-
Posts
757 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Barkelona
-
Przepraszam Citeczki za poślizg w fotkach.. ale czasu ostatnio brak bo całą energię swą poza pracą przenoszę na pseudoschronisko pod Olsztynem, fatalne warunki, byliśmy tam w sobotę - psy na łańcuchach, budy z dziurami nieocieplone, a wójt ani myśli o poprawieniu im warunków. Dlatego mnie ze względu na tamtejsze psiaki zima nie cieszy :( Za to jak widzę Henia, który szaleje w śniegu, jak małe dziecko, nurkuje w białym puchu i patrzy na mnie, czemu ja tego też nie robię, przecież to takie fajne :D :D, to myślę sobie czasem, jak to było, kiedy zeszłą zimę spędzał w schronisku... Cieszę się cholernie, że ten mój mały oszołomek zapomniał już o złych czasach. I teraz po szaleństwach na dworzu wraca do ciepłego domku, kładzie się na kocykach... tzn. przepraszam, mamy wolny pokój, w którym jest tapczanik. Henio od jakiegoś czasu zajął ten tapczan. Położyłam tam jego kocyki, żeby nie brudził tapczanu i psiak ma tym samym swoje łóżko :D Dziś wrzucę fotki Heniusia, obiecuję :)
-
[quote name='Sarunia-Niunia']Najważniejsze, że z uszkiem i buziakiem wszytko dobrze:) W takim razie czekamy na fotki Heniusiowej"odśnieżarki":):):)... byle nie za długo:)....[/QUOTE] pozstaram się dziś wrzucić co nieco fotek mojej kudłatej "Odśnieżarki" :D biedak ubolewa, że jego Pańcio i Pańcia znikaja codziennie na te kilka godzin zamiast hasać z nim po białym puchu...
-
ach :( przykro, że Masza musiała coś takiego przejść :(
-
[quote name='zaba14']Hej! Super, że Henio trafił do was ;) fajnie się historia skończyła, mam nadzieje że uszko szybko się wygoi!![/QUOTE] zaba14, witam na wątku Heniutka! :) zapraszam do odwiedzin :) tak, uszko na szczęście już ok, wrzodzik przy pysku też się wygoił. Spadł u nas pierwszy śnieg i Henio bawi się w "odśnieżarkę" :D nurkuje w śniegu i rozgarnia go łapami. Zamieszczę zdjęcia niedługo!
-
Po 10 latach wynocha :( smutna historia Tumisia
Barkelona replied to fonia123's topic in Już w nowym domu
w końcu Tumiś się "uśmiecha"! [url]http://i1130.photobucket.com/albums/m533/fonia123/_IMG_9666.jpg[/url] -
no i? powiedziała coś? przeprosiła za psa?
-
uff... to prawda... aż nie wiadomo, który dom wybrać, takie są "obiecujące"...
-
to się z głowie nie mieści! a co na to jego właściciel/właścicielka?
-
Przeprszm że dopiero teraz ale wczoraj nie było kiedy odpisać... Wet stwierdził znaczną poprawę ucha, Henio dostał ostatnią dawkę zastrzyków, jakiś żółty proszek do ucha i ma na kontrolę za jakiś czas przyjechać. No ale widać jedno goni drugie, i zrobił mu się mały wrzodzik przy pysiu, myśleliśmy że to ranka po obgryzaniu kości, że zahaczył, ale teraz przed chwilą to rozdrapał do krwi.. ech,,,czyli koleejna wizyta u weta nas czeka :(
-
[quote name='magdyska25'] [/I]aaaa i jeszcze nasunęło mi się pytanie: czy wet robił wymaz? bo jak nie to wiesz, że niekoniecznie muszą być bakterie, grzyby, itp tylko alergia. (zmienialiście ostatnio karmę?).[/QUOTE] nie, karmy nie zmieniał, cały czas ta sama. To nie może być alergia raczej, bo zaatakowane jest jedno ucho, drugie jest czyściusieńkie. ten wet nie robił wymazu. Zrobił poprzedni, nie znalazł żadnych bakterii, grzybów itp. Wtedy dostał jakąś maść, nie był to na pewno ten oridermyl, i to niewiele pomogło. Tzn. pomogło, ale na krótko. Zmeiniliśmy weta, bo ten obecnie jest polecony, zresztą sama byłam przy tym, jak leczyli (bo to zespół weterynarzy tak właściwie) psiaka koleżanki, moim zdaniem naprawdę się przykładali. Więc nie mówię, że to zły sposób leczenia, te zastrzyki. tym bardziej że ucho nie jest już czerwone, wygląda na pewno lepiej. To będzie nie wiem, czwarta wizyta? straciłam rachubę :) Zobaczymy co dziś powie, jeśli nadal będzie chciał ładować zastrzyki, zapytam o tą maść. Zresztą i tak o nią zapytam, tak czy inaczej. Na poprzedniej wizycie powiedzieli jednak, że prawdopodobnie Henio przejdzie na antybiotyk doustny. Wiecie, z jednej strony to może się wydawać, że to trochę długo trwa... ale z drugiej.. chcę mieć pewność że to "coś" zostało wytępione, i że za jakiś czas nie powróci tylko dlatego, że teraz nie doleczyliśmy.
-
tak jak pisze Phase, Henio przeszedł kastrację w schronisku. Z tego co wiem, podobno niestety źle zniósł narkozę :( Ale brak jajcynek i tak wychodzi na dobre, oprócz spraw zdrowotnych dochodzą sprawy hormonalne i wydaje mi się, że jednak brak skoków testosteronu u młodych samców ma wpływ na ich zachowanie, może Henio jest takim przytulasiem przez to, że jajek brak :) ależ słodkie Paróweczki ryjące w ziemi :) uściski da Koruni i Nerulkiego i oczywiście dla Najelpszej Psiej Ciotuni Saruni :)
-
[quote name='unikatowydiament'][COLOR="red"]no troszkę pochwalę się Naszymi planami na ten roczek,a więc: -obrona magistra przez Miśka,a następnie studia ekonomiczne -Domcia chce się dostać do liceum im.Anrdzeja Modrzewskiego -moja nauka(którą na razie trzeba przełożyć na lato/albo jesień) -i trochę zwiedzania(Austria.Norwegia i Chorwacja) oraz w Polsce Wawa i mój kochany Kraków:) -remont Naszego mieszkanka - no i trochę mniejszych rzeczy to na tyle:) trzymajcie kciuki aby plany się zićiły:) :)[/COLOR][/QUOTE] trzymam kciuki! a co do planów wyjazdowych... mocno i gorąco polecam Chorwację.. koniecznie samochodem :) my byliśmy tam w tamtym roku z Heniem, samochodem i pod namiotem, wyprawa taka, że gdybym mogła, o Paaaanie, nie wracałabym :D