-
Posts
11800 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by wilczy zew
-
Tak,Kocyk zostaje na pokojach :) Rozmowa też nie wchodzi w grę! O żałowaniu,to napisałam niezależnie od Twojego postu ;)
-
Nie mogę wywierać nacisku na ojca! Jak mnie nie ma to Glutek i Uszatka są u mnie. Wątpię aby takie nakarmienie pomogło. Uszatka jadła by aż żołądek by jej pękł. U Glutka może to być przejściowe,bo jest chudy i jak się odkarmi,to będzie lepiej. Jeśli wynika z głodowania w dzieciństwie,to jego żołądek nie będzie miał dna. Dla mnie większym problemem jest jego szczekanie gdy zostaje,przenoszenie agresji. Jeszcze gdy obwąchuje się z psami i te odchodzą to mocno szczypie je w grzbiet. Muszę sprawdzić czy tylko dotyczy to małych psów,czy dużych też. Gdybym drugi raz podejmowała decyzję,to też bym wzięła Glutka :)
-
Biedne piesy :( Pomiziaj od cioci!
-
Jak złapie w pysk chleb,to nie puści tylko odgryzie.
-
Ze stołu ukradł. To chleb ojca. Na chleb to on się rzuca jakby trzy tygodnie nie jadł. Podobnie ma Uszatka,tylko ona jest bardziej uległa. On nie ma zabawek. Nie bawi się zabawkami. Nie wiem co by mu pasowało. Musi się odkarmić a on nadal chudzieńki. Pracujemy nad wyciszaniem i opanowaniem gdy szykuję żarcie z konserwą. Próbuje wtedy wejść na stół. To jest całkiem surowy pies. Nie nauczy się wszystkiego naraz.
-
:D :D
-
Na domek pierwsza się zaklepałam!
-
ale Prezesowa nie pożałowała Glutka po napaści przez corsiaka
-
Chleb ukradł. Karmienie z ręki przywiązuje psa bardziej do człowieka a tutaj to nie wchodzi w grę. Przy suchej karmie,to mogę mu mieszać w misce. Dawanie konserwy z ręki mogłoby kosztować mnie dłoń.
-
Zaległa opowieść o paluszku. Przesuwałam telewizor na bibliotece. Zgraja była w całym mieszkaniu. Kocyk się wylegiwał na wersalce. Uszatka szalała z zabawką. Zaniepokoiłam się co robi Glutek? A on kochaniutki siedział przy taborecie i patrzył jak pańcia się męczy. Przyszedł mój ojciec,więc poprosiła o przytrzymanie telewizora abym podłączyła kabelki. Zajęło to jakieś pięć minut. Moją uwagę zwróciło zachowanie Uszatki. Pod wyjściowymi drzwiami stał Glutek z bochenkiem chleba a Uszatka czatowała jak to odebrać. Wkroczyłam do akcji aby odebrać łup Glutkowi. Bliska obecność Uszatki i widok utraty żarcia wkurzyły Glutka i capnął mnie za rękę. Ucierpiał mały palec. Kiedyś na spacerze odbierałam Glutkowi zdechłego ptaka i rzucił mi się na rękę łapiąc za kurtkę. Ręka i kurtka nie ucierpiały. Jest problem bo Glutek przenosi agresję na najbliższy obiekt.
-
Ja mam namiocik,więc spoko :)
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
wilczy zew replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Zdrowiej!! Czemu Tazzik jęczy? -
Tego ciągnięcia to było z pięć metrów.
-
Jawna niesprawiedliwość!!
-
One ją ciągnęły jak konie wóz.
-
Glutek był na smyczy. Kobitkę przeciągnęły ponad dwa metry. My mieliśmy z boku siatkę.
-
W sierpniu minęło dwa lata od zlotu. Piwka jeszcze nie piłaś bo odwoziłaś mnie na pociąg :P
-
Z Glutkiem chodzę różnie ale szliśmy do weta bo Glutkowi utrzymuje się kaszel po piciu i wcześniej miał gorączkę. Poszliśmy na taki krótki spacer luzem przed wetem. Zrobiliśmy takie małe kółeczko. Kobitka wyszła z bloku i szła do garażu po samochód. Zobaczyła nas i chciała przeczekać z boku. Miała psa i sukę i stał z nimi na półtora metrowej smyczy. Psy ją przeciągnęły a zwłaszcza samiec i to on zaatakował Glusia. Kobitka wpadła w popłoch i nie wiedziała jak nad nimi zapanować. Popełniała same błędy. Wezwałam straż miejską aby ją postraszyli. Mandat 250-500zł ale powiedziałam,że chcę aby ją dobrze postraszyli. Z yorka to został by tylko ogon.
-
Jakie trzy latka jak na zlocie kopciłaś.