Jump to content
Dogomania

Baton

Members
  • Posts

    3938
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Baton

  1. Widzę, że Majeczka na wystawę szpiegów wynajęła :D Dzisiaj w samo południe zawitałyśmy do Gdyni to myślę, że czas na jakąś relacje :D Zacznę od tego, że pies podróże pociągiem zniósł bardzo dobrze :multi: Jedyny problem okazał się z nawoływaniem pieska, że chce na trawe :evil_lol: Za pierwszym razem było gorzej, mimo że pociąg jechał krócej, ale w gorszych godzinach, od ok 16 do 7/8 rano i mnie pieseczek o północy już zaczął budzić i marudzić, ale jakoś dotrzymała :D Dzisiaj było lepiej - wyjazd z Zakopca wczoraj o 19, powrót o 12. Joy zaczęła piszczeć i dopraszać się spaceru koło 8, ale potem grzecznie poszła do klatki i była cicho :D Sam pobyt również minął bez większych problemów - Joy grzecznie zostawała w pokoju, bez pisków, tyle co parę razy zwiała mamie z pokoju, gdy ja już byłam w kuchni i poleciała do mnie :evil_lol: Joy jednak kategorycznie niepozwalała na spacery. koniec i kropka - wychodzimy, piesek się załatwia, nigdzie indziej nie idziemy, tylko wracamy do domou lub idziemy na podwórko :mad: Grzecznei chodziła tylko jak szliśmy gdzieś dalej, Na zatłoczonych Krupówkach byłam z niej dumna - zdecydowanie łatwiej było z nią tam chodzić niż w poprzednich latach :D Niedobór spacerów wynagrodziłyśmy bieganiem po podwórku i bieganiem za frisbee. I mi się piesek na frisbee na prawdę nakręcił - szczególnie pokochała bieganie za rollerami :loveu: Jeszcze przed wyjazdem wiedziałam, że podczas wakacji będę znowu próbowała nakręcić psa na zabawki na dworze. Odbyło się. to w sposób zdecydowanie niezalecany, bo przez smaki, ale efekty są :D Z resztą w identyczny sposób nakręcałam ją kiedyś na frisbee :D Oprócz klasycznych uwag, które słyszę co chwilę, kilka razy dziennie ktoś mi musiał powiedzieć, że mam biednego psa i powinnam wziąć ją na ręce :mad: Te uwagi były jeszcze częstsze gdy szliśmy z nią Doliną Chochołowską - co drugi napotkany człowiek mówił, że powinnam wziąć na ręce, że pies jest zmęcznoy, że się nad nią znęcam, ewentualnie byli zdziwieni, ze takie male psy mogą tyle chodzić :evil_lol: Jak tak tego słuchałam to już zaczęłam się obawiać, że ktoś mnie do TOZu pozwie, że psa katuję :evil_lol: Co roku braliśmy plecak dla Joy i braliśmy go gdy szliśmy na obiad co by móc psa gdzieś przemycić :diabloti: W tym roku obyło się bez tego, do większości miejsc bez problemu mogliśmy wejść z Joy. Dwa razy nam nawet zaproponowano wodę dla pieska i za każdym razem kelener doszedł do wniosku, że chce jej się pić, bo język do niego wytyka :evil_lol: Dzisiaj odbyło się ważenie i okazało się, że Joy schudła kolejne 100 gram - teraz waży 1,6 kg :crazyeye: Mam duuużo zdjęć, muszę je zgrać, połowa pewnie nadaje się do usunięcia, a reszta trafi tutaj :D No i przeraża mnie perspektywa nadrabiania wątków na dogo :-(
  2. [quote name='Majkowska']To popatrz na pointery, może nasza rodzinka będzie :)[/QUOTE] I dopiero teraz mi to mówisz ? Bo ja byłam już dzisiaj i nie wiem czy chcę mi się znowu kasę wydawać na dojazd busami i wejscie , a pointery to chyba jutro są nie? A co, wystawiasz Waldka ? No chyba że chcesz pojechać do Zakopanego - w końcu to blisko jest :D
  3. Na CACIB w Kościelisku ;)
  4. Jednak nie pojechaliśmy, a już myślałam że osobiście poznam większość spółkowiczek :D Teraz nie wiem kiedy na ta wystawę jechać by mnie Buńka z niej nie wyciągnęła, więc prośbą do Ciebie droga Bunko - jak tylko będziesz coś wiedzieć to daj znać ;)
  5. Czyli nie wiesz jeszcze nic kiedy będziesz? Bo bym se plany ustawiła jakoś tak by mi pasowało ;) W weekend wybieram się na wystawę tylko jeszcze nie wiem czy w sobotę czy w niedziele ;) Joy jakoś buntuje się jeżeli chodzi o spacery "na siku" i po 10 minutach chcę wracać do domu, ale nadrabiamy sztuczkowaniem i frisbiowaniem :D Zwykle idzie też z nami na Krupówki no i zbierzemy ja ze sobą jak będziemy szli na dolinę chochołowską no i idzie ze mną na wystawę ;) Jutro być może jedziemy do Krakowa i Joy z nami też by pojechała ;)
  6. Widzisz Majeczko, czasami jeszcze masz dobre pomysły :D Natalia - też nie wierzę :D A ja się pytam czemu nagle Buńka się nie odzywa? ;)
