-
Posts
757 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Barkelona
-
tekst po poprawkach... Lucky to około przepiękny, roczny mix amstaffa. Ten zjawiskowy psiak sprawia, że trudno odkelić od niego oczy. Psiak jest radosny, pełen energii i chęci do zabawy. Na pierwszy rzut oka nie widać, że psiak przeszedł piekło, zafundowane mu przez człowieka. Znaleziono go, kiedy błąkał się po lesie, skrajnie wychudzony i wycieńczony. Został pobity, przez co trzeba było amputować mu głowę kości udowej. Wydwawało się, że Lucky będzie kaleką, jednak długa rehabilitacja i wysiłek opiekunów zrobiły swoje - psiak jest juz zdrowy, niemal nie ma śladu po dawnym urazie. Obecnie Lucky przebywa w domu tymczasowym. Lucky, choć na począku nieufny do nowych osób, nie traci wiary w człowieka. Jest niezwykle oddany człowiekowi, dogaduje się z mniejszymi psami, jednak ze względu na przymioty swojej rasy powinien być jedynym psem w domu. Lucky to psiak stworzony dla osób o aktywnym trybie życia. Z tym żywiołowym psiakiem nie można się nudzić. Psiak może mieszkać w domu, gdzie są podrośnięte dzieci. No i najważniejsze, Lucky to jeden z najpiękniejszych przedstawicieli swojej rasy, jakie można zobaczyć. Jego piękne umaszczenie i spojrzenie, które od razu kradnie serca... Do pełnego szczęścia brakuje mu domu stałego, psiak odwdzięczy się dozgonną miłością. Lucky jest wykastrowany, posiada podstawowe szczepienia oraz ma wszczepionego chipa. Kontakt w sprawie adopcji: 606877768 lub mail: [EMAIL="kasia.lewicka@yahoo.pl"]kasia.lewicka@yahoo.pl[/EMAIL]. Zastrzegamy sobie prawo wizyty przed i poadopcyjnej.
-
aha, ok, to zmienię. czyli rozumiem ze te psiaki ze zdjęc po prostu zna? potrzebuje jeszcze info o kastracji, szczepieniach i czy ma chipa.
-
[quote name='Bejotka']Błagam o więcej szczegółow na temat adopcji Vipo!! Tu albo na priv, pliiiiizzzzz...... Jak ta rodzinka wypadła, czy będzie zostawał sam w domu, czy poszedł do mieszkania, czy do domu itp. Czy była Pani w sprawie Frani, bo miała dziś przyjść...?[/QUOTE] widziałam że Vipo zabrał Pan, który wcześniej poszedł z nim na spacer. Vipo oczywiście zademonstrował mu swoją łatwość wyzwalania się z obroży :) Widać było że Pan był mocno pozytywnie nastawiony na adpcję psiaka :) trzymam kciuki żeby to był już jego ostatni dom. a czy aby Nemo też nie został dziś adoptowany?
-
[quote name='fonia123']ja go ogłaszam z takim tekstem: Fundacja S.O.S. Bullterrier poszukuje nowych opiekunów dla młodego, ok. rocznego amstaffa o imieniu Lucky. Pies błąkał się w okolicach Tarczyna. Był skrajnie chudy i wycieńczony. Do tego okazało się, ze ma wywichnięte biodro - prawdopodobnie został mocno pobity. Musiał natychmiast przejść operację amputacji głowy kości udowej. Na szczęście po długiej rehabilitacji nóżka jest już prawie zdrowa - Lakuś jeszcze ją trochę oszczędza, ale już jest niesamowita poprawa. Lucky okazał się być psem niesamowicie aktywnym i wesołym. Uwielbia zabawę i długie spacery. Szukamy dla Luckiego aktywnego opiekuna, który zapewni psu codzienną dawkę ruchu. Lucky jest typowym jedynakiem. Powinien być jedynym zwierzęciem w domu. Jest pozytywnie nastawiony do ludzi, wesoły i kontaktowy. Wobec obcych jest nieco nieufny - potrzebuje chwili na zapoznanie. Zapewne pozostał mu uraz po dawnych czasach, kiedy nie zaznał wiele dobrego od ludzi. Łagodny w stosunku do dzieci, jednak ze względu na swoją żywiołowość raczej nie polecany do małych dzieci. Lucky obecnie przebywa w domu tymczasowym w Warszawie. W sprawie adopcji prosimy o kontakt: 606877768 lub mail: [EMAIL="kasia.lewicka@yahoo.pl"]kasia.lewicka@yahoo.pl[/EMAIL] Barkelona, jeszcze raz ogromne dzięki :)[/QUOTE] proponuję taki tekst : Lucky to około przepiękny, roczny mix amstaffa lub bullterriera. Ten zjawiskowy psiak sprawia, że trudno odkelić od niego oczy. Psiak jest radosny, pełen energii i chęci do zabawy. Na pierwszy rzut oka nie widać, że psiak przeszedł piekło, zafundowane mu przez człowieka. Znaleziono go, kiedy błąkał się po lesie, skrajnie wychudzony i wycieńczony. Został pobity, przez co trzeba było amputować mu głowę kości udowej. Wydwawało się, że Lucky będzie kaleką, jednak długa rehabilitacja i wysiłek opiekunów zrobiły swoje - psiak jest juz zdrowy, niemal nie ma śladu po dawnym urazie. Obecnie Lucky przebywa w domu tymczasowym. Lucky, choć na począku nieufny do nowych osób, nie traci wiary w człowieka. Jest niezwykle oddany, wspaniale dogaduje się z innymi psami, chociaż ze wzgędu na przymioty swojej rasy lepiej, aby był jedynym psem w domu. Lucky to psiak stworzony dla osób o aktywnym trybie życia. Z tym żywiołowym psiakiem nie można się nudzić. Psiak może mieszkać w domu, gdzie są podrośnięte dzieci. No i najważniejsze, Lucky to jeden z najpiękniejszych przedstawicieli swojej rasy, jakie można zobaczyć. Jego piękne umaszczenie i spojrzenie, które od razu kradnie serca... Do pełnego szczęścia brakuje mu domu stałego, psiak odwdzięczy się dozgonną miłością. Kontakt w sprawie adopcji: 606877768 lub mail: [EMAIL="kasia.lewicka@yahoo.pl"]kasia.lewicka@yahoo.pl[/EMAIL]. Zastrzegamy sobie prawo wizyty przed i poadopcyjnej. oki, na razie tak, napisz czy tak moze byc, co dodac co zmienic. dziwnie mi brzmi podrośnięte, ale na tą chwilę nie mogłam znaleźć innego słowa. literowki poprawie pozniej. aha, potrzebna informacja czy psiak jest kastrowany, zeby odstarsyc ewentualnych pseudohodowcow.
-
oki, dzięki za przesłanie tekstu. Postaram się ułozyć coś jutro na tej podstwie i zamieszczę tutaj, żebyś mogła ocenić. Mam pytanko, czy możemy do ogłoszeń wykorzystać fotki z tego wątku? Wiele z nich jest jak dla mnie genialnych, oddaje fajny charakter psiaka. :)
-
[quote name='fonia123']bardzo by sie przydała pomoc w ogłoszeniach :loveu:[/QUOTE] a psiut ma już jakiś tekst z ogłoszeń na Allegro? czy tworzyć nowy? zrobię ogłoszonka małemu w chwilach wolnych i tym samym odkurzę przy okazji swoje konta na doadopcji.pl itd itp :)
-
jej, on po takim czasie już traktuje Ciebie jako swoją rodzinę, pewnie byłby z nim problem na początku u nowych właścicieli, bo tęskniłby i nie rozumiałby czemu Ciebie nie ma... :( Wierzę jednak że jest ciężko z nim i innym psem w jednym mieszkaniu, sama mam ze schroniska pit bulla/amstaffa, mniej więcej w wieku Lakiego, i wiem jak to jest kiedy inny pies narusza jego terytorium. Tak czy inaczej, daj znać jakby co czy jakoś nie pomóc, mogę pomóc w robieniu ogłoszeń, w tym w moim województwie. p.s. przejrzałam wszyściusieńkie fotki Lakiego, szczerze powiem, nie widziałam jeszcze psa, który robi TAAKIE miny!!! :)
-
Szadi już w nowym dogomaniackim domu u Magdyski!! :)
Barkelona replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
podejrzewam, że masz rację :) chociaż on trochę boi się dźwięku zgniatanej plastikowej butelki więc dopiero jak przekona się że to nic złego to dobierze się do tego na dobre :) pozdrowionka piątkowe dla Was :) -
może można jakoś pomóc Wam z szukaniu mu domku? chyba że psiak zostaje u Ciebie.. ;)
-
ależ ten psiak jest piękny! nie mogę oczu odkleić, jeden z najładniejszych amstaffów jakie widziałam...
