Jump to content
Dogomania

PACZEK

Members
  • Posts

    1776
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PACZEK

  1. Być może problem jest gdzie indziej. Może ja stanowię zagrożenie dla systemu? może to chodzi o to by psy odławiali "specjaliści" których gminy opłacają koszmarnymi pieniędzmi. By psy trafiały do mordowni "szumnie nazywanymi schroniskami" (czytaj raport Niku o 85% tych cudownych miejsc) by część wetów mogła pod pretekstem "leczenia" bezdomniaków kręć dziwne bizznesiki. By naganiacze ciongneli koszmarną kasę od producentów leków którą sobie odbiją na tych co są zmuszeni za leki płacić. itd. Nie wiem kto i co ci o mnie naopowiadał ( bo "stolyca" to cudowne miejsce) ale ja dalej będę dążył do likwidacji przyczyny bezdomności zwierząt. A przy okazji jak skończyła się sprawa Beci? Czy ta wiarygodna dla Ciebie policja i prokuratura postawiła zarzuty lasce z Łodzi. Dość. Z wątku "wysiadam". Nie wycofuję się z tego co Joli przez telefon powiedziałem bo dla mnie pies jest najważniejszy. Zadzwonię zgodnie z umową.
  2. [quote name='Nutusia']No, to mamy jasność w temacie. Mam nadzieję, że z powodu Filonka też będę mogła niedługo brylować na dogo ;) I jeszcze tylko jedno - ani jeden fant od Basi od Duszki nie został wystawiony na Filonka (w ogóle większość albo jeszcze nie została wystawiona z braku mojego czasu, albo trafiła do innych ciotek, które wystawiają bazarki - z przeznaczeniem na psy, na które akurat środki były potrzebne). A o cudowności domu nie stanowi fantowe rozdawnictwo, o czym nie wiesz chyba tylko Ty. Dobra, dzwonię do Agi, bo rozumiem, że wyjście awaryjne przestało być aktualne...[/QUOTE] Co do fantów od Basi to Ty mi napisałaś że domek jest wspaniały bo daje fanty na bazarek:lol: a skąd ja niby miałem o tym wiedzieć.[QUOTE]A o cudowności domu nie stanowi fantowe rozdawnictwo, o czym nie wiesz chyba tylko Ty.[/QUOTE] Wychodzi na to że to Twoja opinia o cudowności domku. [QUOTE]A o cudowności domu nie stanowi fantowe rozdawnictwo, o czym nie wiesz chyba tylko Ty.[/QUOTE] No cóż to kolejna Twoja interpretacja:lol:. No chyba że jak zwykle Warszafka nie chce pomocy bo ma inne priorytety. Jeśli jednak dalej uważasz że to ja wszystkim niepowodzeniom jestem winien to niech i tak będzie.
  3. [quote name='Nutusia']Widzę, że czekasz na moją odpowiedź, pomimo koszmaru z dostępem do internetu :razz: Mój sms nie był durny - podałam Ci nr do Joli (choć też powinieneś go mieć od kwietnia ubiegłego roku), skoro Jola napisała, że nie ma numeru do Ciebie. Bo uważam, że los Filonka powinien Cię jednak obchodzić. Hmmm... Interesował się i chciał pomóc?... A skoro nie wiesz, jakie mam problemy, to Ci wyjaśnię. Szukałeś pomocy dla Filonka (wcześniej Duszki, kota od bezdomnych). Kota wzięła siostra mojego męża, Duszkę mogłam wziąć do siebie, Filonka niestety nie. Przy Duszce i kocie pomoc polegała na dowiezieniu kota do Piotrkowa i psa w moje okolice. A następnie[B] na poddawaniu w wątpliwość najpierw działań naszych i naszego Doktora, a potem "jakości" domu, do którego sunia trafiła[/B]! Przy Filonku, pomoc - na mój apel - zaoferowała jola_li, mając nadzieję na miejsce w Ostatniej Szansie i gdy mnie zapytała, czy będzie mogła liczyć na pomoc z Twojej strony, od razu jej powiedziałam, że [U][B]nie[/B][/U]. Pomimo wszystko zgodziła się pomóc. Dlatego czułam się i czuję zobowiązana pomóc w utrzymaniu Filonka, bo poniekąd za moją sprawą Jola sobie wzięła ten kłopot na głowę. Myślałam natomiast, że choć - że się tak wyrażę - wątkowe zainteresowanie losem psa będzie z Twojej strony. Bo przecież na dogo od czasu do czasu wchodzisz. Nr tel. do Joli też masz (miałeś), więc telefonicznie też można "wesprzeć dobrą myślą". A tu, zamiast dzwonić do Joli, dzwonisz do mnie, że masz kolejnego psa (haszczaka) do uratowania (jakoś rok temu latem - w Łodzi byłam wtedy akurat)! Do tej pory utrzymanie Filonka kosztowało 120 zł miesięcznie, czyli kwota do ogarnięcia np. bazarkowo. Teraz - gdy trzeba będzie najprawdopodobniej Filonka umieścić w hotelu, kwota ta wzrośnie trzykrotnie i nie będzie to już takie oczywiste, a [B]osobą decyzyjną w sprawie psa nagle została... Jola[/B] :crazyeye: Brak dostępu do internetu nie jest żadną wymówką. Zainteresowanie typu wpis na dogo raz na jakiś czas oraz telefon do Joli z pytaniem jak się ma pies i czy jednak można jakoś pomóc byłoby [B]co najmniej na miejscu [/B](w przeciwieństwie do obrażania się jak humorzasta panienka!). Obrażać się oczywiście możesz - ale na nas, nie na psa. I proszę mi tu z Warszafką nie wyjeżdżać, jeśli jej jedyną wadą jest to, że jak już się za coś weźmie, próbuje doprowadzić sprawę do końca. Aha, co do bezdomnych, to krzywdę zrobili sobie sami - na własne życzenie. W przeciwieństwie do zwierząt, ludzi na siłę uszczęśliwić się jak widać nie da. Ale zawsze byłam, jestem i będę Ci wdzięczna, że [B]MI[/B] wtedy pomogłeś (pomogliście z Ewą).[/QUOTE] [QUOTE]Szukałeś pomocy dla Filonka (wcześniej Duszki, kota od bezdomnych). [/QUOTE] Kpisz! W bezdomnych Ty mnie ubrałaś! To ty szukałaś pomocy dla ich kota którego za Twoją zgodą sobie przygarnęli by móc doić ludzi "na pomoc dla kota". Ja za swoje pieniądze i swój czas zawiozłem go do Piotrkowa. Za co jak widzę nawet Pocałuj mnie w D....... od Ciebie nie usłyszałem.[QUOTE][QUOTE]Szukałeś pomocy dla Filonka (wcześniej Duszki, kota od bezdomnych). [/QUOTE] Kpisz! W bezdomnych Ty mnie ubrałaś! To ty szukałaś pomocy dla ich kota którego za Twoją zgodą sobie przygarnęli by móc doić ludzi "na pomoc dla kota". Ja za swoje pieniądze i swój czas zawiozłem go do Piotrkowa. Za co jak widzę nawet Pocałuj mnie w D....... od Ciebie nie usłyszałem.[/QUOTE] [QUOTE]Duszkę mogłam wziąć do siebie, [/QUOTE] Tak bo była super "adopcyjna" . Po raz kolejny zapomniałaś że to ja w wolnym dniu i za swoją kasę zawiozłem ją do Ciebie byś mogła brylować na dogo i przy okazji zlewać ciepłym moczem to co ja o psie mówiłem. Oczywiście że DS do którego psa oddałaś "zapasł go" to też moja wina. DS dla Myszy był /jest cudowny bo dawał/daje towar na bazarki dzięki czemu można utrzymywać Moruska.[QUOTE]A tu, zamiast dzwonić do Joli, dzwonisz do mnie, że masz kolejnego psa (haszczaka) do uratowania (jakoś rok temu latem - w Łodzi byłam wtedy akurat)![/QUOTE] Tak sunia haszczaka jest wysterylizowana i ma od dawna dom. Oczywiście jak zwykle finansowo byłem skazany na siebie . [QUOTE]Ale zawsze byłam, jestem i będę Ci wdzięczna[/QUOTE] Nie chcę Twojej wdzięczności ! Oczywiście są kolejne wyrzucone psy ale jak widzisz do Ciebie się już o pomoc nie zwracam poza przypadkami gdy prosiłem o pomoc w wyszukaniu ofert sprzedaży promocyjnych karm dla piesków, ale i tego zaniecham. Na zwierzęta też się nie gniewam i nawet taki debilizm do głowy by mi nie przyszedł! A nie odzywałem się tu bo jasno dałyście mi do zrozumienia że jestem wam tu nie potrzebny bo wiecie wszystko najlepiej! Najlepiej skończ z offftopem bo zwierzętom on nie służy. P.S. Z dostępu do netu też Ci nie będę się tłumaczył bo widzę że wiesz lepiej .