  7. Może się uda :) A może chcesz mój nr telefonu to było by łatwiej się jakoś umówić nawet na chwilę ? ;) A teraz zgadnijcie co sobie pokraka zrobiła - pokraka to ja oczywiście :) Zabrzmi niewinnie - paznokiec w małym palcu u stopy zlamalam. tyle że tak mocno - ot na pół go zlamalam. I jeszcze sobie trochę skóry na tym palcu przecielam. Krwi trochę było, teraz ledwo na tej nodze stoję... a zrobiłam to sobie oczywiście o róg kanapy :D Byłam wczoraj w tutejszym zoologicznym i się zdziwiłam ich zaopatrzeniem - pełno obroży i to tych lepszych, nawet lupine się znalazło :D Ale wyszłam bez obroży , a z kongiem , na którego zakup przymierzałam się już dawno, ale mi się zamawiać nie chciało ;)
  8. Później wszystko nadrobię , teraz zachwyca się chwilę pięknymi zdjęciami :D
  9. Hej :) Wracamy 13 sierpnia ;) O, a kiedy będziesz w Zakopcu? Może udałoby nam się jakoś spotkać :D Joy podróż zniosła bardzo dobrze, nie bała się. Tyle co w nocy zaczęła się domagać spaceru:D Dzisiaj zostawiliśmy ją na godzinę samą, wiedzieliśmy że nie będzie piszczec bo co roku sama zostawała i problemu nie było, ale piesek dorwał śmieci i się nimi pięknie opiekowała - przystroila nimi cały pokój
  10. Rzecz w tym, że go nie mogę brać :evil_lol: My się już pakujemy, jutro popołudniu wyjeżdżamy do Zakopca :D Szczerze powiedziawszy to martwię się jak Joy zniesie podróż pociągiem, ale wydaje mi siię, że powinno być ok ;) Nie wiem, czy jeszcze przed wyjazdem uda mi się wejść na dogo, to co by nie było to macie 5 fotek ;) [IMG]http://imageshack.us/a/img23/5980/brlv.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img560/6259/tvkv.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img834/365/lnxv.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img692/9773/zgz2.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img109/4417/iva0.jpg[/IMG]
  11. [quote name='natija']jak moglas:shake: jak Ci sie nie chce:mad:[/QUOTE] Zbyt leniwa jestem :evil_lol:
  12. [quote name='Talucha']A gdzie foty :evil_lol:[/QUOTE] Z ciapkowa nie ma :D Nawet miałam 5 fot z telefonu, miałam sobie je przesłać na gmaila i wstawić na dogo, ale przez przypadek usunęłam :wallbash: Mam za to Joyi z wczoraj, ale mi się zgrywać nie chce :evil_lol:
  13. Byłam dzisiaj z Beatą w schronisku. Nie byłyśmy już jakieś trzy tygodnie, a ja miałam dziwne przeczucie, że znowu się coś ciekawego w schronisku wydarzy - nie myliłam się :evil_lol: Miałyśmy się już spotkać na przystanku przy ciapkowie. Ja byłam pierwsza, Beata miała dojechać za 10 minut. Czekam na nią i... widzę jak jakiś pies przebiega przez ulicę - no nie, czemu to ja zawsze trafiam na jakiegoś bezdomniaka/uciekiniera?:evil_lol: Poszłam za nim i go zatrzymałam :D Ma obroże - czyli jednak uciekinier ;) Zadzowniłam do Beaty, że jednak nie czekam na przystanku, a na moście. Po serii podobnych telefonów domyśliła się, że znowu natknęłam się na "mały problem - żywy problem" :evil_lol: Tym razem jednak nie zastanawiałyśmy się dłużej co zrobić z psem, bo w końcu byłyśmy 5 minut spacerkiem od schroniska :D Wzięłam go na smycz i poszłyśmy, z resztą podejrzewałyśmy, że to ciapkowiec, który uciekł. Niby go nie kojarzyłyśmy, no ale przecież mógł trafić do schroniska niedawno. Na miejscu okazało się, że to nie schroniskowiec, a pies który rano uciekł właścicelowi, a ten zdążył już powiadomić o tym schronisko - także wszystko skończyło się dobrze :D Tylko ja się pytam dlaczego to zawsze nam się przydarza? :evil_lol: A potem wyszłyśmy na długi spacer z Aiszą i Dyziem :loveu: Ach, w Dyziu się zakochałam - energiczny, nakręcony na zabawki, wpatrzony w człowieka, pewny siebie :loveu: Cudowny po prostu :D Byłam pewna, że jest to młody pies, może z 3 lat mógł mieć, a ja się tu właśnie dowiedziałam, że on ma 10 lat! :crazyeye: Co niezmienia faktu, że chętnie bym go do siebie wzięła :D :loveu: W schronisku jest też mix bulla i amstaffa:loveu: Genialna mieszanka :D
  14. Niech odpoczywa ;) Też się martwię, że będę musiała Joy zęby niektóre usuwać, bo ona to je ma w stanie fatalnym. Wszystkie dolne przednie krzywe, nachodzą na siebie, ruszają się, jakiś tam to jej w bok rośnie... Jak weterynarz zobaczył jej zrgryz to powiedział, że chyba żaden nie jest taki jak powinien ;) Ale na szczęście narazie nie musimy się tym przejmować :) Miłego wyjazdu ;) A jakie szelki i obroże zamówiłaś? :lol:
