Jump to content
Dogomania

majowa

Members
  • Posts

    6620
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majowa

  1. Super Kraków fajne psie miasto. Mam wrażenie, że tu psom dobrze. Teraz macie transport rozumiem? Gdyby na przyszłość jakiegoś gałgana słodkiego trzeba było przewieźć pokonujemy ta trasę z mężem dwa razy w miesiącu, czasem częściej.
  2. Trzymam kciuki, będzie dobrze, musi być
  3. Zapadła mi w serce piekna pani, jutro mąż popyta w pracy, ja też. Co prawda to Kraków ale..
  4. Ja posiadam swojego konika wirtualnego ;) zawsze moge do niego pojechać i sie wyprzytulać na zapas, ale to nie to samo
  5. podejrzewam, że to jest przyczyna dlaczego mój mąż dostaje nerwicy jak mówie o domu Miałabym STADO czterołapnych i jakiegoś czterokopytnego tez bym wcisnęła
  6. po raz kolejny płakać mi się chce Psiak cudny, wymaga tylko pracy i miłości Czemu ja nie mam domu, albo chociaż mieszkania z większym metrażem ehhhhh Mogę suni zaoferować miejsce na moim kolejnym bazarku jeśli będziecie zbierać na DT
  7. Eh ja znam niestety świętokrzyskie rozmawiałam nawet z wujkiem, który opiekuje się moja babcią po udarze. Babcia sprawna, wszystko koło siebie zrobi, tyle że trochę wycofana, trochę pamięć nie ta, przydałby się jej taki towarzysz, troche by ją aktywował. do tego dom, ogród i mentalność niby człowieka wykształconego Po chwili zastanowienia sama odrzuciłam moją rodzinkę z grona choćby pretendujących do adopcji
  8. oj ja tez bym się chciała tak w łóżeczku wyciagnąć Mishka ma najlepsiejsza Pańcię pod słońcem
  9. [quote name='eloonia']Dodałam kilka zdjęć, bo nie wszyscy mają konto na fejsie :mad: np. ja nie mam :eviltong:[/QUOTE] Oj strasznie się cieszę, bo ja tez nie mam, a oglądanie takiego szczęśliwego psiaka to czysta przyjemność
  10. Tez mocno trzymam kciuki
  11. Myślę, że ona potrafi każdego oczarować ale coś pusto u ślicznotki
  12. Trzymam kciuki, żeby zdrowiutki wrócił do domku
  13. z mojej strony 20 zł stałych deklaracji Po 20-stym dodatkowo mogę zakupić dla niego wskazany lek, tylko błagam o nazwę bo tu jestem totalną ignorantką
  14. Kochane, jak juz będziecie dokładnie wiedziały co i jak z Sako po wizycie u weta, ja pomogę finansowo. Mogę kupić leki, ważne żeby było dokładnie wiadomo jakie i co potrzebuje.
  15. Strasznie kochany ja mam ogromną słabość do takich przystojniaków Czy wiadomo czy to dysplazja czy przyplątało się coś jeszcze? Może oprócz artroflexu potrzeba czegoś jeszcze? Na ile starczy ten który obecnie zasponsorowała winter7? Wybaczcie te pytania, ale jak widac na załaczonym obrazku nie jestem dobrze zorientowana ;)
  16. taka zmęczona wszystkim i cudna, eh kolejny psiak
  17. Nie mówię już o konkretnym przypadku, absolutnie nie chce się wypowiadać jak jest z Koniczynką, bo nie wiem. Tu coś może powiedzieć tylko Zuzka2. Masz racje To się zawsze okazuje, jak już dom jest zaklepany itd ja nie wiem z czego to wynika, czy z samotności czy z choroby bo przecież jest takie natręctwo zbierania futrzaków. Ostatnio widziała w tv gościa, który nie chciał oddać zagłodzonych koni bo one u niego mają "jak u Pana Boga za piecem" no i znamy sprawy np 40sci psów w jednym domu. Ja ma nadzieje, że jej tam będzie dobrze i tyle.
  18. Myslę, że nie do końca zawsze chodzi o pieniadze tak jak mówi Isadora7. Czasem to nieumiejętność rozstania sie z podopiecznym, a czasem totalny brak zaufania do obcych. Ja wiem, że nie zawsze wymagaja takich lux warunków. To nam sie tak wydaje, że tu do bloku to nie a tam są np dzieci. Owszem czasem trzeba lux ale to chyba nieliczne wypadki. Nasze nie maja cudów niewidów ale to co najważniejsze jest, duże klatki bo czasem trzeba jejmoscina puchatą d.. zamknąć na trochę, dobra karma bo toto delikatne żywieniowo i duzo miłości i chyba im dobrze bo mimo, że to mało przytulańskie bestie, siadują na kolanach, przychodzą na wołanie i na miziaki czyli drapanie pod brodą i za uszami. Maleństwo gdyby mogło spałoby w nogach u mojego męża Będę trzymała kciuki za Koniczynkę, żeby jej zawsze było dobrze i niczego nie brakło. Żeby się jej dobrze działo z tego psiego punktu widzenia ;)
  19. Niestety tez to znam od strony innych futrzaków Mam dwie adoptowane szynszylice, ale zanim przyjechała do mnie Malutka czyli druga znajdka długo prowadziłam pertraktacje o jedna biedę bez łapki, która siedziała u opiekunki w klatce bo w domu były inne zwierzaki w tym kot A zaczęło sie tak pieknie, że Pani sie cieszy, ze znalazł się ktos kto podaje dobrą karmę, kto juz ma jednego bo one towarzyskie. Stanęło na tym, że moje małe mieszkanie jest za małe dla szynszyla a ja jestem za młoda (haha) i na pewno chce wziąć dla małych dzieci, których nie posiadam.Nieważne, że za to u mnie potwory kicają sobie wolno, nie mam innych futer, mam doświadczenie z nimi (pani nie bo z natury ratuje króliki), mam pracę nie zabraknie mi na nie kasy, nie chcę ich rozmnażać więc chciałam wziąć samiczke do mojej. Pani napisała, że do "takich" warunków mogę sobie kupić takiego ze sklepu, tam nie pytają czy go przerobię na futerko Zrobiło mi się przykro, wściekłam się a potem poryczałam i to była moja ostatnia rozmowa Rozmawialismy z mężem o Koniczynce, ale w naszym wypadku nieodpowiedzialne byłoby narażać naszych na stres i Koniczynki na dzielenie małego mieszkania z bandą zbójów
  20. Kochani Dała znać mojej przyjaciółce ze Skarżyska, to moje rodzinne miasto Ona marzy o biszkopcie tylko sie boi mieć psa bo dużo pracuje Nie wiem jaki będzie odzew, no i ona mieszkanie ma, a nie dom z ogrodem niestety
×
×
  • Create New...