Odwiedzam ślicznego Kleksika i domku życzę chłopakowi.Czy trzeba było go obciąć bo był skołtuniony,czy z powodu upałów?Mi bardziej się podobał kudłaty,no ale ja uwielbiam kudłacze.
Nessco,dziękujemy za wiadomości i że mimo zmęczenia i pory zechciałaś napisać o Dusiu.Miejmy nadzieję,że chłopczyk pożyje jeszcze w poczuciu bezpieczeństwa i miłości.
Dzisiaj odkryłam wątek Jokerka i prześledziłam go,tak mi żal tej psiny.Serdecznie dziękuję Wszystkim zazngażowanym w złapanie psa,życzę powodzenia i trzymam mocno kciuki za udaną akcję.
Nie mogę uwierzyć,że już nigdy nie zobaczę jego przecudnej mordeczki,może weci za wcześnie po ciężkiej operacji i takim stanie zrobili kastrację.Odpoczywaj maleńki i bądź szczęśliwy.