Jump to content
Dogomania

Maia

Members
  • Posts

    1268
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maia

  1. Wczoraj kończyłam pracę ok. 22 wracałam do domu i spotkałam je na Kopernika, zawsze w tym samym miejscu tam są. Zawołałam je i przybiegły do mnie szczekając, a jak je zobaczyłam po raz pierwszy to jak je wołałam to one od razu w drugą stronę, czyli poznają mnie i podeszły całkiem blisko. Miałam bardzo mało karmy przy sobie no ale dałam im, kurcze były bardzo głodne, no i pojechałam do domu żeby wziąć więcej jedzenia, wróciłam ale one już gdzieś poszły. W poniedziałek pracuję do 14.20. Boję się że ta sunia bez ogonka chyba już się oszczeniła bo miała duże sutki, ale było ciemno więc może się mylę.
  2. [quote name='yup']Naprawdę myślisz że dałoby się je złapać?? to może jakoś się umówimy i coś wykombinujemy? ja widzę tylko jedno rozwiązanie niestety schronisko. aa najpierw trzeba szczeniaki znaleźć bo pewnie już urodziły... te suczki zmieniły swoje miejsce bytowania. na ulicy octowej mają dużą ocieploną budę z przedsionkiem, w której spędziły całą jesień i zimę. Na wiosnę wyniosły się gdzieś i od tej pory nie widuję ich. Tzn widuję sporadycznie.[/QUOTE] Możemy sie spotkać i opracować plan. Na Produkcyjnej bylo tak ze TE sunie nie podchodzily blizej niz na5 metrow, tylko ze one byly mniejsze,ale karmilam je, potem zaczely jesc mi z reki i w koncu sie udalo . Szkoda ze te psy nie maja swojego jednego miejsca , ale na jedzenie mozna oswoic nawet dzikiego kota,tylko trzeba czasu. Te psy mnie juz poznaja, zawsze mam przy sobie karme i jakje spotykam im daje. Jakby sie znalazlo miejsce gdzie sie chca oszczenic bylo by super i tam bym je oswoila do siebie. Bede sie rozgladala za nimi. Przepraszam za brak polskich znakow w tekscie,
  3. [quote name='yup']oczywiście, to są suki z octowej, bezowa i czarna. Do budy już nie przychodzą, zmieniły miejsce. Gdzie teraz szukać szczeniaków? zaraz się będą szczenić przecież.[/QUOTE] Ja je widuje n ul. Kopernika,Hetmańskiej. Dokarmiam jak spotkam,nawet mnie poznają juz a ta ciemna macha ogonkiem. Mysle ze dalo by sie je zlapac tylko co potem? Łapałam takie dzikie sunie z Produkcyjnej.
  4. Ja gdzieś pisałam już, że te psy spotykam na ul. Kopernika jak jeżdżę do pracy. Na początku września któryś z nich miał cieczkę, bo było ich więcej, teraz został tylko ten bez ogona i ten jasny. Ten ciemny bez ogonka (to chyba sunia) podchodzi całkiem blisko, ten jaśniejszy jest bardzo dziki. [URL="http://www.fmix.pl/zdjecie/2935434/sdc11785"][IMG]http://i2.fmix.pl/fmi233/a136757b001162a44eaa9bda/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fmix.pl/zdjecie/2935437/sdc11822"][IMG]http://i1.fmix.pl/fmi1340/f8ae0ca2001d84864eaa9c29/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fmix.pl/zdjecie/2935433/sdc11991"][IMG]http://i2.fmix.pl/fmi714/45101bf30020cfbe4eaa9bc7/zdjecie.jpg[/IMG][/URL]
  5. Dzisiaj byłam u Buśki, piesek jest super, od razu widać że jest szczęśliwa, jest pewna siebie kontaktowa i nawet ślicznie umie siadać i dawać łapkę, poprostu super piesek :) Poniżej fotka Buziaczka :) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/881/e9e0567b83d7f71f.jpg[/IMG][/URL] Po Pysi widać że jest smutniejsza, ale wierzę że w nowym domku szybko dojdzie do siebie :). Poniżej zdjęcie Pysi z pierwszego dnia u nowych opiekunów. Jeszcze trochę smutna, ale teraz napewno będzie lepiej :) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/836/c500952a8c946d4d.jpg[/IMG][/URL]
