-
Posts
2756 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joteska
-
odeszła sunia donka- długowłosa ta sunia zyje, zaraz dzwonię do kliniki pytac o jej stan i badania- pilnie potrzebuje DT, na razie rozmawiałam z nescą ze śląska tez będzie intesywnie myśleć bo do nich pojechały już 2 psy w cięzkim stanie- niechodzaca sparalizowana rudaska i mocno pogryziony wyłysiały czarny psiak a Aga rozmawiałam wiele razy o szczeniaku, ale z uwagi na cięższy stan innych psiaków on został :(
-
[quote name='egradska']przydałoby się wyeksponować nazwisko rzeźnika, który sterylizował ONeczkę w takim stanie i zrobić mu megaantyreklamę gdzie tylko się da, nie zasługuje na pracę jako weterynarz[/QUOTE] to niestety ta biedna cudna sunia doneczka, której zdjęcie było tu zamieszczone w moim poście :-( w schornisku zostały 4 owczarki niemieckie, jeden starszy plus szczenię onkowe- z uwagi na brak miejsc w samochodach szczenię nie dojechało a dla niego mogłoby być DT za 60% ceny- gdyby ktoś jechał do tej rzeźni proszę pilnie o kontakt w wawie w klinice przebywa przywieziona onka skrajnie wychudzona ta ze zdjęcia poniżej, DT/ DS wycofał się z uwagi na brak miejsc podobno. Nie ma chorób zakaźnych. Pilnie potrzebna pomoc [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/177143_397656400271525_1720094917_o.jpg[/IMG]
-
umorusana Dinka tez piekna :) był telefon w sprawie młodej suni onki ale do 2óch kotów, musimy wiedzieć czy Dinka zdecydowanie do kotów na tak czy na nie
-
prosimy o informacje o stanie zdrowia Iwana, od podania equoralu mineło 28dni, mial miec po 20 dniach kontrolę u profesrora, na fb p Jola pisze, że dostaje tabletki raz dziennie a przedtem w zaleceniach miał dostawać naprzemiennie 1x dziennie 5 dni oraz 2x dziennie 5 dni itd. Jak on je? czy ma biegunkę? jak znosi kojec?
-
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
joteska replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
piekne te dziewczyny napatrzeć sie nie można, gapię sie i gapię :) nie ma nic piękniejszego od tych kochanych pycholi- też ślę całusy i przytulaki -
Suczka ON już w najcudowniejszym domku pod slońcem:)
joteska replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
choc tu cichutko, dla tych co zajrzą i pamietaja o dzielnej suni i jej synku- Lunia po sterylce, wszystko gładko i szybko zagojone, cięcie małe, szwy już zdjęte, Luna cieszy sie pełnią swojego psiego zycia, jest radosna i lekko zaokraglona ;) urzadzamy nasza działkę, psy czują sie tam bardzo dobrze, a niedługo razem na Mazury, liczę, ze będzie ładnie i pssiaki będa sie kąpać w jeziorze :) Luna i Bostek z Madzią [IMG]http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/185024_403863336317220_461274945_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/598488_403862926317261_1796439513_n.jpg[/IMG] Bostuś przylepa [IMG]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/8005_404273406276213_2061052693_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/306950_404273386276215_1145761364_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/197642_404273442942876_1829749565_n.jpg[/IMG] -
[quote name='furciaczek']:evil_lol::evil_lol: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-5f68IXdBpQQ/T9-Yi2GKMZI/AAAAAAAAMEU/TCMWLZ6QuLc/s640/DSC_0565.JPG[/IMG][/QUOTE] a to ci fota:evil_lol: diabliczka nasz słodka , aniołek nie pies :) mam dorzucić do ogłoszeń?? furo faktycznie jakieś lepszej jakości- oby tak dalej potwierdzam, ze wplata od mazowszanki 40zł juz na koncie Dinkowym , bardzo dziękujemy:iloveyou: mazowszanko wypoczywaj, udanych wakacji :) my tez na krótko niebawem do strefy ciszy sie udajemy totez przelałam furciaczkowi opłatę za hotelik za 07. 400zł już teraz
-
Igor-CHORY ONEK ZABRANY ZE SCHRONISKA MA DOM !!!
