-
Posts
2886 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by beta ata
-
Oj, no ale jakies hobby zdrowo jest mieć, to znana psychologiczna prawda :-D A psiarstwo (i rózne "śliczne" ;-) obroże i szelki dla psiaków) to hobby piękne, szlachetne, pożyteczne i ma wiele tysiecy lat tradycji ;-) :-D
-
Gadziorki w potrzebie...10 tys. długu w lecznicach :(
beta ata replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Wow !! :-) :-D -
4 kg 8-10 lat MALEŃKA ma chore serduszko.MA DOM
beta ata replied to jusstyna85's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: -
4 kg 8-10 lat MALEŃKA ma chore serduszko.MA DOM
beta ata replied to jusstyna85's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jaguska , dziewczyny mają rację, nie martw sie az tak tym, że nie je. To normalne podczas choroby. To ma swoje biologiczne uzasadnienie, organizm w ten sposób oszczędza energię i chroni chory narząd, naprawde! Chodzi o to, że trawienie pozywienia wymaga przepływu dużej ilości krwi i energii, po jedzeniu przewód pokarmowy "zagarnia" mnostwo krwi, w tym momencie mniej krwi trafia do reszty ciała, a więc i do chorego narządu, dostaje mniej energii, mniej przeciwciał do walki z infekcją, mniej tlenu... To, co z jednej strony odbiera siły, z drugiej jednak może być korzystne, na krótką metę oczywiście. Poza tym dostaje antybiotyk, to prawie zawsze zmniejsza apetyt. Parę dni nie zaszkodzi jej, gorzej, gdyby brak apetytu ciągnął sie długo. A do jedzenia jej nie zmuszaj, to nigdy nie jest dobre. Jeśli nie bierze jedzenia, to ma ku temu jakies biologiczne powody i tego nie przeskoczysz samym zachęcaniem. Poza tym, nie jest dobrze, gdy czlowiek prosi psa, aby zjadł to, co mu daje, to bardzo źle zadziała na Twoje relacje z psem, w jej oczach będziesz istota na jej usługach i to jeszcze kłopotliwą :-D Jasne, że taka ciężka choroba psiaka to nie czas na szkolenie, nie o to mi chodzi, ale tylko mówię, że człowiek ma być dla psa dawcą wszelkich dóbr, ale nie "wpychaczem na siłę" wszelkich dóbr. Myślę, że gdy tylko minie kryzys, sama poprosi Cie o jedzenie. Inna jeszcze rzecz, która mi przychodzi do glowy, to to, że przy goraczce pies może miec zaparcie, a pisałąs, że koopy nie robiła... Gdy już przestanie brać antybiotyk może spróbuj jej dać troche jogurtu naturalnego (tylko nie z lodówki! :-) ogrzej troche na grzejniku lub w naczyniu z ciepłą wodą), psy zwykle go bardzo lubią, jesli zje, to może jej pomóc przy wypróżnieniu, a poza tym działa dobrze po antybiotyku. Tylko nie dawaj jej teraz podczas przyjmowania antybiotyku, bo to osłabia działanie antybiotyku! Jogurt podaje się po antyb. No, nie wiem, co moge jeszcze Ci napisać.. Miłość i spokój czynią cuda, miejmy nadzieję, że zbieg tych wszystkich czynników pozytywnych postawi ja na nogi dość szybko. Noi nie zamartwiaj się, bo pies odczuwa Twój nastój i bierze go do siebie, lepiej mysleć pozytywnie, to sie psu udziela. (Wiem, łatwo sie mówi, ale trzeba próbować. Parę dni temu moja sunia miała krwotoczne zapalenie jelit, jasne, że sie martwiłam, no, ale też starałam sie być dla obolałej niuni ostoja spokoju.) -
No to czekamy na wieści, jak tam poszlo :-)
-
MA DOM Labkowaty młody Misza od lutego pod drzewem na wsi
beta ata replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
A ja trafiłam tu dziś po banerku :-) (Teraz to ja Ciebie "śledzę" , azalio ;-) ) Kurczę blade, no nie mam w tej chwili pomysłu, jak tu pomóc temu psiakowi... Tak sobie kombinuję, że skoro ma świetny bezproblemowy charakter, to na to trzeba położyć największy nacisk w szukaniu mu domu - no wiem, że Ameryki nie odkrywam, ale może da się to jakioś bardzo mocno uwypuklic i to mu pomoże... -
