Jump to content
Dogomania

Lili8522

Members
  • Posts

    13833
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lili8522

  1. Czasami jak muszę założyć wątek to myślę co napisać i myślę i nic mi nie przychodzi do głowy... Tak jest w tym przypadku... Opiekunowie tego cudnego psiaka wyjechali za granicę... Pies od jakiegoś czasu wisi na lince pod domem, bez schronienia, bez budy, z michą suchej karmy, sam, samotny... Pies do zabrania na JUŻ... a jak zwykle nie ma miejsca, nie ma pieniędzy :( Ale jak tutaj odmówić? Szukamy mu jakiegoś miejsca, zbieramy deklaracje na hotelik, bardzo prosimy o pomoc on nie może tam zostać sam ani trafić za kraty schroniska i płacić za błędy ludzi... :( Pies jest mega przyjazny, lgnie do ludzi i innych psów, nie zasłużył na taki los... Wstawiam stare zdjęcia które udało się zdobyć:
  2. Ewa MY JEDZIEMY w sobotę popołudniu i tutaj nie ma żadnych zmian.
  3. Kopiuje to co napisałam na FB... Może tutaj ktoś się znajdzie do pomocy... Bo inaczej leżymy... "Plan na ten tydzień wygląda następująco... Potrzebujemy jak NAJWIĘCEJ osób które pomogą plakatować okolice w której Fifi jest i była widywana, okolica jest ogromna a plakatów musi być MNÓSTWO żeby ludzie szybko dzwonili... Plakaty mamy, taśmy koszulki też... potrzeba rąk do pomocy i oczu do rozglądania się... My jedziemy do Raciborza: w środę (wyjazd z Bielska po 17), w piątek (po 17), w sobotę (po 13), w niedziele bladym świtem... W każdy z tych dni możemy zabrać 2 osoby z Bielska (HALOOO Bielsko jest tutaj ktoś? Było tyle osób którym podobno zależało na losie Fifi a teraz do pomocy zostały tylko garstka) BARDZO WAŻNE!!! Potrzebujemy kogoś kto będzie plakatował we wtorek (czyli jutro) i w czwartek... Oraz osób które będą w weekend szukać jej, rozwieszać, plakaty razem z Nami itd. IM WIĘCEJ TYM LEPIEJ ! Kto może pomóc? Jak się nie zmobilizujemy to nigdy się nie uda... To tylko kilka godzin które przyczyni się do odnalezienia i złapania Fifi.... No więc, kto da radę? Kto pomoże?"
  4. Chętnie kupię ciuszki dla dziewczynki od 0 do 6 miesięcy :)
  5. Swoją drogą Fifolfinka spaceruje właśnie uliczkami Raciborza... Bardzo blisko miejsca gdzie była wczoraj ok. 22 Jedna dziewczyna próbowała za nią iść ale bardzo szybko się ulotniła... Uhhh - cwaniara...
  6. No i wszystko jasne ! Dziękujemy za sprostowanie :)
  7. Nie wiem czy Fifi da się nabrać na klatkę, inna sprawa, że nie mamy skąd takiej wziąć. Tak jak Jamor pisał, siatka ma pomóc w złapaniu jej, tym bardziej jak będzie przy jakimś bloku, bądź ogrodzeniu. siatka ma 6 metrów, można ją rozciągnąć a Fifi próbując uciec się w nią zapląta. Innego złapania jej sobie nie wyobrażam... Ostatnio też została złapana w siatkę tylko innego typu.
  8. Nie da się śledzić Fifi, nie płosząc jej - ją płoszy byle co... ptak, wiatr, pies, samochód pół biedy gdyby trzeba ją śledzić 10 minut ale my tam mamy 1,5 godziny i nie wierze, żeby komukolwiek ze "zwykłych" ludzi chciało by się za nią biegać po krzakach, polach i różnych innych zakamarkach. Żadnym psiarzom z Raciborza też nie chce się doopy ruszyć i to przykre... W Katowicach śledziło ją 7 osób a tak potrafiła zniknąć z pola widzenia... to mówi samo przez siebie... Ktoś orientuje się gdzie można kupić tanio siatkę o której pisał Jamor?