joteska replied to joteska's topic in Już w nowym domu
Igor ma sie bardzo dobrze, ma apetyt, jest wesoły i żywy :) w odróżnieniu od stanu reakcji na ogłoszenia :grab: z uwagi na szybka przemianę materii worek karmy ma sie ku końcowi , zamówiłam mu Joserę sensi 15kg , którą bardzo dobrze toleruje i 5 malych puszek animondy dla seniorków ( bo na wiecej juz bardzo nie ma pieniążków) opłaciliśmy też z rozliczeń z DT wizyta u weta 56zł leki - antybiotyk, probiotuki 28zł przejazdy/ paliwo 20zł razem [B]104 zł[/B] dodatkowo przesłałam za hotelik 320zł za lipiec bo niebawem wyjeżdżamy na krótko i nie chciałabym zalegać z płatnością razem poszedł przelew [B]424zł[/B] i jeszcze troszkę domowego uśmiechniętego Igora :) [IMG]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/389720_404277572942463_2082326435_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/538108_404277592942461_1296388941_n.jpg[/IMG] ale u Was zieloniutko rudynpm :) -
Paulina, czy mozna jakoś uporzadkowac listę tych psiaków do zabrania i gdzie idą? podobno staruszeczek/ starowinka ma zostać bo potencjalny DT się jednak nie zdeklarował? dzieki pomocy DONnki my zajmiemy się szczeniorkiem, wszystko na bieżąco przekażę, najpierw my zaczniemy od weta i karmy, damy wyprawkę i ew. zawieziemy do zaufanego DT lub hoteliku ale najpierw musze sama sprawdzić warunki.
-
[quote name='Ewa Marta']Przelałam dla Dinki kwotę 733,20 zł z bazarku biżuteryjnego. Jolu, jak już dojdzie, bardzo Cie prosze o potwierdzenie tutaj i na wątku bazarkowym:-) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/227263-KONIEC-Bazar-bi%C5%BCuteryjny-do-31-05?p=19116086#post19116086"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227263-KONIEC-Bazar-biżuteryjny-do-31-05?p=19116086#post19116086[/URL][/QUOTE] pieniążki dla Dinki w kwocie 733,20 zł dotarły :sweetCyb:. Ewuniu bardzo Ci w imieniu Dinki dziękujemy, sunia ma dzięki Twojej wielkiej pracy i wysiłkowi zabezpieczenie:loveu::Rose:
-
[quote name='bric-a-brac']No racja, 25 maja. Ale po co Ci rachunki za karmę wcześniejszą? Przecież nie ma odjętego tego kosztu z kwoty zebranej od darczyńców. Pani Jola mogła chyba sama za własną kasę kupić karmę. Mogła mieć karmę, mogła dostać od kogoś. mi rachunki niepotrzebne, oskarżono mnie, że oszukuję, że żadnej karmy nie kupiłam. Kupiłam intestinala choć na dzień 10.05 Iwan miał już na koncie grubo ponad 3 tys zł, myslisz, że dlaczego wydaje niemal ostatnie pieniądze na ta karmę i wioze w zębach pomijając koszty paliwa? bo Jola raz mówi, ze dostaje hepatica ( czyjego?) raz rice&fish, a raz jeszcze coś :roll:nie mam pewności co dostaje, co będzie zamówione i czy będzie, więc by także nie obciążać jego konta tą właśnie kupuję. Część ariona puppy podzielonego również na nasze psy wizę znajdkowym- ten niepotrzebnie zamówiony jak się okazało. bric-a-brac naprawdę nie piszcie już do mnie tutaj proszę
-
włoski Dinki to najlepsza wiadomość pod słońcem :) super!!!
