Jump to content
Dogomania

Doris&Grenio

Members
  • Posts

    236
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Doris&Grenio

  1. A ja wołam: Amigo, Amis, Nygus, Panicz, Ciarmyga.......i ta ciarmyge podłapali znajomi...czasem etz wołam :"moja mordo pakistańska" :D:D:D:D
  2. Juz teraz wiem czemu Amigo sie nie wyrywa jak pancia mu zaglada w uszy i próbuje je czyscic.... Asiaczek czy orientujesz się czy te 2 baski jeżdzą na wystawy??
  3. 2???:):):):) czyli z Naszym 3??
  4. Kolejne przezwisko "panicz" :D [IMG]http://i51.tinypic.com/nphmqt.jpg[/IMG]
  5. c.d. co tam moje zabawki..zabrałem panci doniczkę...i to jest dopiero zabawa.. [IMG]http://i55.tinypic.com/6xqjvs.jpg[/IMG] Ja rozrabiam a ona mnie całuje... [IMG]http://i55.tinypic.com/2hcnn1j.jpg[/IMG] moj mordeczka kochana... [IMG]http://i53.tinypic.com/2m6908l.jpg[/IMG]
  6. Kurcze..moj wet tez\ powiedział, ze mały ma ADHD:D
  7. Wczoraj na podwórku spedził calutki dzień..było fantastycznie....szkoda tylko,ze kwiatki podgryza, ale co tam.. :) Wieczorkiem padł i spal...tylko dziś juz sam siedzi w domku..:( Mam tez filmik jak nasz kochany pysiaczek zakopuje po ogródku kiełbaski..i zasypuje później noskiem:):):) Jest taki slodki i kochany....ześwirowałam dla niego!!!! Miejsca ma sporo dla siebie to fakt..dom ma sporo metrów i ogródek tez dosc duży...ciesze się jak dziecko jak lata szaleniec i sie przewraca na trawce..
  8. Odszukamy bo podobno chodza na ten sam wybieg na który my zaczelismy chodzić..wiec na 100% kiedyś się spotlkamy :) Podobno jest troche starszy od naszego..ciekawi mnie skad ten Basek jest..:)
  9. Kurcze ale fajnie tam macie...u nas w Szczecinie podobno tez jest jeszcze jeden basek....:) Pozdrawiamy :)
  10. [IMG]http://i56.tinypic.com/153o46x.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/29opkl1.jpg[/IMG]
  11. Co tam macie?:) [IMG]http://i56.tinypic.com/2r22h49.jpg[/IMG] słoneczko... [IMG]http://i51.tinypic.com/2cq08eh.jpg[/IMG]
  12. Witamy ponownie:) Pierwszy gril za nami a oto zdjęcia naszego "syneczka" kochanego :) [IMG]http://i56.tinypic.com/f2tsu8.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2ile9p4.jpg[/IMG]
  13. [quote name='Asiaczek'][COLOR=indigo][B][SIZE=4]Przepis na rożki-pierożki.[/SIZE][/B][/COLOR] składniki: 1 kg mąki 1 op. margaryny (ja biorę Kasię) 3 łyzki smietany 22-24 % 3 łyzki cukru (Przy tej ilości cukru, ciasto nie jest słodkie, ale jak ktoś lubi słodsze - można więcej) 1 op. cukru waniliowego 3 jajka 3 zółtka (białka zbieram i następnego dnia dodaję do jajecznicy lub piekę ciasto z białek) 10 dag drożdży łuszcz do posmarowania blachy marmolada (smak dowolny) lub krem czekoladowy, rodzynki, suszona żurawina, uduszone jabłka, ser na słodko... - po prostu, co kto lubi:) Można tez na ostro z pieczarkami lub mięskiem... Z mąki, jajek (całych), margaryny (może byc taka wyjęta prosto z lodówki), drożdży (pokruszyć), śmietany i cukrów - zagnieść ciasto. Gdy będzie odchodziło od ręki - uformował kulę, zawinąć w folię alu i na 2 godz. do lodówki. Odciąć kawałek ciasta i rozwałkowac na dośc cienki placek. Wykrawac szklanką, nakładać nadzienie (ja nieraz mieszam marmoladkę z powidłami + rodzynka:). Połowę brzegu wykrojonego okregu smaruję rozbełtanym żółkiem, zlepiam (mocno!) i wierzch smaruję rozbełtanym żółtkiem. Układam na blaszce. Blaszka wysmarowana tłuszczem i wysypana mąką. Piec ok. 25-30 min w temp. 150 stopni. Po upieczeniu wyjmuję z piekarnika i zostawiam na kilka minut na blaszce. Lekko przestygnięte przekładam do pojemnika. Mi z tych proporcji wyszło 153 rożków-pierożków. W kuchni spędziłam prawie ponad 5 godzin.... Mam nadzieję, że przepis nie wyda Wam się zbyt skomplikowany. Tutaj jedyna rzecz, jaka może nas zdenerwować, to pękanie rożków. Dlatego piszę, aby mocno pozlepiać brzegi:) Tak, jak w normalnych pierogach:) Smacznego! Pzdr.[/QUOTE] Myyy musi byc pyszne moja ciotka tez cos takiego robiła..chyba tez spróbuje:D
