W głowie się nie mieści,ile jest podłych ludzi.
Właśnie tego się obawiałam,żeby nie trafił w nieodpowiednie ręce.
Biedny piesio,oby szczęście mu dopisało wreszcie.
Ramis jest przepięknym psem,ale jego Państwo będą musieli uważać bardzo jak dziecko zacznie chodzić.
Mam nadzieję,że to odpowiedzialni ludzie i pies zostanie u nich na zawsze.
Maćku,bardzo Ci współczuję,niedawno też straciłam mojego największego przyjaciela. Bardzo mi przykro i smutno. Morganku kochany,biegaj zdrowy i szczęśliwy z przyjacółmi po zielonych łąkach.