  15. O matko, ale dobrze, że się to tak skończyło :roll: A jak ona się teraz czuje?
  16. [quote name='Majkowska']eheh będziesz miała uraz do jedzenia jak ja... Nie dość że mogę tak mało rzeczy jeść to jeszcze mi ostatnio obrzydziło... Kocham kawę i strasznie się ucieszyłam że karmiąc mogę sobie pozwolić na szklaneczkę zbożówki rano. Więc łapię kubek, wrzucam Anatola, zaparzam... pęka torebka, ale i to mnie nie powstrzymuje, dzielnie wypluwam "fusy" i nagle jakiś twardszy większy kawałek. Wypluwam to i oglądam a to ...biała tłuściutka gąsiennica . Następną zbożówkę kupiłam sobie bez torebek, to teraz dla odmiany mi sie wydaje że piję zmilone karaluchy...[/QUOTE] A no to ciekawie :evil_lol:
  17. :klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz:
  18. [quote name='Majkowska']Do kolców? Ha, Ty też masz dla Joyki kolcE?:evil_lol: Wiedziałam...[/QUOTE] No pewnie, że mam. Tylko w nich na spacery chodzimy :diabloti:
  19. Nie, bo być może to moja nieobecność tak na nie wpłynęła :evil_lol:
  20. A niewiesz, że najlepsze rozmowy toczą się pod nieobecność właściciela wątku? :evil_lol: Tylko dlaczego też pod moją nieobecność :mad:
  21. Widzę, że tu sami miłośnicy bulli :D
  22. Ekstra razem wyglądają :D
  23. [quote name='natija']ale zescie sie rozpisaly:roll:az mi sie nie chcialo wszystkiego czytac:eviltong:[/QUOTE] Takie są skutki opuszczania dogo :evil_lol: [quote name='Ty$ka']Miałam dorzucić swoje 3gorsze do dyskusji... ale nie będę... bo zaraz by wybuchła dyskusja;)[/QUOTE] Chętnie poczytam co o tym sądzisz :D Możesz w skrócie chociaż napisać ;) [quote name='Majkowska']Dorzuć dorzuć ;) A amstaffom ( i prawdopodobnie innym "rasom agresywnym") to tak, sama się szczęka zaciska. Teoria była taka że one się w ten sposób bawią, a potem tracą kontrolę nad szczęką i z paniki zaciskają ją jeszcze mocniej i ta szczęka jest już nie do rozerwania. Tak sobie myślę, że miałam szczęście, bo kiedyś w schronisku się bawiłam z jedną sunią bulowatą i zamiast na patyczku powiesiła mi się na ręce. Widocznie miała bardzo słabą szczękę, bo tylko krwiaka mi zrobiła :evil_lol: A moze to dlatego że była skundlona?:diabloti:[/QUOTE] A nie wiesz, że wyjątek tylko potwierdza regułę? :evil_lol: [quote name='Ty$ka']Jakoś ostatnio nie mam ochoty pisać :lol: A kto mnie zna, ten wie, że to jest mega dziwny stan ;pp Ja to w ogóle jestem głupia, bo kocham bulle i pozwalam im lizać się po twarzy. Na własne życzenie proszę się o zmasakrowaną twarz :loveu: :P (choć bardziej zmasakrować ją chyba się nie da niż jest aktualnie ;ppp)[/QUOTE] Oj tak, to bardzo dziwny stan, może źle się czujesz? :evil_lol: Ja też ttb uwielbiam :loveu: Może nie chciałabym mieć w domu bo to po prostu nie mój typ, ale u kogoś to bardzo chętnie z takim psem poobcuję :D
  24. Ja się do tego na pewno nie dostosuję :eviltong: Pare godzin mnie nie było, a Wy tu tak nagadałyście :mad:
  25. Niby jakie konsekwencje? :evil_lol:
×
×
  • Create New...