-
Szadi już w nowym dogomaniackim domu u Magdyski!! :)
Barkelona replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
I chwała Im za to! :) a co do butelki... sama muszę tego spróbować, tzn. nie ja... a mój pies :D :D -
Szadi już w nowym dogomaniackim domu u Magdyski!! :)
Barkelona replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
ależ to psie cudo! ooooj i lubi też drewienko młócić, jak jego brat "prawie bliźniak" Heniek :) żałuję, że nie zrobiłam fotek z wczorajszego powrotu do domu, Henio dorwał się do szufladki, gdzie, jako dobra gospodyni, co to ma wszystko na miejscu (tak sobie mówię ;) ) trzymałam serwetki na święta, opakowania na prezenty, ozdobną choineczkę... no i ten Grinch wszystko w drabiazgi pożarł :( a do Szadiego wracając, cudowny psi dzieciak!! wyrósł bardzo, widać że dbają o niego, ooooj dbaaają :D pozdrowionka dla Was :) -
[quote name='Sula']Przepraszam, ze przytaczam dawny post, ale po prostu nerwy mi siadaja! Ja w lutym tez wyjezdzam do Anglii z calym asortymentem: 2 psy setery irlandzkie! 1 kot dachoweic 13sto letni, 2 króliki (podrzucono mi latem:/) i 3 chomiki! I do cholery niech nikt mi nie mowi ze to niemozliwe! Jeden pies juz jest z moja mama, i bez problemu została z nim wpuszczona (po 6 miesiecznej kwarantannie w POlsce u mnie) na teren WIELKIEJ BRYTANII. Chciec to moc! Jezu az mi sie cisna przeklenstwa na jezyk, porozstrzelala bym! AAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaA!!!!:/ Nie wyobrazam sobie ze mogla bym wyjechac bez moich zwierzakow! :(:(:(:(:([/QUOTE] najgorzej, że oddając go wyrobili psu opinię - psa mordercy innych psów.. podczas gdy jak na razie Fiona nie wykazała grama agresji.. wiem wiem, powiecie, że nie jest na swoim terenie. Pewne tak. ale i tak wydaje mi się, że chcieli mieć wymówkę, nie wiedząc, że jeszczce bardziej krzywdzą psa.. bo kto weźmie psa z łatką psa mordercy :( ehhh...
-
Balto, skrzywdzony husky - pojechał do domku :)
Barkelona replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Baltuś, znajdź domek! -
[quote name='Sarunia-Niunia']Skąd ja znam ten merdający ogonek na bim-bam, zawsze gotowy do zabawy??? To naprawdę cudowne i ciepłe psiaczki, i szkoda, że ludzie robią z nich potwory... I jestem przekonana, że gdyby ktoś poznał rasę zmieniłby zupełnie zdanie (tak, jak ja)... Jeszcze raz ściskam ciepło Henryczka:):):)[/QUOTE] prawda! po stokkroć prawda! Ktoś mógłby powiedzieć, że mi trafił się jakiś "inny", i że normą są agresywne psy. a tutaj proszę Bono - drugi taki rodzynek :) W schronisku też skupiam uwagę na psy tego typu i jak na razie te które wyprawadzałam to pieszczochy, skore do zabawy. Te psy trafiają niestety na półgłówków, których kręci ich groźny wygląd. A co do przekonywania się do tej rasy, pamiętam jak przywiozłam Henia do mojej mamy... Wyszłam na chwilę do sklepu, a tu telefon "słuchaj! on cały czas trąca mnie nosem i podstawia pysk, nie wiem co on chce! może mi coś zrobi!" Odpowiedziałam jej, że owszem chce.. żeby go głaskała, najlepiej jak najdłużej :D [QUOTE] Napisał [B]marra[/B] Apropo łapek na ciuchach, przypomina mi się moje wyjście do pracy i wejście do niej, kiedy to wpadam zawsze gdzieś umorusana z zabrudzonym gdzieś butem i mijam wyfiołkowane panie na 10 cm szpilach które patrzą na mnie okiem szyderczym...ja tu tak nie pasuję że brak słów, kompletnie jestem z innej bajki. [/QUOTE] hahahha, oj ja też nie wiem czy aby nie minęłam się z powołaniem. Zwykle w sobotę mam zajęcia z aplikacji. Wiadomo - "aplykanty"- poważne ludzie są ;D No a ja wraz z koleżanką, jeśli tylko jest długa przerwa, wsiadamy w samochód i pędem do schroniska, żeby wyprowadzić któregoś z naszych ulubieńców :) po takim spacerze, czesaniu psa, karmieniu, wracamy całe w błocie (ja mam zwykle do kolan dzinsy mokre i brązowiutkie) i obdarzone wszelkimi zapachami schroniskowymi :) i tak oto siadamy w pełnej krasie na zajęciach :D
-
