-
Posts
7079 -
Joined
-
Days Won
2
Everything posted by Patmol
-
no ludzie myślą, że jak owczarek -to sam z siebie będzie jednocześnie wyszkolony, obronny i prorodzinny a potem dobiegają do nas takie owczarki na spaceracch, ludzia nie widać -tylko sam taki cielak przygalopowywuje dobrze, że moja suka jest inteligentna, chociaz nieduża -przywita się grzecznie, nie okaże strachu, zrobi trzy okrążenia, warknie jak owczarek za dużo sobie pozwala
-
przecież on ładniejszy od owczarka owczarki niemieckie, są ostatnio, mam wrażenie , przereklamowane ciągle ktoś chce owczarka niemieckiego ja spotykam owczarki na spacerach z moimi psami, i gdybym miała wybierać -zdecydowanie bym wolała Uszaka
-
ja tez mam dwa pokoje ale wcale nie mam przedpokoju od razu jest taka jakby korytarzowo-kuchnia (nie odliczając skosów i strychu,który jest na tym samym poziomie, -to jest jakieś 84 metry2) tak zażartowałam z tym loftem loft to mieszkanie przerobione ze strychu, albo z dawnych pomieszczeń poprzemysłowych z belkami, skosami, ale ogromne i często luksusowe z pięknym widokiem na miasto-często no moje jest ze strychu ma belki i skosy -więc taki jakby lofcik
-
ale mój strych to nie jest szczególnie duży właśnie i nie ja go przerabiałam, tylko ktoś kto to robił z wielkimi chęciami może, ale bez większych pieniędzy chyba więc niektóre rozwiązania są jakie są na początek wymieniliśmy junkersy -bo ogień buchał na całe mieszkanie przy włączaniu i rury pod wanną, bo przy kąpieli zalewało sąsiadów i zabiliśmy gwoździami niektóre okna -żeby nie wypadły przy otwieraniu -teraz już są wymienione na pewno byś wolała swoje mieszkanko gdybyś miała wybór a nad nami jest jeszcze jeden strych, ogromny, taki ogólnospołeczny -czyli wszystkich z kamienicy z prawnego punktu widzenia adaptacja strychu takiego wspólnego-to dość skomplikowana sprawa; poczytałam sobie porządnie
-
no :diabloti: ale nie wiem czy to powód do radości całe moje mieszkanie (no, większość) jest przerobione prawdopodobnie ze strychu (mam malutki loft :evil_lol:) ta część mieszkalna jest z grubsza przyzwoita i ma ogrzewanie i takie tam a zostało jeszcze ok 20 m2 do przerobienia - i tam nie ocieplenia ani ogrzewania i dobrze się śpi/ latem wyśmienicie, bo chłodno i dlatego mam w mieszkaniu skosy [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/508/dscf1014h.jpg/"][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/5976/dscf1014h.jpg[/IMG][/URL] i belki [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/828/dscf0531v.jpg/"][IMG]http://img828.imageshack.us/img828/2127/dscf0531v.jpg[/IMG][/URL]
-
ale ma uszyska
-
ja nie tęsknię za śniegiem nie lubię zimy - jest ciemno, bardzo zimno i ciężko się chodzi w góry powinno się brac narty biegowe albo rakiety - a ja nie mam:oops: tam gdzie najbardziej lubię spać czyli na strychu -temperatura spada do 0 i poniżej i muszę się przenosić ze spaniem do mieszkania pranie zamarza [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/809/dscf2640p.jpg/][IMG]http://img809.imageshack.us/img809/9454/dscf2640p.jpg[/IMG][/URL]
-
to masz porządne pieski -bardzo do Caillou dałoby się wózek przyczepić albo sanki -bo ona idzie do przodu równo, bez zygzaków i jak się ją zachęci to ładnie, bez wstrząsów ciągnie (np mnie pod górę -nie muszę się już niczego innego przytrzymywać) zimą żałowałam, że nie mam sanek bo z górki ona biegła po śniegu, a ja się zapadałam prawie po pas gdyby się położyć na sankach -to byśmy miały podobne tempo [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/59/dscf2717m.jpg/][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/9779/dscf2717m.jpg[/IMG][/URL] tutaj jest na lince treningowej -25 metrów bałam się ja spuścić, bo się zakopywała w sniegu, a chciałam żeby trochę pobiegała [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/403/dscf2707ao.jpg/][IMG]http://img403.imageshack.us/img403/9697/dscf2707ao.jpg[/IMG][/URL]
-
