Jump to content
Dogomania

magdus84

Members
  • Posts

    449
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by magdus84

  1. Witajcie:) Mam nadzieję, że Fionci wątroba szybciutko dojdzie do formy. Linienie Maksa zmniejszyło się, za to teraz moja Buba zaczęła:( Podejrzewam stres, ona wciąż jeszcze nie pogodziła się z faktem, że nie jest sama z siostrą. W 80% czasu wszystko jest w porządku, bawią się we trójkę, dewastują to i owo, a czasem odzywa się instynkt i zaczynają rywalizować o miejsce, o względy. Oczywiście sytuacja jest pod kontrolą, do krwi nigdy nie doszło i nie dojdzie jak sądzę. Mam jednak nadzieję, że to minie. Jadę z nimi we wtorek do weta w związku z gubieniem sierści i także dlatego, że koopiska Maksa się nie poprawiły, a przecież je to samo co dziewczyny, więc myślę, że już czas się tym zająć. Po za tym wszystko w najlepszym porządku, w dzień szaleją łobuzy po podwórku, w ganku mają posłanko i wodę, wieczorem wracają i padają jak muchy. Maks nie ma już swojej podusi, bo ją pogryzł tu i ówdzie, wywaliłam im ją na dwór, więc rudasek ma teraz kocyki;) Kilka fotek i pozdrowienia dla ciotek:) [IMG]http://s2.ifotos.pl/img/DSC0109_hsqweqe.JPG[/IMG] [IMG]http://s2.ifotos.pl/img/DSC0151_hsqweqs.JPG[/IMG] [IMG]http://s4.ifotos.pl/img/DSC0069_hsqweqa.JPG[/IMG] [IMG]http://s4.ifotos.pl/img/DSC0099_hsqweqq.JPG[/IMG]
  2. Właśnie nie wiem ile czasu potrzeba na regulację pokarmową, ale pójdę za Twoją radą Kasumi i dam Maksiowi jeszcze tydzień, aby był pełny miesiąc:)
  3. [quote name='lilith27']lnienie to może być wynikiem złej kondycji, przecież w schronisku kiblował nikt mu witamin zapewne tam nie dawał albo ewentualnie jakieś uczulenie lub stres jak się nie poprawi za jakiś czas to trzeba będzie szukać przyczyny lnienia[/QUOTE] Spokojnie już widzę różnicę w wyglądzie naszego sierściuszka:) Wcześniej jak się go kiziało to fruwało mnóstwo kłaczków od razu, a teraz tylko wtedy gdy wyczesuję, bądź gdy się bardzo ociera o nas;) Weterynarz był bardzo mile zaskoczony, że tak dobrze wygląda po schroniskowa bida (ukłon dla P.Kasi i wszystkich ze schroniska w Radomiu). Zrobimy mu też badania ogólne. Wszystko jednak powoli i bez stresu. Teraz nam już bardzo ufa, więc nie będzie kłopotu. Najważniejsze było dla nas najpierw go odrobaczyć, zaszczepić na wszystkie podstawowe choroby, wyczyścić uszka, pazurki itd. Jeżeli do końca tygodnia jego kupki nadal będą takie wonne i nie zbrylone, zajmiemy się szczegółowymi badaniami.