[quote name='Sarunia-Niunia'] Czyli, jak widać przyjaźń z kotem jest możliwa. A Bono to taki mój Cukiereczek:)... jak tam jadę, to demakijaż mam za free:eviltong:... Kilka całusów i makijaż we włosach:evil_lol:.... [COLOR=purple][B]Dlatego bardzo, bardzo mocno ściskam Henia:calus: i ogromnie się cieszę, że trafił na takich CUDNYCH LUDZI jak Ty i Twój TZ...[/B][/COLOR][/QUOTE] Hahah wiem wiem! Ty masz załatwiony makijaż po kontakcie z Bono, ja natomiast ileż to razy musiałam iść (raczej lecieć, jak zwykle prawie spóźniona ;) )do pracy latem w żakiecie z pięknym błotnym wzorem psich łapek, ponieważ Henio obwieszczał mi swoją radość ze spaceru porannegowskakując na mnie przednimi łapami :) Dziękujemy bardzo :) :) Heniutka uściskam, jak tylko wrócę z pracy, zresztą... on sam "zarządził" że każde z nas musi dać mu codzienną dawkę ściskania, przytulania, głaskania, chwalenia, i tak w kółko :D Obawiam się że Henio potraktowałby kota jako nową ruszającą się zabawkę. Miał już spotkanie bliskiego stopnia, kot był niemrawy i nie chciał się zapoznać, natomiast Henio cóż - ogon z tę i z powrotem i pozycja a la chodz, poganiamy się :) Jprzesyłam uściski dla Bono i kociaków! widać że Bono to misiak :) marra, dojczland ja wol :D wiem wiem, ja też znów egzaminy, tym razem kks, kpw, kw.. czekam juz na koniec tej aplikacji :/
-
Ale super zdjęcia! szczególnie ostatnie powala... i obala mit groźnego z natury psa ;) cieszę sę, że zamieściłaś fotki, nie mam nic przeciwko ich zamieszczaniu tutaj a wręcz przeciwnie - jeśli coś fajnego macie, dawajta na Henryczkowy wątek, psiak się nie obrazi ;) Sarunia, powiedz mi jesczcze, czy psiak z kotem się zaprzyjaźnił kiedy był jescze mały, czy też udało się go "przekonać" do kota później? Bo to niesamowite że się tak zakumplowały!
-
Po 6 latach znalazł swój raj na ziemi! Można? Można!
Barkelona replied to phase's topic in Już w nowym domu
Phase byłas ostatnio u Gosiska? :) -
[quote name='magdyska25']Przykład psiaka, który zobaczy więcej miejsc niż nie jeden człowiek! ;) Henio- ale Ci się trafiło! Wymiziać proszę psiaka ode mnie![/QUOTE] Hehe, po pobycie w schronisku nalezy mu się trochę dobrodziejstwa ;) A tak na poważnie, to chyba problem polega na tym, że my po prostu nie potrafimy się z nim rozstać i nie wyobrażamy sobie oddać go do psiego hotelu. Raz pojechaliśmy bez niego, bo inaczej się nie dało, no to dzwoniłam trzy razy dziennie do domu co robi psiak, mimo że miał bardzo dobrą opiekę pod naszą nieobecność... ehh.. instynkt macierzyński chyba się u mnie włacza ;) Przekażę miziaki, Henio na pewno ochoczo je przyjmie i poprosi o więcej ;)
-
HENIO - AMSTAFF z Krzyczek - zdjęcia z nowego domu
Barkelona replied to doddy's topic in Już w nowym domu
pozdrawiam w imieniu Henia - amstaffa z Olsztyna, którego adoptowałam pół roku temu i dałam mu dom :) Zapraszam do odwiedzenia jego wątku [URL="http://www.dogomania.pl/threads/213957-Przygody-Henia-czyli-jak-Henio-wyciągnięty-zza-schroniska-krat-odkrywa-wielki-świat"][B][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2139...-wielki-świat[/COLOR][/B][/URL] -
Dziękuję serdecznie Sarunia :) Jestem szczęśliwa, że udało mi się przekonać chłopaka do zabrania Heńka ze schroniska i dać mu dom. Tym bardziej, że odwiedzając schronisko serce się kraje ile jest psich nieszczęść, które w oczach mają tylko smutek :( Do tego, psiaki tego typu - bulle itp, nie schodzą szybko ze schronisk, a szkoda, bo to psiaki mądre i kochające swoich ludzi. Henio do tego to prawdziwy pluszak :) Myślę, że chyba mu dobrze z nami ;)
-
[IMG]http://i368.photobucket.com/albums/oo128/AdrianaPanas/Zdjcie0400.jpg[/IMG] Szukają skarbu ;) [IMG]http://i368.photobucket.com/albums/oo128/AdrianaPanas/Zdjcie0394.jpg[/IMG] I jeszczce jedno, ściągnięte z telefonu komórkowego, oto jak sobie wypoczywał Henio pod palmami :) [IMG]http://i368.photobucket.com/albums/oo128/AdrianaPanas/Zdjcie0391.jpg[/IMG]