-
[quote name='joteska']Bylismy dziś odwiedzić Iwana. To niesamowity psiak, poza tym, że jest urzekająco piękny, w jego miodowych oczach i mięciutkiej puszystej sierści można się utopić ;) jest bardzo grzecznym zrównoważonym totalnie wpatrzonym w człowieka psiakiem. Bardzo dobrze chodzi na smyczy, reaguje na każdy nawet najmniejszy gest czy polecenie. Szczekliwe psy omija no chyba, ze są zbyt zajadłe. Delikatnie przytula sie i szuka kontaktu. Niechętnie do swojego boksu wraca, najchętniej byłby przy ludziach, przy swoich ludziach, cichutko podpiszczał z żalu jak odchodziliśmy. Ma wszytskie poszytywne cechy owczarów.:loveu: U Pani Joli ma boks w nim tapczanik naziemy z kołdra no i budę. Przy dupince widac slady placuszkowate po qoopce. Całkiem nieźle chodzi, nie podwija już łapek, spróbowalismy tez truchcika na polu sąsiada ;) jest cudny, nie reaguje na uniesienie ręki, podszedł i sam przykleił sie do mojego TZta. Nadal pod piękną sierścią wyczuwa sie kosteczki, jeszcze brak wogóle jakiegolwiek tłuszczyku. Zawieźliśmy mu 12kg eukanuby intestinala i niestety tylko 3 małe puszki convalescence http://www.kar-ma.pl/dla-chorujacych-eukanuba-veterinary-diet-intestinal-12kg-o_l_93_2181.html- tylne ile mogłam ze szczerego serca dla niego z resztek funduszy wygrzebać, troszkę też karmy naszych psiaków dla szczeniąt. post z 10.05. czyli zaraz po konsutacji z prof co mu dawać jeść, sorry ale już więcej na Wasze ataki i oszczerstwa nie zamierzam odpowiadać, zamiast zwykłego "dzięki"- oczernianie i zwykłe zakłamanie, tam sa namiary na sklep można zadzwonić te rachunki sa po tej dacie z 25.05., coś przedtem niemal miesiąc Iwan jeść musiał
-
[quote name='kakadu']jotesko - szkoda prądu - nie dostaniesz iwanka... maniupacja najłatwiejsza z możliwych, jeśli sie nie chce psa oddać; masz rację:shake: ariona puppy zostawiłam w domu dla psów u syna i Tosi bo już było wiadomo co telefonicznie zlecił profesor i jadąc do p Joli niemal za ostatnie pieniądze kupiłam w sklepie z karmami Iwanowi eukanube intesitinal formula 12kg- mąż był ze mną, do tego 3 puszki convalescence bo na więcej wtedy nie miałam. Do tego dorzuciałam sie na mały prezent od nas bo były urodziny p Joli. Po tygodniu p Jola powiedziała, ze karma sie kończy i znów trzebaby kupić:roll: karme p Jola mieszała z rice i fish- tak mówiła- na rachunkach nie widze zamówienia choć mówiła, że zamówiła.. nie ma słowa opinii prof Galantego, co robił, jak ocenia zmiany u Iwanka, jakie jest rokowanie. oj duża gorzka nauczka..
-
dokładnie tak jest chronologicznie z innej perspektywy: jak tylko pojawiło sie info i Iwanie przybiegłyśmy na pomoc dla Niego z DONnką dając namiary do p Joli na przytulisko pies miał lewatywy i podane leki przez dr Personę - pani Jola nie zjawia sie na kontroli po 3 dniach, konsultacja z prof. Galantym odbywa się telefonicznie p. Jola aplikuje mu mieszane karmy, jestem z nia w stałym kontakcie telefonicznym, odwiedzam Iwana by zrobic mu pierwsze zdjecia, wioze karmę intestinala- pies nie ma wody, jest upał, stoi w pełnym słońcu, zachowuje sie łagodnie- mówię o tym szczerze p Joli, że to nie za dobrze dla niego. Na prośbę o to by p Jola załączała skany wizyt, paragony dostaję odpowiedź odmowną. ponieważ dostaję info, ze pies nie ma zrobionych badań krwi przed podaniem equoralu ( okazuje sie, ze miał jw) dzwonię do dr Persony by wysłała techniczkę, p Jola jest na mnie zła za ten telefon bo potem sie okazuje sama chciała inną tańsza drogą to załatwić a już dobiegają 3 tyg, chciałam dopomóc, pies ma biegunkę , dowiaduję sie od dr Persony jak poważny jest stan Iwana. Zaniepokojona dzwonie do prof Galantego- psa sobie nie przypomina, nie może nic doradzić, nie ma zanotowanej wizyty p Joli z dn. 07.05. w lecznicy u