-
Posts
6620 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by majowa
-
Cieszę się że Rudy jedzie :)
-
No tak. Ludzie często nie akceptują swojej niepełnosprawności i ciężko sie do niej przystosowuja, zwierzęta czasem po prostu przechodza nad nia do porządku dziennego. Ale ludzie przenoszą wszystko na zwierzęta
-
Ja niestety Misia nie wcisne do siebie do mieszkania w bloku z lokatorami już. Dziadkowie moi są już niedołężni i sami maja dwa psy staruszki, więc tu by się pewnie konflikt interesów pojawił między psami. Pytam po znajomych, którzy maja podwórka, bo myslę że na własnych włościach byłby najszczęśliwszy.
-
Jaka bieda Taka spokojniutka, mogłaby byc przekochanym psiakiem dla kogoś Aż dziw bierze że nikt się na nią nie rzuca.
-
Na zaproszenie Piękny jest, bardzo mi przypomina ukochanego psa moich dziadków z czasów gdy byłam mała. Trzymam mocno kciuki i pytam znajomych niedogomaniowych
-
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
majowa replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Cioteczka majowa bije się w piersi, że tak Kazia zaniedbała, dawno nie zaglądała. Ale niespodziewajka, tyle dobrych wieści, tyle radości. A niektórzy najchętniej Kaziowi nie daliby szans :chainsaw: I muszę przyznać że mimo tylu ran i problemów z jakimi nadal walczy jest cudny i piękny -
Misiu - młody, niewidomy -wrócił do Poznania. Wreszcie w swoim DOMU!
majowa replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Zwierzaki w ogóle świetnie sobie radzą z niepełnosprawnością i szybko się dostosowują do nowych sytuacji jakby się nic zmieniło. Widziałam jak to jest z niewidomymi końmi. Trzeba tylko uważać zeby samemu nie stać się przeszkodą bo to tylko krok od zdeptania. Znajomi mieli psiaka bez łapy, uwielbiał biegać, wyprzedzał w pędzie zdrowe psy tzn takie czterołapne Strasznie się cieszę, że u Misia tak szybko wszystko się zmienia na lepsze Eh jeszcze żeby się domek znalazł -
Misiu - młody, niewidomy -wrócił do Poznania. Wreszcie w swoim DOMU!
majowa replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
To taka ironia losu, szczęście w nieszczęściu i zgadzam się i irlandzkie, że inaczej nikt by Misia nie zauważył, a tu nie dość, że tyle dobra otrzymał i miłośći, to jeszcze przyciąga na dogo, czego jestem przykładem :lol: -
Mishka - skatowany, poraniony szczeniak - już we własnym domu.
majowa replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
zazia_kuzik zdjęcia fantów doszły do Ciebie? Czasem moja pocztę inne traktują jak spam. Jak doszły będę pstrykać kolejne ;) -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
majowa replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Na szczęście nie posiadam FB. Sama decyzja o eutanazji psa, kota czy innego stworzenia to nieopisany ciężar, ale wątpię czy ktoś z osób zajmujących się Kaziem wybrałby bezsensowna walkę, i powiększanie jego cierpienia. Leczycie go, ratujecie, bo widzicie w tym sens. Ja wierze, że osoby, które mają dobry kontakt i doświadczenie ze zwierzętami maja instynkt, który podpowie jeśli nadejdzie TEN moment. Słuchajcie siebie. A już hasło o tym że karma droga mnie rozbawiło. Ja mam szynszyle, niby nic takiego, takie myszy przerośnięte, jedno zdechnie kupi się nowe (tak usłyszałam od kogoś z rodziny męża) ale maja najlepsza karmę. Nie dlatego że jestem snobka i kupuje najdroższe. Wiem jak powinny jeść, co dostawać i troszczę się żeby im nie zaszkodziły tanie karmy wysokotłuszczowe, żeby jak najdłużej ze mną zostały. Na żadne z tych komentarzy nie odpowiadajcie, co kogo obchodzi ile i co dajecie, bo niby co taki bezdomny psiak w potrzebie nie jest wart pieniędzy wydanych. Bo co bo gorszy. To jest właśnie przedmiotowe podejście do zwierząt -
Misiu - młody, niewidomy -wrócił do Poznania. Wreszcie w swoim DOMU!
majowa replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
No grunt to wyobraźnia w zabawie, to najważniejsze i widać Misiu ma pod dostatkiem :lol: -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
majowa replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Bieda za biedą jakieś nagromadzenie psich nieszczęść i bestialstwa ludzkiego. Dobrze, że Kaziutek wraca i mam nadzieję że uda się opanować infekcje, że tam coś gorszego nie wejdzie tfu tfu -
Misiu - młody, niewidomy -wrócił do Poznania. Wreszcie w swoim DOMU!
majowa replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
oj zagląda, zagląda Ja pytam znajomych i trochę ich zadręczam, jak nie Misiem to inną bieda potrzebującą domku i ciepła. Trochę zaczynają uciekać na mój widok. Brałabym sama pod uwagę danie Misiowi domku gdyby nie to ze zamknięte blokowisko, masę schodów, dzieci z mało rozgarniętymi rodzicami, samochody i zero łąki dookoła. Do tego maleńkie mieszkanko z dwoma dość wrednymi lokatorami. -
Mishka - skatowany, poraniony szczeniak - już we własnym domu.
majowa replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Będzie z niej cudny, kochany, puchaty, słodki "potwór" -
Misiu - młody, niewidomy -wrócił do Poznania. Wreszcie w swoim DOMU!
majowa replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Dzień dobry Misiu Pysiu -
Mishka - skatowany, poraniony szczeniak - już we własnym domu.
majowa replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Oj i przytulamy do serducha na dobranoc, żeby się dobrze spokojnie spało -
Mishka - skatowany, poraniony szczeniak - już we własnym domu.
majowa replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za ciepłe przyjęcie:) Mishka jest warta każdej aktywności na forum. To ona pokazuje jak bardzo chce żyć i warto zrobić w tym celu wszystko. A pieniądze rzecz nabyta:) Grozono mi że dogomania uzależnia ;) Myślę, że to miłość do zwierząt i to co od nich w zamian otrzymujemy uzależnia. I nie ma znaczenia jakiego futrzaka kochamy. Mam dwie znajdy szynszylowe, które łaskawie pozwalają mi mieszkać w moim własnym mieszkaniu i totalnie je opanowały. Mam też i wirtualnych podopiecznych Mundzia i Herka (konia rasy wielkopolskiej). Kiedyś na pewno mój dom będzie pełen różnych zwierząt, bo nie wyobrażam sobie życia bez tego cudnego narkotyku. -
Mishka - skatowany, poraniony szczeniak - już we własnym domu.
majowa replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Witam Właśnie dokonałam swojej rejestracji na portalu i mam nadzieję, że Wszyscy mi wybaczą że tu jestem choć nie posiadam psiaka. Choć poniekąd wspieram wirtualnie kawalątek Mundzia. Za to teraz na kolanach razem ze mną Mishke ogląda moja Maleńka, mój szynszyli zbój rozbój i dokłada się do cieplutkich życzeń powrotu do zdrowia. Od dłuższego czasu zaglądam do Misia i od dziś do Mishki. Taka bieda i takie cierpienie, że już mi nie wystarczyło czytanie. Dawno sie tak nie poryczałam jak przy zdjęciach jej RTG. Od dziś będę mogła włączyć się w bazarki i jakakolwiek pomoc jaka będę mogła zaoferować z odległości kilkuset kilometrów bo spod Krakowa.