  14. Spacerek był super chociaz Amigo był lekko zdezorientowany..mieszkamy na osiedlu domków wiec ludzi i samochodów jest mało..w miescie tłok i duzo ludzi, gwar i trzeba uwazac.. Ludzie nas zaczepiali i każdy chciał głaskac psiaczka...ale odpowiadajać na pytanie "jaka to rasa?" Nikt nie wiedział o czym mowie:D Pytanie jednej babeczki powaliło mnie na kolana.."CZY TO AMSTAF?" Jakby mi mojego Amisia- Misia obraziła!!! W parku chodzilismy cały czas na smyczce. Boje sie tego szalenca puscic...chociaz ładnie przychodził zawołany i siadał i dawł łapke....(jaka to atrakcja była). Dziś z panciem idziemy na wybieg wiec zobaczymy jak to bedzie bez smyczki:D Jazda autobusem tak jak i samochodem nie nalezy do przyjemnosci..niestety piesek sie boi i robi "auuu" co strasnzie zwaracało uwage ludzi. Generalnie wiekszosc osob była miła..ale jedna kobotka strasznie sie bała(stała z metr od nas).Amigi był u panci na rekach, zebysmy mandatu nie dostali :D Kontakt z pasmi dobry, chce sie ze wszystkimi bawic..nawet jak którys nie chce i warczy to Amigo dalej zaczepia:D
  15. Pancia miała dziś wolne wiec zabrała Amisia na spacer. W parku spędzilismy 5 godzin..+jazda autobusem w obie strony. Psa nie ma... pewnie do juta sie nie obudzi:)
  16. To odkurzenie chyba rodzinne..Amigo tez lubi :) Pozdrawiamy
  17. [quote name='Bundustar']Chyba nie takie skrajne, niestety, bo jak na wystawie rozmawiałam z "kimś" zainteresowanym basenji i mówiłam o konsekwencji w układaniu to usłyszałam: " no wiem, wiem trzeba twardą ręką...." i tu mnie krew zalała, więc często proponuję zapracowanym rodzicom aby kupili pluszaka bo więcej z tego przyjemności będzie, nie trzeba w deszczu na spacer, sprzątać nie trzeba, karmić nie trzeba, dużo ludzi, i tych dorosłych których "stać na wiele" powinno sobie takiego pluszowego kupować nawet za bajońskie sumy, żeby mogli się pochwalić znajomym co mają wyjątkowego bo psa to bym im w życiu nie sprzedała, żadnego![/QUOTE] Ja jednak apeluje o zachowanie spokoju :) i uważam, ze wiele osob traktuje psa jako członka rodziny i wiec co robi decysujac sie na psiaka:) Ja np. widze, ze nasz basek nie słucha i to irytuje, ale staram sie lagodnie i stanowczo go trenować....wiem, ze duuzo pracy przed nami:) Co cieszy tym bardziej kiedy zawołany przychodzi albo siada lub daje łapke :) Myslę, ze jak piesek jest już starszy i przyzwyczajony do zasad to jest łatwiej i wtedy trzeba uważać na dziecko (chociaz dla mnie to oczywiste).
  18. [quote name='Bundustar']Tego jak psiaki godzą się na dziecko w rodzinie, nowe, to nie umiem powiedzieć. Niestety nie jestem szczególnym zwolennikiem łączenia psa z dziećmi kilkuletnimi z/g na niewielkie zrozumienie maluchów dla odrębności i szacunku do zwierzęcia i bardzo mało jest takich ludzi, którzy tego bardzo pilnują dbając o zdrowe relacje. Później słyszę o maltretowanych kotach i psach i jest mi ogromnie z tym źle. Ostatnio jak byłam u mojego Veta to "poznałam" Panią przedszkolankę, której dwulatek zamęczył kilkuletniego kota na śmierć :( :( :( ZGROZA!!! Kibicuję "młodym związkom" z małymi dziećmi lub planami na nie, aby udawało się im poświęcić tyle uwagi, aby takie sytuacje nie miały miejsca. Pozdrawiam[/QUOTE] Oj wydaje mi się, ze jednak wielu ludzi dba o relacje i tłumaczy dziecku, ze np. piesek jest członkiem rodziny!Przeciez od pierwszej chwili zycia dziecko ma stycznosc ze zwierzakiem i co najważniesze WIDZI JAK RODZICE SIE ZACHOWUJA i jak traktuja np.pieska. Jesteśmy odpowiedzialnymi, dorosłymi ludzmi... Zgroza to co przeczytałam...sama miałam na mysli raczej zazdrosc pieska o nowa osobe w rodzinie....
