-
Posts
1776 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by PACZEK
-
Misio! Poznałem go w czerwcu 2013r. podczas ponownej wizyty przed adopcyjnej. "Pan" chciał Onkę jednak ponieważ nie byłem pewien czy to właściwy opiekun dla psa postanowiłem ponowić wizytę po tygodniu i wtedy przy budzie na 1,5m łańcuchu w kolczatce poznałem Misia ( tak dla nas nazywała go moja żona bo "państwo" opiekunowie nie nazywali go inaczej niż pies). Misio to skóra i kości przerośnięta starym zimowym futrem. Podobno go "przygarnęli" bo się błąkał, dali jeść i uwiązali bo "podsikuje" krzaki."Pracowałem" nad "właścicielami" Misia dwa tygodnie trochę zaczął przybierać na wadze ale powoli. Chciałem psa odrobaczyć i zaszczepić ale pan oświadczył że ma znajomego weterynarza dwa kilometry dalej i wszystko załatwi sam . 11 sierpnia zadzwoniła do mnie "właścicielka Misia bym jeśli mogę zawiózł psu jeść bo oni są w W-wie i nie wrócą na noc. Gdy przybyłem z jedzeniem przeżyłem szok Pies dalej w warunkach bez zmian "opanował" jedzenie w szokującym tempie. Rano znowu przyniosłem jeść Misiowi i przeprowadziłem niemiłą rozmowę z "państwem". Krótko pies nie zaszczepiony , nie odrobaczony, weta nie widział, Kolczatki nie zdejmą bo nie mają obroży, jeść dostaje dostaje, łańcucha nie wydłużą bo "autem nie będzie można wyjechać", na noc nie będą spuszczać po sika na krzaczki. Teren oczywiście nie ogrodzony.Codziennie zaczęliśmy psu jeść przynosić i "dusić2 właścicieli by zmienili podejście do zwierzaka. Przywiozłem psu obroże i zdjąłem kolczatkę. !5.08. podobno pies ugryzł właścicielkę.!6.08. sąsiedzi "właścicieli" powiadomili mnie że przyjechał weterynarz i od dwóch godzin pije na posesji gdzie jest Misio. Gdy przybyłem na miejsce okazało się że "właściciel" zakłada psu kolczatkę "bo już dostał na uspokojenie" i będzie uśpiony. Dalej... e no psa zabrałem... i po nocnym badaniu u weta, opisaniu stanu zdrowia Misio trafił do schronowego hotelu. Fundacja Ogony która patronowała interwencji zajmuje się głównie pomocą gryzoniom i nie ma ani środków ani możliwości utrzymywać psa. Oczywiście zrobimy wszystko by "właściciel" poniósł konsekwencje nieodpowiedniego traktowani psa (sprawa jest w prokuraturze). Otrzymaliśmy też stosowną decyzję wójta o odebrani Misia. Nie chcemy jednak by pies trafił do Wojtyszek z Którymi gmina ma umowę. Dlatego zwracam się z ogromną prośbę o pomoc dla Misia.Potrzebujemy tak naprawdę wszystkiego: -DT dla Misia -pomocy na wątku -pomocy przy organizowaniu bazarków ( "towar mamy" tylko "techniczna obsługa" jest potrzebna) -pomocy przy ogłoszeniach -wsparcia na opłacenie obecnego hotelu -pomysłów jak pomóc Misiowi. Prosimy w imieniu Misia pomóżcie by mu przetrwać do czasu znalezienia DS.
-
[quote name='Nutusia'][I]"Widziałam ile miłości było w Tobie, gdy ją wzięłaś na ręce...ale, wiem też, że jesteś spokojna o jej przyszłość." - [/I]tak pisała Basia po mojej ostatniej wizycie. Tak, jestem spokojna o to, że Duszka jest szczęśliwa, bezpieczna i kochana najbardziej na świecie. Tak, jest w prawdziwym raju - bez ironii. I Ty też możesz być spokojny. Owszem, towaru na bazarki mamy w dużym nadmiarze - w tym masę rzeczy od Opiekunki Duszki i jej Przyjaciół, ale jak wiadomo - towar to jedna tysięczna składowych powstania bazarku. Dzięki za uznanie dla naszych wysiłków, naprawdę się staramy, by Jola nie została sama z problemem utrzymania Filonka. I ponieważ kompletnie nie rozumiem celu tej dyskusji, z mojej strony to wszystko.[/QUOTE] Nie wiem ile było miłości w Tobie do Duszki. Ja wiem ile ona dla nas znaczyła przez te kilka dni. Ale nic mi do tego psiaka bo to jak widzę teraz twoja sprawa. Ja bardzo przepraszam że się o Myszkę zapytałem bo oczywiście nie mam do tego prawa. Fotek też pewnie nie zobaczę.A co do Moruska to nie ja go "użyłem" w tym temacie przeciwko Tobie tylko Ty postanowiłaś mnie strofować (po raz kolejny zresztą)."Nie rozumiesz całej tej dyskusji" ? Pewnie by jej nie było gdybyś jej "Morusem" nie wymusiła. No nic, czas płynie ludzie się zmieniają. I ja już kończę oftopa bo to temat Myszki.
