Kano,przepraszam za sugestię,ale nie pisałabym w ogłoszeniu"Byłam mała,kochałeś i tuliłeś mnie".Człowiek,który kocha nie wyrzuca później z samochodu,a poza tym napisałaś,że była niechciana.
Weci powinni przed operacją suni zrobic USG,skoro były przerzuty i nie było szans to chyba nie powinni operować,jeszcze by trochę w spokoju pożyła,a poza tym była bardzo słaba,wycieńczona.
Biegaj maleńka radośnie za tęczowym mostem.
Tyle czasu minęło i żadnych informacji nie ma..aż boję się myśleć,że może być coś nie tak,mam nadzieję,że nikt o nie krzywdzi i jest szczęśliwy.
Ale naprawdę nikt nie może się dowiedzieć..
Ogonku,trudno wyczuć co bardziej odstrasza,niektórych może wiek innych brak łapki.Pozostaje wierzyć,że znajdzie się dobry człowiek któremu nic nie będzie straszne i pokocha Szafirka.
Karolinasz,skoro masz wielkie serce i chciałaś dać dom suni trójłapce,to może poczytasz wątek pt."Nie mam łapy,nie mam szans,.....Czy trójłapek=dożywocie?",może akurat Szafirek chwyci Cię za serce.
Żałuję,że dopiero dzisiaj trafiłam na wątek Miltonka,piękny z niego pies,ale w ciągu dwóch lat tylko 4 strony wątku,a taki fajny chłopak z niego.szkoda tylko,że nie znalazł domu w ciągu tych lat,oby jeszcze szczęście się do niego uśmiechnęło.