jeśli jest taka krótka smycz to ona nie może się rozpędzić i idzie rozsądnie, ciągnie z umiarem i można jej zwrócić uwagę, jesli jest zejście w dół, takie że przy pociągnięciu można zjechać-mówię do niej [I]stój [/I]i ona się zatrzymuje-najpierw schodze kawałek ja, a ona czeka aż jej powiem, że już może iść i wtedy ona wie, że jak smycz jest odrobinę luźna -to jest dobrze [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/196/img0248kad.jpg/][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/3842/img0248kad.jpg[/IMG][/URL] a jak naciągnięta -to ja zaraz będę zgłaszać pretensje i sama się stara to korygować
-
to tak jak ja trzymam przeważnie na smyczy Caillou ale w górach to ona najchętniej by biegła czy to pod górę czy w dół czy po sniegu czy po błocie szybciej, szybciej, szybciej [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/72/img0229fw.jpg/"][IMG]http://img72.imageshack.us/img72/7755/img0229fw.jpg[/IMG][/URL] więc gdyby biegła przede mną na wyciągniętej flexi -to bym sobie nogi połamała, szczególnie gdyby było ostro w dół no i po kamieniach więc najbezpieczniejsza jest smycz taka ok metr, półtora metra Caillou idzie dokładnie z przodu przede mną muszę sobie kupić pas biodrowy i ją zaczepiać
-
nie kiedyś używałam -takiej 7 metrowej ale wygodniejsza jest dla mnie taka zwykła smycz, bo wtedy pies ma szanse iść na luźnej smyczy no i łatwiej się trzyma, szczególnie przy robieniu zdjęć - flexi nie ma jak przytrzymać Same Głazy Krasnoludków czyli skałki gorzeszowskie to zajmują mały obszar jakieś 1,2 km na 200 metrów czyli to wycieczka na jeden dzień ale okolice tam sa podobno(bo nie byłam ) bardzo ładne i na te kilka następnych dni tez byłoby co zwiedzać
-
fajnych to interesujące plany na weekend my pewnie wyskoczymy na jakąś wycieczkę korzystając z tego, że jeszcze dzień długi dość [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/3/img1064fc.jpg/][IMG]http://img3.imageshack.us/img3/7878/img1064fc.jpg[/IMG][/URL] tyle miejsc kuszących bliżej i dalej -to aż szkoda nie pojechać [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/269/img1326to.jpg/][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/8288/img1326to.jpg[/IMG][/URL] pewnie pojedziemy zobaczyć Głazy Krasnoludków ( [url]http://www.google.pl/search?q=g%C5%82azy+krasnoludk%C3%B3w&hl=pl&client=firefox-a&hs=Zi0&rls=org.mozilla:pl:official&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=wlBAUI6sEcuN4gTLuoHAAQ&ved=0CCUQsAQ&biw=1496&bih=615[/url]) ale i Wąwóz Siedmicki mnie kusi (tam są salamandry i podobno nawet muflony [url]http://www.google.pl/search?q=W%C4%85w%C3%B3z+Siedmicki&hl=pl&client=firefox-a&hs=m4f&rls=org.mozilla:pl:official&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=IFFAUNDuMaX_4QTwiIDQDw&ved=0CCcQsAQ&biw=1496&bih=615[/url]) i Góry Suche [url]http://www.google.pl/search?q=G%C3%B3ry+Suche&hl=pl&client=firefox-a&hs=NQL&rls=org.mozilla:pl:official&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=WFFAULeYC-eA4gSb64CwBA&ved=0CCwQsAQ&biw=1496&bih=615[/url]
-
u nas sąsiedzi nie mają pretensji o szczekanie [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/821/img1040g.jpg/"][IMG]http://img821.imageshack.us/img821/5767/img1040g.jpg[/IMG][/URL] jakie plany na weekend?
-
Nika , wrocławianka z konińskiego schroniska za Tęczowym Mostem
Patmol replied to NikaEla's topic in Już w nowym domu
nie wyskoczycie jesienią w góry? -
no to czekam na szczegóły na pw
-
fajny taki pies ja bym chętnie w wolny dzień dłużej pospała, ale psy już o 5.45 się martwią czy mnie się czasmi cos nie stało no, bo dlaczego jeszcze nie wstałam i nawet jak drzwi zamknę -to szczekają pod drzwiami i koty się martwią:mad: więc ja też wcześnie wstaję :mad:w weekendy ale nie mogę iść wcześnie spaćwieczorem, bo dzieci mają wakacje i Młody jeszcze chce coś zjeść i jeszcze pogadać i jeszcze coś narysować i koniecznie w łóżku poczytać a potem jeszcze ze Sweetie na siku a jak wrócę to coś się jeszcze Młodemu przypomniało :mad: a potem TŻ:angryy: i tak w kóło
-
o 4 -ho, ho, ho moje padają (chociaz nie chodzę na tak długie spacery) i czasem nie chce mi sie już Sweetie wyciągać ok. 22 na siku bo jak biorę Sweetie -to Caillou tez chce iść ze mną i robi się cała wyprawa więc czasem sobie odpuszczam i jak rano wstaję przed 6 -już czeka na mnie niespodzianka od Sweetie
-
a gdzie chodzisz na treningi? są od podstaw? mogłabym tez spróbować?