  19. [quote name='Bundustar']Kiedyś...będzie spokojniej ;) Benuś jak skończył rok i trochę to się "ustabilizował" i teraz to jeszcze więcej przyjemności :) :) :) choć prawda taka, że ja go bardzo systematycznie i konkretnie "wybiegiwałam" tak do 1,5 roku to codziennie ok. dwie godziny biegania i intensywnej zabawy z innymi psami, a teraz to dwa razy w tygodniu biegi po lesie ze zwierzątkami i za zwierzątkami ;) czasem i po trzy, cztery godziny, a w domu zabawa z psiapsiółką ale już nie tak dużo jak wcześniej ;) reszta czasu to przytulanie i spanie na miękkich podusiach pod kocusiem ;) Pozdrawiam[/QUOTE] Ja jestem w szoku..co sie dzieje z psem jak odpalimy kominek..patrzy godzinami w ogien i sie rozkłada na cała swoja długosc... Staramy sie z nim biegac zwłaszcza po ogrodzie jak nie trzeba smyczki..a wypadny do parku to dla niego taka przygoda, ze w niedziele po 2 godzinach spał poł dnia i cała noc...
  20. [quote name='Bundustar']Moja córcia swego czasu wpadła na pomysł, że piesek będzie z nią do szkoły chodził ;) i nawet chyba raz był ;) ale to było baaardzo dawno :) Teraz jak spotkała nas na spacerze wycieczka z przedszkolakami to ku mojemu zdziwieniu Pani pięknie przedstawiła rasę, powiedział dzieciaczkom skąd pochodzi, zwróciła uwagę na charakterystyczne cechy i na koniec powiedziała: i zobaczcie jeden jest rudo-biały, a drugi....i tu dzieciaczki gromkim głosem: carno-biały ;) Dzieci kochają psiaki, a od śladów na policzku to nie wiem czy lepsze by było jak by za nogawkę lub nogę przytrzymał i zęby choć mleczne to by mogły być w tarapatach ;) Życzę samych miłych doświadczeń z podrastającymi malcami i tym na dwóch i na czterech nóżkach :)[/QUOTE] Właśnie dobrze, ze piszmy o dzieciach bo ten mały gryzon nic takiemu 4latkowi nie zrobi...ale pewnie za bardzo krótki czas i ja bede sie starac o dzidzie i sie zastanawiam, czy piesek sie łatwo pogodzi z nową osoba w rodzinie..?? W Szczecinie basenji jest równie egzotyczne jak blondynka w RPA...
  21. [quote name='Bundustar']ale ale...to zdjęcie jest "na boczku" ;) futerkowy szkodnik chce się bawić z "drugim szczeniaczkiem" ;) dla basenji "odgryzanie głowy" to super zabawa :cool3: a jak się udało przeciwnika sprowadzić do parteru to zabawa ma inny wymiar :evil_lol: bo wszystko jest w zasięgu pyszczka :diabloti:[/QUOTE] Gorzej kiedy 4 latek ucieka i szkodnik Go lapka chce powalic i trafia pazurkami w policzek..oj grubo sie trzeb tłumaczyc siostrze:D Jednak miłość jest obustronna...moj chrzesniak nazwał swojego pluszaka Amigi (na czesc pieska swojej mamusi chrzestnej)i chodzi z nim do przedszkola... Ostatnio wpadł nawet na pomysl by swojego yorka zamienic na nszego Amigi:lol:
  22. [quote name='Buszki']Całe szczęście,że już po chorobie.[/QUOTE] No dziwne bo sama do konca nie jestem przekonana, czy On był w ogole chory... Wczoraj miał napad szału..jak co poniedzialek kiedy zostaje sam w domu(po weekendzie)....Po naszym powrocie próbuje gryźć, łapie wszystko co sie da i ogolnie ma bzika.:cool3: Bylismy z nim ww niedziele na spacerze w parku...ludzie co 5 sekund się zatrzymywali i głaskali Amisia, chcieli zdjęcia robic i co chwile sie ktos nim zachwycał.... Nie wspomne o sasiadach, ze jak Amis lata po ogródku to wszyscy podchodza bo chca go zobaczyc..... Chyba bede opłaty pobierac..i stane sie bogata;):evil_lol:
  23. [quote name='Bundustar']Prawie cały miot był razerwowany jeszcze przed urodzeniem maluchów i wszystkie są w nowych domkach tak od ok.połowy lutego ;) tak więc broją już, broją ;) rosną i cieszą nowych właścicieli :) :) :)[/QUOTE] No trudno....a że broja to wiem sama po naszym Amigo..wczoraj miał napad szału i gryzienia......:crazyeye: Kiedys oszaleje.. :lol:
  24. Cyz wszystkie już maja domek??
  25. Moj Amis wazy 6 kg i nie jest gruby..wrecz smukły...:D
×
×
  • Create New...