prof. Miał być na usg 08.05, pani Jola mówi, że usg wyszło ok. ( dziś już nie wiem czy był). Dostaję sprzeczne info dotyczące wykonywania badań, wizyt i leczenia co budzi mój duży niepokój i niepewność o psa a czas mija. P Jola sama mi wcześniej mówi, ze musiała dac Aronka do DT bo nie miałaby czasu by sie nim tak zajmować, podłaczac i pilnowac kroplówek itd. tym bardziej skłaniam się do domowego DT widząc masę psiaków, w tym około 16tu w kuchence łącznie w onką z chorym uchem i zmianami na skórze. Pieski rozszczekane, dośc agresywne do psów kojcowych ( to przez to pomieszczenie teraz ma przechodzić Iwan) cały czas rozmawiam z Panią Jolą czy nie lepiej byłoby przenieść Iwana do domowego DT, zanim tu o tym piszę. DONnka i Anett znajdują bardzo dobre DT. Pani Jola tam dzwoni ale zniechęca. Nie sprawdza, nie ufa, odradza, pies "staje" sie "agresywny". Mówi, że wyda go do DS ale do DT nie. Mówię, że jeśli go nie odda jej wolontariuszki powinny przejąć rozliczenia na fb i dogo skoro podaje im wpływy a one na fb wklejają - w odpowiedzi słysze, ze przecież nie ma żadnych wolonatriuszek do pomocy. Do mycia pupy p JOla potrzebuje 2gie osoby- mówi mi, że na przewozy tej osoby tez będa potrzebne środki. Mam coraz bardziej mieszane uczucia co do takiej postawy.. Przyjeżdżam ze swoja sunią by go odwiedzić w trakcie tej bieguny, by przekonać sie jeszcze raz naocznie czy jest agresywny. Iwan z bieguna po tygodniu stałych deszczów stoi dalej w upalny dzień w niezadaszonym kojcu, czystym z wodą, na już wygolona pupcię. Po spacerze myjemy pupę Iwana Iwana na podwórku na oczach szczekających psów na piasku, można, boli go bardzo, pod ogonkiem wygląda tragicznie. Miseczki, pieluszki, preparaty, rękawiczki- wszystko czyściutkie- tutaj szacun. Mam jednak obawy co do tych warunków, jazgotu psów, mysle co będzie jak zacznei brac lek obniżający odpowrność, wtedy p Jola na odchodne mówi mi, że może mu ew. zorganizowac kojec wewnętrzny tylko czy mam kogoś do położenia płytek no i ona musiłaby by pomyślec co zrobić z psem z tego kojca, który źle znosi kojec zewnętrzny. Zupełnie już wtedy przekonana do tego, ze Iwan u niej ma zostać i koniec. Ponieważ ma długotrwałą biegunkę prosze by zawieść go szybko do lecznicy na kroplówki, po jeszcze dodatkowej ingerencji andy Iwan przyjeżdza odwodniony. Dostaje kroplówkę, kolejne leki serwowane doustnie cały czas silnie jeżdżace po jelitach. Po ultimatum p Joli i przemyśleniu wszystkiego za i przeciw i decydujemy sie na DS po to by go zabrać z przytuliska, umawiam wizytę do prof Galantego. DT tez nadal deklaruje chęć pomocy w razie potrzeby. P Jola nie odbiera telefonów, niema odmowa i „kopniaki” na watku. Taka właśnie labilność postawy, zachowań i słowa p Joli wywołuje we mnie dużą doze niepewności o przyszłość Iwana Wollf, to czemu walczysz np. by szybko Zefirka ze schronu wyciągać choć u niego „tylko” o kastracje chodzi? wiesz, ze są środki a pies czeka, znasz ten niepokój, czy bierzesz jego los w swoje ręce i finanse? Zostawisz swojego cieżko chorego psa ze złymi rokowaniami na leczenie w przytulisku? Świat i ludzie nie są tylko biali i czarni, dobrzy i źli. bric-a-brac ten pies był w domu i własnie trafił na ulicę, był zbyt zadbany i na poczatku piszczał w kocju.Sama p Jola mi mówiła, że raczej był w domu. Choć zostałam potraktowana z DONką źle i niesprawiedliwie, nadal darzę osoby takie jak p Jola i inne, które pomagają psom z szacunkiem. Pisze to by było jasne skąd moje obawy co do czasu i obciążenia p JOli, na pewno chce dobrze ale dużo, dużo ponad siły na swoje barki bierze i nie zawsze wtedy udaje się tak do końca pomóc. Jednocześnie wiem , że podjęcie się leczenia i opieki Iwana jest cholernie obciążającym ciężkim zadaniem do wykonania- dla nas też.