Witam Homera :-) Moge powiedzieć, że "tamat niewidomego psa" jest mi bliski, bo miałam sunię, która straciła wzrok i nie bylo sposobu, aby go jej przywrócić. Oczywiście na znanym sobie terenie radziła sobie bardzo dobrze, na nieznanym oczywiście źle i mogła iść tylko na smyczy. Była dużym, pięknym i dumnym psem, wszędzie wzbudzała zachwyt uroda i manierami :-) Miała siostrę, znalazłam je razem jako porzucone szczeniaki. Gdy straciła wzrok, siostra często ja prowadziła na spacerach, dosłownie, szła tuż przed nią, ona dotykała nosem ogona przed sobą i tak maszerowały gęsiego :-) Były cudownymi psami. Już od dawna za TM, niewidoma żyła dłużej, 15 lat, umarła w nocy we śnie, jej siostrę zabrała niewydolność nerek w wieku 13. W tej chwili fizycznie nie jestem w stanie pomóc, nie moge wziąć żadnego psa do dt, bo "upupiły" mnie na maxa moje problemy zdrowotne i to może potrwać niestety, więc tej możliwości w ogóle nie biorę pod uwagę, niestety, bo mam pewne doświadczenie i gdybym była zdrowa, dałabym radę. Pomyślę, co i jak można dla niego zrobić. Myślę też, że warto skonsultować Homera u specjalisty okulisty, może akurat da sie uratować, choć troche wzroku... Na to trzeba oczywiście kasy i nad tym trzeba pomysleć. Mam sporo rzeczy, które nadaja sie na bazarek dla Homera, jednak ja w życiu nie robiłam jeszcze bazarku i jest ryzyko, że z różnych względów niekonieczne sobie poradzę z tym... Byłoby dobrze, gdyby ktoś ten bazarek zrobił, ktoś, kto ma doświadczenie (no i ma normalne zdrowie ;-) )
- 542 replies
-
4 kg 8-10 lat MALEŃKA ma chore serduszko.MA DOM
beta ata replied to jusstyna85's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo sie cieszę! :loveu: A swoja droga, to takie charakterystyczne, że jak pies trafia w odpowiednie miejsce, to szybko sie aklimatyzuje i wszystko sie układa :-) Tym bardziej mnie to cieszy, że Mysia jest chora i większy stres mógłby jej naprawde szkodzić, a tak to powinna szybko poczuc sie lepiej ;-) :-) Miała wielkie szczęście psinka :-) -
obiekt przyjazny psom - co powinien posiadać w ofercie?
beta ata replied to anuula's topic in Podróże i wypoczynek
Myśle, że troche zależy od tego, czy to ma być tylko taki ośrodek czy pensjonat, do którego po prostu mogą przyjechać wczasowicze z psem czy taki ośrodek, w ktorym będa organizowane "psie" wyjazdy, zjazdy, kursy itp., bo to nie to samo. -
Z całą pewnościa nie robi tego "ze zlości"! Psy nie rozumują tak jak ludzie, nie potrafią robić czegoś na złość czy z zemsty. Wiadomo na 100% , że nie robi tego celowo i świadomie. Bardzo kochamy nasze psiaki i traktujemy je jak rodzinę, ale nie wolno przypisywać psu ludzkiej logiki. Są nawet badania naukowe, ktore mówią,że pies rozumuje i odczuwa na poziomie 2-3letniego ludzkiego dziecka. Czyli rozumuje i odczuwa, ale NIE JAK DOROSŁY CZLOWIEK, TYLKO MALEŃKIE NIEŚWIADOME DZIECKO. Tak więc, nie robi tego ze zlości. Pozostają inne możliwości. Chory pęcherz jest jedną z nich, ale nie jedyną. Kolejne możliwości: nie została prawidlowo nauczona zachowywania czystośći w pomieszczeniu ( nie gniewaj sie, ale z tego, co napisałaś wyżej wynika, że niewiele wiesz o psiej psychice, więc istnieje mozliwość, że nie uczyłaś jej tego jak należy), choroba nerek, choroba pod nazwą moczówka prosta, choroba wątroby, jakies problemy neurologiczne powodujące osłabienie lub brak "czucia" w okolicy lędźwiowej... Napisz, jak uczyłaś ją czystości? Pisz szczerze, nie będę Cię tu krytykować, tylko chcę wiedzieć, żeby pomóc Tobie i Twojemu pieskowi :-)
-
To nie PUPPIA tylko PUPPY ANGEL Podobne, ale nie takie same. A tak w ogole, to bardzo Ci dziekuje za wszystkie info :-) Myślę, że cos znajde w końcu i małej bedzie wygodnie :-)
-
...ale to nie ten sam link chyba :-) [url]http://doggie.pl/Super_wygodne_szelki_dla_psa_plus_smycz_BL_1206.html[/url] Te sa fajne, moze pasowałyby.
-
Tylko że to xl to jest na 6-9 kg , chyba dla wyjatkowo wyrośnietych yorków ;-)
-
Nie, no korzystałam z tej lupy, i tak nie widac za bardzo. Fakt, że ja niedowidząca nieco :grins: