Jump to content
Dogomania

Baton

Members
  • Posts

    3938
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Baton

  1. [quote name='Ty$ka']No :D I tu też się zgadzamy :p Ej, ale jak oni zrobią mi interwencję to ja się tak nie bawię! Dwa lata temu zgłaszałam pewne pseudo (działające w ramach zkwp) i nic się nie dzieje do tej pory... a tu tylko myk, jeden telefon i już.[/QUOTE] Przecież my zawsze się zgadzamy :diabloti: Eee tam, ja bym się o interwencje nie bała...myślisz, że będzie im się chciało przyjeżdżać? ;)
  2. [quote name='Ty$ka']Przychodzę, a tu ktoś przebił mnie z długością postów :mdleje: ;p Powiem nieskromnie - wiem :D To co... zapiszesz nas? :p Łał, to co piszesz to miałaś niezłą walkę z lękliwością Joy. Cieszę się i gratuluję Joy, że na Ciebie trafiła i iudało Wam się pewne lęki pokonać ;). Miałam coś jeszcze napisać... ale wyleciało mi z głowy :lol: W sumie u nas pomogło takie nawet czasem ostre "spadaj, no spadaj mówię", no ale nie wszysycy mają taką siłę perswazji jak ja 8) [nie wnikaj co to za perswazja :D]. A tak zmienię głupio temat, ale... jak pogodzisz teraz liceum z Joy? Masz niedaleko sebie szkołę średnią? ;)[/QUOTE] Jesteś co do tego taka pewna? :lol: Cofnij się np. do strony 248, post - 6190... a i tak widywałam tutaj znacznie dłuższe:evil_lol: No pewnie, że zapiszę :D Chciaż pewnie nie zainteresuje ich historia dwóch sióstr, które odnalazły się po 16 latach dzięki dogomani :evil_lol: Ale z pewnością zainteresuje ich histoira dwóch takich wariatek jak my :diabloti: Sama jak to teraz pisałam zastanawiałam się jakim cudem doszłyśmy do obecnego stanu :lol: A pomyśleć, że pare dni temu zastanawiałam się, czy kolejnego psa też będę potrafiła wychować, bo może to po prostu Joy jest takim bezproblemowym psem :lol: Oj, wydaje mi się, że u nas żadne 'spadaj' nie pomoże...No chyba, że chodzi o tę Twoją perswazję, ale to byśmy musiały się w końcu spotkać i wypróbować :evil_lol: I oby Ci się przypomniało co chciałaś napisać, bo na pewno jakąś mądrą radę :D Myślę, że jakoś to będzie ;) Do mojego LO jadę jakieś 15-20 minut + dojście na przystanek więc wychodzi ok pół godziny :D Więc z tym jako tako problemu być nie powinno :)
  3. [quote name='Ty$ka']Niee.... oni mają inne poczucie humoru niż ja 8) Bo sorry, ale co lepsze: klocki i czołgi rasy pracującej czy szkieletory pełne mięśni rasy pracującej? Opowiedź się sama nasuwa 8) Ano, rewelacyjna :D Coś Ty! Mają tylko jedno i biedne nie mają gdzie spać... nawzajem się z tego wyganiają (tzn. Endy z Alim, bo Milka klatkę od czasu sterylki unika :D), taka to ja nieodbra. POwiem więcej, koty nie mając gdzie spać zmuszone są wyganiać psa z budy i ten biedaczysko moknie na dworze...[/QUOTE] No to fakt :lol: Oczywiście, że to drugie :D I po co Ty mi to mówisz? Teraz mam niezbity dowód, że zwierzęta mają u Ciebie źle. :shake: Już idę szukać numer telefonu do TOZu :diabloti:
  4. [quote name='Majkowska']samiec? U Ciebie w galerii to różne rzeczy się dzieją. A swoją drogą - gdyby mi ktoś powiedział teraz że jego pies się nazywa Joy, to zaraz bym odpowiedziała " jak to? przecież to imię dla suczki!" ;D[/QUOTE] Raczej chodziło mi o gatunek :evil_lol: No, ale fakt - tu różne dziwne rzeczy się dzieją :diabloti: Widzsz, jak Ci się zmieniło :evil_lol:
  5. Oj, tak - problem z dokarmianiem przez rodzinę jest wielki... Na szczęście już żaden z domowników nie odważy się jej czegoś dać bez konsultacji ze mną :evil_lol: 50 chi w jednym miejscu? - nie wyobrażam sobie tego :lol:
  6. [quote name='Ty$ka']Wolę nie mówić nic, jestem pewna, że hodowcy mnie śledzą 8) ;pppp A tak serio obiecałam sobie odpuścić komentowanie... każdy ma swój gust (i tak wiem, że mój gust jest najsłuszniejszy :lol:) Ej, nie obrażać mi tu Zuzi, jest urocza :loveu: :loveu: :loveu: [URL]http://imageshack.us/a/img707/4880/exio.jpg[/URL] i ma rację... chcą ją trzymać w klatce, ona się nie da (tak btw. mam taką samą dla kotów i królika :siara:)[/QUOTE] Całkiem możliwe :diabloti: Hmmm, a może to ja jestem właśnie tym hodowcą? :evil_lol: Skromna jak zawsze :D Prawda? Zuza jest świetna :D Patrzcie jaka hipokrytka! :evil_lol: Mi zabrania, a sama trzyma :diabloti: Może jeszcze trzymasz w niej cały twój zwierzyniec na raz? :cool3:
  7. [quote name='Ty$ka'] No niby też racja... Tyy, mam lepszy pomysł - wystąpmy w "Trudnych Sprawach" ;] A nie uzależniłaś psa sobie sama czasem? Bo to co piszesz to tragedia... Kropka ma dość podobnie (w mniejszym stopniu niż Twoja, ale jednak), aczkolwiek jak poczuje trop to spierniczy... :evil_lol: Teraz powoli się zaczyna oddalać, bo inaczej może liczyć na to, że zaczniemy ją przez przypadek (:diabloti:) deptać, więc się nieco odsuwa. Aczkolwiek rzadko to jest i zawołana ciągle idzie przy nodze. Jednak myślę, że ona ma tak pourazowe... w końcu K. wybawiła ją z piekła i teraz ma problem z samotnością... No, ale akurat to jest spoko, bo jamnik nieuciekający to nie jest codzienność i my tylko to w niej wzmacniamy (szczególnie, że teraz zaczynają jej różne pomysły do łba przychodzić). [/QUOTE] Śwetny pomysł ! :D W sumie to nie wiem czy ją od siebie uzależniłam, pewnie w jakimś stopniu tak... szczególnie, że teraz to tylko ja się nią zajmuję, bo rodzince się piesek po miesiącu znudził...Ale jak czasami (rzadko, ale się zdarza) idę na spacer z np. mamą to pies szaleje za nią i mnie olewa :lol: W domu taki problem nie istnieje, Joy jest zajęta sobą. Bez problemu też zostaje sama w domu... Mi się bardziej wydaje, że ten problem powoduje bardziej jej lękliwość. Co prawda teraz to jest już zupełnie inny pies, ale kilka lat temu była masakra. Od pierwszego dnia u nas Joy bała się wszystkich napotkanych psów. Wiadomo, starałam się ją socjalizować jak mogłam, ale no właśnie - wtedy jeszcze reszta rodziny z nią wychodziła. I tu np. moja mama wbrew temu o co ją prosiłam (delikatnie mówiąc:evil_lol:) brała ją na ręce... A to na pewno nie pomogło... Tak na prawdę, dopiero jakieś dwa lata temu (czyli jak Joy miała 3 lata), przestała panikować na widok każdego psa ;) I kiedyś Joy bała się do tego stopnia, że na dworze nawet smaka wziąć nie chciała. Zaczęłam więc jej dosłownie układać ścieżkę ze smaków (na początku smak był co krok - i to jej a nie mój :evil_lol:, potem stopniowo odległość między nimi była zwiększana). Ciekawe za jak wielką wariatkę mnie wtedy brali sąsiedzi? :diabloti: I tym sposobem po dość długim czasie doszliśmy do tego, że Joy zaczęła jeść na dworze, potem mogłyśmy zacząć ćwiczyć dobrze znane komendy na spacerach, następnie już te trochę mniej znane, a teraz bardzo często od początku uczymy się na dworze :) Także i tak wielki sukces jest :cool3: No i właśnie, jak spojrze na te dawne czasy i obecne to dochodze do wniosku, że teraz jest i tak o niebo lepiej z jej samodzielnością niż kiedyś... więc prze wszystkim stawiam na socjalizację, ale chętnie rad posłucham :D Ostatnio też tak myślę, że to jest też powód tego, że Joy na dworze nie chce się bawić...tak jak kiedyś było ze smakami :roll: Troszkę się rozpisałam, ale to i tak jest w wielkim skrócie :eviltong:
  8. Hej :D Przychodzę z wątku obrożowego, bo widzę, że się nowa obróżka szykuje :cool3: Ale jesteś pewna, że 1,5 cm to za dużo? Xena ma chyba dość długą szyję i jak na moje oko powinno być ok ;) Joy normalnie nosi 1,5cm i w takiej szerokości jest jej najlepiej, a w końcu jest mniejsza od Xeny :D
  9. ...no, ale Joy wie jak się zemścić - 'zrobię pani słupeł' :evil_lol: [IMG]http://imageshack.us/a/img163/1097/ucwh.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img19/7034/ph4k.jpg[/IMG] A to zasługa naszej Ty$kowej czarownicy :lol: [IMG]http://imageshack.us/a/img593/7366/y2vn.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img28/308/dw43.jpg[/IMG] edit: A no i Joy wczoraj obraziła się na klatkę :evil_lol: Wyjęła sobie z niej kocyk i tam spała całą noc :diabloti: Najwyrażniej w klatce straszy... :lol: [IMG]http://imageshack.us/a/img707/4880/exio.jpg[/IMG]
  10. I wspólne fotki w lesie :) [IMG]http://imageshack.us/a/img607/7874/ilgi.jpg[/IMG] Beata z Zuią :) [IMG]http://imageshack.us/a/img534/6273/jjch.jpg[/IMG] I ja z Zuzią i Joy :evil_lol: [IMG]http://imageshack.us/a/img41/3963/nm6j.jpg[/IMG] I jeszcze tam jakieś zaległe :D [IMG]http://imageshack.us/a/img834/8461/is0g.jpg[/IMG] Biedny piesek ma zbyt leniwą panią...:-( :evil_lol: [IMG]http://imageshack.us/a/img543/5641/yyi7.jpg[/IMG]
  11. Joy bacznie przygląda się biegającej w zaroślach Zuzi :D [IMG]http://imageshack.us/a/img202/620/d93m.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img801/3096/9f81.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img18/2660/94j9.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img18/108/p5bf.jpg[/IMG] 'O widzicie, to coś, tam na niebie?' :evil_lol: [IMG]http://imageshack.us/a/img42/6647/nmd2.jpg[/IMG]
  12. [quote name='Sonka95']Hahaha :diabloti: spryciara :evil_lol:[/QUOTE] :diabloti: Jako, że już jest jutro to są fotki :D Wczoraj byłyśmy na spacerze z Beatą i Zuzią :D Zuzi jeszcze nie znacie i wbrew pozorom jest to pies :D Wygląda trochę jak zmutowany jamnik na długich nogach :diabloti: Albo innymi słowy pysk ma bardzo jamniczy :lol: Beata zgodziła się na dodanie zdjęć pod warunkiem, że nikt mi tu o Zuzi złego słowa nie powie, więc macie ją zachwalać:diabloti: A oto i Zuzia :D [IMG]http://imageshack.us/a/img827/9546/af7s.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img11/2994/muzh.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img24/7117/qynq.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img42/6986/qa97.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img854/8590/3s22.jpg[/IMG]
  13. Świetne zdjęcia :D
  14. [quote name='Sonka95']Jak to nie proooooooooooooosimy :diabloti:[/QUOTE] Normalnie :eviltong: A teraz to się nie liczy, bo mi się nie chce :lol: Będą jutro :D
  15. Jak dla mnie tez drugi lepszy :D Bardziej wyraźny ;)
  16. [quote name='Gezowa']... bo to Twój obowiązek, żeby cieszyć nasze oczy zdjęciami, nie musimy prosić :evil_lol:[/QUOTE] Taa, jakbym słyszała moją mamę :evil_lol: "To twój obowiązek, nie muszę ci o tym przypominać" :diabloti:
  17. 2,4 kg - ogromny :evil_lol: [url]https://lh3.googleusercontent.com/-277cGwEh2zM/Uh9wZsZ1s9I/AAAAAAAAFGE/_fzs_0BtAXo/w484-h548-no/DSCF2024.JPG[/url] - jaki Damon uśmiechnięty :D
  18. [quote name='Ty$ka']Bo na wystawach to nie powiem co to jest 8) [bo i tak hodowcy wystawowi tych ras mnie nienawidzą :lol:] Ja też nie, czuję się przy takich ludziach inna :D[/QUOTE] Powiedz, ja tu jeszcze nie widziałam hadowcy/wystawcy malamuta czy haszczaka :evil_lol: Inna to mało powiedziane :D Ja czuję się jak jakaś wariatka :evil_lol: Wstawiła bym zdjęcia, ale jak o nie nie prosicie... :diabloti:
  19. [quote name='Ty$ka']Ja się tak nie bawię... wstawia głupie zdjęcia i nikt ich nie zauważył :P OK. To Ty wysyłasz do mnie próbki śliny i krwi (chyba na to trzeba krew?) czy ja do Ciebie? :lol: No niby też racja :D. Oj dobra, na razie się wstrzymuję z zakupem. Zresztą piesek mi dzisiaj pokazał, że nie jest idealnie na spacerze, że czasem mu odbija i myślałam, że go zabiję ;p. Dla mnie 3m to troszkę mało, chciałabym tak 4-5m ;). To się ciesz, że nie oddala, wiele osób dałoby się pokroić za takiego psa :lol: Ja mam 15m linkę... i sobie leży. Jak był Bosman, to ją używałam. Przy Kropce była użyta na początku, a teraz leży i się kurzy. Myślę, by ją sprzedać, ale cały czas hamuje mnie myśl, że jeszcze kiedyś się przyda... na bezdomniaka na przykład :lol:[/QUOTE] Świetne zdjęcia :D Ale serio ja na początku nie zauważyłam, bo skończyłam czytać na poprzedniej stronie i nie skapnęłam się, że tu jest jeszcze jedna strona nagadana :evil_lol: Ej, ale krwi chyba nie potrzeba, wystarczy ślina - przynajmniej tak jest na filmach... :evil_lol: Wiesz, ja się ciesze, że mi pies nie zwiewa na spacerach, ale ona łazi przyklejona do mojej nogi. Jak sie zatrzymujemy to siada/kładzie się przy mnie, ja oddalę się o metr i psa mam już zonwu za nogą :roll: W domu tak za mną nie łazi, ale na dworze to pod tym względem jest tragedia. W lesie jak jest spuszczona to trzyma się blisko nogi, dlatego zawsze mam ją na smyczy/lince bo wtedy przynajmniej jest szansa, że się oddali na głupie 2 metry :roll: A to i tak nie jest częste. Gdy chce coś powąchać to ja muszę stać przy niej, bo inaczej zaraz poleci do mnie, gdy chce iść za jakimś tropem to jest dokładnie to samo - muszę iść zaraz za nią, bo inaczej porzuci swoje zajęcie i przybiegnie do mnie...
  20. [quote name='Ty$ka'] Jeeee, w końcu ktoś normalny :D (na pewno nie jesteś moją siostrą? :lol:) I na spacery socjalizacyjne, które są ważne dla nas (na razie sprawdzają się korekty słowne, więc auto jest spoko; chyba że psy zaczną nam wyskakiwać to wtedy moja dłuuuga linka i obroża/dławik, ale to raczej wątpię... Kropka wbrew pozorom bardzo wrażliwa jest i na razie auto się sprawdza na tych spacerach). Byliśmy na takim choćby wczoraj, Kropka na początku burczała i atakowała każdego psa, pod koniec chodziła najeżona, ale nie miała sił, ochoty wyskakiwać z ząbkami na każdego. Tak samo Morus, musimy się trochę posocjalizować, a na takich wyciszających spacerach (bo na nich nic nie robimy oprócz łażenia, niuchania i ewentualnia siadania/warowania obok psów, dzieci i innych rozpraszaczy) przyda się coś dłuższego. Czy zwykła poręczniejsza? No nie wiem... jak idzie matka z dzieckiem to jakoś mi się wydaje łatwiej nacisnąć guziczek, by smycz się zablokowała niż zbierać (spinać) te parę metrów smyczy, ale może ja się nie znam... przecież swego czasu szłam z psem na spacer na 15m