  6. Właśnie tego się boję, żeby nie wzięli kolejnej zabawki, ale z drugiej strony myślę że na jakiś czas im starczy...
  7. Od początku byłam niepewna co do domu Pysi, kilka razy tam jeździłam z chęcią zabrania jej, ale mam trudną sytuację w domu i nie mogłam jej z powrotem wziąć do siebie... Byłam z tego powodu załamana, no ale stał się cud :). Od 2 dni Pysia jest w nowym super domu!!! :). Bardzo się bałam momentu kiedy będziemy zabierały psa, że będzie awantura, a tu ta jej "właścicielka" u której psinka była 2 miesiące powiedziała ze jak chcemy to możemy ją zabierać:crazyeye: Dostałam dziś smsa od nowej pani że Pysia już się zaklimatyzowała i ze są nią zachwyceni. Poza tym, że poprzedni właściciele nie zaszczepili pieska to jeszcze chyba oszczędzali jej jedzenia- ma trochę zapadnięte boki i wczoraj jak dostała suchą karmę to po prostu ją łykała :(. No ale wszystko skończyło się dobrze i mam nadzieję że Pysia u nowych właścicieli dożyje w szczęściu swojej starości. Spadł mi ciężar z serca że Pysia już nie jest u tamtych ludzi, dlatego chciałam baaardzo podziękować p. Ani- jestem bardzo bardzo wdzięczna za pamięć i chęć pomocy :)
  8. Dzisiaj Buśka pojechała do nowego domku. Podróży samochodem nie zniosła najlepiej :P, ale mam nadzieje że nowi opiekunowie dobrze się spiszą. Tak więc obie znajdki już w nowych domkach. Trzymajcie kciuki za moje kropeczki, żeby miały dobrze!! ;). A i chciałam baardzo podziękować za pomoc :) Poniżej Buziaczek z ostatniego dnia jak była u mnie :) [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6647f70707d35188.html][IMG]http://images38.fotosik.pl/791/6647f70707d35188m.jpg[/IMG][/URL]
  9. Byłam dziś u Pysi, jeszcze jej nie szczepili, mają w tym tyg. zaszczepić. Dowiedziałam się, że przed tym psem którego oddali mieli też psa - sznaucera, ale im uciekł... Wiele psów się przewinęło przez ich dom i trochę mnie to martwi...Poza tym ogólnie chyba wszystko Ok, Pysia podrosła i sierść jej pociemniała, jest wesoła, ale wydaje mi się że za mocno się z nią bawią tzn zbyt ostro... Ta sunia co jest u mnie może ma mniejszy temperament ale jest o wiele spokojniejsza i nawet jak gryzie palce to delikatniej od Pyśki. Mam nadzieję że dobrze wychowają pieska... No a ja nadal szukam domu dla maleńkiej Buśki...
  10. Nom to ewidentnie było "oczko" ;). Dzwoniłam dziś do domu Pyśki, mieli dziś ok. 16 ją szczepić i pani która odebrała mówiła że wszystko w porządku. W najbliższy weekend ich odwiedzę.