-
[quote name='Nutusia']Pomoc i wsparcie dla Morusa jest potrzebne - i to wymierne - w postaci 160 zł miesięcznie. W postaci ogłoszeń, szukania rozwiązania innego niż przytulisko. Podrzucanie, rozsyłanie wątku też się czasem przydaje. Ja osobiście nie znam osoby, która nie byłaby wdzięczna Ostatniej Szansie za to, że dała szansę psu, w dodatku za tak niską opłatę. Co do poprawy humoru... no cóż...[/QUOTE] Robiłem co mogłem ale to Ty dałaś mi do zrozumienia że wszystko co robię to robię źle i niepotrzebnie. To Ty miałaś do mnie pretensję że Morus trafił do przytuliska a nie do luksusowego DT. To Ty miałaś mi za złe że Morus mieszka w klatce kanelowej, że nie wychodzi na spacery itd. cokolwiek ustaliłem z Ostatniąszansą i przekazywałem na wątku to Twoim zdaniem było złe itp. Co do kasy to miałem propozycje ale przecież powiedziałaś że nie trzeba bo towaru na bazarki to macie aż za dużo. Co do ogłoszeń to nie kpi sobie, wiesz jaki mam net. bo byłaś i widziałaś. Moja pomoc przydaje się jednak gdzie indziej a Wy radzicie sobie lepiej bez mojego klepania na wątku. Oczywiście humoru mi nie musisz poprawiać jednak martwię się o Myszkę ale co tam ja.
-
[quote name='Nutusia']U Duszki wszystko w jak najlepszym porządku - lepszy dom dla tego "mikroskopa" trudno byłoby sobie wymarzyć. Zachęcam natomiast do wizyty na wątku Filonka (Moruska), któremu do raju bardzo, bardzo daleko. Potrzebna pomoc i wsparcie.[/QUOTE] Na wątku Moruska jestem codziennie. Moja pomoc ani wsparcie nie jest tam potrzebne bo ja raczej szkodzę niż pomagam. To z mojej winy pies trafił tam gdzie jest obecnie. Gdyby nie ja to pewnie żyłoby mu się znacznie lepiej. Ja w przeciwieństwie do niektórych jestem bardzo wdzięczny Ostatniejszansie że dała Morusowi to co mogła by pies przetrwał. Ja psu więcej dać nie mogłem. Chciałbym by Morus mógł mieć normalny dom i cudowne psie życie, ale wpływu na to nie mam. Szkoda że nie mógł zostać u nas ale kolejny pies w naszych warunkach to było by zbieractwo. Jedna aktualne fotki Myszki (Duszki) z tego raju w którym mieszka znacznie poprawiły by mi humor.
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
PACZEK replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Mari23 proszę wybacz spam ale ponieważ Twoje serce jest otwarty dla wszystkich ogonków ośmielę się wkleić tu link do wątku który nieudolnie założyłem. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247728-W%C4%85tek-informacyjny-Fundacji-Ogony[/url] Przypomnę również że "Twoje" stoważyszenie poparło FO już kilkukrotnie min. przy akcji przeciw "wyścigowi gryzoni" i Dość rzezi ogonków. -
Widać! Widać! Ale czekamy na więcej i podobno filmik jeszcze jest:lol: Nie bądź taka i poka jeszcze prosimy;)
-
Zaznaczam. A dla tych co spragnieni fotek to jeśli ktoś obieca wkleić to mogę na e-maila podrzucić.
-
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
PACZEK replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
[quote name='mari23']chcieć to nie to samo, co móc....... dlatego prosimy o pogłaskanie Azorka i reszty stadka w naszym imieniu :)[/QUOTE] Mari23 i kocurku znacie to przysłowie "........ a ochota szuka sposobu":lol:. Azorek mówi że głaskania słodkich rąk kochających cioteczek nasze głaskanie nie zastąpi.Gdyby ktoś wkleił fotki lub filmik to Zazorek ( tak go czasem nazywamy) gotów jest rozpatrzyć pozytywnie podanie o udział w sesji:evil_lol:. -
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
PACZEK replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
[quote name='mari23']a ja się przyłączam !!!!![/QUOTE] Wszyscy pięknie dziękują za pozdrowienia. Azorek wie że mari23 i kocurek darzą go ogromną miłością choć przykro mu że nie chcę go pogłaskać osobiście. -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
PACZEK replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
[quote name='jola_li']PACZEK, miło że wpadłeś na wątek Filonka :). Mam wielką nadzieję, że uda mi się wybrać do Boguszyc w niedzielę. Proszę, trzymajcie mocno kciuki, żeby znowu mi się plany nie zawaliły...[/QUOTE] Nie zawsze swoją obecność zaznaczam postem. Rozmawiałem też z ostatniąszansą. -
Witam! Wczoraj na leśnej drodze spotkaliśmy malamutkę. Obraz nędzy chuda bardzo, ale super kontaktowa. Młoda chyba koło roku. Może ktoś jej szuka? Sunia była bez obroży. Nie może u nas zostać. Mam inne psiaki. Piesek jest na pewno z "domu" bo w mieszkaniu zachowuje się wzorowo.
-
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
PACZEK replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Wiem, że założyłaś wątek na prośbę PACZKA i w ten sposób Filonek stał się kolejną bidą na Twojej głowie,[/QUOTE] Tak jolu_li to oczywiście moja wina że "ubrałem" mari23 w Moruska.To moja wina że Morus nie jest piękną malusieńką trzy kilową super adopcyjną malizną którą można wozić rowerkiem w koszyczku na spacerki a w chętnych domkach można przebierać jak w ulęgałkach. To moja wina że sam nie mogłem mu dać domu. To moja wina że nie zawsze mam kontakt z Dogo z powodu netu który mam do dyspozycji.To moja wina że nie mam możliwości jeździć do Moruska do przytuliska bym mógł udzielać aktualnych informacji. To moja wina że poprosiłem mari23 by kasę zbierać na konto fundacji.To moja wina że nie prowadzę bazarków. To moja wina że gdy chciałem dać towar na bazarek to nie domyśliłem się że powinienem go dostarczyć do osoby która go miała prowadzić. To moja wina że nie potrafię opisać zachowań psa gdy jest u mnie. Przecież już przy Duszce wyszło że tylko to co pisała Nutusia to była wiarygodna ocena zachowań psa. Przepraszam mari23 ,przepraszam Morusku. Jeśli to naprawdę taki problem zrobiłem Nutusi I Tobie Jolu_li to mogę Moruska zabrać. Bardzo dziękuję jeszcze ostatniejszansie za pomoc w momencie gdy oprócz psiaków mósiałem jeszcze zadbać o byłą "właścicielkę" ogonków. -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
PACZEK replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
[quote name='werenn']Paczek - w Twoim podpisie nie działa link zdjęcia mogę wstawić na wątek, jeżeli mi je podeslecie na maila[/QUOTE] Werena witaj u Moruska:lol:!!! Fakt link nie działa i ja nie bardzo wiem co z tym zrobić:oops: A aktualne foty ma ostatniaszansa bo Morusek jest w Boguszycach. -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
PACZEK replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
[quote name='jola_li']Dzięki Kundelkowej Skarbonce opłatę za transport mamy zapewnioną, ale teraz trzeba myśleć o miesięcznych opłatach - jest to 160 zł. Może w drugim poście warto zasygnalizować prośbę o pomoc, dobrze, Mari :)?.... [B]Czy Osoby, które zadeklarowały wpłatę na transport zgodzą się przeznaczyć ją na utrzymanie Moruska :)?[/B] Morusek będzie tu: [URL]https://www.facebook.com/OstatniaSzansa.Boguszyce?ref=stream[/URL] Dzieje się tam dużo dobrego, ale niestety, z okolic ciągle są przywożone, podrzucane nowe psy, nieraz chore i wymagające leczenia. [/QUOTE] Tu jest podana kwota utrzymania Moruska. Dla dobra psinki trzeba się skupić faktycznie na tym by znalazł się jak najszybciej "na swoim" w DS. Pies jest młody i jak pisze Nutusia adopcyjny. Może spróbujmy zrobić "plan działań" bo czas ucieka. -