taśmie :siara: Owszem, owijałam ją tak, że pies miał tylko 6m, ale dla mnie zwijanie tych 6 na ulicy było trochę niewygodne ;). [/QUOTE] Nie wiem - zróbmy sobie testy genetyczne :evil_lol: A co do tej smyczy to ja już sama nie wiem :lol: No bo w sumie automat zablokujesz szybko, ale i linke możesz złapać, a zwijanie i jednego i drugiego jest wkurzające :evil_lol: Dlatego ja kocham swoją smycz przepinaną na max 3 metry :loveu: A, że pies i tak się ode mnie nie oddala (co mnie bardzo wkurza:angryy:) to mi z powodzeniem wystarczy, a na szczególne okazje jest jeszcze linka 5m :D
  21. U nas ukłon został załapany bardzo szybko, bo Joy jak miała lenia i miała się położyć ze stania to czasami się kłaniała :evil_lol: Moje gesty to same mi się nieraz mylą - za dużo tego :evil_lol: Na siad mamy uniesioną, lekko pochyloną rękę, na leżeć - ręka trochę niżej i poziomo, na zostań - ręka pionowo, na kłanianie się mamy jakieś dziwne coś :lol: Rękę mam przed sobą poziomo i przyciągam do siebie palce (nie mam pojęcia czy wiesz o co chodzi:evil_lol:). Na proś mamy taki jakby pistolecik z palcem skierowanym prosto na psa (gdy ma do tego jeszcze machać łapami), a bez machania jest sam palec wskazujący :lol: Noga to jej wskazuję palcem nogę do której ma przyjść, hop - wskazanie czegoś co ma przeskoczyć. No i to chyba tyle z tych głównych :evil_lol:
  22. Baton

    Miastowy Lis

    [quote name='Aga*Lis']Może jeszcze niedługo wstawię zdjęcia nowych kongów :loveu:[/QUOTE] A jakie kupiłaś? :D
  23. [quote name='lucky23']Mi się tam bardziej kojarzy z satelitą :D I dzięki za odwiedzinki :) Ale przydałyby się też odwiedzinki od innych osób :)[/QUOTE] Nie znasz się! To UFO :evil_lol:
  24. Klikier przy nauce sztuczek jest bardzo pomocny, bo łatwiej nim wyłapac odpowiednie momenty :D Najpier to powinnać uwarunkować klikier, więc 'klik' powinien oznaczać dla niego smakołyk czy inną nagrodę :) A tego zdechł pies to uczyłaś, że ma się położyć na boku czy na plecach? ;) A obroty to chyba najprostsza rzecz na świecie :evil_lol: Na początku ręką ze smakiem kierujesz nim by zrobił ten obrót, z czasem ten gest stopniowo zmniejszasz do np. wskazania palcem kierunku obrotu :D Co do łap to chyba racja, że może być to trochę niebezpieczne, ale świetnie by wyglądało :evil_lol:
  25. Też to znam... Ja co prawda niekiedy pozwalam głaskać Joy, bo onalubi ludzi i się z tego cieszy, ale faktycznie jest to denerwujące. Na spacerze co chwilę ktoś nas zatrzymuje, pyta czy może pogłaskać. A zgode na pogłaskanie uważa za zgodę na wzięcie na ręcę... Dlatego tez się już nauczyłam mówić ludziom 'nie', a większość rozmów staram się jak najszybciej zakończyć. Owszem, zdarzają sie wyjątki, gdzie z ludźmi na prawde można fajnie porozmawiać, ale niestety są to nieliczne przypadki. W gości równiez jej nie biorę, przede wszystkim dlatego, że wszyscy dają jej coś do jedzenia, wbrew mojemu zakazowi. A u nas akurat pilnowanie tego jest dość ważne, bo Joy jest alergiczką. Z tego samego powodu gdy u nas są goście, w czasie obiadu albo cały czas skupiam się na psie i pilnuję czy nikt jej nic nie daje, albo pies zostaje zamknięty w klatce na ten czas :roll: U nas na osiedlu dzieci wydają mi się być lepsze od dorosłych, bo te pierwsze pytają przynajmniej czy moga pogłaskać. Dorośli sobie z tego nic nie robią, nagle się schylają i głaszczą lub biorą na ręce:angryy:
×
×
  • Create New...