  4. Marysiu a Ty prowadzisz działalność gospodarczą? Jeśli nie to bez nakazu sądu nie musisz tych "opiekunów z PIW na podwórko nawet wpuszczać. Co do reszty to jawna odgrywka za "Oborniki" no i pamiętaj że Twoja działalność to zagrożenie dla firm które zawodowo za ciężką kasę zajmują się "pomocnictwem" zwierzętom (np. TOZy, OTOZy itp.). Jak oni będą wyciągać pieniądze podatnika gdy zabraknie zwierząt którym trzeba "pomagać". Gdzie ich ciepłe posadki? A co do "bezprawnego" zajmowania się adopcjami to jakieś kwi -pro-kwo nie ma prawa które by zabraniało komukolwiek "zajmować się adopcjami".
  5. [quote name='jola_li']Wyszło na to, że to ja jestem osobą decyzyjną (choć równie dobrze możesz kontaktować się z Nutusią lub wszystkimi zainteresowanymi bezpośrednio tu, na wątku). Zadzwonić nie mogę, bo nie znam numeru telefonu. Mari, Twoja pomoc absolutnie nie wchodzi w grę - zapomnij o tym! Za dużo masz swoich podopiecznych! Ale - dziękuję Ci najserdeczniej za wielkie serce!!! Pół nocy nie spałam myśląc co dalej :(...[/QUOTE] Numer do mnie masz od kwietnia ubiegłego roku :lol:. Chyba że Ci zaginął to ja zadzwonię.
  6. [quote name='Nutusia']Zadzwonię jutro do Agi (tej od Alutki) - może ona coś wymyśli... Czy jest jakiś termin ostateczny zabrania psa?...[/QUOTE] Grzecznie Cię proszę nie wysyłaj mi durnych SMSów! Wybawiciel gdy interesował się i chciał pomóc to nie tylko tu na wątku ale i na wątku Myszki Ty i Warszafka dałyście mi jasno do zrozumienia gdzie moje miejsce. Bezdomnym od Ciebie też krzywdę zrobiłem. Nie wiem jakie masz problemy ale nie lecz ich szukając we mnie winy. Napisz jasno czego oczekujesz i tyle. Chyba że teraz o co innego chodzi.
  7. [quote name='mari23']ja spałam tylko dlatego, że dopiero dzisiaj rano przeczytałam o problemie :( czy ja dobrze myślę, że on uznaje jedna panią, a drugą gryzie jakoby w obronie tej pierwszej? chciałam popytać koleżankę-szkoleniowca, może coś doradzi[/QUOTE] Dobrze myślisz!!! Tak było tam gdzie był przedtem. Stara wiedźma goniła go lachą więc jak się jej odszczeknął to Pani go brała na ręce i głaskała. P.Ewe pewnie rzadziej widuje i być może podświadomie się jej boi.
  8. Wywołany do tablicy przez Nutusię jestem. Ze smutkiem czytam że Morusek wrócił do dawnych zachowań. To niestety jest wynik miejsca w którym mieszkał wcześniej. By długo się nie rozpisywać, Pies potrzebuje domu z jasno określoną hierarchią, żadnych dzieci itd. Morus do upadłego będzie bronił swojej Panci ........ . Zresztą mimo że psa zanim pojechał do Ostatniejszansy obserwowałem w jego "naturalnym środowisku" przez rok i tak tu uznano że niewiele wiem o nim. Ale ponieważ mam poczucie obowiązku wobec psa proszę osobę decyzyjną o kontakt telefoniczny lub SMSa kiedy i do kogo mam zadzwonić (bo mój net. to koszmar). Awaryjny pomysł mam.
  9. [QUOTE]Za to jest wspaniały domek dla suni, koniecznie owczarkowatej ( a takiej akurat nie mam) [/QUOTE] Może cud i Ksenia ....................... A panu od Majeczki to trzeba żadnych zwierząt nie dawać!
  10. [quote name='Marinka']Masz rację, broniłam tej parszywej istoty jak rodzonej córki....bo byłam głupio ufającą, naiwną debilką, która mimo wieku dała się zmanipulować. Cóż mierzyłam ją własną miarą. Na szczęście bała się "zaopiekować" Ksenią. Bo teraz jestem wręcz przekonana, że tzw. ""behawiorystka Gosia" i Katarzyna vel Wiola to jedna i ta sama osoba.[/QUOTE] Nie jesteś i nigdy nie będziesz "naiwną idiotką"! Po prostu nikt przy zdrowych zmysłach nie bieże pod uwagę że takie "panie Viole... czy weterynarze inaczej (z Obornik)" mogą osiągnąć taki stopień podłości i skurw...nia wobec zwierząt. Ksenia żyje i w miarę normalnie funkcjonuje między innymi dzięki Twojemu bezinteresownemu poświęceniu czasu, zdrowia ( bo wytrzymać z takim Paczkiem na wątku to już jest czyn heroiczny), pieniędzy i zaangażowania. Nie mam i nigdy nie miałem żalu do Ciebie bo wiem że na "mierzenie własną miarką" takie śmiecie jak viola.... liczą. No dobra dość już o nas, jakieś foty Kseni pewnie by nam humor poprawiły, ale będę na nie cierpliwie czekał.