A ja w Imieniu Swoim i Pani która Duszkę przygarnęła zanim trafiła do Nutusi Bardzo wszystkim dziękuję za realną i skuteczną pomoc psince:Rose:. Tyle wspaniałych osób pomogło że trudno mi wszystkie wymienić. Szczególnie jednak ciepło pragnę podziękować Nutusi jako głównej opiekunce Duszki i znakomitemu "koordynatorowi" wszelkich skutecznych działań które doprowadziły Duszkę do domku, który mam nadzieję będzie już zawsze jej wymarzonym i kochającym ją domkiem. Wszystkie Duszkowe Cioteczki i Wujkowie jesteście wspaniali ! Mam nadzieję że domek Duszki pozostanie w kontakcie z Nutusią i będziemy mogli raczyć się fotkami ze szczęśliwego życia maleńkiej:oops:. Mocno trzymam kciuki by Duszkę i jej domek spotykały już tylko same miłe rzeczy bo limit nieszczęść i kłopotów Duszka już wyczerpała z nawiązką.:kciuki:
-
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
PACZEK replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Maryniu, ogłoszenia w necie obiecała mu Kejciu, gratis ;) Czeka na tekst i fotki. Żeby napisać tekst, trzeba jednak wiedzieć coś więcej o psie, a nie tylko, że ma 2 lata i jest wykastrowany... No i że jak był 2 dni u Pączków, to z psami i kotami doskonale się dogadywał. Ja chętnie napiszę tekst, ale muszę mieć z czego. No i trzeba wiedzieć na kogo podawać kontakt do adopcji, ale to już tzw. ostatnia kolejność odśnieżania ;) Kolejna kwestia to finanse - na co potrzebne są pieniądze, ile?... Chciałyśmy z Kejciu zrobić bazarek na niego, co jeszcze niestety chwilę potrwa, bo jeśli ktoś choć raz robił bazarek to wie, ile to zajmuje czasu i wymaga pracy. Ale wg regulaminu trzeba napisać na jaki cel ten bazarek... Za dużo niewiadomych na tym wątku, żeby mógł racjonalnie służyć psu. Zebrałam wczoraj za tę opinię, ale jej nie zmienię. Pomogę, na ile będę mogła, ale kompletnie nie wiem jak ma to zrobić![/QUOTE] Co do finansów to wszystko jest na wątku napisane. Nie wiem jeszcze ile i jak trzeba zapłacić za kastrację. -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
PACZEK replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Halo, zagląda ktoś jeszcze tutaj? Są jakieś nowe wieści? Wiadomo co można napisać w ogłoszeniach i na kogo dać kontakt?...[/QUOTE] Zaglądam codziennie ale do poniedziałku mam "urwanie .....". Sześć zwierzęcych (szczurzych) serc czeka na pomoc dlatego proszę o wyrozumiałość. Cokolwiek tu ustalicie cioteczki Moruskowe ja będę wdzięczny:loveu:. -
Czarna Mamba - koniec tułaczki - od teraz ma stały adres zameldowania!
PACZEK replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Zaznaczę i ech.... smutny los następnej pięknej i młodej suni. -
Beścik nareszcie wyleguje się w swoim domku!!!
PACZEK replied to natalau99's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do psinki:lol:. Z forsą kryzys ale "podrzucę" do góry to może ktoś z pomysłami zajrzy. -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
PACZEK replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Już się pogubiłam... Czy Morus jest ogłaszany?[/QUOTE] Niestety nie. Czekamy na decyzję o kastracji. Myślę że w tym tygodniu "coś się wyklaruje". -
Jeśli mogę. Duszka u nas była raptem tydzień i z naszych obserwacji wynikało że lepiej czuje się z psami do człowieka faktycznie ma dystans.Ale gdyby się zastanowić to ona w ciągu 40 czy 50 dni była w trzech miejscach. Najpierw babsko z laską, potem była u nas, po tygodniu pojechała do Nutusi. Nie wiemy też jakie były jej wcześniejsze losy i co przeszła. Myślę że to bardzo dużo jak na tak małą psią główkę i serduszko do "ogarnięcia".