Dziecko mi się "zmienia" :/ Od kilku tygodni młody śpi 2x dziennie. W zależności jak długie ma te drzemki w dzień, zależy o której pada wieczorem. Krótkie drzemki = spać o 19, długie drzemki = spać o 20. Na początku tygodnia spał jak zwykle przed południem, a popołudniu wręcz siłą go położyłam spać. Bronił się strasznie, ale stwierdziłam, że nie wytrzyma mi bez spania do 19-20 i musi się zdrzemnąć jeszcze raz. Dziś była powtórka z rozrywki i spał mi od 9:55 do 11:40. Myślałam, że pójdzie spać koło 16 jeszcze raz. Ale nie. Walczył ze mną za każdym razem jak próbowałam go położyć w łóżeczku :/ Po kilku próbach odpuściłam. Potem przyjechali znajomi z dziećmi. Widać było, że Nathan jest zmęczony, ale nie zasnął. Poszedł spać dopiero o 19:30. Jestem ciekawa o której jutro wstanie. I pewnie muszę się szykować, że teraz już będzie tylko jedna drzemka w dzień ;)