-
Posts
13833 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lili8522
-
Dziękujemy ! :) Pinczerka podeśle numer konta :)
-
Zastanawiamy się nad skorzystaniem z usług Jamora który profesjonalnie wyłapuje psy. Obawiam się, że same sobie nie poradzimy :( tym bardziej że nie ma nikogo nie miejscu :( Fifi jest bardzo zmęczona, wczoraj co rusz się kładła niestety strach jest silniejszy i ciągle ucieka... Tylko wtedy Fifi będzie w finansowych tarapatach :( i znów będziemy musiały prosić Cioteczki o pomoc :(
-
Zachowania niedoszłych właścicieli nie będziemy komentować ani nie chcemy mieć z nimi już nic wspólnego. Wcale się nie dziwię, że Fifi stamtąd uciekła. Wczoraj przez przypadek wyszły inne fakty po których włos na głowie się zjeżył a mianowicie to że Fifi uciekła w dzień w który przyjechała (wieczorem) poza tym była zamknięta w piwnicy i tam miała swoje legowisko. No i nade wszystko "Przecież nikt nie uprzedzał, że ona ucieka". Ludzie już wiszą na Czarnych Kwiatkach także ostrzegajcie ludzi bo na pewno będą szukać nowego psa. Pani z Raciborskiego TOZU która była na wizycie przed adopcyjnej mocno pokoloryzowała domek i otoczenie... Porażka... Tak samo jak wczoraj wypięły się na Nas mimo próśb żeby przyjechały i pomogły złapać Fifi. I jak teraz komukolwiek ufać? Dodam też, że w okolicy nie wisiał ŻADEN plakat....
-
Wczoraj dziewczyny z Katowic pojechały wieszać plakaty w okolicach gdzie zaginęła, kiedy już się miały stamtąd zbierać... Zobaczyły FIFI !!! Więc stwierdziliśmy - jedziemy ! Pojechało 6 osób z Bielska w tym Kasia u której była Fifi i miałyśmy nadzieję, że podejdzie... Nim dojechałyśmy dziewczyny widziały ją jeszcze kilka razy ale niestety nie dała do siebie podejść a byle co ją płoszyło np. ptak, przechodzący człowiek... Niestety po przyjechaniu na miejsce Fifi jak kamień w wodę ani razu jej nie dojrzeliśmy :( Jest bardzo blisko domu z którego uciekła i tam krąży...Ehh...
-
Udało się zorganizować wizytę po adopcyjną dla Sabinki ?
-
To ja się niekulturalnie wbiję w dialog i pokażę ;) Tak wygląda:
-
Nagroda owszem może i by ludzi bardziej zmobilizowała ale tutaj jest obawa że zaczną ją łapać a ona ze strachu będzie uciekać jeszcze dalej i dalej w stresie... :( Patowa sytuacja... A najgorsze jest to, że nie ma kto Nam pomóc w działaniach bezpośrednio na miejscu... :( Poruszyłyśmy internet ale z słabym efektem :(