Jump to content
Dogomania

beta ata

Members
  • Posts

    2886
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by beta ata

  1. O, kurczę, w zasadzie mam przerąbane w kwestii tymczasowania obecnie, mam przed soba wyjazd do kliniki i inne tego typu atrakcje... No, ale napisz, co z tym psiakiem dzisiaj... Może coś pomyślę, choc nie wiem, jak i co... No, ale pomyślę. Jest mały, to może coś sie da... A własnie, jak mały jest? Taki typowy york czy większy?
  2. Masz racje, trzeba wiecej szczegółów. popracuje nad tym, żeby ładnie zmieścić. Tylko nie teraz, bo wpadłam tylko na chwilę, żeby herbatę wypic przy kompie i ide dalej robić to, co musi byc zrobione (jesli nie mam zginąc w zimie :-) )
  3. :-D :-D :-D Gów..jady - tak!! Znam ten psi proceder, oj znam dobrze! :-) A kocia kupa w kuwecie u sasiadki to po prostu rarytas! Gdy tylko wchodzę do sasiadki z moja sunią, to od razu idę zastawić kuwetę, bo mała tylko patrzy i juz sie oblizuje :-D
  4. Taki tekst napisałam. Musi być krótki, jak pisalam, bo na niektórch serwisach , na kt. plina zamieszcza, ogloszenie może miec tylko 500 znaków. Stwierdziłam, że lepiej będzie, gdy bedzie jedna wesja wszędzie. __________________________________________________________________ Mirek - młody, energiczny, sympatyczny Być może lubisz chodzić na spacery, może lubisz przejechać się na rowerze, może pochodzić z kijkami, pojechać na wycieczkę... Jeśli lubisz wyjść na świeże powietrze i poruszać się - jesteś dobrym kandydatem na przyjaciela Mirka! Miruś jest młody i energiczny, a przy tym zrównoważony i posłuszny, potrafi też wyciszyć się, gdy trzeba. To świetny pies dla kogoś, kto potrzebuje psiej miłości i trochę ruchu. Kontakt: ... ... ... , .......@........ _________________________________________________________________________ Tekst ma 450 znaków, więc na ostatnia linijkę z kontaktem zostaje 50 , razem ze slowem "kontakt".
  5. Oj tam, oj tam! ;-) :-D Ja tak tylko zagaiłam, bo temat jest na pierwszym miejscu i rzucił sie w oczy... Pomyslałam sobie, a "nóż, widelec" psiak tak sie spodoba, że pomimo wczesniejszych deklaracji, Ches zechce go i psiurkowi trafi sie los na loterii... To sie zdarza. A on naprawdę fajowy jest! :-) Pysiol ma taki sympatyczny, charakter dobry, ciało gibkie i szybkie niczym gazela :-) ;-) To fakt, że czasem troche trudno nie odczuwać odrobiny żalu, gdy ktoś kupuje za cięzkie pieniądze rasowca, a tam tyle samotnych psich serduszek płacze, ale rasy są potrzebne na tym świecie i ja tez mam swoje ulubione. Skoro juz tak "nawijam", to sie tu wywnętrzę, że lubie kudłate-puchate :-) bernardyny, podhalany, pirenejczyki, collie, sheltie... Miałam znalezione dwa mix collie, juz za TM. Rok temu nawet myslałam o kupnie sheltie, bo juz jestem w wieku, gdy mysli sie raczej o mniejszych psach ;-) , nawet rozgladałam sie po hodowlach, ale ostatecznie adoptowałam sunie w typie sheltie. Gdy ja zobaczyłam na zdjeciu, popłynełam na amen! :-) :-) Jest cudownym pieskiem, ma wszystkie zalety shetlanda i jeszcze wiecej :-)
  6. Misiu złotooki, pozdrawiam cię jeszcze raz!
  7. Kora , nie moge wrzucić Mirka do fochu, bo mi zdjecia nie wchodzą. Ale po kolei, najpierw wszystko skonczę, ten skrocony tekst też i wtedy ogarniemy to wszystko razem jakoś, dobrze?
