MALWA
Members-
Posts
35928 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by MALWA
-
Dziękuję za przelew. Sprawdzę wieczorem.
-
Rozmawiałam z Angeliką, i wiem, że u Grafisia nie ma żadnych zmian. Jest zdrowy, wesoły, biega po podwórku. Ot, pilnuje swego. Ładnie zjada karmę. Ne ma żadnych zapytań o Grafisia. Wiem, ze kasa za wrzesień i październik dotarła w poniedziałek.
-
Dziękuję za potwierdzenie.
-
Silver,kudłatek w Hoteliku u szafirki.10.12.15 pojechał do swojego domku.
MALWA replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Tak sobie przypadkiem tu wchodzę........ Przeczytałam informację o Pani, która najpierw chciała Silverka, a później zrezygnowała z uwagi na odległość. Trochę to dziwne, bo jednak jesteśmy w Polsce, są drogi, autostrady, pociągi można jakoś przejechać. Myślę, że jeśli Pani naprawdę chciałaby Silverka, to odległość nie miałaby większego znaczenia... Moja Tosia, którą latem wzięłam ze schroniska przejechała od mnie pół Polski, bo jechała ze Śląska. Ja mieszkam pod Poznaniem. Przywiozła ją do mnie ewu. Oddałam za paliwo i bramki na autostradzie. Można? Można. Wystarczy tylko dogadać się, a wszystko jest możliwe. Silverkowi też się uda... -
Dziewczyny, tak sobie zaglądam w rozliczenie i ono kończy się na sierpniu. Czy dalsze rozliczenie jest na innej stronie? Jaki jest obecnie stan konta Tomisia?
-
Dzięki za wyjaśnienia. Tak samo wytłumaczył mi weterynarz, który zlecił leki. Trochę mnie dziwiło, ze pies ma dostawać leki wieczorem na czczo, a tu chodziło o to, by nie dostawał ich od razu po jedzeniu, a co więcej z pozostałymi lekami. Jutro minie tydzień, jak nie ma Cezarka, brakuje mi tego malca, ale mimo to czuję ulgę, ze już nie cierpi...
-
Anula - tak jak pisłam na pw leki wysyłam we wtorek, to pewnie w piątek dotrą. Co do Hepatiale Forte to teraz doczytałam. Dobrze, ze mogą sie przydać. Mój Cezarek też jadł jedną tabletkę Cardisure 2,5 mg rano i wieczorem na czczo. Tyle, ze rano to było na czczo, następnie jadł trochę suchej karmy Royal Canin Hepatiale i dostawał resztę leków. Po południu dostawał gotowane jedzonko, i leki, a przed nocą dostawał Cardisure. Było to już kilka godzin po jedzeniu, to uznajmy, ze na czczo.
-
Portrety wykonuje Cioteczka rodzice.
-
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
MALWA replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Misia.............tak to juz jest, że to co działa to zazwyczaj bardzo drogie.... -
Mój Cezar nie jadł karmy na serce, tylko na chorą watrobę, a wcześniej Urinary na chory układ moczowy. Jak z nim było juz lepiej, to trzeba było leczyć watrobę. Serce doszło później, a następnie nowotwór płuc. Gotowane jedzonko lubił najbardziej, ale to był taki żarłok, ze zjadł swoje, a kiedy pojawiła się u mnie Tosia to jeszcze jej próbował podjadać z miski. Czy Hepatiale Forte na wątrobę też mam przesłać? Anula - co do rozliczenia, to te leki są dla Sawanki, i chcę przesłać to dla niej, a nie zarabiać. Gdybym chciała zarobić, czy też mieć zwrot tego co nie zużył mój pies, to wystawiłabym na allegro albo gdzieś. Zresztą po co pytasz, Sawanka i tak jest na minusie. Anula podaj mi proszę adres do wysyłki.
-
Aktualizuje rozliczenie wpłat na Grafisia: Ostatnia wykazana w rozliczeniu wpłata z 21.09.15r. od moca35 - 15 zł, i stan konta był na kwotę 771 zł. mdk8 – 5 zł (25.09), Ayame – 50 zł (30.09), Na koniec września stan konta wynosił 826 zł. Wpłaty poczynione w październiku: gosiaczek1984 – 10 zł (01.10), MALWA - 20 zł (01.10), Till – 20 zł (02.10), renatka_s – 40 zł (02.10), Teresaa118 – 50 zł (02.10), Nuncek – 20 zł (06.10), zozola77 – 25 zł (06.10), moca35 – 15 zł (07.10), Anna GR – 25 zł (07.10), denta – 20 zł (09.10), gluchypies – 50 zł (12.10), rudakacha – 30 zł (12.10), Dulska – 20 zł (15.10), bakusiowa – 40 zł (15.10) Wpływy - 385 zł. Za wpłaty pięknie dziękuję ! Łącznie stan konta wynosi 1.211 zł. Ostatnie wydarzenia spowodowały, że zapomniałam przelać Angelice opłatę za hotel za wrzesień. Przepraszam. Angelikę też już przepraszałam. Przelew poleciał dziisiaj na łączną kwotę 793 zł (390 zł za wrzesień i 403 zł za październik). Obecnie stan konta Grafisia wynosi 418 zł.