  4. Maksio ma bardzo miłą sierść, tylko głaskać:) Taki pluszaczek, ale też najbardziej linieje ze wszystkich ogonków i najwięcej sierści wyczesuję. Może to efekt rzadkiego wyczesywania w przeszłości. Dotąd nie miałam kłaczków w domu, teraz mam je wszędzie i co z tego?:) Muszę Wam nagrać filmik kiedyś jak się we 3 wygłupiają, kiedy Max wystawia kuperek do góry i podskakuje zaczepiając dziewczyny:) Komiczny widok;) Ogólnie straszny z niego pieszczoch, oj cały czas by się chciał przytulać. Jak dziecko kładzie łepektynkę na kolanach, wtula się w ramiona..słodziak:) I rozumie od razu jak coś przeskrobie, wystarczy dwa palce złączone pokazać i zaprzeczyć ręką..zwiewa jak poparzony, a nikt go nigdy nie uderzył, po prostu jak coś sknoci następuje ignor, zero głaskania i on widać tego nie lubi;) Jeszcze mu się nie poprawiła przemiana materii. Nie wiem ile czasu potrzeba aby żołądek się uregulował i przestawił na normalny tryb. Jego kasztanki z daleka widać i czuć;)
  5. [quote name='kasumi']ale wspaniale trafił! :)[/QUOTE] Kasumi wcale nie, trafił po prostu do normalnych ludzi. My zwyczajnie szanujemy naszych czworonożnych przyjaciół, jesteśmy empatyczni wobec nich - jak wszyscy tutaj zarejestrowani w serwisie:) Nie rozumiem niestety, na jakiej podstawie człowiek przypisał sobie poczucie wyższości wobec innych istot? Szowinizm gatunkowy..temat rzeka:( Szkoda, że rozwój światopoglądu człowieka nie rozwija się w takim tempie jak informatyzacja..ogromna.
  6. No i już ostatnie, co by ciotek za bardzo nie zamęczyć:):):):) [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02383_hseerer.JPG[/IMG] [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02388_hseerwr.JPG[/IMG] Wracamy już do domku:p [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02387_hseeren.JPG[/IMG] Pozdrawiamy ciepło!
  7. Buba = ufo;) [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02375_hseerxa.JPG[/IMG] [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02377_hseerxq.JPG[/IMG] [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02378_hseernh.JPG[/IMG] [IMG]http://s2.ifotos.pl/img/DSC02379_hseernx.JPG[/IMG] [IMG]http://s2.ifotos.pl/img/DSC02382_hseernw.JPG[/IMG]
  8. Jednak, żeby nam się chłopak za bardzo nie rozleniwił, oprócz tego że w berka zaczepiają go sunie na podwórku, my również uczymy Maksia różnych zabaw, komend itd. To bardzo mądry chłopak powiadam Wam:) Jesteśmy dumni, że możemy wzajemnie się uszczęśliwiać:) Jeszcze podzielę się kilkoma fotkami z ostatniego spacerku i nie tylko:) Kiepska jakość zdjęć, ale nie sposób było to szaleństwo uchwycić;) [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02350-_hseerrw.JPG[/IMG] [IMG]http://s2.ifotos.pl/img/DSC02352-_hseerxp.JPG[/IMG] [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02353-_hseerxx.JPG[/IMG] Z Pańciem:) [IMG]http://s2.ifotos.pl/img/DSC02372_hseerxn.JPG[/IMG]
  9. Witajcie cioteczki! Wiem, że jesteście zajęte i macie mnóstwo psich i kocich nieszczęść przy sobie:( Maksio tylko na pocieszenie chciał Was pozdrowić i przekazać, że ma się świetnie:):):):) Jest odrobaczony, zaszczepiony i po odnowie biologicznej:) Nowe koleżanki już go prawie w pełni akceptują:) Buba pozwala spać na swoim legowisku, bo jakoś samemu mu smutno na takiej dużej podusi:) Na spacerach wygłupom nie ma końca, dlatego z niecierpliwością czekamy na nową smycz spacerową, adresówkę i linkę treningową. W końcu będzie mógł zaszaleć z dziewczynami, bo linka będzie mierzyć aż 25 metrów:):):) Rudasek pozbył się nadmiaru sadełka wyhodowanego leniwym trybem życia w boksie schroniskowym:) Pierwszy prześciga Niki i Bubę na schodach do domu i w domu na piętro również:) Same oceńcie jego świetną figurę teraz;) Panna zaczepia Maksia do zabawy:) [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02311_hseehss.JPG[/IMG] I jeszcze jakieś futerkowate coś nie daje mi spokoju;) [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02322_hseehas.JPG[/IMG] Ale czasem może robić to co misie lubią najbardziej:) [IMG]http://s2.ifotos.pl/img/DSC02333_hseehqr.JPG[/IMG] [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02335_hseehqe.JPG[/IMG] [IMG]http://s2.ifotos.pl/img/DSC02347_hseerpq.JPG[/IMG] Uwielbia oddawać się błogiemu lenistwu:)
  10. Monia jeżeli chcesz zrobić mega bazar, to wyślę Ci moje fanty, niektóre nowe, większość zaś prawie nie używane, albo raz użyte ubranka. Zdjęcia już mam, opisy również, kwestia doklejenia:):):):) Ostrzegam tylko, będzie z tego spora paka, piszesz się na to?
