Jump to content
Dogomania

Bgra

Members
  • Posts

    10075
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Bgra

  1. Pisałam do admina ,cisza . zaglądaj kochana ,zaglądaj :) Trochę to trwało,przepraszam,ze dopiero teraz odpowiadam. Elżbieta jest bardzo chora,niestety w tej sytacji ma problem,żeby pojechać z Luną do weta.Jak poczuje się trochę lepiej to podeśle chociaż stare zdjęcia suni i wtedy ja porozmawiam z dr Kemilewem. Obecnie Luna przebywa u córki Elżbiety,też w Krakowie,jednak i na Anię nie można liczyć,niestety,bo ma niespełna 3 m-czne dzieciąteczko.Kilka dzielnic Krakowa komunikacją miejską z wózkiem i dużym psem to niewykonalne. Kombinuję jak koń pod górę,już miałam sama jechać,ale nie jestem zmotoryzowana.Mogłabym wprawdzie pojechać pociągiem,ale czy Luna,która zobaczy mnie pierwszy raz pozowli sobie na jakiekolwiek procedury u weta? Elżbieta ma wątpliwości czy ze mną wyjdzie z mieszkania. Pozostaje czekać na przeniesienie wątku,czekam na ruch admina.
  2. Ciocia pmożemy wszystko odnaleźć,tylko wracaj :(
  3. Figuniu ja na razie też takie zwykłe z mikrofibry,ale zamiar kupić ;) dzisiaj czułam się fatalnie,ucięłam sobie drzemkę,więc noc z głowy,nadrabiam zaległości i gdyby nie nadwrażliwa sasiadka z góry zrobiłabym jakieś pranie,o 22 cisza nocna,oj dobrze,że moje Miśki takie spokojne,że języka w gębie zapominają. Hanusi dobrze robi ta mrożona karma,szykujemy się-nie wiem,który to raz na ciachanie-zawsze jak zbliża się data,Hance nasila się alergia ,wstępnie jesteśmy umówione na październik,trzymać kciuki ! boję się o nią jak diabli,już pytałam naszych wetów czy dobrze TO robią? szkoda,że nie zrobiłam zdjęcia ich min ;) Na to jeden z nich ...nooo Krzysiek dobrze to robi,sporo tego robi,wyraźnie zaskoczony moją bezpośredniością ;) Alesandros lepiej znosi upał od Hańci,aż myślę,czy jej ukg nie zrobić,męczy się,dyszy,chce na rączki. Ali trochę w wózku,trochę na nóżkach,daje radę. Ostrzyżony maszynką wygląda jak wygląda, w LIDL-u maszynki nie udało mi się kupić ,wszystko w okolicy wyprzedane,może one faktycznie tanie i dobre jak taki na nie popyt. W domu stoi Hanina budka,duże posłanie wspólne,ale jak Aleś się pogorszył,to od tego czasu Hańcia oddała to posłanie chłopakowi,poducha w łaziece,posłanie w sypialni. Wracam kiedyś z pracy i wózek ,który często stoi w przedpokoju znowu zmienił miejsce,stał w poprzek,nic to,wołam Hańcię na szybkie sii i szukam Alesia,bo je w tym czasie ;) Już zaczynam się denerwować bo w zamku nie mieszkam a nigdzie Miglanca nie ma :( Nagle wózek się poruszył i patrzę wystaje pupa Alesiowa z torby pod wózeczkiem,takiej co to na stałe zawieszona na zakupy,za chwilę patrzy wychodzi tyłem :) Co się uśmiałam to moje :) tam chłodno i podwiewa doopinkę :) mądrala moja !
