Jump to content
Dogomania

MALWA

Members
  • Posts

    35928
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by MALWA

  1. Przekażę Twoją sugestię kikou. Krew ma zostać ponownie zbadana w czerwcu, po trzech miesiącach od ostatniego badania w celu sprawdzenia enzymow trzustkowych, ktore były ostatnio podwyższone. (Informacja na 41 stronie). Przy okazji miał zostać zbadany poziom hormonów. W sumie racja, nie ma co czekać, skoro nie wiadomo co ze sterylizacja Gwiazdki.
  2. A to sie Pysi poszczescilo z domkiem !
  3. Moje też lubią dłubać trawę. Nawet jak już wracają do domu, to jeszcze pysiaki okręcają w druga stronę, skuna i biegną dalej.
  4. Tysiu, czy możesz mi podać nr tel. na pw, chciałabym zadzwonić
  5. Rozmawiałam przed chwila z ewu. Oba biedaki sa jeszcze w schronisku. Nie bardzo jest z nimi co zrobić, gdzie dać. Nie ma tu tez odzewu za bardzo......
  6. Dziękuję Tysiu za ogłoszenia ! Poproszę tylko o dopisanie, że pomożemy w transporcie za zwrot kosztów paliwa. Nie chcę, by wyszło tak jak przy adopcji Igi, ze kobieta dostała psa za darmo i nie poniosła w związku z tym ani złotówki. Za paliwo tez nie zwróciła. Zastanawiam się jeszcze nad zapisem, że Gwiazdka jest wysterylizowana. W sumie do końca tego nie wiemy. Badanie hormonu, które miało być wykonane we Wrocławiu nie doszło do skutku, bo probówka z krwią została uszkodzona. Pani doktor podejrzewała, że Gwiazdka nie jest sterylizowana, usg nie było jednoznaczne, a badanie hormonu miało to tylko potwierdzić. To badanie zostanie wykonane na początku czerwca. A czy możesz ją wyróżnić, skoro robiłaś to ogłoszenie? Pytam, bo nie umiem robić ogłoszeń, i nie wiem gdzie i jak trzeba wyróżniać. Jeżeli z wyróżnieniem wiąże się jakaś opłata, a zwykle tak jest, to napisz proszę ile trzeba zapłacić, to elik - jako skarbnik Gwiazdki przeleje do Ciebie potrzebną kwotę.
  7. Piękną historię opisałaś Elisabeto ! Twoja Lisia to tak jak moja Tosia, którą blisko trzy lata temu przywiozła do mnie ewu. Dla Tosi najważniejsze jest to, że jestem ja, inni nie istnieją. Suczka jest bardzo ze mną związana, staramy się razem wychodzić. Kiedy musi zostać w domu siedzi w zagrodzie za domem lub w domu np. kiedy jest zimno czy pada deszcz. Sunia rozumie co do niej mówię, a nawet jak nie mówię, tylko patrzę, to dość szybko reaguje na sam wzrok. I myślę, ze to tez psiak jednej pani. Jedyna osoba , która słucha oprócz mnie jest pan z hoteliku, do którego moje psy trafiają, kiedy wyjeżdżam. Co innego Grafi (mam go do prawie 2 lat), dla którego z kolei najważniejsza jest Tosia. Ja nie muszę istnieć, ale ważne, że ma przy sobie suczkę. Może dlatego, ze zanim trafił do schroniska znaleziono go wraz z suczką, później tę suczkę adoptowano, a on biedak został sam. I o ile Tosia przyjechała do mnie i taki już zostało, to jadąc do schroniska po Grafisia miałam na myśli małego pieska, taki do kolan wielkość Tosi. Wybrałam psa, który jest duży, wielkość ok. labradora. Choć z perspektywy czasu myślę, ze to raczej on wybrał mnie. Był bardzo grzeczny, na spacerze nie ciągnął. I tak głęboko patrzył mi w oczy, jakby chciał powiedzieć : "siedzę tu już dwa lata i mam dość, zrobię wszystko, tylko mnie zabierz". To zabrałam. Dość szybko okazało się, ze to typowe ADHD, szarpiące i wijące się na smyczy. Co się wtedy stało w schronisku, ze nie szarpał, nie wiem, chyba po prostu bardzo chciał iść do domu, do człowieka. Ot taka historia psiej miłości do człowieka.
  8. Co do ulotki, to myślę, ze wystarczy wpisać tekst z ogłoszenia i wkleić zdjęcie suczki. Wszystko zmniejszyć, by na kartce A4 weszły 4 ulotki - tak to widzę, choć sama jeszcze nie robiłam.
  9. Zaglądam do Pysi, i dobrze, że suczka już grzeczniejsza. Domku wypatruj psinko, skoro jesteś taka ładna i grzeczna.
  10. U mnie popaduje trochę nocą , ale tak ciut, ciut, a to za mało. Dzisiaj będę miała uruchomiony system nawadniania, to wreszcie ogród odżyje. Ale to oznacza, ze trawa będzie szybciej rosła i częściej trzeba będzie ją ścinać .
  11. Bardzo sie cieszę, że Benia będzie miała swój dom ! Każdy psiak zasługuje na swojego człowieka, ręce, które głaszczą, dają jeść, smaczki, idą z nim na spacer, kawałek kocyka i miejsce w domu. Super, że Beni sie udało :)
  12. Pieniążki dzisiaj polecą :) Jeśli nie potrzebowałabys pomocy, to bys o nia nie prosila. Inna rzecz czy ktoś może i chce pomóc.
  13. Wszyscy czekamy na zdjęcia Gwiazdeczku. Wiem, ze są potrzebne do ogłoszeń, bo bez zdjęć ani rusz.... Tak sobie myślałam, podobnie jak Tysia, ze szybciej byłoby, gdyby tam ktoś podjechał i te zdjęcia zrobił. Sama niestety nie pojadę, jestem spod Poznania i dla mnie samej to za daleko.
  14. Ok. Skoro aprobujecie moj pomysl, to czekamy na nowe zdjecia z hoteliku, tekst mamy z ogłoszeń i bedzie można ruszać z nowym pomysłem.
×
×
  • Create New...