  11. [quote name='handzia']Marinko :), ja też nie znam Wiosny, ale pomyślałam, że skoro mamy taką propozycję, to warto ją przemyśleć i przedyskutować. Oczywiście, jak najbardziej, nauczona okropnymi doświadczeniami tu na dogo i nie tylko :shake:, byłam za sprawdzeniem miejsca, w którym miałaby zamieszkać Ksenia.:)[/QUOTE] Handzia słusznie prawisz! Klasyk powiedział "kontrola najwyższą formą zaufania". I jeśli nie doczytałaś (ponieważ zarzuciłaś mi że się wycofałem z deklaracji) to wycofałem się z mojej deklaracji na Ksenię było protestem przeciw temu co "uczciwa Viola..." wyrabiała na tym wątku by "ogarnąć Ksenię". Marinko nie gniewaj się ale Ty wtedy też uważałaś że źle robię przeciwstawiając się śmieciowi. No nic było minęło ważne żeby wreszcie Ksenia była szczęśliwa.
  12. [quote name='Ladymonia0610']Rozmawiałam z Wiosną przez telefon . Zdecydowałam ,że lepiej będzie jak Ksenia pojedzie do nich na hotel . 10zł /doba wyżywienie hotelowanie +wybieg 12zł /doba wyżywienie hotelowanie wybieg +szkolenie 360zł miesięcznie Będziemy mieli zdjęcia i opisy -wiemy co się dzieje z psem. (pełna dokumentacja)[/QUOTE] Czyli mogę rozumieć że Ksenia będzie tam tylko na Hotelu? Decyzyjność pozostanie przy Monice i Stowarzyszeniu H. A. ?
  13. [QUOTE]po ogoleniu dredów wygląda, jak szczur.... [/QUOTE] Czyli wygląda doskonale !!!! Szczurki to najpiękniejsze i najinteligentniejsze istoty na świecie:loveu: (oczywiście zaraz po kobietach:lol:).
  14. [quote name='rozi']To nie jest stary post, to jest post aktualny, dotyczący aktualnej sytuacji. Trafiłam na wątek przeglądając posty użytkownika, a przeglądałam je, ponieważ użytkownik od dawna nie płaci deklaracji na różne pieski i ciekawa byłam, co w ogóle robi. Poza deklarowaniem i nie płaceniem znaczy. Jeśli chodzi o kojec, to może Wiosna zgodziłaby się na spłatę w pięciu ratach i zamiast dawać na pusto pieniądze na aktualny hotel spłacalibyście już to zobowiązanie. Różnica jak między wynajmowaniem mieszkania, a kupnem własnego.[/QUOTE] Rozi zrozumiałem:lol: dziękuję za wyjaśnienie. Ostatni raz specjalnie dla Handzi;). Nigdzie nie napisałem że u Wiosny będzie Kseni źle! Mam obawę tylko co się stanie gdy zdarzy się wypadek losowy lub nietrafiona adopcja. Stan prawny po przekazaniu psa bez możliwości decydowania o jego dalszym losie będzie taki że to "organy" będą decydować. A "organy" wysyłają psy do schronów. O tym że 85% polskich schronów nie spełnia norm to już nawet NIK raportował. Nawet w umowach adopcyjnych jest punkt który mówi że bez zgody wyadoptowującego adoptujący nie może przekazać zwierzęcia dalej. Handzia ja naprawdę nie mam siły kolejny raz tłumaczyć Ci tego samego.
  15. [QUOTE]A co do bazarków na ogrodzenie - myślę, że nie jest to zgodne z regulaminem i pewnie dlatego nie ma odpowiedzi. [/QUOTE] Ale to ogrodzenie nie jest potrzebne Tobie tylko pieskom by mogły bezpiecznie poruszać się po wybiegu. Widziałem na dogo wiele zbiórek i bazarków na potrzeby psów w DDT i DT, więc nie widzę problemu.