  11. Wszystko co można zrobić w imię lżejszej i lepszej przyszłości tego psiaka - nie podlega dyskusji. :)
  12. Maksio nigdy nie jest sam. Coś tam próbuje łapać, ale wystarczy zaprzeczyć dłonią przed oczkami i wie, że nie wolno;) W dzień tak się wybiegają na dworze, że wieczorem nie mają łobuzy ochoty na harce, padają jak muchy:) W zimę się skończy przebywanie na zewnątrz, więc zobaczymy:) Okazuje się, że nasz rudzielec jest strasznym łakomczuchem:) Z bólem, ale je suchą karmę. Nie smakuje mu, bo nie jest tak aromatyzowana jak karmy z marketów i przeszukuje wszystkie kąty najpierw przez 10 minut, aż się podda i coś tam skubnie. Po kryjomu przed suczkami daję mu kiełbaski i tego typu, żeby biedak głodny nie chodził;) Niemniej i tak musi schudnąć, bo w schronisku strasznie go utuczyli:evil_lol: Kto by pomyślał..:) No i złodziej z niego:) Zabiera wszystkie kostki dziewczynom na swoje miejsce, mimo że nie daje rady ich wszystkich zjeść. Dla zasady chyba. ;)
  13. Budrysku..Ty chyba nie chcesz oddać małej, cio? Bez radości wspomniałaś o wizycie przed adopcyjnej itp...
  14. Dzisiaj był dzień spokoju..tzn. obyło się bez spięć i zatargów:) Maksio nasz to trochę zadziora jest, nie chce już jeść, ale wszystkie miski pilnuje diabeł i fika do Buby i Niki:) Postanowiliśmy stawiać je daleko od siebie i po zjedzeniu, od razu chować, po cóż zaogniać sytuację..:) Burza rudzielcowi nie straszna;) Sunie uszy kładą i szukają pocieszenia, a Maks jakby: "Heloł dziewczyny! Ale o co chodzi?";) Cwaniak:) Kilka fotek właśnie podczas grzmotów: [IMG]http://s2.ifotos.pl/img/DSC02262_hsrraen.JPG[/IMG] [IMG]http://s2.ifotos.pl/img/DSC02263_hsrraes.JPG[/IMG] Spójrzcie na minę Buby;) [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02265_hsrraws.JPG[/IMG] A tu zdziwiona mina:) [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02296_hsrrash.JPG[/IMG] Znudził się:) [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02282_hsrrasx.JPG[/IMG] I poszedł spać:):):) Dobrej nocki ciotki! [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02304_hsrrasq.JPG[/IMG]
  15. [quote name='kasumi'] [B][COLOR=red]8. Maks, który nie słyszy [IMG]http://i56.tinypic.com/2me7440.jpg[/IMG][/COLOR][/B] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/197140-MAKS-nie-s%C5%82yszy%21%21%21-i-co-z-tego-I-tak-uczy-si%C4%99-szybciej-ni%C5%BC-s%C5%82ysz%C4%85cy-pies"]http://www.dogomania.pl/threads/197140-MAKS-nie-s%C5%82yszy!!!-i-co-z-tego-I-tak-uczy-si%C4%99-szybciej-ni%C5%BC-s%C5%82ysz%C4%85cy-pies[/URL] [/QUOTE] A tego Pana to proszę zdjąć z ewidencji. My już go nie oddamy:) Maks ma od soboty swój dom, ogród, dwie koleżanki, legowisko, zdrowe jedzonko i mnóstwo miłości:loveu:
  16. Mieszkamy na obrzeżach tuż przy łąkach i lesie:) Ogród sobie odpuściliśmy, bo już przy 2 psach był nieco zmieniony, więc pozostaje nam patrzeć na jego pozostałości;) Dzisiaj po moim powrocie z pracy Max zwariował z radości, zaczął biegać po całym domu w tą i z powrotem zaczepiając po drodze wszystkich:) Śmiechu było co nie miara:) Serce rośnie, że taki radosny jest. Nie myślę o puszczaniu go luzem, mam 10m smycz i musi to mu wystarczyć podczas spacerów. Po za tym biega w dzień z dziewczynami po ogrodzie i części wjazdowej, miejsca mają dość - może nie hektary, ale zawsze coś;)