-
no to jesteś w lepszej sytuacji-nie musisz kupować domu z ogrodem Caillou wytrzymuje bez problemu 12 godzin i więcej -jak jesteśmy w górach i wracamy np zimą o zmroku czyli ok 16, padnięci całkiem do schroniska to ani mnie ani jej nie chce się już wieczorem wychodzić w śnieg a rano trzeba czekać do 8 albo 9 żeby ktoś z łopatą odwalił śnieg i dało się drzwi wejściowe otworzyć nigdy nie był to dla Caillou problem ale Sweetie -jak nie wyjdzie wieczorem przed snem -rano o 5 już jest mokra niespodzianka i w ciągu dnia tez tak optymalnie powinna co 6 godzin wyjść
-
do Lublina to, przyznam, tak mi trochę nie po drodze, bo staram się raczej jeździć gdzieś w kierunku gór -jeśli jadę teraz planuje w wolny jakiś dzień pojechać obejrzeć Głazy Krasnoludków i wezmę oczywiście psy gdybyś była w Legnicy -możemy się oczywiście umówić na spacer ja najchętniej chodzę nad Kaczawę na wały (nie wiem czy znasz Legnicę) rzeka jest w miarę czysta i płytka -psy się mogą pochlapać w parku nie wolno psów spuszczać (mandat jak spotkasz straż miejską -więc ja nie spuszczam) w Legnicy spotykam dużo przyjacielskich psów, które chętnie się bawią z moimi
-
czyli w przypadku szpitala i takich tam tez byś pewnie miała problem Caillou wyjdzie z moim TŻ czy z Młodą, ale nie zawsze -tylko jak ma ochotę wyjść wymyśliłam, że rozwiązaniem byłoby kupić domek z ogrodem za miastem wtedy mogłaby nie chodzić na spacery te kilka dni jak mnie nie ma, a jednocześnie spędzałaby czas na dworze a jakbyś Misi nie wyniosła -wytrzymałaby do rana?
-
może to tylko to a Twoje psy pójdą z twoim TŻ same na spacer? i grzecznie się wyhasają i grzecznie wrócą?
-
witam się i ja [url=http://smayliki.ru/smilie-915252423.html][img]http://s16.rimg.info/6a1a28a99fdadff549f4aae3a0bf5a37.gif[/img][/url]
-
:diabloti:może i tak witam się serdecznie ja jestem i tutaj i tam -Patmol -od mojego czarnego kota Jasza -ja zaczęłam wnikać, bo nie jestem doświadczonym psiarzem ani trochę i o ile Sweetie jest prosta do zrozumienia to Caillou ma naprawdę zadziwiający sposób bycia - i trzeba się natrudzić, żeby trafić do jej świata edit martwię się co zrobię w razie konieczności pobytu w szpitalu (nie wiem czy nie będę musiała iść na kilka dni jesienią)czy wyjazdu nie dlatego, że nie ma komu zostać z Caillou i karmić ją i wychodzić i głaskać ale dlatego że to naprawdę skomplikowany, bardzo inteligentny i bardzo uparty pies, który uznaje że ja rządzę i owszem a innych bardzo lubi, naprawdę, ale nie wiem czy na tyle żeby dać się wyciągnąć na spacer albo przyjść do jedzenia
-
no, border inteligentny, bardzo bystry, pracoholik, bardzo aktywny, lubi dużo wysiłku intelektualnego chętnie się uczy, bardzo lubi wszelkie sporty same pozytywy (a ja czytam czasami o łajkach, bo Caillou i z wyglądu i z charakteru i nawet z tych swoich skoków na zdobycz przypomina łajkę zachodniosyberyjską; a ogon to po prostu ma jak typowa łajka -taki rogal na plecach i wszędzie pisze, że to pies który kocha wolność i przestrzeń, hałaśliwy i nieprzekupny, uparty,nie nadaje się do miasta, absolutnie nie nadaje się do bloku i na psa rodzinnego,bardzo trudny, tylko dla doświadczonego psiarza i zawsze sie pocieszam, że może Caillou tylko tak mi się wydaje podobna do Łajki w końcu nawet łapę się nauczyła podawać i przychodzi jak ją wołam