  8. Ches , a po co czekac aż dwa lata?! :-) Ja mam dla Ciebie idealnego psa juz dzisiaj! Co prawda w zawod. agil. na wyższym szczeblu moga startowac tylko rasowce, ale na nizszym mogą mieszance, więc jesli nie chodzi Ci koniecznie o "wielką karierę" tylko o dobra zabawe i nie chcesz psa o popularnym wyglądzie, a raczej oryginalnego i jedynego w swoim rodzaju, to - tadam! ;-) - adoptuj Mirusia. [url]http://www.dogomania.pl/threads/210642-mlody-Miru%C5%9B-wulkan-energii-wciaz-szuka-domu?p=17741928#post17741928[/url]
  9. O, kurczę, ale kicha! Zaraz cos pomyślę. Nie bardzo mam czas w tej chwili dzwonic gdzieś, ale spróbuję, jak sie nie dodzwonie, to będę wieczorem dzwonić. edit: Dodzwoniłam sie do pani Ledy, obiecała, że dziś jej córka wyśle zdjęcia.
  10. Wiecie co, a może jednak postarac sie o strzałke usypiająca ..? Macie tam zoo, bo nie mam pojecia... Byłoby idealnie, jeden strzał i po chwili psiak śpi - tylko ja wiem, że to może byc utopia, choć ja wtedy znalazłam weta z wojewodztwa, który miał taki sprzęt i zgodził sie pomóc (no, niestety to nic nie dało, jak pisałam, bo podał suni za mała dawkę i nie zasnęła, tylko była troche "przymulona" )
  11. Słuchajcie, ja tu nie do konca rozumiem, o co na tym wątku chodzi... Tytuł mówi o głodzonej suni, która już nie jest glodzona, bo jest w dt lub ds, ale to nie jest jasne. Mowa jest o jakimś kudłaczu, który niby jest na zdjęciach, ale na zdjeciach nie ma kudłacza, jest tylko prawie gładki piesek z ciut dłuższym włosem na uszkach i ogonie :-) Mowa jest o jakimś Brutusie, chyba amstafie... Mowa jest tez o suni, kt. przyprowadzil kudłacz - niekudłacz. Jest też mowa o piesku na łancuchu w błocie... Nie piszę tego, by sie czepiać, chodzi mi tylko o to, że gdy wchodzi sie na ten wątek, to naprawdę nie bardzo wiadomo, ile i jakie są problemy do rozwiazania. Myślę, że trzeba wątek rozsyłać, żeby ściągnąc ludzi do pomocy, ale w takiej postaci to watek nie bardzo nadaje sie do tego, by na niego zapraszać. Nie wiem co zrobić - czy każdemu z tych psiaków założyc osobny wątek, czy raczej tu zmienic i rozbudować tytuł... Np. cos takiego: "Świeradów Zdrój i okolice, pomocy! Bezdomne i głodujące!" ?? Ja jeszcze nigdy nie zakładałam wątku i nie pale sie teraz, bo w najblizszym czasie beda dni i tygodnie, gdy mnie nie będzie, mam na glowie wyjazd na badania do kliniki, rehabilitację swoją i mojego taty, wyjazd do sanatorium... Teraz nie mogę wziąć psiaków na tymczas ani nawet pilnować wątków. Robie to, co moge z doskoku robić, piszę teksty do ogloszeń, podrzucam wątki, zapraszam na wątki...
  12. Właśnie przeczytałam. O, .... !!! No, tak, oczywiście najlepiej byloby ich nie oddawać na podstawie podejrzenia o popelnieniu przestępstwa, ale "nie ma tego złego", teraz jest nadzieja na uratowanie naraz wszystkich psów z tej pseudo, a nie tylko tych dwojga. Gdyby od razu zostali ostrzeżeni, to mogliby ukryc pozostałe psy, choc mam nadzieję, że są na to zwyczajnie za głupi :eviltong: Mam tez nadzieje, że są za głupi, by czytać ten wątek! Ech, :mad: i tyle , ale nie można, a tak by sie chcialo! :diabloti: Bardzo trzymam kciuki i wspieram wysyłając pozytywną energię. Uda się, musi.
