Jump to content
Dogomania

azalia

Members
  • Posts

    7825
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by azalia

  1. Jolu li,zapytaj o jego zdrowie,bardzo prosimy,bardzo.
  2. Ja też się dołożę do leczena tego biedaka.A sunię dobrze by było zabrać pod pretekstem sterylki ijuż im nie oddać.Młoda jest,to powinna znaleźć dom. A tego starszego to strasznie mi żal,on niczego dobrego w życiu nie doświadczył,trzeba go im zabrać,bo go wykończą biedaka fizycznie i psychicznie.
  3. Dzisiaj znalazłam wątek Mili i przeczytałam cały.Nic nie znalazłam o wizycie poadopcyjnej,czyżby właściciele tak uśpili czujność dziewczyn,że się nie odbyla. No i Martika mieszka i pracuje w pobliżu tych ludzi,czy nigdy tam nie zaglądała,nie spotykała ich z sunią? Tak pytam,bo na pewno coś bylo wcześniej z tą rodzinką nie tak jak trzeba,tylko wrażenie umieli zrobić dobre,bo jak trzeba być podłym,żeby oddać psinkę po 4 miesiącach.
  4. Fidelek jest prześliczny,urocze ma plamki na pysiu i na łapkach,a jaki czyściutki teraz jest.
  5. Ale ładny piesek z Maksa,ma szczęście chłopak,że trafił na dobre anioły.
  6. Ale byłoby wspaniale gyby udało się Lucusia"przechwycić".
  7. A prywatne schroniska nie obowiązują przepisy?
  8. Szariczek jest przepiękny i wcale nie wygląda na swój wiek.Może warto w ogłoszeniach napisać,że był przez 5 lat zamknięty w małym kojcu i jak zachowywał się na spacerach,jak przeżywał bardzo wszystko.Może to chwyci ludzi za serca bardziej.
  9. A to ci okruszek Maciuś moczymorda,uśmiałam się. On na pewno znajdzie niedługo swojego ludzia,śliczny jest i młodzieniaszek.
  10. Malwinka jest również śliczna,podobna do mamusi. Oby domki diewczynki znalazły,śliczne są i młodziutkie.
  11. Odwiedzam Niusię i myślę też o jej ślicznej córeczce. Żeby domki dziewczynki znalazły.
  12. Ja nie chcę robić nikomu wyrzutów,po prostu żal mi się strasznie suni zrobiło,że tak długo musiała cierpieć.
  13. Myślcie co chcecie,ale dla mnie to jest wielka porażka człowieczeństwa,że nikt nie próbował wcześniej wyciągnąc suni ze schronu i ulżyć jej cierpieniu. Ona musiała niewyobrażalnie cierpieć,nie rozumiejąc dlaczego.Wiele osób wiedziało o guzu,trzeba było ją ratować dużo,dużo wcześniej.
  14. Jak się miewają sunieczki? A może zdjątko jakieś się znajdzie?
  15. Gdyby ktoś ze schroniska zareagował wcześniej,sunia byłaby zoperowana.CHoćby Ty Mysiu,kilka miesięcy temu,jak zauważyłaś sączącego się guza. Mimo wszystko,nie poddawałabym eutanazji Botti,wierząc w nieomylność jednej pani wet,a może ona nie czuje się na siłach do przeprowadzenia takiej operacji.Trzeba się koniecznie szybko skonsultować z innym wetem.
  16. Sakusiu kochany,nie poddawaj się,niedługo wiosna.
  17. Biedny Ikaruś,oby to nie było nic złego..
  18. Teresz,a gdzie ewentualnie mieszkałaby Sisi,w bloku,czy domu z ogrodem? Czy na długo zostawalaby sama? Czy rodzina ma dzieci,w jakim wieku?
  19. Żegnaj cudowny Jeżyczku!Bądź szczęśliwy za Tęczowym Mostem!
  20. A jak Ziuteczko w nowym domu,czekamyna kilka słów,prosimy bardzo.
  21. Wizyta wypadła pomyślnie,w przyjemnej atmosferze i...sunieczka będzie miała nowy,dobry dom. Pani Urszula jest nauczycielką na wcześniejszej emeryturze,ale jeszcze trochę pracuje,lecz niezadługo,także sunia nie będzie długo sama.Przyszła właścicielka jest sympatyczną osobą, mieszkającą samotnie w przestronnym,ładnym mieszkaniu w dużej kamienicy. Znajomi Pani to psiarze,nawet Ją odwiedzją z pupilami,natomiast Ona sama miała kiedyś kota, w domu rodzinnym także były kotki. Pani Urszula jest mamą dwóch dorosłych dzieci.Córka jest szaloną wielbicielką zwierząt i wolontariuszką,studiuje we Wrocławiu,syn również tam sie doktoryzuje. Opowiedziałam o Titce,o jej żywiołowosci i przyjacielskiej naturze. Przyszła właścicielka nie zraża się ewentualnymi trudnymi początkami,np.tym,że sunia może nasikać no i wie,że dawno nie chodziła na smyczy.Zgadza się też na warunki umowy adopcyjnej i na wizytę poadopcyjną.Jutro przyjeżdża na tydzień Pani córka i Panie wyruszają na zakupy dla psinki. Co do imienia,to jeszcze nie ma decyzji,czy zostanie obecne czy zostanie zmienione,to zależy jak Tita reaguje na teraźniejsze. Sunię można dowieźć do Wrocławia,tam przetrzyma ją Pani syn,a Panie po nią pojadą.Pani,o ile to się uda,chciałaby suńcię mieć jak najszybciej. Myślę,że Titunia będzie szczęśliwa,ze swoją Panią,która ma dużo wolnego czasu i chęć,aby właśnie jej go poświęcić. Może Pani zaloguje się na dogo i będzie nam zdawać relacje,jeśli nie to ja chętnie będę to robić.
  22. Ale chyba moglaby któraś cioteczka zadzwonić do domku Dickusia i zapytać jak się chłopak zaaklimatyzował i jak się miewa,prosimy bardzo o wiadomosci.
  23. Czekamy na więcej wiadomości o domku suni.
×
×
  • Create New...