  17. [FONT=&quot]W ocenie P. Magdy moja sunia zachowywała się poprawnie, stąd decyzja, że nie ma po co czekać. Gdyby istniały jakiekolwiek przesłanki, że Buba przejawia agresję wobec Maksia – nie zdecydowalibyśmy się na adopcję.:) Wiesz Awit, ja to mam wrażenie, że Max zaadaptował się w nowych warunkach jak ryba w wodzie. On w ogóle się prawie nie stresuje, w przeciwieństwie do dziewczyn, które czasami dziwacznie się zachowują.. Cały czas biega, szczeka, zaczepia, kopie dołki, podrzuca zabawki..istne szaleństwo po prostu. [/FONT][FONT=Wingdings][/FONT][FONT=&quot]Dzisiejsza noc była już spokojna, bez nagłego zrywania się i szczekania bez powodu. Każde spało na swoim posłanku i było szczęśliwe[/FONT][FONT=Wingdings].[/FONT][FONT=&quot] Maksio jest czystym psiaczkiem, nie znaczy terenu w domu (na razie;) i dzielnie wytrzymuje do rana[/FONT][FONT=Wingdings]:)[/FONT][FONT=&quot] Nauczyliśmy się już kilku gestów aby nawiązać komunikację. Staram się mu tłumaczyć by poczekał kiedy Buba do mnie w szaleńczej radości podchodzi, bo niestety wtedy zawsze ona się spina i jest gotowa do ataku żeby pokazać mu kto tu rządzi, no i mnie broni. Taki typ. Najpierw głaskam ją, a potem jego. Tak zresztą sugerowała P. Magda, z którą jestem w stałym kontakcie. Wczoraj rozmawiałyśmy ok. 22:00[/FONT][FONT=Wingdings]:)[/FONT][FONT=&quot] Na ten moment sytuacja jest stabilna, nie przewiduję większych kłopotów, zresztą dziewczyny są młode, karne i cały czas kształtujemy ich charaktery. Kot się już łasi do Rudzielca, a ten odpowiada zaciekawieniem[/FONT][FONT=Wingdings]:)[/FONT][FONT=&quot] Wierzę, że wszystko będzie dobrze[/FONT][FONT=Wingdings]:)[/FONT][FONT=&quot] W sumie teraz mamy 3 psy i 1 kota[/FONT][FONT=Wingdings].[/FONT][FONT=&quot] I to już maks Maksów;) Chcę by każde zwierze było dopieszczone, zadbane i szczęśliwe. [/FONT]
  18. Dzisiaj byliśmy u weterynarza celem odrobaczenia i kupienia obróżki przeciw pchełkom i kleszczom:) Uczymy się powoli siebie, uczymy go aby nas rozumiał, np. Maks lubi gramolić się na kanapę, na której akurat siedzimy. Wobec tego, że Buba od razu reaguje złością i chce mu pokazać kto tu rządzi, uczymy go konsekwentnie tymi samymi gestami aby tak nie robił, lekko go przy tym odsuwając..i skutkuje..Naprawdę nie jest źle:) Jest co prawda jeszcze rozkojarzony, ale z czasem jak już poczuje się jak u siebie, pomyślimy o szkoleniu dla niego:) Jeszcze fotka sprzed chwili na schodach przy wejściu do domu:) Mamy mały sajgon i pełno piachu jak 3x30kg biega w tą i z powrotem wnosząc wszystko ze sobą:) [IMG]http://s4.ifotos.pl/img/DSC02258_hshpwaa.JPG[/IMG] [IMG]http://s2.ifotos.pl/img/DSC02260_hshpwqp.JPG[/IMG] [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02261_hshpwqn.JPG[/IMG]
