Tak, znowu zapalenie :/ Ale już wtedy przy diagnozie miałam powiedziane, że już do końca życia będziemy musieli mu podawać leki :/ A że tabletki nie wchodzą w grę, bo sobie nie da wcisnąć tabsa, to pozostają zastrzyki o długotrwałym działaniu. Czasem muszę jechać co 2 miesiące, a czasem uda się i jedziemy dopiero po 3 miesiącach ;)