  9. Na razie planujemy akcje plakatowania w przyszłym tygodniu i może w przyszły weekend uda się tam pobyć na dłużej... Może będzie więcej sygnałów? Mamy zamiar w między czasie kupić siatkę o której pisał Jamor... I to chyba tyle jeśli chodzi o kolejne działania... :(
  10. Ludzie ciągle dzwonią i mówią, że ją widzieli :) Jakby każdy chciał za to nagrodę to byśmy się nie wypłaciły :) Swoją drogą własnie miałyśmy telefony, że była widziana dziś i wczoraj 2 km od tego osiedla na którym leżała... Boże to jakieś fatum....
  11. Kopiuje wypowiedź Jamora z FB: " Byłem i kupa. . Nie ma suni. wyjazd wtorek 20.00. dojazd sroda 0.30. Obleciałem bloki uliczek zamoyskiego i sasiednie. uliczki to szumnie nazwane, bo wszystkie w jakby w jednym podwórku. zero. 2,00 przestawiłem auto na druga strone ulicy aby nie blokować parkingu i nie przeszkadzać. W kime. ok 4.00 burza i huragan. Tam gdzie wczesniej stałłem przewrociło sie drzewo. Mysle-dobry znak, na szczescie. Przestalo lac 5,30 wiec rozpoczecie peteracji. Rower pod dujpe i heja. I tak heja do prawie 20.00 . Zrobiłem ok 80 km na rowerze, oblazłęm wszystkie dzury, podrywałem wsztstkie panie z pieskami. Ludzie widzieli waszą sunie ostatni raz w niedziele. tu i tam w rtej. zamoyskiegi , na drugiej stronie ulicy itd. od tego dnia zero. Z opisu wynika, ze nie chciała przyjmować ani woda ani pokarmu, dawała sie zblizyc na 1 m. Miejmy nadzieje ze to nie wina kleszcza,, jest podobno zabezpieczona. Ja osobiście pierwszy raz byłem na takiej robocie gdzie nie spotkałem zadnego bezdomnego psa-szok. Nie ma tam zadnych porzucinych psów ? w terenie na sciezkach juz w polach- ani jednego sladu psa czy lisa. same bazanty i zające. . Nie uwierzył bym jakbym sam nie zobaczył. . Sp;rawdziłem tez rowy od początku cegielnianej do konca baguminskiej jak tez wszystkie boczne uliczki, czy czasem jakiś samochód jej nie zabił i nie lezy. W sumie bym sie zdziwił jakby lezała zdechła, bo miasteczko bardzo czyste, ludzie od 6.00 sprzatają. MOże to akurat po wichurze tak sie działo bo kupa połapamych i powyrywanych drzew, ale naprawde pochwalić - nie ma smieci.. N ie przyjazne krawęzniki. Przeleciałem przez kierownice i mam pamiatke-fioletowy nadgastek i kolano. Wnioski - albo sunia jest chora albo zmieniła miejsce lub siedzi gdzies na działkach. Tam nie ma mozliwośći technicznie wszystkiego sprawdzić. Teren od torów , działki, boczne uliczki- pieknie opakatowny. Brak jeszcsze plakatów na osiedlach bloków. Jesli ponownie by sie pokazała na osiedlach - musicie zainwestować w siatkę, 5-6 mx 2,5m, moze byc taka jaka wykorzyywana jest do zabezpieczen boisk, sznurkowa, zielona , oczka jakies 8cm. Zagrodzic jej wneke balkonową , niech uderzy w siatkę, nie trzymac na sztywno, jak tylko uderzy puscić aby psina sie splątała.. To tyle"
  12. W gazecie jak najbardziej, myślę że będziemy się starać o ogłoszenie. Ale niestety niektórzy ludzie dla nagrody są w stanie zrobić wszystko i ja osobiście mam wizję ludzi biegających za Fifi co kompletnie nic nie da poza stresem dla niej i tym, że może się przemieszczać :( Z tego co mówią ludzie którzy Fifi widzieli to nie jest w zbyt dobrej kondycji :( nawet w upały nie chciała podejść do miski z wodą postawionej w odpowiedniej odległości od niej żeby jej nie spłoszyć :( Strach pomyśleć gdzie się podziewa po tej burzy...
