MALWA
Members-
Posts
35928 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by MALWA
-
Kochani ! Na wątku Maleństw....., którego autorką jest ewu, zobaczyłam takiego biedaka, porośniętego dredami, kołtunami i czym tam jeszcze niewidocznym dla oczu..... Jego stan jest dramatem... Pies trafił do schroniska na Śląsku. Wczoraj udało się zawieźć psiaka do fryzjera. Został ogolony , bo inaczej nie dało rady usunąć dredów. Jedynie na łepku udało się uratować trochę włosów. Psiak jest młody, to jeszcze taki psi dzieciak. Chcemy mu pomóc, bo nie może zostać tam, gdzie jest obecnie. Psiak jest wielkości pod kolano osoby o wzroście ok. 170 cm, waży około 10 kg, może mniej. Pies w typie sznaucera. Dla psiaka mamy zaklepane miejsce u anecik - po 11 maja. Nie mamy na to funduszy. Pies trafi do hoteliku, jeśli zbierzemy potrzebne deklaracje. Niestety mam już dwie suczki, które mam w hotelikach, i muszę myśleć racjonalnie przed uratowaniem kolejnego psa. Nie mogę sama go utrzymywać, bo mnie najzwyczajniej na to nie stać... Na chwilę obecną psiak nie ma nic, i dlatego też potrzebna jest każda pomoc. Proszę o pomoc dla psiaka, w postaci deklaracji stałych, jak i jednorazowych, bazarków, banerka. Tu każda pomoc jest na wagę złota, tu wszystko się przyda.... A oto SZNAUCEREK:
-
Nie mam nic. Razem w ewu próbujemy coś załatwić. Niestety nie ma już miejsca u anecik (choć jedno miejsce mam obiecane, ale to dla innego biedaka, któremu zaraz też zakładam wątek). Odmówiła nam tez Pani Ewa, PDT , u której była Benia od elik. Niestety jeden z psów jest dość agresywny w stosunku do innych, i ta Pani bierze teraz tylko suczki. Musimy znaleźć cokolwiek. Marzeniem byłby BDT, lub taki za zwrot kosztów karmy i weta, a wet to pewnie będize trochę kosztować. Ale tak naprawdę każdą opcję biorę pod uwagę, bo trzeba tego psa ratować......
-
Założyłam wątek plaskatemu biedakowi, bo nie mogę przejść obojętnie na widok tych oczu, nie mogę.... Liczę, że przy wsparciu wielu przyjaciół z dogomanii uda się mu jakoś pomóc Oto DRAMAT
-
Kochani ! Ewu pokazała mi takiego oto biedaka, nazywając jego/ jej (bo jeszcze wczoraj rano nie znałyśmy płci ) stan dramatem... Dramat trafił do schroniska na Śląsku. Biedak miał na sobie same dredy, choć dredy to brzmi dobrze. On miał na sobie kołtuny, pozlepiane, śmierdzące, z odchodami wlepionymi w te kołtuny. Wczoraj udało się zawieźć psiaka do fryzjera. Został ogolony , bo inaczej nie dało rady usunąć dredów, i okazało się, ze to piesek. Psiak jest młody, ma może półtora do dwóch lat. Jest bardzo wystraszony, wycofany. Boi się... To co miał na sobie, jest już usunięte, ale pod dredami było mnóstwo pcheł, i rany, które widać w szczególności na głowie. Psiak jest mały, wysokość do połowy łydki osoby o wzroście ok. 170 cm, waży około 10 kg, może mniej. Jest krępej budowy. Pies w typie plaskatych. Pies wymaga natychmiastowej pomocy, i niestety nikt nie będzie go leczył w miejscu, w którym obecnie przebywa... Szukamy miejsca dla psa. Rozmawiałyśmy z zaufanymi osobami, które mogłyby wziąć psiaka do siebie. Niestety nie ma nigdzie miejsca. Psiak potrzebuje domowej opieki, a nie wrzucenia do kojca, i to choćby z uwagi na jego dość delikatną psychikę. Na chwilę obecną psiak nie ma nic, i dlatego też potrzebna jest każda pomoc. Chcemy pomóc tej psinie, bo nikt jej nie pomoże tam gdzie jest obecnie. Chcemy, by pies miał godne warunki życia, bez cierpienia, z pełnym brzuszkiem, w cieple, na kocyku, a nie w brudnym boksie na schroniskowym betonie wtłoczony wśród inne większe psy.... Proszę o pomoc dla psiaka, w postaci deklaracji stałych, jak i jednorazowych, bazarków, banerka. Potrzebujemy tez miejsca, do którego pies mógłby trafić ! Tu każda pomoc jest na wagę złota, tu wszystko się przyda.... A oto DRAMAT: