Jump to content
Dogomania

Barkelona

Members
  • Posts

    757
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Barkelona

  1. mi też się wydaje, że będzie szczęśliwa. Psom nie są potrzebne kanapy i poduszki do szczęścia, a jak Milkę pamiętam, to na spacerze w lesie węszyła wszystko i wszędzie :) Mała tropicielka z niej :) To samo w mieszkaniu - była wszędzie! wlazła nawet za szafkę :) Bardzo się cieszę, że ma dom, gdzie będzie mogła do woli węszyć, niuchać, biegać :) Czekamy na fotki!
  2. witam kochane Ciocie! ze względu na remont nie mamy dostępu do netu. ehhhh...... ale postaram się wpada jak najczęściej! Saruniu - kolega nawiał wiedział, o co chodzi Heniowi, bidulek ;) na szczęście, Kudłatek - tak się nazywa - od ponad tygodnia ma wspaniały nowy dom! ;)
  3. Witajcie Heniusiowe Ciocie :) Przepraszam za małe zamulanie z fotkami, niestety mamy remont generalny w mieszkaniu, chata wygląda już jak po przejściu tajfuna :( a my w proszku :S Dlatego nawet nie mam kiedy wziąć się za fotki, ale kilka dziś zamiesczczę. Henio jeździ z nami ostatnio do Węgajt, do przechowalni dla zwierząt, gdzie "pomaga" nam wyprowadzać psiaki. Biorę go tam na socjalizację - Henryś wśród tylu różnych psiaków musi dostosować się, że nie jest on jeden :) chociaż dla Pańci to jest jeden jedyny taki malutki paputek na świecie :) a oto fotki z przechowalni: [IMG]http://i46.tinypic.com/idvw45.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/24gnaxe.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2ueqnnt.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/ohsdhh.jpg[/IMG]
  4. [quote name='yunona']Te dwie laseczki po prostu wymiatają :iloveyou::iloveyou::iloveyou: . Gdzie te babunie na fotelach na biegunach, kolanka przykyte kocykiem i zsuwające się druciane okularki he, he. :megagrin::megagrin::megagrin: Jak wszystko zmienia się..... Znam te dołki po odejściu najbliższych:-(. Ściskamy cieplutko:calus:[/QUOTE] heheh to prawda! Berni, możesz sobie wmawiać jakieś zmarszczki i zwisy, ale zdjęcie mówi samo za siebie :P Bonuśko i Sarcia, biegajcie szczęśliwe na łąkach za TM
  5. Pamiętamy o Tobie Bonusiu! Berni, pomyślałam, że to mamusia z córeczką na zdjęciu! No na babcię z koczkiem na głowie, papuciach na nogach i w fotelu bujanym to Ty nie wyglądasz... ooooj nieeee... ;D ;D Pozdrawiam ja i Henio, który już poszedł sobie do kumpla szykować się na otwarcie EURO ;)
  6. porobię i wstawię nowe fotki... zanim ten cudak zeżre aparat :P Cioteczki rozumiem zadowolone z wyczynów Heniutka ;) Od kilku dni Henio śpi z nami. Każde poruszenie się w nocy czy szturchnięcie "odpyskowuje" warknięciem... ehh... bezstresowe wychowanie już daje się we znaki ;) ;)
  7. Witajcie Cioteczki! weekend u nas był tak zimny, że nie chciało się wychodzić z domu! jak na czerwiec to można się załamać! a co do Heniusia... Otóż za karę, że nie może spać na łóżku kilka dni temu podczas naszej nieobecności podarł pościel... nową pościel... kilka dni temu założoną... i co Wy na to? :)
  8. ojoj, dopiero przeczytałam o wypadku małej Żabulinki... trzymaj się malutka a ja trzymam mocno kciuki za szybkie wyzdrowienie!!! cieszę się, że jej stan się poprawia :) Pozdrowionka dla Was :)
  9. cudo! większość z tych fotek tylko oprawić w ramki! Takie piękne portrety Arinki że można pozazdrościć :) No i nadal jestem pod wrażeniem aparatu... Pytałam już jaki to model?
  10. Saruniu, ja też nie mogę się napatrzeć na Twoją śliczną ekipkę :) Ucałuj ode mnie wszystkie swoje piękności :) zgadzam się z Cioteczkami, całe szczęście że na morzu zła i nieszczęścia są takie wysepki miłości, ciepła i życzliwości dla istot ludzkich i zwierzęcych... Ty jesteś taką Wyspą, kochana Berni :) Buziaki dla Ciebie ode mnie i Heniutka "Maluszka" :)
  11. Witajcie Cioteczki :) Mam nadzieję, że te gruczoły się unormują, na razie Henio ląduje u weta na czyszczeniu gruczołów co miesiąc albo i częściej, sygnałem jest odnawiające się ucho... I wtedy trzeba w ciągu jednego góra dwóch dni być u weta. Sam wet powiedział, że nie wolno odkładać i zaniedbać ucha, ponieważ jest jakiś rodzaj bakterii - pałeczka błękitna (czy jakoś tak), która jest odporna na wszelkie antybiotyki. Jeśli pies to załapie, to lekarze rozkładają ręce :( Saruniu, Henio jest na tabletkach do końca maja, w czerwcu mamy się z nim stawić na ponowne EKG. W domu to inny pies, znów się bawi, szaleje.. Niestety na spacerach i tak szybko się męczy, w szczególmności w upale widać jego problemy. Myślę, że mimo leków już tak będzie, że i tak do końca nie da się z niego zrobić zdrowego psa z dobrą kondycją w każdych warunkach. Trzymajmy tylko kciuki, żeby to cholerne choróbsko się nie pogłębiło i żeby mój pysiulek malutki sobie żył z nami długie lata :) Obecnie, ponieważ sprawiliśmy sobie nową pościel, Henio nie może zrozumieć, dlaczego nie jest wpuszczany na łóżko... Żebyście widzieli jego minę a la "o co chodzi... przecież to moje łóżko.." Na samą myśl się śmieję :)
  12. Następną wizytę trzeba jeszcze ustalić dokładnie, bo Pani Dr ma akurat dyżury w czasie pracy, i nie chcemy żeby się umawiać na dzień, kiedy akurat w pracy wypadnie coś takiego, że nie będzie możliwości zwolnić się na kilka godzin... Dowiemy się pewnie dziś lub jutro, jak pojedziemy z nim na czyszczenie gruczołów. Na razie nadal obserwacja i te tabletki, które przyjmuje, bo stan się już trochę poprawił poprawił - Henio jest bardziej żywiołowy w domu, częściej się bawi, wcześniej po spacerach leżał jak kapeć, teraz wrócił stary dobry Henio - nie daje żyć, liże, zaczepia do zabawy, gryzie buty, zaniósł sobie na kocyk myszkę od komputera nawet ;) Mamy jesczce zwrócić uwagę na kilka spraw - zachowanie po spacerach bardziej wysiłkowych i w różnych warunkach atmosferycznych (chodzi o zmiany ciśnienia) oraz zasinienie języka po wysiłku... Ja nic takiego nie widziałam, ale muszę jesczce dokładnie to sprawdzić.
  13. Dzień dobry wszystkim Ciociom :) Heniuś na razie przyjmuje swoje tabletki, które skrzętnie chowam mu w jedzeniu, chociaż i tak je skubaniec wychwytuje i wypluwa :) Dziś albo jutro idziemy na kolejne wyciskanie gruczołów, ponieważ odnawia się ucho. Nie wiedziałam, ale teraz już wiem, że kiedy psu zalega to i owo w gruczołach, a u niektórych psów trzeba wyciskać gruczoły często, tak jak u Heniusia raz na miesiąc, to wówczas częstym objawem jest choroba jednego ucha! drugie pozstaje zdrowe i czyste! Saruniu, piękne zdjęcia Bona! Tak jakbym widziała Henia... Uśmiechnięty pychol :) Boniu, mam nadzieję, że tam gdzie jesteś Twój pysiu ciągle się tak uśmiecha (*)
  14. Będzie dobrze kochana Saruniu... Ani się obejrzysz a Nero będzie znów hasał po ogrodzie, wyliże się z tego szybko! Trzymam kciuki za psiulka :) A Tobie zawsze będę ogromnie wdzięczna za ten telefon w Święta... Dzięki temu my szybko pojechaliśmy z Heniem, bo objawy miał takie same jak Bono. Henio już bierze leki, które nie wiadomo czy powstrzymają rozwój choroby, ale być może spowolnią go.. Nie wiem, jak to będzie dalej z Henczikiem, ale na pewno byłoby źle, gdyby tych badań nie przeszedł. Od teraz będę uczulać każdego właściciela amstaffa czy pit bulla na podatność na choroby serca u tyuch psiaków. Saruniu, ściskam Cię moooocno!!!