  13. Wysłałam pw i dostałam odpowiedź w sprawie ogloszeń dla Mirka. Mircio bedzie mial mnostwo ogloszeń! Muszę tylko napisać tekst w dwóch wersjach, bo niektóre z tych ogloszeń mogą mieć tylko 500 znaków. Mirka zaadoptuje ktos odpowiedni dla niego, tylko musi go zobaczyc i przeczytac o nim. Czy możesz cos jeszcze powiedziec o Mirku oprócz tego, co pisałas juz na wątku? Czy sądzisz, że Miruś lubiłby zabawę piłką albo ringo? albo czy np. możnaby sie z nim bawić w amatorskie agility? albo czy jest dośc sprawny, by pobiec kawałek za rowerem? Chodzi mi o to, czy można przedstawic go jako psa dla osoby aktywnej, a nie raczej dla spokojnych emerytów? Osoby aktywne szukaja aktywnych energicznych psów, taka osoba nie wystraszy sie tego, że Miruś biega i skacze w kojcu... Gdzieś niedawno cos czytałam o dziewczynie, która szukała psa do wspólnego uprawiania sportów, juz adoptowała, ale przecież takich ludzi jest więcej, myślę sobie, że może trzeba trafic w tę właśnie "grupę docelową".
  14. "Malutki", ty wiesz, że pamietam o tobie, misiu!
  15. Jeśli wybrana pani wzbudza teraz wątpliwości, to lepiej z niej zrezygnować!
  16. :-D Wszystkie pozycje znam! Moja mała sunia (bo jest też duża) lubi spać miedzy wezglowiem łóżka i głową męża, efekt jest taki, że małżonek ma niunie praktycznie na głowie :-) "Na" mojej głowie tez sie kładzie, ale to rzadkość, bo nie ma do tego powodu, ja wcześniej wstaję, natomiast na poduszke męża wciska sie , bo chce go obudzić, dodam, że jej to nie wychodzi, bo tz jest śpiochem. Niestety nie mam zdjęcia, bo mała jest tak czujna, że gdy tylko sie zbliżam, to zaraz sie ożywia i schodzi. Jeśli uda mi sie ją złapać w tej pozycji, to wstawię foto.
  17. Trafiłam na ten watek.
  18. Ania z Poznania , oj, jak pies Ci leży na sercu, to jedź po niego! Nie ma co sie torturować (i psa! ). Ja wiem z doswiadczenia, że ze wszystkich ludzkich sposobów poznania rzeczywistości, instynkt myli sie najrzadziej :-)
  19. Nic jeszcze nie napisałam, jakoś mi nie szlo i już, a teraz mam robote inną, ale napiszę, może nawet jeszcze dziś wieczorem, zobaczę. Jutro musze wyjechać, nie wiem, jak będzie z czasem, ale postaram się napisać jak najszybciej, dziś, jutro, najdalej pojutrze.
  20. No, to koniecznie namierzcie panią (a może juz wiecie, kto to...) , wtedy powinno sie udać. Inny pomysł to ktoś od wojewodzkiej wererynarii albo z zoo z zastrzykiem usypiającym ze strzelby (ja tego próbowałam, ale niestety facet wystrzelił za małą dawke dla tamtej suni, była wielka) albo też po prostu poprosić w UM , żeby wezwali hycla z siatka do łapania ( to nie brzmi miło, ale to może byc jedyne wyjście, a przecież złapać go trzeba i to jak najszybciej).
  21. Niula, masz cudowne kropy na nochalku! A ja tak lubie takie kropy! :-)
  22. Marysiu , no wlaśnie, o jaką pomoc dokładnie chodzi? O to, żeby zabrac stamtąd psy natychmiast, bo są bite przez psychola-alkoholika, tak?
×
×
  • Create New...