-
kończąc ten bezproduktywny dysput Paros- DONnka podała nieaktualny adres do przelewów pomyłkowo, bo taki miała z deklaracji, adres zamieszkania jest inny.Cava wcześniej w poście napisała w dniu 15.05., że lek wysłała, w kolejnym, że stało sie to długo przed majem- aktualny post poprawiła. Rozumiem, że lek na szybko Iwan musi mieć bo z jego konta może nie starczyć na zakup następnego? Lek dojdzie, skąd ten pośpiech? nie ma wyniku usg- dlaczego? dlaczego jest tak, że dostajemy zmienne info? Same pisałyście, że jest umówiona wizyta, p Jola mówiła, że na badaniu był. Pies miał badanie krwi w czasie znalezienia, p Jola mówiła, ze nie miał i dlatego 17.05 robione jest to badanie, teraz z wykazu okazuje się , że jednak miał wstępne badanie krwi i equoral mozna było mu włączyć. No ale dostał biegunki- dlaczego dostał biegunki, wiesz? Co wiem na temat choroby Lesniowskiego- Crohna u ludzi- dowiedz sie w moim szpitalu, najlepiej na oddziale gastroenetrologii gdzie jest masa leczonych młodych ludzi z przetokami okołodbytnicznymi. A Twoja koleżanka, była równiez osobą z którą na ten temat rozmawiałam by dowiedzieć się możlwie dużo na tem temat. Kto pyta nie błądzi, taki mam stosunek do poważnych chorób . Wiele osób tu na dogo ma również wielkie doświadczenie i zawsze warto tym się dzielić dla dobra naszych podopiecznych. kakadu- dokładnie jak piszesz, poznałam tego pieska, ze szczerego serca chciałam Iwankowi pomóc mając właśnie pełną świadomość jego poważnej choroby, trudności i bardzo ciężkiego wyzwania, po rozmowach wiedząc jak poważne są rokowania, jak bardzo niemal w 100% trzeba sie temu psu poświęcić by go ratować. Nie mam niestety aż tylu psiometrów ile bym marzyła i z tym sie z Tobą Paros szczerze podzieliłam co może stanowić ograniczenia. Dlatego proponowałyśmy DT ale p Jola mi wtedy powiedziała, że odda psa wyłącznie do DS by niej wracać nie musiał, teraz okazuje się, że do DS aktualnie też nie. Mieszkam na małym osiedlu segmentów bezpośrednio przy lesie, właśnie zagospodarowujemy własną działkę ponad tys metrów, nasze mieszkanie jest miejscem wypoczynku i jedzenia dla wybieganych psów, bo my im poświęcamy bardzo dużo czasu, wszystko co robimy ( praca, wypoczynek) jest podporządkowane potrzebom psiaków. Teraz Iwan daje sie myć, przestał znów być agresywny- po co było używać tego jako dodatkowego wymiernika i odstraszać DT? On cierpi, może czasem podwarknąć, wcale mu sie nie dziwię. Jedyne co teraz mogę to mocno trzymać za niego kciuki, wysyłać dobre fluidy by dał radę, by wygrał tą nierówną walkę.
