Jump to content
Dogomania

Baton

Members
  • Posts

    3938
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Baton

  1. A, to jednak się nie tniesz? :diabloti:
  2. [quote name='Ty$ka']Dobrze, że ja nie mam takich problemów. Ani na zlocik się nie wybieram, ani nie mam pociągów 8)[/QUOTE] Oj tam, dla zlotu to ja się pogubić nawet mogę :evil_lol: Ma ktoś jakieś pomysły na zachęcenie Joyi do zabawy na dworze? W domu wszystko cacy, ładnie się bawi, a na dworze patrzy się na mnie jak na idiotkę, gdy próbuje ją do zabawy zachęcić (podobne próby w domu skutkują 90% skutecznością :p). Chodzi głównie o to, że nie mam jak Joy w agi nagradzać - dawanie jedzenia z ręki odpada, a dotychczasowa miska w której czeka nagroda nie sprawdza się najlepiej. Także ewentualne propozycje co do tego jak inaczej ją nagrodzić smakami też mogą być :D Mam trochę pomysłów, zarówno do jednego i jak i do drugiego ale nowymi nie pogardzę :diabloti: Dzisiaj np. nakręciłam ją w domu na zabawę, w najlepszym momencie szybko na dwór i próba kontynuacji zabawy -efekt: próby dalszego szarpania nie podjęła nawet, ale jak misia rzuciłam kawałek to pobiegła za nim, tyle że zatrzymała się koło niego i zaczęła węszyć - no cóż, chociaż pobiegła :) Innym pomysłem podrzuconym przez Agę jest piórnik z żarciem i nauka szarpania na nim - zamierzam wypróbować :) I podobne jeszcze jedno - z kawałka polaru uczyć taką małą sakiewkę, wrzucić tam jakieś śmierdzidło (np kawałki żwaczy suszonych) i to jej rzucać w nagrode - smak będzie miała, można się też będzie próbować szarpać tym, potem zrezygnować z żwaczy w środku a zostawić sam zapach na polarze (a po żwaczach zostanie na pewno xD) no i potem ewentualnie zamienić na nowy, nieśmierdzący polarek :lol: No i Gosi sposób - rzucić jej w nagrode saszetke ze smakołykiem, tak by Młoda sama sobie smakołyk wyjęła - tylko właśnie nasunęło mi się pytanie jak to zrobić bo ona mogła się do smaka dostać, a smak nie wypadł w czasie rzutu :P No cóż - pomyślimy :D Jakby komuś coś jeszcze przyszło na myśl to byłoby fajnie, bo jak znam życie to żaden z powyższych sposobów nie wypali :evil_lol: A może ktoś coś lepszego podrzuci :D
  3. [quote name='leónowa']O w pizdu, nie jade nigdzie! A jak przegapie stacje albo nie będę mogła otworzyć drzwi i pojade dalej do Krakowa??? Aaaaaaaa:crazyeye: :diabloti:[/QUOTE] Chyba musimy temat zmienić :evil_lol: Bo zaraz wszystkie sie tu zestresują xD [quote name='Angi']są busy powrotne :diabloti:[/QUOTE] Taaaa....
  4. Baton

