.. dokładnie! moja Jasieńka miała robiony! cały dzień przesiedziałam na klinikach ( pierwsze dni po adopcji)i nawet pamiętam ,że musieliśmy chyba czekać ... jakiś czas ,zanim były robione badania( miała całą masę badań! bo też lała jak wąż strażacki) żeby było pewne, bo nie wiadomo ,było co? jakie leki? miała podawane, wcześniej?