-
Anula - dziękuję... Ciężko jest, ale mam jeszcze w domu kilkuletnią Tosię, którą latem wzięłam ze schroniska. Sawania chyba brała te same leki co Cezarek, może chcesz to co mi zostało? Wykaz leków, które mi zostały: - Cardisure - 2,5 mg - 3 listki i jeden zaczęty, (Cezarek brał na serce) - Fortekor Flavour - 5 mg - 1 tabletka, (Cezarek brał na serce) - Furosemidum 40 mg - 1 opakowanie całe i jeden listek zaczęty, (Cezarek brał na obniżenie ciśnienia) - Hepatiale Horte - 1 opakowanie i jedno zaczęte (Cezarek brał na chorą wątrobę). I to wszystko. Mój pies dostawał jeszcze Karsivan - na stawy i problemy z chodzeniem, ale ten lek skończył mi się w niedzielę. Z karmą nie pomogę, bo kupowałam Royal Canin Hepatiale ( zresztą kupiłam worek tydzień wcześniej....)
-
Wieczorem zrobię rozliczenie, bo mam sporo wpłat, tyle, że ostatnie wydarzenia nie pozwoliły mi sie skupić i przejrzeć wpłat.
-
Dziewczyny dziękuję WAM bardzo.
-
Dziękuję za słowa otuchy. Najgorsze jest to, ze czułam, że odchodzi, ale musiałam iśc do pracy. Wróciłam późnym wieczorem, a on już nie zył. Ale chyba za mną czekał, bo jeszcze go czułam, był ciepły. Poszedł sobie umrzeć do mojej sypialni, obok łóżka i swojego ulubionego dywanika. Tosia leżała obok i go pilnowała.
-
Dziękuję. Cezarek był bardzo chory, a serce to nie jedyny jego problem. MIał nowotwór płuc z licznymi przerzutami na miąższu płuc, chorą watrobę, układ moczowy, miał zaćmę i był głuchy. Był leczony na kilka rzeczy naraz. Ale widać, serce, choć było piorytetem nie dało rady...
-
Dziękuję za otuchę. Cezarek był bardzo chory, a serce to nie jedyny jego problem. MIał nowotwór płuc z licznymi przerzutami na miąższu płuc, chorą watrobę, układ moczowy, miał zaćmę i był głuchy. Był leczony na kilka rzeczy naraz. Ale widać, serce, choć było piorytetem nie dało rady...
-
Dziękuję WAM za otuchę. Cezarek był bardzo chory, a serce to nie jedyny jego problem. MIał nowotwór płuc z licznymi przerzutami na miąższu płuc, chorą watrobę, układ moczowy, miał zaćmę i był głuchy. Był leczony na kilka rzeczy naraz. Ale widać, serce, choć było piorytetem nie dało rady... Sawanka jest młoda i mimo choróbska silna.
-
Śliczne maleństwa. Tośka z góry przepiękna, ale wszystkie Tośki tak mają. Ja swoją Tośką, tu nazwana przez Basię Kruszynką jestem po prostu zachwycona. Wprawdzie nasze początki były trudne, bo Tosia po przyjeździe do mnie zaczęła robić w domu co chciała, np. wskakiwała na stół, zrobiła na nim raz siku, biegała po kanapie i ławie w salonie. Dość szybko znalazłam na to sposób. Po prostu ograniczyłam jej miejsce do poruszania się. Wychodząc do pracy miała tylko do swojej i drugiego psiaka dyspozycji pralnię, w której są legowiska, korytarz i mały pokój z kanapą. Teraz negatywne zachowania, to przeszłość. Polubiła nawet mojego drugiego psiaka - 15 letniego teriera westa. Szkoda tylko, ze były razem tak krótko - Cezar dzisiaj po południu odszedł...
-
Zaglądam do Sawanki............. Tak jakoś mnie naszło, bo Sawana podobnie jak mój 15 letnie psiak jest leczona Cardisure. Cieszę się, ze zdrowiem u niej dobrze. Mój psiak został zdiagnozowany, keidy wyglądał i czuł się znakomicie, był leczony od maja br. Od jakiegoś czasu było z nim gorzej. Od soboty nie jadł i zwracał leki. Dzisiaj umarł...
-
W zeszłym tygodniu pisałam, ze mój15 letni psiak jest w ciężkim stanie............dzisiaj odszedł...........strasznie mi smutno, ale wiem, ze juz nie cierpi.
-
Rozmawiałam wczoraj z Till. Wiem, że o Grafisia nikt nie pyta. Ona jakis czas temu porozwieszała plakaty z informacją, ze Grafi szuka domu - zresztą tak, jak już tu kiedyś ktoś sugerował. Był tylko jeden telefon z ogłoszenia. Jak sie okazało, Pani, która dzwoniła miała na uwadze kilka piesków, i ostatecznie nie była zainteresowana Grafim. Till zostawiła też informację w okolicznych przychodniach weterynaryjnych, że Grafi jest do adopcji. Wiecie jak to jest, czasami komuś odejdzie piesek, jedyny przyjaciel, i może taka osoba chętnie przyjęłaby kolejnego. Niestety nie było żadnego odzewu. Till jeszcze liczy na to, że w jej okolicach może jakaś samotna starsza osoba zechce przygarnąć pieska, i może wówczas byłaby to jakaś szansa dla Grafisia. W każdym razie wieści zostały rozpuszczone, może coś z tego wyniknie....
-
Mój 15 letni staruszek ma chore serce, w dodatku jest ono sporo powiększone, ma nowotwór płuc z licznymi przerzutami na miąższu płuc. Ten kilkucentymetrowy guz naciska na serduszko. I dlatego on tak strasznei dyszy, męczy się, sapie. Przy oddychaniu nieraz jęczy. Biegam z nim do weta, ale wszystko jest w normie, tylko te choroby........ Jeszcze ma chory układ moczowy, wątrobę, ma zaćmę i jest głuchy........ot taka starość..........
-
NIe wiem jak to jest jak pies odchodzi, ale mam wrażenie, ze u mojego staruszka koniec zbliża się nieuchronnie...........i dlatego tak ciężko jest mi tu wchodzić i zabierać się za cokolwiek.....