    Miastowy Lis

    phase - tych żabek to tam mnóstwo była - musiałyśmy uważać by żadnej nie zdeptać :diabloti:
  5. [quote name='Angi']Jakiś dobry chłopak nam otworzył xD[/QUOTE] hahahha, no to mój jedyny plan polega na 'jakimś dobrym chłopaku' :evil_lol:
  6. [quote name='Talucha']Dasz radę ;) Przesiadkę masz pewnie za dnia to będziesz miała kogo pytać, my jechałyśmy w nocy i ledwo spotkałyśmy jedną osobę, żeby się dopytać, do tego okazała się obcokrajowcem, nie mówiła po polsku :diabloti:[/QUOTE] Tak, za dnia na szczęście :) Ty to miałaś pecha :evil_lol: [quote name='Angi']Ja juz sama jechałam pociągiem. Ten strach, czy aby na pewno wsiadam do tego pociągu :evil_lol: i czy dobrze wyjdę xD no i nawet zasnęłam :p nie polecam jeździć na kacu xD[/QUOTE] hhhahahahhahahahaha :P i z otworzeniem drzwi problemu nie miałaś? :diabloti:
  7. [quote name='Talucha']Hahah z drzwiami też miałam problem z koleżanką, ale to już w Gdyni miałyśmy wysiadać, a drzwi nie szło ruszyć ani po dobroci ani siłą, już byłyśmy pewne, że pojedziemy dalej ale szybko pobiegłyśmy do innych drzwi, tam z kopa i dało radę :diabloti: A w Poznaniu to nie mogłyśmy znaleźć wyjścia z peronu... Pojechałyśmy jakimiś ruchomymi schodami w górę, potem się okazało, że schody były tylko w jedną stronę i nie szło zejść z powrotem :diabloti: W związku z czym zabłądziłyśmy o 2 w nocy do galerii handlowej gdzie ochroniarz miło nas poinformował, że już zamknięte :evil_lol: a my grzecznie, że tylko szukamy wyjścia z dworca :megagrin: pokierował nas gdzieś i znowu błądziłyśmy z pół godziny :lol: Potem nie mogłyśmy znaleźć normalnego wejścia na nasz peron :shake: i takie tam :diabloti: Ale generalnie jazdę pociągiem kocham, jak się ma dobre towarzystwo ;) Samemu już nie koniecznie a też mnie czeka samotna podróż niedługo.[/QUOTE] Tak... to chyba jednak wolałam nie wiedzieć.... :evil_lol: Tyle ze ja z walizką, plecakiem i klatką z psem w środku nie zdążę dobiec do innych drzwi :evil_lol: Mam nadzieje że ktoś będzie ze mną wysiadał :P Kurde, miałam w planach by podczas tej przesiadki w Poznaniu pójść psa odsikać i może coś zjeść ewentualnie, ale teraz to chyba nie będę ryzykować :evil_lol:
  8. [quote name='rashelek']To byłby na pewno baaardzo ciekawy widok haha. Mnie za to mama kiedyś straszyła, że mnie z pociągu wyrzucą w czasie jazdy :diabloti: Za dużo się TV naoglądała :lol:[/QUOTE] widok ciekawy i śmieszny by to był dla wszystkich oprócz mnie :evil_lol: Chociaż jak znam siebie to pewnie i tak bym się śmiała :lol: A to moja też mnie tym straszy....jakbym nie dość była zestresowana :lol:
  9. [quote name='rashelek']Też nigdy pociągiem nie jechałam i staram się pierwszy przejazd odwlekać w czasie, bo mam schiza, że przegapię stację albo cuś :lol:[/QUOTE] Dokładnie, też mam wrażenie że stacje przegapię :lol: No i jeszcze koleżanka mnie przestraszyła że często drzwi trzeba samemu otworzyć i teraz mam wizje jak nie wysiadam na odpowiedniej stacji bo drzwi otworzyć nie umiem :evil_lol:
  10. żartujesz, prawda? :P
  11. [quote name='Chiquita&DeeDee']O jej jakbym miała 1 h drogi nad morze, to bym tam była co chwilę, a ja mam 700km :lol:[/QUOTE] W to akurat nie wątpię :D [quote name='Talia']Właśnie w tym zadupiu ciężko z pksem, a do pociągu 2 psy też nie bardzo. W końcu ubłagam. Za lasagne czy ciacha. :cool3:[/QUOTE] No, to fakt... przekupstwo dobra rzecz :diabloti:
  12. Jak tylko godzina to wsiadaj w samochód i jedź :P A jak nie samochód to PKS zawsze jest :diabloti:
  13. Ja też wtedy zapisałam :) Doszkolić się trzeba :diabloti: Ale rasa w sumie mało popularna, chociaż też nie rzadka :P
  14. [quote name='Talucha']Oooo współczuję :diabloti: Też jechałam kiedyś z przesiadką w Poznaniu i miałam tam fajne przygody :loveu: :loveu:[/QUOTE] Jakie przygody? (chociaż nie wiem czy chce je słyszeć, zestresuje się jeszcze bardziej xD) [quote name='Chiquita&DeeDee']Cudna Joyka :loveu: Nadmorskie zdjęcia sprawiają, że już czuje moje nadchodzące wakacje ;)[/QUOTE] Długo na szczęście czekać na nie już nie musisz :D Oby udało nam się spotkać :D
  15. Ooo, 7 sierpień to idealnie wręcz :loveu: W takim razie czekam na informacje :D Masz jeszcze w razie czego mój numer telefonu? :) Parson russell terrier :D
  16. My również życzymy udanego wyjazdu :D No i nie możemy się doczekać spotkania na zlocie :loveu:
  17. [quote name='Ty$ka']E tam, nie wierzę, że się pogubisz. Dasz radę ;) Właśnie, też miałam się pytać czy większej obroży nie masz - wisi na niej jak na słowo honoru :D[/QUOTE] Oj wiesz, ja zdolna jestem :lol: Co do obroży no to faktycznie żeby psa spuścić to nie za bardzo bo luźna jest (chociaż ona i tak nie biega jak się ją spuści tylko głupia mi przy nodze siedzi...), ale na spacery smyczowe to fajna jest :D
  18. Jak mi fundniesz Hawaje to mogę się poświęcić i też wziąć :evil_lol:
  19. [quote name='Angi']no obroże:evil_lol:[/QUOTE] Kurde, wiem że obroże, pytanie dotyczyło tego czy na zlot xD
  20. [quote name='Angi']jaka to szerokość?:evil_lol: i długość?:evil_lol: weź truskawki:evil_lol:[/QUOTE] 1,6cm, nie wiem - była do 40cm-zmniejszałam :evil_lol: Ale że na zlot truskawki mam wziąć?
  21. Nie, tak, tzn nie wiem :evil_lol: Ogólnie za duża nie jest, tylko zacisk długawy :lol:
  22. [URL=http://s1076.photobucket.com/user/Marika_Joy/media/IMG_6300_zpsc2de08d3.jpg.html][IMG]http://i1076.photobucket.com/albums/w449/Marika_Joy/IMG_6300_zpsc2de08d3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s1076.photobucket.com/user/Marika_Joy/media/IMG_6299_zps052ae6e4.jpg.html][IMG]http://i1076.photobucket.com/albums/w449/Marika_Joy/IMG_6299_zps052ae6e4.jpg[/IMG][/URL]
  23. To jakbyś była to daj znać :D Tylko od razu mówie, że ja teraz wyjeżdżam od 25.05 do 05.08 więc dopiero szóstego mogłabym się spotkać :D Ja się rozwijam również, coraz więcej myślę o kolejnym psie, za to mama coraz mniej chce to słuchać :roll: Także zbyt szybko raczej kolejny pies do mnie nie zawita... A, no i gusta się trochę zmieniły, chi na pewno moją miłością pozostaną i na pewno mieć kiedyś jeszcze będę, ale najbardziej to mi się parsonek marzy, zresztą już od dłuższego czasu :D
×
×
  • Create New...