Tiga84
Members-
Posts
83 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tiga84
-
Powiem Wam cioteczki, że kocham tą moją Wiewiórkę moooocno :D i nie przyjmuję do wiadomości innej opcji, tylko taką, że wszystko się uda i w ogóle :D Już tyle bidka przeszła, tak wyszła na prostą, że gorzej być nie może. Już myślałam nawet, żeby jakiś wózek spacerowy jej kupić i wozić po świecie, bo daleko na własnych łapkach zajść nie może, a tyle bym jej chciała pokazać :/ Na weekend zabieramy ją na działeczkę, pogrzeje doopkę w słoneczku i potarza się na trawce :D No i musi być zdrowa na wypady nad morze w wakacje!!
-
Porzucony Merlin/Ajron zostaje na stale w DT :D
Tiga84 replied to toska_latte's topic in Już w nowym domu
Bosiu :D Jakie cudne zdjęcie :D dwa warchlaczki leżą, ja mam jednak nadzieję, że Merlinek się oswoi z nową sytuacją, przejdzie mu stresik i będzie cudownym psiulem :D i może jednak zostanie u Olgi ;) mam taką cichutką nadzieję... :P -
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
Tiga84 replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Piszecie cały czas o jakiejś presji, której ona uległa. Oświećcie mnie proszę co to za presja? Czy ktoś jej przyłożył nóż do gardła i kazał wyadoptować tego psiaka? Bo dla mnie to wtedy jest presja, dlatego proszę o wyjaśnienia. -
Porzucony Merlin/Ajron zostaje na stale w DT :D
Tiga84 replied to toska_latte's topic in Już w nowym domu
Ja też podejrzewam, że może coś mieć ze zdrowiem, a na pewno zrobiono mu wielką krzywdę. Do dalszych działań, przyda się na pewno opinia behawiorysty, jego zachowanie ewidentnie wskazuje na to, że ktoś się nad nim znęcał... Serce mnie aż boli :/ -
Hoho czeka ich duuuużo roboty, ale mam ogromną nadzieję, że wezmą się za to i zaprowadzą porządek, będzie kontrola nad tymi wszystkimi dziadami wstrętnymi, przez których bulle mają taką opinię. Mam tez nadzieję, że będzie to po prostu usystematyzowanie wszystkiego i utrzymywanie kontroli, a nie krucjata...
-
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
Tiga84 replied to Greven's topic in Już w nowym domu
No i po co zaśmiecać ten wątek? Słuchajcie, jak pisałam, tragedia dotyczy dziecka i psa, mam nadzieję, że dziecko będzie zdrowe i otrzyma pomoc psychologiczną, a psiakowi szczerze współczuję, że ktoś kiedyś mu zniszczył psychikę, bo na pewno zostały popełnione jakieś błędy w socjalizacji Pamiętajmy, że dla naszych psów, to my jesteśmy nauczycielami i od nas powinny się uczyć wszystkiego, a jeśli ktoś, podchodzi do wychowania psa, że jakoś to będzie, sam się ułoży, to później niestety i pies płaci za nasze błędy i niestety czasem i niewinni ludzie... -
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
Tiga84 replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Jad się leje strugami, aż przykro czytać... Wydarzyła się tragedia, zarówno dla dziecka, jak i psa, nie zapominajmy o tym... Pomagam bullowatym jak mogę, ale nie jestem za tym, żeby pomagać za wszelką cenę, bo stan psiej psychiki jest dla mnie niezwykle ważny, to JA oddając psa do adopcji nowej rodzinie, ponoszę odpowiedzialność za niego. Taki psiak powinien mieć opinię behawiorysty. Nie wierzę, że nikt nie wiedział, jakiego psa oddaje do adopcji. Nie znam Sandry osobiście, poczytałam, owszem, róże wątki, różne opinie i mogę wyrazić swoje zdanie, jak wszyscy tutaj. Nie wiem o jakiej presji piszecie, pod jaką presją ona mogła być, żeby wydać agresywnego psa do adopcji??? Kto na nią tak naciskał? Z tego co czytałam, to ponoć nie pisała żadnych nowych informacji o psie przez dłuższy czas. Przecież na dogo jest tyle osób, które się bullowatymi zajmują, gdyby się do kogokolwiek odezwała, na pewno byśmy pomogli. -