  13. Przychodzę z niezbyt dobrymi wiadomościami... We wtorek miałyśmy jeszcze sygnały że Fifi była widziana na osiedu (w poniedziałek), leżała pod blokami, było to nawet kilka razy... Wedle życzenia Jamora nie pisałyśmy na wątku kiedy przyjedzie aby podjąć znalezienia i łapania Fifi... Sygnały z poniedziałku wydawały się w 100% pewne więc zebrał się i w drogę... z tym, że Fifi znów zniknęła... Jamor przyjechał z wtorku na środę cholerny pech chciał, że wtedy rozpętała się ta straszna burza, zmyła wszystkie ślady z Raciborza zrobiła pobojowisko, non stop jeździła straż i karetki to fatalne warunki do tego aby Fifi się pokazała na dodatek całą środę padał deszcz... Jak na złość NIKT nie zadzwonił, że widział Fifi :( On pytał ludzi i rzeczywiście kręciła się tam od kilku dni, ludzie ją widzieli ale od poniedziałkowego wieczoru ślad znów po niej zniknął... Jamor opuścił Racibórz wczoraj wieczorem :( a Fifi jak nie było tak nie ma... Jesteśmy zasmucone, zrezygnowane... Jamorowi winne za podróż... :( Słów mi brak :( Dziś Kasia z Cioteczką Tiggi od rana plakatują Racibórz... Już nie wiemy co dalej robić :( Ryczeć się chce... :(
  14. Dom Murzynka to bliscy znajomi jego DT, jakiś czas temu odeszła ich sunia a w Muurzynku zakochali się od pierwszego wejrzenia ale było kilka spotkań przed adopcją :) Dom z ogrodem i dwójką dzieci :) On zachowuje się jakby był tam od zawsze :) Zamieszkał oczywiście w Krakowie :)
  15. Na Jamora brakuje Około 150 zł ... "Na styk" .. A później Fifi zostaje bez grosza na utrzymanie :( Ehhh...
  16. Cioteczki kto jest jeszcze w stanie dołożyć coś do Jamora ? Bardzo prosimy... :( :( :(
  17. Planuje przyjazd jest pewny, że jak ją zobaczy to ją złapie... ALE... to ogromny teren... 130 hektarów do penetracji... :( Kopiuje jego wypowiedź z FB... "Przejrzałem te pkt. zrobiłem obrys obszaru do penetracji. Nie jest dobrze. To jakies 130 hektarów. Masakra. Robiłem juz teren 200 h, ale tam były puste pola, oranki a tu widze ciagle jakies zabudowy , ogrodzenia, kukurydza ze konia mozna schować (...)"
  18. Cioteczki dziś rano była widziana w okolicach i 3 dni temu też w okolicach od ucieczki... Także jest !
  19. Ostatnie plakaty wieszały dziewczyny w czwartek... Tiggi ostatnie sygnały były w środę, później w czwartek od tego hycla i to wszystko :( Ogłoszenia w lokalnej gazecie to bardzo dobry pomysł ! Ja wysyłałam im maile ale niestety nie dostałam żadnej odpowiedzi... :(
  20. Nie Cioteczko - niestety :( Telefon też milczy jak zaklęty...
×
×
  • Create New...