Jump to content
Dogomania

joanna.dymek

Members
  • Posts

    77
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanna.dymek

  1. Oprócz codziennej,nielimitowanej porcji przytulania, głaskania , miziania, z całą pewnością zostanie dodatkowo, bardzo cieplutko przytulony od Ciebie Iljova-:) Ucieszy się bardzo, bo ogromny z niego pieszczoch i przytulak:))))
  2. [I]Jest taki czas, co łzy w śmiech zmienia, jest taka moc, co smutek w radość przemienia, jest taka siła, co spełnia marzenia... To właśnie magia Świąt Bożego Narodzenia. By magia Świąt Bożego Narodzenia zagościła w domach i sercach sympatyków Portoska, dogomaniaków i wszystkich dobrych ludzi, których wzrok sięga dalej, niż czubek własnego nosa. [B] WESOŁYCH ŚWIAT !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/B] życzy Joanna, a Portosiński podaje swoją łapcię [/I]
  3. Sprawdza się płaski, poziomy suchy mop. Pięknie zbiera sierść i wszystkie inne brudy. Przy tym nie rozzsiewa wszystkiego tylko doprowadza do miejsca.
  4. Widzę, że sporo jest odwiedzin na stronie Portoska. Podążając za przykładem właścicieli Kajeczki, postanowiłam napisać parę słów o moim podopiecznym. Portosek nie jest moim pierwszym psem, więc mam jako -takie porównanie. Obserwuję również z ogromną uwagą , psy i ich właścicieli. Muszę przyznać, iż jest to niezwykle zajmująca obserwacja. Wnioski? Psy kochane,otoczone opieką od szczeniaka, przyjmują to za normę, tak było, jest i tak musi być.Obligatoryjnie im sie to należy. Natomiast takie znajdki, są zupełnie inne!To oddanie.Ta wdzięczność i miłość widoczna w tych przepięknych, pełnych wyrazu psich oczętach jest powalająca!!! Mnie dokładnie rozkłada na obie łopatki.I to właśnie te "piesy" ( przynajmniej na moim osiedlu) są grzeczne,posłuszne,starajace sie bardzo by samym sobą nie sprawiać żadnych problemów. Portosek jest tego znakomitym przykładem.Nie wiem skąd On (Portosek)jest, domyślam się co przeżył, i............ mogę stwierdzić tylko jedno, że jest psem IDEALNYM !!!!!!!!!!!!! Grzeczny, posłuszny,czujny,oddany, nasz stróż i obrońca(mimo swojego strachu i ogromnych obaw). To mój taki prywatny "komisarz Rex". To On rozumie nasze potrzeby i stara się jak może, by je zaspokoić. Czuły ,czujny i niezwykle oddany przyjaciel!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Niestety-ma kłopoty z układem pokarmowym i trzustką, ale z tym walczymy-leczymy, i głęboko wierzę ,że będzie dobrze. Wiem jedno~!!!!!!!!!!! taki rozumny, wręcz humanoidalny pies, to ewenement i ogromnie cieszę się , że miałam okazję Go spotkać.I kolejny raz dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do Jego uratowania.Dziękuję,że daliście Portoskowi szansę na życie. Dzięki temu jest ze mną i codziennie sprawia, że uśmiecham się 100 razy częściej i cały okrutny świat wydaje się być lepszym.
  5. To ja gapciowato-fujarowata jestem.To był mój pierwszy ,samodzielny przelew internetowy i pewnie czegoś nie dopisałam.
  6. Wpłata zapiasana Joanna D jest ode mnie joanna.dymek Wpłata od kamos w takim razie jeszcze nie dotarła.
  7. Nie potrafię wkleić tematu na który chcę odpowiedzieć. Mysza2-chcę Cię tylko wesprzeć.Pamiętaj o tym że.."jeszcze się taki nie urodził, by wszystkim dogodził". W swoim imieniu dziękuję Ci za to, że walczysz o Maciusia. Bo warto! Zawsze warto walczyć o życie! A głupimi komentarzami zupełnie się nie przejmuj!
  8. Melduję się na zaproszenie Mysza2. Nie potrfię nic sensownego napisać, bo zwyczajnie brak mi słów.Czapka z głowy przed tak dzielnym psem.W chwili obecnej jestem trochę pod kreską, ale jednorazowo dorzucę się do składki. Proszę o podanie numeru konta.