  19. Witajcie! Przedstawię Wam jak minął pierwszy wieczór i noc. Maksio jest niesamowicie ciekawskim psem, całą drogę (ok. 130km) patrzył się przez okna na przednim siedzeniu, zaczepiał kierowcę łapką. Kiedy nie otrzymał głasków wiercił się bardzo. Dobrze, że nasz gracik to automat, w niczym to nie przeszkadzało:) Nie ma choroby lokomocyjnej, więc bez żadnych komplikacji dotarliśmy szybko do domku. Zanim wszedł na nowy teren, poszliśmy w 6kę, 3psy i my na intensywny spacer po lesie. Suczki zachowywały się bardzo poprawnie, aż do czasu wejścia przez bramę. Niestety potrzeba trochę czasu, aby oswoiły się z nowym lokatorem. Mają typowe zachowania, bronią nas kiedy Max się zbliża do nas, czy pilnują legowisk itd. My reagujemy właściwie, czyli skupiamy się na początku bardziej na dziewczynach i uspakajamy, bądź donośnym tonem karcimy jeśli zareagują szybciej. Po za pokazywaniem zębów i rzucaniem się w stronę Maksia nie ma żadnych przejawów agresji. Sunie nie mają żadnych złych doświadczeń, nie były nigdy bite, więc i nic nie robią "obcemu";) Natychmiast kiedy ktokolwiek z nas coś powie do nich jest ok. Kiedy nie ma wśród psów nas, panuje spokój. Jestem zadziwiona jak szybko się zaaklimatyzował Max, cały czas się cieszy, biega, szczeka bezustannie. No właśnie.. odnośnie szczekania.. Maks jest jeszcze bardzo pobudzony, przeżywa tę zmianę na swój sposób, jest momentami nielogiczny w swym postępowaniu. Przykład: patrzy się w ścianę na której nic nie ma i nagle się zrywa donośnie szczekając. Tak minęła cała noc:) Musieliśmy spać osobno z mężem, legowisko Maksia powędrowało na górę i tak koło łóżka co chwilę był głaskany kiedy się gwałtownie budził i biegł np. uderzając w drzwi balkonowe. Myślę, że to wszystko po prostu nadmiar wrażeń, emocje, zapachy, nowy świat.. To czego się najbardziej bałam..kot..Maks się boi Pedro, a nasz kocur ani trochę..zero pazurków, totalna akceptacja:):):) W nocy wykąpaliśmy łobuza, bez większych problemów, żal mi go było, bo się bał, ale niestety nie dało się wytrzymać w domu;) Za to zaszokował nas strasznie, że on właściwie olewa ostrzeżenia Buby.. Podarowaliśmy Rudaskowi nowe i takie samo jak Buby legowisko, ogromną poduchę o wielkości 145 cm, zachęcaliśmy smakołykami itp..a on przyzwyczajony najwyraźniej do spania w tzw. kupie, migusiem do łóżeczka naszej rezydentki:):):) My ze strachem w oczach, ale nie zerwaliśmy się żeby nie prowokować Buby..no i efekt jest następujący: [IMG]http://s4.ifotos.pl/img/DSC02245_hshpwrr.JPG[/IMG] Zanim dołączył.. [IMG]http://s4.ifotos.pl/img/DSC02246_hshpwrn.JPG[/IMG] No i masz... [IMG]http://s4.ifotos.pl/img/DSC02248_hshpwre.JPG[/IMG] Tuż po kąpieli:) [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02249_hshpwrs.JPG[/IMG] [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02250_hshpwxp.JPG[/IMG] [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02251_hshpwxr.JPG[/IMG] [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02253_hshpwxs.JPG[/IMG] [IMG]http://s3.ifotos.pl/img/DSC02254_hshpwne.JPG[/IMG] [IMG]http://s4.ifotos.pl/img/DSC02256_hshpwns.JPG[/IMG]