  4. w 2016 pojedziemy i my :) w czerwcu :) ale zrobię zebranie już w maju i niech mi się który ogonek wychyli ;)
  5. podpisuję sie obiema rękami :) rozkoszny widok :)
  6. Temperatura spadła to i ja doszłam do siebie,wsród wielu innych ;) mam też niewydolność kory nadnerczy,oj szybko znaczny niedobór kortyzolu daje o sobie znać,ale to już tyle lat,więc ,,polubiłam" tą moja paskudę ;) znamy się dobrze i mam na nią-jak na razie-sposób :) teraz jest ok :) byle do poniedziałku ! Mizainka dla Lońki :) Ewciu,Słoneczko :) wszystko prawda co piszesz :) oby to była tylko niestrawność u ogonka,ściskam mocno ! ja to mam wrażenie,ze od problemów przybywa mi włosów :)
  7. Figuniu bardzo się cieszę,że Lonia tak szybko się ogarnęła :) te extremalne upały nie są obojętne dla organizmu,wiadomo co za bakteria się wtedy mnoży? organizm już tak nie wydolny jak młody nie może sobie z tym poradzić. mnie powaliło dzisiaj,jestem tak słaba,że musiałam sie posiłkować kolejną dawką Hydrocortisonu,bez tego nie wyszłabym z łóżka :( byle do poniedziałku,jak mówią prognozy pogody :)
  8. Jak mi jeszcze powiesz,że kocamberki też były nad morzem to...nie wiem jak to stadko ogarnęłaś ;) morze,nie tego roku,może w przyszłym... jednooki bandyta wymiata :) cudna lalunia :) mizianka dla całej gromadki :)
  9. Figuniu tak mi przykro,tymbardziej,że to ja pisałam,że kładę Alesia na mokry ręcznik :( pamiętasz jak było z Alim,idą tak jakoś z tymi ostatnimi chorobami podobnie. U nas zaczęło się od krwiomoczu,od tego czasu ma doopinkę zapampersowaną. Piszesz,że ...jak nie Ty to kto potrafi zająć się psiakiem :) Lońka to nie dzierlatka,jeszcze te tropikalne upały,przecież to wspaniała pożywka dla wszelkiego tałatajstwa. Sama niestety nie mogę pomóc w opiece,chciaż serce się rwie :( Dzwoń Figuniu,nie prosisz dla siebie,tylko dla Lońki :)
  10. NIEAKTUALNE ! może jeszcze w jakimś LIDL-u znajdzie się maszynka do strzyżenia zwierząt? gdyby Ktoś mógł zakupić i przesłać,u nas niestety w szerokiej okolicy wyprzedane.
  11. Marticzko tak zrobię :) sama nie ma,a prosić nie potrafi .
  12. ja prosta dziewczyna śląska,lubię jak wszystko jest poukładane,ordnung muss sein ;) Dzięki wielkie,buziaki kochana ! Elżbieta chyba ma doła,miała się odezwać i cisza.
  13. Jak to teraz czytam na spokojnie ...ale załapałeś,że nie zrobiono nowych zdjęć Rtg :) przepraszam ! Dziękuję za cenną podpowiedź :)
  14. a kysz,a kysz... martwię się,bo tak być nie powinno ! Dziękuję za podpowiedź,wstrzymam się chyba...jak się sprawa wyjaśni to napiszę. no niestety,nie,Elżbieta mówi,że sama wyśle do weta,chyba te stare zdjęcia? Może chce zostawić diagnostykę,leczenie i sterylizację nowemu domkowi ,wiem ,że to koszt spory,ale chyba wykonanie samych zdjęć też przekracza Jej możliwości finansowe. Tylko dlaczego od razu nie powiedziała o swojej sytuacji finansowej ? szkoda.Inaczej wyglądałby ten wątek. Elżbietę znam z dogo i Fb,długich rozmów telefonicznych parę lat,fajna kobieta,matka córce i babcia wnusi.Dba o swoje pisaki i kota jak mało kto,pamiętam jak Dziadeczka Puszeczka zabierała do bioenrgoterapeuty,znachora. Dzwonię i nie odbiera,może oddzwoni.Z drugiej strony,nie każdy od razu na wstępie potrafi przyznać sie do pustego portfela.
  15. Figuniu są takie maguczne ręczniki,schładzają chyba o 10 stopni,też trzeba kupić :)
  16. u nas też pojawiały sie jeszcze dwa razy jednodniowe luźne kupale na razie spokój,czego i Lonieczce życzę :) mizianka dla Lońki :)
  17. Witamy się pięknie :) przybiegliśmy z Alesiem do Lolusia za banerkiem Ona03 :) piękny chłopak,zębolki po pucowaniu jak perełki,jednym słowem warto było :)
  18. nie jest tak źle,budują obwodnicę,a do dyspozycji mają dostatecznie dużo miejsca :) naprzeciw jest szpital,od lat mieszkają tam koty,karmione przez jedną moją koleżankę,niech tylko usłyszą jej samochód :) mają budy styropianowe,zrobione przez panów ze Straży Granicznej poprosiła ich,kiedy to nasz oddział przenoszono z budynku,do którego zaraz wprowadzała się SG :)sami też dokarmiają i pozwalają kotecko się werandować na okienkach suteryny :)
  19. Pod jednym z bloków,przy ruchliwej ulicy ale pod oknami na pasie zieleni siedzi sobie kilka kotecków,wszystkie z obciętym koniuszkiem jednego uszka-znaczy kastraci ;) leżą na dachu, na okienkach piwnicznych,spacerują :) cudny widok,kiedyś je obfocę :) chyba budy stawia TOZ albo nasz schron Fauna Koleżanka ma na działeczce budę,starali się w Tozie Zabrze,czasami też i karmę dają.
