Jump to content
Dogomania

Roszpunka

Members
  • Posts

    5698
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Roszpunka

  1. Frida ściągała na podłogę i cięła w drobny mak. Diunka, kiedy była młoda, wyciągała z doniczki i ogryzała korzenie. Takie ogrodniczki ;) Ja tam w ogóle psów nie lubię - sierść zostawia toto w każdym kącie, na spacery trzeba chodzić, nawet, jak jest zimno i mokro, z łóżka potrafi zrzucić i rozpycha się na kanapie. Na cholerę mi takie coś w chałupie:evil_lol: Maiu, myślę nad kenelem - zobaczymy.
  2. Frida, moja sunia nie wydobywała z siebie najcichszego dźwięku, za to dokonywała niebywałych demolek w mieszkaniu. Do tej pory jej nie wybaczyłam moich najukochańszych letnich butów ;) Niszczyła wszystko, co było w zasięgu pyszczka, uszczupliła też znacznie moją kolekcję kwiatów.
  3. Iza, trzeba za wszelką cenę dowiedzieć się, gdzie wydali Czekoladkę. Na łańcuch... no żesz kur.... :angryy::angryy::angryy:
  4. Telewizor był włączony. Ona wyje, kiedy wzywa stado - czuję się już troszkę włączona ;) A sąsiedzi przywykli, że czasem hałasują u mnie psy, w końcu niejeden tymczas się przewinął. Są tolerancyjni, o ile oczywiście nie są przekroczone pewne granice. Tak czy siak Lara musi przywyknąć, że czasem człowiek zamyka drzwi i wychodzi a pies zostaje. Większość psiaków ma początkowo z tym problem, szczególnie, jeżeli są jeszcze bardzo niepewne.
  5. Docieramy się :) Lara uważa, że są pewne granice zażyłości i kropka. Wszystko po kolei, może troszkę za szybko i za dużo na raz chciałam... Spieszę również donieść, że dziś Malutka przeszła ze mną sama, bez wsparcia moich psiaków (przy których czuje się duuużo pewniej) calutki skwer, ruchliwe skrzyżowanie i dotarła pod szkołę, skąd odebrałyśmy Weronikę. Zaczyna przychodzić na głaskanie, jak ma nastrój, nadstawia pyszczek do miziania. Malutkimi kroczkami otwiera się.
  6. Dzisiaj Lara trochę mnie oburczała. Kto to widział, żeby jakieś babsko wyskubywało psu supełki z doopki?:roll: Ona w ogóle, kiedy coś jej się nie podoba, to burczy. Nie szczerzy kłów, nie szczeka, tylko wydobywa z siebie taki fajny gardłowy dźwięk. ;) Dziś ponoć płakała za mną - ja nie słyszałam, za to sąsiedzi owszem :evil_lol: i oczywiście uprzejmie mi donieśli, kiedy wróciłam do domu. Lara wybiegła mi na powitanie :multi: Na spacerkach coraz sympatyczniej, ogonek coraz częściej w górze. Dziś spacerowaliśmy w gronie sześciu psiaków i nie wyglądało, żeby jej przeszkadzało towarzystwo. Cieszyło też nie za specjalnie, ale może po prostu te psy na Marsie jakieś dziwne są :evil_lol: Maiu - wyślij mi na PW adres, prześlę Ci szelki. Przymierzyłam, ale za małe są zdecydowanie.
  7. Przepraszam za jakość fotek - poprawię się ;) [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/4826/qy5y.jpg[/IMG] [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/12/jngv.jpg/"][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/7884/jngv.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/7/rx7e.jpg/"][IMG]http://img7.imageshack.us/img7/6563/rx7e.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/542/uu4n.jpg/"][IMG]http://img542.imageshack.us/img542/7123/uu4n.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  8. Lara ma się całkiem nieźle, biorąc pod uwagę, że w sobotę wieczorem wylądowała na Marsie ;) Dziś w nocy wyła, bo mój mąż wyszedł z dwoma psiakami, a ją sierotkę zostawił. Była 2.30, TZ miewa czasem niekonwencjonalne godziny pracy, stąd ten nocny spacerek. Tak więc spędziłam pół godziny w środku nocy na miętoleniu ucholków i drapaniu z nimi, żeby wszystkich sąsiadów nie obudziła. Dziś rano była wyczekiwana qpka i siku, ogólnie coraz lepiej czuje się na naszym skwerku, mimo, że ze względu na przedświąteczny czas, ludzi i samochodów porusza się wyjątkowo dużo. Diablica mała, zrezygnowała całkowicie z przejażdżek windą na rzecz wspinaczki po schodach. Tak więc śmigam cztery razy dziennie po sześć pięter w górę i w dół, wyrabiam kondycję przed wakacjami ;) Trochę ją wyczesałam, z kąpielą wstrzymam się jeszcze kilka dni, niech się Malutka oswoi. No i oczywiście już wie, że dźwięk otwieranej lodówki, to muzyka dla psich uszu, ustawia się również w kolejce, kiedy zaczynają stukać miski. Po mieszkaniu chodzi coraz śmielej, zagląda we wszystkie kąty, chociaż oczywiście dużo śpi. Całkiem fajnie nam razem, bardzo ładnie będzie mi się komponować z łóżkiem i kanapą, kiedy w końcu się ośmieli wskoczyć ;) Może później uda mi się wrzucić kilka zdjęć. Karmę zamów jakąś dedykowaną dla ras dużych (chyba L), nie mam w tej kwestii specjalnych preferencji.
  9. Zdjęcia będą, oczywiście :) Jeszcze nie dziś, nie chcę jej stresować, ale może jutro... Obiecuję :)
  10. Nie bij, Pani Prezes :placz:!!! Internet mi padł, dziś gościnnie użytkuję, więc uzupełniam, co się da. Zresztą, pełną relację powinna zdać Mirka, w końcu to ona wypuściła Amigo - Cezara z naszych wolontariackich szponów :diabloti: Fajnie, że wszystko dobrze się skończyło, zmieniam tytuł wątku.
  11. Będzie z niej pies, przez duże P :) I jeszcze jedna zmiana - od dziś Szczotka ma nowe imię - Lara. Tak piękny, wspaniały pies nie może nosić paskudnego imienia.
  12. No to jestem:) Zacznę od początku, czyli od wczorajszego dnia. To była baaardzo długa sobota, głównym naszym zajęciem, było czekanie. Wreszcie przyjechała :multi: Wbrew zaleceniom Mai, z inicjatywy osób wiozących, sunia sama wysiadła z samochodu, zrobiła siku na przyblokowym skrawku zieleni, weszła po schodach i z większymi oporami wsiadła do windy. O dziwo, moje psy - Frida i tymczasik Ptyś , zamiast wściekle obszczekać nowo przybyłą (jak to mają w zwyczaju), poburczały na nią trochę. Stoicki spokój Szczoci zadział na nie kojąco. Sunia zwiedziła całe mieszkanie, w końcu ulokowała się w naszej sypialni. Zjadła ryż z kurczakiem, potem z ręki wciągnęła puszeczkę Animondy :) Noc spędziła w sypialni (ale też wędrowała po mieszkaniu) na kocyku z którym przyjechała. Przed szóstą rano wyszłyśmy na spacerek - o ile z wsiadaniem do windy w drodze na skwerek, o tyle z powrotem namawiałam ją kilka minut, ale się udało :multi: Na spacerku przeczołgała mnie po okolicznych krzakach (tzn. szłyśmy tam, dokąd chciała) i choć ogonek nadal był na dole (ale nie podwinięty) to główka często podnosiła się do góry :) Okazało się, że na naszym skwerku o tak barbarzyńskiej porze, jest ruch, jak na Marszałkowskiej :evil_lol:. Spotkałyśmy dwóch spacerowiczów z psami, rowerzystę i biegacza. Przejechał też autobus, wzbudził zainteresowanie, ale nie przerażenie. Nie załatwiła się niestety, teraz wiem, dlaczego. Nasiusiała na kocyk, więc teraz leży na materacyku w psie łapki. Rano zjadła śniadanko i odsypia stres. O ile wczoraj na nasz widok próbowała wcisnąć się w mysią dziurę, odwracała głowę, chowała się, dziś spogląda zaciekawiona, kto wchodzi do pokoju (może znowu niesie coś dobrego? ;)). Zarąbista jest :loveu: tylko taki z niej smutasek... Tak, jak ustaliłam z Maią, dajemy sobie miesiąc. Ale tak między nami i w ścisłej tajemnicy :cool3:, to chyba tylko formalność.
  13. [quote name='Mortes'] ... ona nie rzuca sie na jedzenie... [/QUOTE] Chyba, że usmażysz jej naleśniki ;)
  14. [quote name='ewelinka_m']a w życiuuu :diabloti:[/QUOTE] Zrobiłaś się niezwykle ZAGRANICZNA :evil_lol:
  15. A ja nie mogę się doczekać. Maia, daj mi swój numer telefonu, jeżeli możesz.
  16. [quote name='beataczl'] Amigo ma wielbicielke juz?:)[/QUOTE] Na to wygląda :)
  17. Właściwie w obecnej sytuacji, powinnam zostawić Amigo tam, gdzie się błąkał. Tylko jakoś nie miałam serca :shake:
  18. Pasja, kiedy u nas brakowało psiaków? Wyburzyć i zaorać to nasze województwo, przynajmniej jakiś pożytek dla środowiska będzie. Ewelinka - podałam, że w tytule przelewu ma być Amigo, zaraz wyedytuję. Ale jakby coś przyszło z samym imieniem, to też uznasz, co ? ;)
  19. Jestem doskonale tego świadoma, raz w życiu szukałam psa i wolałabym tej "atrakcji" nie przeżywać nigdy więcej.
  20. Porządną smycz mam ja, obroże mało porządne, za to ładne ;) Szelek niestety nie posiadam, ponieważ nie mam pojęcia, jakich naprawdę gabarytów jest Szczocia. Jeżeli powyżej 50 kilogramów, zmuszona będę wymienić kanapę na obszerniejszą ;)
  21. Savanko, a jakieś dane o suni? Gdzie jest i ewentualnie numer kontaktowy...
×
×
  • Create New...