Kochana gromadko super ludzików :D Życzę Wam Wesolutkiego Alleluja, smacznych jajeczek i kiełbaski, odpoczynku od zmartwień i pięknej pogody :D No i oczywiście, żeby nam się wszystko udało i najbliższy czas był czasem samych cudownych wieści, a nowe DT i DS pojawiały się jak grzybki po deszczu :) Buziolki od Malwuni oczywiście, która rozkochała się w tej pięknej pogodzie i uskutecznia długie spacerki, a potem nagle się kładzie i patrzy na mnie "no zanieś mnie teraz do domku, bo mi się już nic nie chce" :P
-
Porzucony Merlin/Ajron zostaje na stale w DT :D
Tiga84 replied to toska_latte's topic in Już w nowym domu
No to mamy Merlina :) Magiczne imię, więc niech czaruje i szybko domek znajduje! Rzeczywiście, DT to nasz priorytet, ja już na FB rozpuściłam wici. Jak będzie bezpieczny, to zaczniemy działanie z szukaniem sprawcy. Nie odpuszczę, pamiętam też o Kasztanku i Malwince mojej. Tylko się coś nie mogę do policjanta dodzwonić już od kilku tygodni :/ -
Porzucony Merlin/Ajron zostaje na stale w DT :D
Tiga84 replied to toska_latte's topic in Już w nowym domu
A o jakim imionku Ci mówiła? ;) Moje było Merlin :P Swoją drogą, już Marta mówiła, że tam na jednostce pewnie jakiś monitoring jest, więc można by uderzyć do nich z tym. Dobrze, że są świadkowie, tutaj ważne jest, żeby w razie czego poparli na piśmie to, co widzieli, będzie podkładka jeśli będziemy chciały pociągnąć sprawę dalej. Pies jest charakterystyczny, ktoś coś musi wiedzieć. -
Porzucony Merlin/Ajron zostaje na stale w DT :D
Tiga84 replied to toska_latte's topic in Już w nowym domu
a chipek jest? mnie już nie zdziwi, że ktoś psa z chipem porzuca, już się naoglądałam takich spryciarzy :/ -
Porzucony Merlin/Ajron zostaje na stale w DT :D
Tiga84 replied to toska_latte's topic in Już w nowym domu
Wymyślam mu właśnie imionko, mam nadzieję, że przyniesie mu szczęście, tak jak imię Tiga przyniosło szczęście Tidze/Teresce :P A swoją drogą przepiękny jest i jestem wściekła, że taki wspaniały pies ma takie traumatyczne przeżycia za sobą... :( -
Biedaczyna, ma takie smutne oczy :( Słuchajcie, skoro auto miało blachy ZS jest jakaś szansa, że ktoś coś może wie w Szczecinie. Spróbujmy jakoś dotrzeć do właścicieli, mamy świadka zdarzenia, spróbowac zawsze warto! Ważne, że psiak bezpieczny, ale ja bym poszła o krok dalej i tym sk****** spróbowała zrobić kuku! ageralion może któryś z naszych występów poświęcimy na szukanie zwyrodnialców porzucających psiaki, przecież możemy fotki pokazać i od razu pójdzie apel o pomoc, zawsze na stronę można go wrzucić
-
No to sprawa wygląda tak, że po długim majowym weekendzie, Malwunia będzie miała operację. Dzisiaj odbyła się konsultacja z doktorem Cichockim, dr Gugała też zajrzał do Malwki. Dr Cichocki ma wszystko dokładnie przemyślane i rozplanowane, ufam mu w 100 %, bardzo się wczuł w całą sytuację. Powiedział, że to jest jedyna szansa dla niej na polepszenie życia. Operacja po zniżkach ;) będzie kosztowała 400 zł, Wiewiórka będzie do siebie troszkę czasu dochodziła, bo ścięgna to delikatna sprawa i powoli się goją. Także czekają ją 2-3 miesiące w gipsiku, na dodatek, na początku trzeba będzie chodzić często na zmianę opatrunku, a to będzie odbywało się pod lekką narkozą, ponieważ nie można pozwolić na to, żeby po zdjęciu gipsu merdała łapką, bo może pozrywać wszystko... Także tak to będzie wyglądało, za 2 tygodnie będę znała dokładną datę zabiegu.