  20. bo w sumie to się trochę zawiodłam ... Właśnie Maćku to nie bardzo wiedziałam co pisać ;) Od kilku dni piszę do Elżbiety z pytaniami o zdjęcia i diagnozę. Zasypuje mnie zdjęciami suni...w plenerze czy w zaciszu domowym. Dopiero dzisiaj przyznała się,że ma tylko stare zdjęcia,bo na nowe nie ma pieniędzy. Jestem wściekła,bo czemu to służy?z pewnością nie psu. Napisałam do moda o przeniesienie wątku,niestety Pianka nie zajmuje się tym działem :( proszę o podpowiedź do kogo mam napisać.
  21. Dziękować marmosiu . Figuniu fajnie,że jesteś . ja też trzymam...zobaczymy. Ma Ewa Tę Moc ! przydają się zaciśnięte kciuki,dziękuję.
  22. U nas coś ruszyło w sprawie kotów,zaczynają wyrastać pod oknami na osiedlu budki dla nich,takie duże,ładne piętrowe :) oby było ich więcej :) ale tez spotykam na spacerach padnięte myszy,chyba jednak sypią ,więc rozglądam się na spacerach,ale czy upilnuję? Mizianka dla Lonieczki :)
  23. Ewciu wszyscy się boimy,szczególnie bólu,nieznanego,Ewciu chętnie poznałabym Twój zwierzyniec :)mają wątek? jak nie to wklej proszę tutaj w Alesiowym :) kiedyś byłam w pracy,tak pośrodku drogi miałam weta,więc moja ukochana siostra myk Alesia w auto i w lecznicy miałyśmy się spotkać.Parzę stoi siostra ( też Ewa jak i moja córcia ) upocona,wsytraszona,mówi do mnie...siostro nigdy więcej,całą drogę tak się darł w niebiogłosy,że ludzie przystawali zdezorientowani.Wracalismy to na moich kolankach grzecznie się położył i chyba uciął drzemkę ;)Tak ale maminka to maminka,już nigdy nie poproszę o taką pomoc. Wszystko u nas ok,aż boję się zapeszyć ;) spacery nad ranem i w nocy ,ale i to chwila,bo powietrze ciężkie i gorące,na posłanie kładę zwilżony ręcznik,lubi tak mój słodziak :) w mieszkaniu mam góra 23 stopnie,jak pozamykam,pozasłaniam,na szczęscie mieszkanie bardzo chłodne. Kupiłam nowe nożyczki,dzisiaj zaczynamy,podobno są maszynki w LIDL-u ,jutro po pracy podskoczę :) Miło mi bardzo :) Aleś nie wiem czy dobrze,ale na razie zapyla w Biedronkowych DaDa,na spacery i okresowo w domku ściągam,zakładam w poprzek,żeby tylko siusiaka zabezpieczyć.Korzystamy też z mokrych chusteczek z Biedry,bo podmywam Alesia z 2 razy dziennie,a reszta chusteczkami.Nic się nie dzieje,więc ...mile widziane sugestie,bo doświadczenia mam tylko w pielęgnowaniu pupy dzieciątek ludzkich :) Figuniu kochana u nas tropikalnie,więc siedzimy w domku :) Ale muszę się pochwalić...zaczełam mrozić karmę i wyciągam tyle co na jdnorazowe posiłki,hanka się nie drapie :) tylko szkodad,że nikt mi tego wcześniej nie podpowiedział .Hańcia najwyraźniej jest uczulona na kurz i roztocze spożywcze.Oby tylko!!!
×
×
  • Create New...