MALWA
Members-
Posts
35928 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by MALWA
-
Pani z Rudy Slaskiej od poniedzialku nie nawiazuje kontaktu. Za to rozmawialam z Panem ze Swieradowa Zdroju, i Pan chce Gwiazdke na 100 %. Suczka, ktora jest w domu u Pana od 2 lat i ma okolo 5-6 lat. Rozmawialam wczesniej z kikou, bo poprosilam o wizyte pa. I plan jest taki, ze Kasia pojedzie na wizyte z Gwiazdka. Pan zobaczy jak mala sie zachowuje, rowniez w stosunku do dziecka i suni, ktora jest w domu. Kasia zaproponowala, ze wroci z Gwiazdka do domu. Pan po naszej decyzji pojedzie i zabierze Gwiazdke do siebie.
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
MALWA replied to elik's topic in Już w nowym domu
Jestem u biedaka. Wiem, ze brakuje 50 zl do kompletu deklaracji. Eluczku - zapisz ode mnie 50 zl stalej. -
Nie robilam jeszcze przelewu, bo nie mam laptopa. Odbieram jutro po poludniu, to wowczas zrobie przelew. A weta partacza zglosilabym do Prokuratury wraz z cala dokumentacja Bezy. Niech sie troche boi o siebie, tak jak Wy balyscie sie o Beze. Moze nastepnym razem zanim zacznie leczyc psa pomysli i wybierze wlasciwe leczenie a nie jakiekolwiek.
-
Sluchajcie, m Mam kolejny telefon o Gwiazdke - bardzo sensowny. Pan mieszka w domku z ogrodkiem wraz z zona i 6 letnim synem. Maja juz jedna suczke uratowana po uszkodzeniu miednicy. Psinka mieszka w domu z Panstwem. Pan mieszka ok. 50 km od kikou. Jesli dobrze uslyszalam, to jest to miejscowosc Swieradow kolo Szklarskiej Poreby. Umowilam sie z Panem na kolejny tel. wieczorem. W aucie niestety dobrze sie nie slyszelismy.
-
Eliczku - dziękuję za uwzględnienie Ajki w następnym bazarku ! Ja też chcę zrobić bazarek dla Ajki. Tyle, ze chcieć a móc, to dwie rzeczy. Raz, że nie umiem wrzucać zdjęć, a dwa nie mam sily. Od początku lutego chodzę po lekarzach. Jestem bardzo słaba. Patrzą na mnie jak na jakieś ufo. W piątek wylądowałam na oddziale ratunkowym. Najpierw czekałam blisko ok. 3 godziny na przyjęcie, a następnie do wieczora na tomograf. Mam podejrzenie zatoru płuc. Wyniki krwi na to wskazują. Tomograf i inne badania mam idealne. Lekarze w szpitalu uznali, ze zatoru nie mam i wywalili mnie do domu. Bez lekow- bo nie ma podobno u mnie czego leczyć. Przy wyjściu dowiedziałam się tylko, ze za dobrze wyglądam, by rzeczywiście być chorą. O mało mnie tam szlag nie trafił. Z tego wszystkiego nie pamiętam jak wróciłam w piątek do domu, a jechałam autem ok. 50 km. Wczoraj byłam z tym wypisem u lekarza rodzinnego - podobno mój stan to zagadka. Dzisiaj i jutro mam ustalony ch 4 lekarzy. Muszę też o inne sprawy zadbać. O i tak wygląda moje funkcjonowanie. Slaniam się niemal po ścianach, a nic mi nie jest. Albo raczej nie wiadomo co. Ale bazarek będzie, na pewno będzie.
-
Super wiadomość !
-
Bardzo się cieszę z takiego obrotu sprawy :)
-
Kochani trzymajcie mocno kciuki ! Od wczoraj rozmawiam z Panią z Rudy Śląskiej. Pani jest w Gwiazdce zakochana ! Dopytuje o szczegóły, poinformowałam o wszystkim o co Pani pytała. Ale jeśli Pani zdecyduje się na Gwiazdkę, to będzie miała tam dobrze. Pani pracuje w systemie 12 godzin i ma sporo wolnego. Pan pracuje 8 godzin. Jest weterynarzem. W domu jest opiekunka do dziecka, ktora wychodziłaby też z Gwiazdką na spacery.