Jump to content
Dogomania

dangos19

Members
  • Posts

    1055
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dangos19

  1. Poszła moja deklaracja za dwa miesiące. Bariku, tak mało brakuje
  2. Oj BIEDAKU nie chciałabym być na Twoim miejscu Czekam na opis stanu Sakusia, jeżeli jest u weta w Łodzi to mam nadzieję że wieści będą.
  3. Ja też odwiedzam Barusia i czekam na nr. konta
  4. Odwiedzam i podnoszę Bizonka Poszła moja deklaracja za 2 m-ce
  5. Sakusiu kochanym gdzie Ty jesteś w tym wszystkim? Czarodziejko czekam na wieści od wetów
  6. Dobrej nocki Pimpusiu, myziam za ucholkiem
  7. Trzymaj się Sakusiu Czarodziejko dziękuję
  8. Witam Bariczku i podnoszę. Niech ktoś jeszcze coś zadeklaruje, już tak niewiele.
  9. Wierzę.... że każdy z Was chce dobra psa, ale wierzcie mi cieszę się bardzo że o momencie kiedy musiałam to zrobić ze swoją sunią decydowałam sama, choć ta decyzja była najtrudniejsza.
  10. Witam Sakusiu kochany
  11. Jestem na zaproszenie, kurtka jak to wszystko pogodzić????? Ok. moja w tym głowa - deklaruję 20 zł stałej
  12. Popieram, myślę że Czarodziejka będzie wiedziała najlepiej. Bardzo przykre to dla nas, każdy z nas chciałby żeby Sakuś wyszedł z tego choróbska ale musimy pomyśleć o tym jak on się czuje ze swoim stanem. Jak patrzę na jego zdjęcia z pierwszego postu i porównuje z tymi ostatnimi.......to nie ten sam psiunio. Głaski kochany Sakulcu.
  13. Jestem na zaproszenie, mimo problemów oczywiście pomogę Bizonkowi. Deklaruję 20 zł m-cznie Może rzeczywiście u Czrodziejki??? gdyby się dało, mielibyśmy dwóch PSITULOWYCH.
  14. Kochany Sakusiu trzymaj się, tak bym chciała żeby jeszcze pożył, ale bez bólu, taki biedak na tych zdjęciach, to musi być okropne dla psiny który zawsze chciał decydować o sobie, leżeć tam gdzie chciał...a teraz biedny jak go ułożą tak leży. Szczęście że jest u Czarodziejki, nie każdy potrafi się w taki sposób zająć. Dziękuję Ci Czarodziejko
  15. Tak bardzo mi przykro, byłam zawsze u Daszki przy okazji jak zaglądałam do Sakusia i mimo że nie pisałam mocno jej kibicowałam. Daszka już szczęśliwa, został smutek i ból w sercu Czarodziejki i Julki które były najbliżej a i nas to nie ominęło. Wierzę że kiedyś się spotkamy.
  16. Też wiem co to znaczy taka decyzja, niecały miesiąc temu musiałam ją podjąć, do dziś pamiętam jak jest wpatrzona we mnie, całą sobą mi oddana, sama robiłam zastrzyki i dawałam kroplówki, wiedziałam że boi się tego ale nigdy nic nie powiedziała ....tylko te wypływające łzy z jej oczu.......tak strasznie mi jej żal....Wierzę że spotkam się kiedyś z moim Nerusiem i kochaną Łatką za TM...i będziemy szczęśliwi, to mnie trzyma......... Bądź tam szczęśliwa kochana Botti
  17. Witam Kochany Pimpusiu
  18. Kilka dnie nie byłam na wątku Sakusia bo mam bardzo ciężkie rodzinne problemy zdrowotne. Boże kochany otwieram dziś wątki a tu takie smutne wieści aż trudno czytać. Sakusiu kochany tak bardzo Ci kibicowałam od samego początku i cały czas miałam nadzieję że wyjdziesz z tego jak wychodzi wiele psiaczków, tak mi smutno....
  19. Też jestem za.....nie pozwólmy jej cierpieć. Beatko...jestem z Wami myślami...to bardzo ciężkie.
  20. Te....................kropki to brak słów, wiem jak to ciężka decyzja bo sama niedawno musiałam podjąć a odsuwałam w czasie ile się dało. Boże jakie to życie smutne ( moja córka wczoraj miała transplantacje wątroby). Tysiące myśli..........Niech Botti jeszcze z dzień poczuje ciepło.
  21. Jestem i ja, też się dołożę. Proszę o nr. konta. Myślę że to jest bardzo ważne żeby sunia na koniec miała miłość człowieka i cieło. Ja moją sunię z nowotworem wątroby leczyłam prawie przez 6 miesięcy, prześwietlenie, ciągłe USG, badania krwi i leczenie. Warto było dla niej i dla mnie i zrobiłabym tak samo gdybym spotkała się znów z taką sytuacją
  22. Witam Sakusia i bardzo się cieszę z efektów, trzeba cierpliwości, Sakuś napewno też by chciał pobiegać...biedaczysko
  23. Ale fajowy film, radocha z tymi psiulami
×
×
  • Create New...