  11. już jest 5 ;)
  12. Witam, przedstawiam zdjęcia mniejszej suni- Buśki ;) (Trudno zrobić wiercipiętce fotki w pełni oddające jej urok) no i czekamy z Buśką na nową super chatę... [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6d75c71a05ef5fc7.html][IMG]http://images37.fotosik.pl/722/6d75c71a05ef5fc7m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/339014a6e7b0ddf6.html][IMG]http://images50.fotosik.pl/769/339014a6e7b0ddf6m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3581301b508cfcaf.html][IMG]http://images45.fotosik.pl/770/3581301b508cfcafm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b101f7cdee0f65eb.html][IMG]http://images41.fotosik.pl/762/b101f7cdee0f65ebm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/635a5f46c21c0381.html][IMG]http://images45.fotosik.pl/770/635a5f46c21c0381m.jpg[/IMG][/URL]
  13. Witam, ciągle jeszcze nie ma domku mniejsza sunia, jest bardzo spokojna bez siostry. O dziwo moja mama ją bardzo polubiła :) ,ale zostać u nas nie może, za dużo było by piesków, a za mało rąk do głaskania, bo przecież każdy piesek chce aby poświęcić mu trochę uwagi. Mam nadzieję, że maleństwo ma gdzieś swoich ludzi i swój dom, tylko trzeba pomóc im się odnaleźć :)
  14. Nie wiedziałam wcześniej, ta pani dzwoniła wcześniej mówiła o tym prezencie itd i ja postanowiłam nie dawać tej osobie psiaka, ale ona potem zadzwoniła do mnie z innego nr tel. z zupełnie inna wersją. O tym że te dwie osoby to tak naprawdę ta sama kobieta dowiedziałam się podpisując umowę adopcyjną. Pani do umowy podała mi nr tel. stacjonarnego a ja poprosiłam jeszcze o komórkę, no i ten numer kom. wydał mi się znajomy i w domu sprawdziłam ze to ten sam numer z którego ona dzwoniła wcześniej... Generalnie gdyby nie ten fakt to ten domek nie wygląda najgorzej, ale niepokoi mnie ta nieuczciwość stąd może moje niechętne nastawienie... Byłam tam dzisiaj, była cała rodzina, wszyscy mili, piesek ma się dobrze, jak przyszłam spał, więc myślę, że nie mogę tak po prostu go zabrać. Ale boję się żeby rzeczywiście nie był tym prezentem komuś tam... Zapytałam wprost, czy nie zamierzają tego pieska oddać, powiedzieli że nie. No i jeszcze to, że rok temu oddali psa wziętego ze schroniska, bo wtedy mieszkali w bloku i sąsiedzi narzekali... Ja się czuję bardzo odpowiedzialna za te psiaki i może jestem zbyt nadwrażliwa i nadgorliwa... Na razie piesek jest u tych ludzi, będę go odwiedzać powiedziałam ze zajadę tam jeszcze za parę dni... Co o tym myślicie? Czy mój niepokój jest uzasadniony czy przesadzam?...
  15. Jeden z piesków trafił do nowego domu, ale za bardzo ten domek mi się nie podoba zwłaszcza że były tam już psy które zostały oddane... No i zorientowałam się ze ta pani dzwoniła do mnie dużo wcześniej bo szukała pieska na prezent, tylko wtedy dzwoniła z innego nr tel.
  16. Jutro będą prawdopodobnie w Pupilach a na BO codziennie ogłaszam...
  17. Witam bardzo proszę o pomoc w znalezieniu domu dwóm znalezionym przeze mnie szczeniaczkom. 8 marca podczas spaceru z moimi psami, w ruinach starego opuszczonego domu znalazłam 2 wychudzone i przemarznięte około 8 tygodniowe sunie. Szukam tym kruszynkom domu i odpowiedzialnego opiekuna który zrekompensuje im to czego doświadczyły na początku swojego życia. W chwili znalezienia mniejsza sunia ważyła 700g, większa 1200g. Obecnie są już odrobaczone i ważą już dwa razy więcej niż na początku :). Poza tym suczki - mniejsza Buśka i większa Pyśka są zdrowe skore do zabawy i kochane, najlepiej się czują na kolanach i nie chcą schodzić z rąk nawet na chwilę. Jak dorosną będą nieduże. Zdjęcia piesków można zobaczyć tu -> [url]http://maiaaa.fotosik.pl/albumy/820963.html[/url] . Te fotki były robione w kilka dni po znalezieniu piesków. Teraz są już 2x większe. Buśka i Pysia są u mnie, ale muszę jak najszybciej znaleźć im domek ponieważ sama mam 3 psy i mieszkam przy mojej mamie która coraz bardziej zadręcza mnie tym że mam jak najszybciej te pieski oddać. Proszę o pomoc, DS ewentualnie DT
×
×
  • Create New...