Aleksandro,pisząc,że Misio przywyknie do stałego miejsca,miałam na myśli stacjonarność(jasne,że tymczasową).
Wcześniej sobie chłopak wędrował,tu i tam.Oby z jego zdrówkiem było w miarę dobrze,czekamy na diagnozę.
Dlaczego wybór padł na zabranie do DT właśnie Tejki?
Rozumiem,że z racji wieku ma małe szanse na adopcję ze schronu,ale mały na pewno przy niej czuł się bezpieczniej.
Na to,aby były razem szansy nie ma żadnej?A gdyby było wsparcie na karmę i leczenie dla DT,to może by się udało jakiś
kącik dla synka wygospodarować?Żal go bardzo,bo ten lęk będzie się w schronie raczej nasilał.