  9. Zaglądam systematycznie i śledzę losy "maleństwa".
  10. Portos to mądry pies, i myślę, że pamięta każdy przejaw dobra i każdą dobrą osobę, która pojawiła się w jego życiu.
  11. Liczę na to,że Stasiu znalazł już swój stały domek. Z całego serca mu tego życzę :) Słodziak-zasłużył na to! Gdyby Stasiowi się udało już na dobre, to moją skromną kasiorkę proszę policzyć dla Kajeczki :)
  12. Ja też wysłałam stałą dla Stasia-zanim przeczytałam.
  13. [quote name='Klaudus__'][I]Boski Portosek! Szczęśliwy! Dziękuję Asiu![/I][/QUOTE] Nie masz za co dziękować!!! Mam nadzieję, że Portosek czuje sie szczęśliwy :) W każdym razie bardzo się wzajemnie kochamy :) Bardzo bym chciała, zeby otworzył się też na innych ludzi, ale podobno nie można mieć wszystkiego. Poczekamy więc, licząc na to, że czas wygoi wszystkie rany. Póki co, cieszę sie , że zaufał i obdarzył miłością chociaż mnie:)
  14. [quote name='LILUtosi']Aż mi serce zatłukło. Eh, kochane psisko.[/QUOTE] Dokładnie tak! Kochane,mądre i grzeczne psisko Portosisko :)
  15. [quote name='LILUtosi']Aż mi serce zatłukło. Eh, kochane psisko.[/QUOTE] Dokładnie tak! Kochane,mądre,grzeczne psisko Portosisko :)
  16. Czekam z utęsknieniem. Mama nadzieję ,że tym razem będzie trochę więcej czasu na "kontrolę" i napijemy się kawy bądź herbaty.?
  17. Przyczyn może być wiele. Dziedziczność, wrażliwość osobnicza, stres, żywienie. Przepraszam Grzenkę za moją może zbyt gwałtowną odpowiedź. Na swoje usprawiedliwienie napiszę ,że komunikat " ludzie.okropieństwo" brzmi tak , jak to by w moim domu działo się Portoskowi coś złego. A On jest centrum swiata.
  18. Dziękuję Moniko:) Bardzo to miłe co napisałaś. Masz rację. Chyba zbyt emocjonalnie podeszłam do sprawy.Kocham to moje czarne kudłate maleństwo. I bardzo się cieszę, że udało się go wyleczyć.
  19. Hmm? Powiem tak. Czy ktoś wie co Porosiński przeżył? NIE! Czy ktoś wie co jadł(jeśli jadł)? NIE! Czy ktoś wie ile stresów przeszedł? NIE! Wiadomo było, że jest niezwykle wystraszonym, wycofanym psiakiem z niesamowitym bagażem przeżyć. Odbiło się to na jego zdrowiu-zarówno psychicznym jak i fizycznym. Grzenka-mogę Cię zapewnić, że to "okropieństwo" nie było moim udziałem. Nie jestem ideałem(takich nie ma), ale jestem odpowiedzialną osobą i jeśli już zdecydowałam sie na posiadanie psa, to staram się jak najlepiej wywiązać ze swoich obowiązków.
  20. Śluzowate stolce, biegunki, krew w stolcu. Zastrzyki z lekiem p/zapalnym i seria antybiotyków na szczęście pomogły.
  21. Portosiński ma się całkiem nieźle. :) Po kuracji zapalenia jelit-jest super.Uśmiecha się od ucha do ucha:)
  22. Ja o tym wszystkim wiem. Dziękuje jednak za tak wyczerpującą odpowiedz:-) Myślę(wiem) jednak ,że oprócz związku przyczynowego, istnieje również zwiazek mentalny. "Psiarą" jestem od zawsze-taki mój urok. Najbardziej gustowałam w owczarkach niemieckich(pewnie wpływ "Czterech pancernych":-) )-i takowego miałam. Jednak , gdy w ogłoszeniu Metra, na zdjęciu 1+1 cm zobaczyłam futrzaty czarny łebek psa, wiedziałam, że musi być mój, chociaż odżegnywałam się przez lata od posiadania psa.
  23. Oczywiście, że psiaków w potrzebie i czekajacych na dom jest mnóstwo.Ale wiadomo również, że psiak musi sobą "trafić" do danego człowieka, by po paru dniach,tygodniach lub nawet miesiącach nie trafiac do punktu wyjścia.Znam tą rodzinę i wiem, ze i tak dadza dom i swoja miłość innemu zwierzakowi, ale troche to potrwa.
×
×
  • Create New...