-
Moi drodzy, w piątek Malwusia idzie do dra Cichockiego na konsultacje, więc trzymajcie mocno kciuki. Pan doktor powiedział, że trzeba zacząć działać, nie jest wskazane, żeby czekać, bo nie wiadomo co będzie dalej, trzeba ratować łapkę, zająć sie drugą, żeby zapobiec postepowi choroby, także wszelkie info po wizycie na pewno napiszę...
-
[quote name='ageralion']I jeszcze Nadzieja Amstaffa[/QUOTE] Tak tak, mi ta nazwa akurat najbardziej przypadła do serca, już rozmawiałyśmy z ageralion, że Nadzieja Amstaffa TTB Szczecin, to tak , że my jesteśmy tą nadzieją tego biednego amstaffa, na lepsze życie, na lepsze jutro, że jak trafi pod skrzydła stowarzyszenia, to będzie tylko lepiej...
-
[quote name='toska_latte']Tak, moja mama chce wspomoc Malwinke :) Prosze tylko o info czy, jak zamowie o taka: [URL]http://www.krakvet.pl/royal-canin-mobility-support-14kg-p-865.html[/URL] to bedzie ok? Jesli tak, zaraz bede kupowac :) A Malwinka wyglada jeszcze sliczniej :loveu:[/QUOTE] Baaaaardzo dziękuję w imieniu Malwuni, to cudowne, że są ludzie, którzy chcą pomagać , bardzo to doceniam i ucałuj mamusię od nas i Malwuni Słuchajcie, wczoraj czy przedwczoraj minęło pół roku odkąd Wiewiórka zamieszkała w naszym domku i przy okazji w naszych sercach... Aż się nadziwić nie mogę, że to tak szyyybko minęło!! Niesamowite postępy zrobiła, przybrała ciałka, nauczyła się dużo, łazi sama, nie sprawia żadnych kłopotów, nic kompletnie nam nie zniszczyła w domu. Dopiero skonczyła się jej cieczka, na co czekaliśmy, amanci przenieśli się pod klatkę obok, gdzie akurat wlasnie się cieczka zaczęła sunieczce. Nadziwić się nie mogę, że ludzie wolą z kijami chodzić na spacery, zamiast wysterylizować. Po cieczce odczekamy 2 miesiące i na pewno wysterylizujemy Malwunię, nie będzie mini Wiewiórek :P
-
Co nowego u Malwuni? :D Ano, skończyła się w końcu cieczka!!!!! Także już nie musimy się stresować i pocić na spacerkach. Malwuni apetyt niesamowicie dopisuje, wciąż domaga się jedzonka pyrgając miskę noskiem. Wiadomo, że nie możemy jej utuczyć, chociaż i tak wydaje nam się już mega gruba :) Śmiejemy się i nazywamy ją MAlvin Wiewiórka :D Niestety skończyła się już karma Mobility Support, a my w tej chwili nie możemy sobie na taki wydatek pozwolić :( Jutro krakowianka.fr mnie poinstruuje jak robić masaże, ale powiem szczerze, że my ją od jakiegoś czasu już i tak masujemy i średnio widać poprawę, także powoli nastawiamy się na operację... Mnie boli serce jak na nią patrzę i jeśli ta operacja ma przywrócić jej normalne życie, to trzeba to przeżyć...