  20. Max jest już z nami:):):) Odezwę się później, bo czeka nas teraz porządna kąpiel:)
  21. A czemu Lisio nie ma obróżki z adresatką?
  22. Będziemy z naszą Bubą w sobotę o 13:00. Umówiłam się już z P.Magdą i sprawdzimy od razu reakcję na małe i dziwne coś miauczące;) Zdamy relację na pewno:) Trzymajcie kciuki :)
  23. Przyznaję szczerze, że mi koty były obojętne, pies zaś w moim rodzinnym domu był od zawsze aż do śmierci. Jednak nie mogłam pozostać obojętna kiedy w okropną burzę pod naszym oknem miauczało coś - co nie wiedziałam z mamą czym jest tak naprawdę i było tak małe, że przez miesiąc karmiłyśmy i leczyłyśmy. Prawdopodobnie matka już do niego nie wróciła:( Zanim wydobrzało już ogłady się nauczyło;) A teraz? To najwspanialszy kot pod słońcem - dla mnie oczywiście. Charakterny, ale i kochany. Musiał być najsłabszy w miocie, bo ma już 2 lata, a wciąż jak dzieciak wygląda:) Żal mi, że ludzie nie sterylizują, przecież to jeden koszt, a potem zero stresu, mniej krzywd. Smutna ta nasza ludzka rzeczywistość. Podsumowując wiele aspektów ludzkiej działalności - wszak trzeba powiedzieć, że jesteśmy najgorszym gatunkiem jaki Matka Natura mogła stworzyć..i ostatnim mam nadzieję:( Późnej odezwę się do kasumi. Może nie ryzykujmy wpuszczaniem Maksa do boksu z kotami..ale gdyby tak wziąć do jakiegoś pomieszczenia sam na sam i kontrolując na smyczy psa? Byłoby wspaniale, gdyby akceptował każde żyjątko:) Miłego dnia kochani!
  24. [quote name='Monday']gratuluję magduś :) oby całe życie przerosło twoje marzenia i mile cię zaskakiwało!!![/QUOTE] Dziękuję Monday:):):) Napisz mi kto ma bezpośredni kontakt z Maksiem i czy byłby w stanie zweryfikować tolerancję na koty psiaka. Jeżeli z Bubą się dogadają, to jedyne co pozostanie niewiadomą - akceptacja kotów. A jeśli będziemy mieć pewność, że chociaż ignoruje i nie gania kociaków, nie zwlekalibyśmy z decyzją i zabrali od razu rudzielca:) I tak już biedak długo czeka. Jednak nie mogę narażać swojego pierwszego małego rezydenta na stresy;) A on kocha domek, ale i uwielbia go pilnować na podwórku i swoim punkcie obserwacyjnym przy bramie. Zrobiliśmy mu takie siedzisko na filarze:) Nieopodal tabliczka ostrzegawcza, kto tu pilnuje i przechodnie mają ubaw widząc naszego Pedro-buraska;)
  25. W następny weekend ostatecznie jedziemy z mężem poznać Maksia:):):)
×
×
  • Create New...