  16. Mari23 jak zawsze masz rację. Ważne aby to co będzie/jest robione było dobre dla Kseni.
  17. [quote name='handzia']Paczek, z całym szacunkiem, wybacz, ale nie wypowiadaj się na temat, że jakbyś się dowiedział, że jest jej źle, to byś ją zabrał w bezpieczne, płatne miejsce....srutu tutu majtki z drutu.... wycofałeś się z pomocy Kseni? to co tutaj głos zabierasz?[/QUOTE] Handzia z całym szacunkiem:lol:. Wycofałem się ale to nie znaczy że nie mam zdania :lol:. To tylko moje zdanie a czy mari weźmie je pod uwagę to już jej decyzja:lol:. Powtórzę bo widać nie źle ująłem sprawę: Całkowicie rozumiem osoby które nie chcą oddać psa w miejsce gdzie nie mogą mieć wpływu nawet własnego zdania na temat dalszych losów zwierzęcia! I jeszcze mają zapłacić koszmarne pieniądze za to że ktoś psa przyjmie. To że Ksenia jest tam gdzie jest to naprawdę nie moja wina :shake: P.S. Nie bardzo rozumiem po co rozi wyjęła cytat ze "starego" już posta Moniki. No ale ja rozumieć nie muszę bo "majtki z drutu".
  18. [quote name='rozi']To dokładnie tak, jakby poszła do DS, prawda? Do nieznanego DS oddasz, a do Wiosny nie?[/QUOTE] Proszę daj spokój . Z tego co zrozumiałem Monice chodziło o to że osoby które od lat Kseni pomagają i dzięki którym Ksenia jest bezpieczna, (osoby które faktycznie utrzymują Ksenię) nie będą mogły decydować co z psinką się dzieje. Z DS podpisuje się umowę i uwierz mi gdyby do mnie dotarła informacja że pies jest źle traktowany lub mari podjęła by decyzję że trzeba wyegzekwować postanowienia umowy Ksenia wróciła by w bezpieczne miejsce. Dla psów żadne miejsce nie jest tak właściwe jak świadomy i odpowiedzialny DS.
  19. [quote name='ossa98']To znowu ja. Co u Kornelka?[/QUOTE] O może jakieś fotki:lol:? Troszkę mi brak fotek Kornelka :(.
  20. [quote name='Havanka']Powinni jeszcze solidnie ukarać własciciela, za znęcanie się nad psem, bo jego miejsce pewnie zajmie kolejny biedak.[/QUOTE] Mimo że prawo obliguje do takiej kary to "organy" robią wszystko by jej nie nakładać:angryy:.Nie chcą sobie psuć statystyki która stała się teraz ich "bogiem". Oby pies jeszcze był jak jutro go mari ma "ogarnąć". Ciekawe czy "właściciel" zaszczepił psa przeciw wściekliźnie.
  21. [quote name='Mattilu'] ale odszedl szczesliwy, kochany, zadbany...to bardzo duzo...[/QUOTE] Człowiek nie jest w stanie zrobić więcej dla psa niż Marysia robi. Bieduś już nie cierpi a to jest najważniejsze. My staramy się łączyć z Marysię w cierpieniu i tęsknocie za tymi wszystkimi wiernymi i kochającymi psimi sercami. Wiem że to nie ukoi Twojego żalu mari23 ale jesteśmy z Tobą.:glaszcze:
  22. [QUOTE]A Tobie Dusje :loveu: wielki szacunek :Rose: :thumbs:[/QUOTE] I od nas też szacunek! A co do Dogo to od dawna mam wrażenie że służy głównie tym którzy ze zwierząt żyją i traktują je przedmiotowo. O ile mnie pamięć nie myli to i "dziwne" problemy administracja miała gdy organizowano pomoc dla psinek którym mari23 ratuje życie i zdrowie.
  23. [quote name='doublerex']Na grupie facebook przeczytałam, że przesłuchiwani byli świadkowie??? Jak sprawa?[/QUOTE] To czemu tu pytasz? Na FB wszystko wiedzą najlepiej :eviltong:.
  24. Los Kseni od dawna bardzo mnie martwi. Niestety z różnych powodów nie mogę pomóc w jej finansowym utrzymaniu. Co do innych powodów dla których tu piszę bardzo rzadko wypowiadać się nie chcę bo większości są one znane. Jeśli chcecie mogę pojechać i ocenić sytuację w miejscu gdzie Ksenia miała by mieć ewentualny kojec. Ot taka wizyta niby PA. Zrobię dokumentację foto i opiszę sytuację. Tyle mogę pomóc.
×
×
  • Create New...