-
[quote name='UlaFeta']Chcialam zapytac,gdzie po drodze zgubil sie NEORAL,z cytatow wynika ze Donka podala adres joteski. A lek do psa nie dotarl:shake: no właśnie proponowałbym by Ula sie schłodziła i nie wzywała mnie do tablicy, bo widać kto wciąż nie może od początku..Murzyn zrobił swoje i won- tak nas potraktowałyście, zamiast telefonicznie jak to wygląda normalnie żądacie ode mnie wyznań publicznych jak od żadnego DS czy dogomaniackiego domu na temat miejsca zamieszkania , psiometrów i psiozasług. Nie sądzę by kojec wewnętrzny Iwana ok 1,4 x 1,6m był wiekszy od moich domowych psiometrów, Paros źle z rozmowy zapamiętała. Takie zostało zastosowane kryterium, trudno. Inne psy wyciągane są z zatłoczonych schronisk by być porządnie leczone i zaopiekowane, inne mają inne kryteria. Piasek i ta pupina nietrzymająca kału?. Ostatni raz na tym wątku powiem swoje zdanie- jakby któregokolwiek z Was pies miał czyraczycę w tak zaawansowanym stopniu nie sądzę by chciał leczyć go w przytulisku, o okresie pooperacyjnym nie wspomnę. w rozliczeniu nie ma wyników ani kosztów usg Iwana z dn 8.05. ponieważ z DONnka odpowiadamy również przed masą znajomych i gości zaproszonych na wydarzenie jak i na dogo osób wspierających Iwana oczekujemy, że takie właśnie przejrzyste rozliczenia jak i bieżące info o zdrowiu i samopoczuciu Iwana na wątku będą i za to bedziemy bardzo wdzięczni.
-
Igor-CHORY ONEK ZABRANY ZE SCHRONISKA MA DOM !!!
joteska replied to joteska's topic in Już w nowym domu
wykupiłam Igorkowi wyróżnione ogłoszenie na tablicy z tymi nowszymi fotkami, może ktoś go wypatrzy :) [URL]http://tablica.pl/oferta/igor-owczarek-niemiecki-szuka-cieplego-domu-IDKgM3.html[/URL] -
przyszły wpłaty dla Dineczki od auraa 20zł i Mik- Józefów 10zł deklaracje stałe, bardzo Wam dziękujemy:loveu: z jednej strony kamień z serca spadł, ze wynik zeskrobin dobry a z drugiej już chyba wyczerpalismy wszytskie drogi? miejmy nadzieję, że melatonina i suplementy poprawia Dineczce stan skóry i zacznie zarastać :) teks do ogłoszeń jest tak ładnie napisany, że nie wiem jak go skrócic ;)
-
no tak jam wszystkiemu winna, nawet o jakiś donos zostałam posądzona to pewnie i za procedure i drogę pocztową też odpowiadam:-( jakbym przesyłke otrzymała to bym tu potwierdziła pewnie ale zawsze czytelniej jak podaje się bieżące aktualne wpływy i stan konta z wyników wynika, że miał leukocytoze prawie 16tys przy znalezieniu a ostatnio już prawie 30tys nawet jak miał antybiotyki p Jola mówiła, że Iwan miał usg brzuszka u dra Marcińskiego na poczatku maja, czy mozna zobaczyc wyniki?
-
cava, piszesz wczesniej na watku, że Neoral wysłałaś 15.05- tak wynika z postów a teraz,że przed majem ( Iwan jest znaleziony na przełomie kwietnia i maja) Na tej poczcie przesyłka czeka 2 tyg- 14 dni aż zjawi sie odbiorca, jak sie nie zjawia jest przypomienie i jeszcze czeka ok 7 dni po czym jest odsyłana. Nie mam dostepu do skrzynki w dawnym mieszkaniu. Nie zjadłam tego neoralu, jak napisalaś adres zwrotny powinien wrócić.
-
Igor-CHORY ONEK ZABRANY ZE SCHRONISKA MA DOM !!!
joteska replied to joteska's topic in Już w nowym domu
czy wiadomo coś o Igorowych uszach po kontroli? rudynpm daj proszę znać jakie sa koszty wizyt u weta i leków