  15. no tak, choroba już u niej pewnie bardziej zaawansowana :( Kaszel jest typowy w chorobach serca. Nie pamiętam dokładnie, ale związane to jest z tym, że serce ze względu na niewydolność powoduje, że w pęcherzykach płucnych zostaje krew. W efekcie płuca wypełniają się płynem i psiak chce się tego pozbyć kaszląc. Mam nadzieję jednak, że lekarz się myli i Karinka jeszcze długie lata będzie z Wami :)
  16. Cześć Magdysko i cały zwierzyńcu :) A czy Szadi nie ma uczulenia na kurczaka? Bo Henio takie ma... po kurczaku drapie się właśnie w okoliach szyi... Jeśli chodzi o Karinę, a może coś by pomogła zmiana leków..? U Henia stwierdzono początki kardiomiopatii, powiększone serducho... Jest już na lekach, ale lekarz stwierdziła, że po lekach ma być poprawa, jesli nie ma - będą zmieniane. Trzymam kciuki za Szadika i Karinkę :) No i buziaki dla nowego członka rodziny! Fantastycznie, że ją przygarnęliście :)
  17. Ja bym dopisała w ogłoszeniach, że to bardzo kontaktowy pies... bo i to prawda.. w boksie podchodzi do krat, chce żeby go głaskać albo rzecz jasna - czeka na przysmaki! :) Phaseee, daj czadu! :) Matura przejdzie jak z bicza strzelił a już potem studia... będzie się działo! Chociaż ja, gdybym mogła, cofnęłabym się chociaż na chwilę do cudownych czasów liceum :)
  18. My założyliśmy psom obrożę Kiltix Bayer, dobrze się spisują, jak na razie Henio miał tylko dwa kleszcze, tylko - bo weekendy spędza w lesie. No ale Haczi złapał kleszcza, olaboga, na języku! Draństwo!
  19. [quote name='chita']no nie mam:diabloti: ale sie nie nudzimy:) moj TZ jest w PL na pare dni pozalatwiac pare spraw a poniewaz Arina nie moze szalec fizycznie to dostaraczam jej rozrywek intelektualnych:evil_lol: zwiedzila chyba wszystkie mieszkania znajomych, bylysmy na zakupach w centrum handlowym, przedwczoraj na pizzy, wczoraj w starbucksie a dzis pewnie zaliczymy jakis pub:evil_lol: Zołzie sie ewidentnie podoba mi z reszta tez ze wszedzie moge wlezc z psem:loveu: moze w weekend cos cykne;)[/QUOTE] No tak to jest zostawić dwie baby same... od razu szaleństwo na zakupach, kawki, drinki w pubach... No i czegóż chcieć więcej od życia :D :D
  20. Dzień dobry Phasulku! co do kleszczy, te cholery wyjątkowo w tym roku niosą ze sobą babeszjozę, w przechowalni mieliśmy kilka przypadków, teraz zachorował Haczi, kumpel Henia... Istna inwazja! Phase, ciociu, jak matura? Trzymam kciuki mocno mocniście! ;)
  21. witamy się z rana i całuski Oskarkowi w nochal ślemy ;)
  22. Bonuś na pewno gdziekolwiek jest, cokolwiek teraz robi, pamięta o Was :) Kiedyś przeczytałam gdzieś, że kiedy odchodzi ktoś kogo kochasz, zabiera ze sobą kawałek Twojej duszy... Dlatego jego odejście tak bardzo boli i musi minąć trochę czasu, aby dusza zabliźniła rany i ból minął... Ale on kiedyś mija i pozostaje już na zawsze wspomnienie... Wierzę że kiedyś nasze duszyczki spotkają się z duszyczkami wszystkich, których kochaliśmy, i wtedy nie będzie już smutku, bólu... Tylko radość :)
  23. Filmik z Milką w wodzie. Milka wprawdzie przy nas nie pływała, ale jej zachwanie wskazywało, jak bardzo rozkoszuje się wodą :) Nurkowała, kłapała pysiem, nie chciała wychodzić... Zastanawiałam się nad tym.. Myślę, że dopiero teraz Milka poznaje jakie fajne może być życie psa... Po latach spędzonych za kratami boksu, bez trawy, wody, wiatru... [video=youtube;c-EB3zsMN48]http://www.youtube.com/watch?v=c-EB3zsMN48[/video]
×
×
  • Create New...