Jump to content
Dogomania

rutta

Members
  • Posts

    1201
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rutta

  1. Te są chyba najlepsze, niestety dziecięcy model przysnął w samochodzie, więc jest Dziunia solo. Możemy jeszcze raz jutro spróbować :) Link do zdjęć: [URL]https://plus.google.com/photos/100970165194997114787/albums/5965183352602654241?banner=pwa[/URL] (jutro wrzucę wszystkie) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-whPuNr4A23A/UsiXU0satDI/AAAAAAAADwo/LcTGe_MxiRc/w481-h722-no/IMG_0937.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-0WcISeNyTKc/UsiX5x8aRwI/AAAAAAAADw4/BYZ4-bH4v3Q/w481-h722-no/IMG_0942.JPG [/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-KIVe7CIdeZ4/UsiX8r_5iyI/AAAAAAAADxI/QFD2b6UUU7Q/w1083-h722-no/IMG_0945.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-SJWZD51-2VQ/UsiXPwdYJVI/AAAAAAAADwg/_NJKBPsoOJw/w1035-h722-no/IMG_0923.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-RXrTgA7mGAw/UsiX7hGWTTI/AAAAAAAADxA/QcrXBSPyu7g/w499-h722-no/IMG_0957.JPG[/IMG]
  2. [quote name='obiezyswiat75']On ma coś takiego w oczach - tego nie da się opisać słowami, to trzeba zobaczyć. [/QUOTE] Dokładnie :) Widziałam jego cierpienie w przytulisku i ten obraz ciągle mam przed oczami. p.s. Dobry taki mąż :)
  3. Doda_ chciałabym Ci ze swojej strony również bardzo podziękować za przewiezienie Oskarka :loveu::loveu::loveu: Serce mi mocno biło, jak wchodziłam na wątek ale to co przeczytałam, na pewno nie było tym, czego się spodziewałam... Chcę wierzyć, że zaistniała sytuacja jest nieporozumieniem, a Oskar miał zapewnioną należytą opiekę. Mam nadzieję, że Amadorka wyciągnie wnioski i zrozumie, jak ważne jest szczegółowe informowanie opiekunów psów, które są pod jej opieką. Bardzo łatwo jest stracić zaufanie. Również deklaruję wsparcie finansowe na leczenie Oskara i czekam na wieści od kiyoshi.
  4. To była czysta przyjemność :) Wieczorem wezmę się do pracy, komputer jest obiektem pożądania pewnego małego człowieka, muszę poczekać, aż pójdzie spać.
  5. Może poprosić którąś ciotkę z Poznania? To około 60 km w dwie strony. I dopiero po PA podejmować dalsze decyzje. Skoro tak im zależy, powinni się zgodzić. Tym bardziej, że już to przechodzili. Wojtek7, co Ty na to?
  6. Pasowałoby Wam jutro ok. 12-13? Mogę zapewnić dziecko do zdjęć ;)
  7. kiyoshi, miałam poślizg z przelewem. Wpłacę na Oskara deklarację za grudzień, jeżeli dom wypali (za co trzymam kciuki zaciśnięte bez ustanku), proszę, przeznacz kwotę ode na Zosię pod Twoją opieką.
  8. Mój czarny adoptowany pies jest odczarowaniem tej klątwy ;) I Oskar też :loveu: Bezpiecznej podróży!!!!
  9. [quote name='kejciu']Nie chcę się wtrącać ale jeśli nie chcą przyjechać to nie wiem czy jest sens....a co jak pies zachoruje to nie zawiozą go do lekarza?.... chyba niezbyt dobrze to wróży ale chciałabym się mylić - ale nie koniecznie chciałabym się o tym przekonywać kosztem tego psiaka.... ile mają km do przejechania?może nie mają samochodu dlatego nie mają za bardzo czym przyjechać?czy powody są inne?[/QUOTE] Dyskusja jest jak najbardziej otwarta i każdy może wnieść do niej coś cennego ze swojego doświadczenia, także śmiało :) [quote name='Bonsai'] możemy jechać 100 km i pocałować klamkę, bo np. Stwierdzą, że jest za duży albo dziecko ma alergię... Nie to nie.[/QUOTE] To samo powiedziałam wczoraj. [quote name='Poker']A była w domu chętnym na Ałtaja wizyta przedadopcyjna? Może ona by wyjaśniła dlaczego nie chcą albo nie mogą po niego przyjechać. Może to jest dobry dom dla niego .Czasem nieporozumienia wynikają z nierozumienia jak się psy wyadoptowuje. Ja jednak bym nie przepuściła okazji i starałabym się o odbycie wizyty PA.[/QUOTE] Z tego co mówił Wojtek7, Państwo są opiekunami suczki z poznańskiego schroniska i z jeśli dobrze zrozumiałam, mieli wizytę pa i wiedzą o co chodzi. Proponowałabym rozwiązanie pośrednie, żeby przyjechali do przytuliska i zabrali Wojtka i Ałtaja do siebie. Byłaby i wizyta i zapoznanie. Gdyby nie wypaliło - odwieźliby chłopaków. Uważam też po przemyśleniu sprawy na spokojnie, że koszty powinny jednak być po stronie tych, którzy chcą go adoptować. Wydatek na paliwo 115 km x2 - wolałabym, żeby takie pieniądze trafiły do psów w G. np w formie jedzenia niż na finansowanie dosyć ryzykownej eskapady.
  10. Pokerku, gdybys chciala, to chetnie popstrykam Dziuni zdjecia:)
  11. Poplakalam sie :) na weekendowa relacje przygotuje sobie zapas chusteczek. Oskar, pakuj manatki:)
  12. Jak się czuje Zefir?
  13. Zdjęcia pod kołderką są fantastyczne :) Dziuni oczka zdają się mówić, że jej tam bardzo dobrze :)
  14. Dopiero na wątku Oskara przeczytałam, że szykuje się wizyta PA a tutaj znowu takie wieści :) Hmm... to około 100 km w jedną stronę. My będziemy w Kaliszu najwcześniej za 3 tyg, do połowy miesiąca będę mieć bardzo dużo pracy. Jeśli nie znajdzie się nikt, kto mógłby pojechać, czy biorą pod uwagę taką opcję, że to oni przyjechaliby z sunią do przytuliska i psy zapoznałyby się na zupełnie neutralnym terenie? Czy ta sunia jest podobnych gabarytów co Ałtaj?:) Uprzedziłeś ich, że czekałoby ich trochę pracy z nieokrzesanym młodzieńcem? Wyobrażam go sobie własnie radośnie brykającego po domu :) Bonsai, wysłałam wyniki. Jutro zadzwonię do weterynarza.
  15. Trzymam kciuki zaciśnięte z całych sił!!! Amadorko, jak Oskarek i pozostałe psiaki pod Twoją opieką zniosły sylwestrową noc?
  16. [B]Mamy wyniki krwi Kamy: [/B]Wklejam maila od weterynarza. Wyniki są zapisane w pdf, nie umiem ich wkleić. Wysłać komuś na maila? [I][FONT=arial]Dzień Dobry,[/FONT] [FONT=arial]w zalączniku wyniki Kamy.[/FONT] [FONT=arial]Wnioski:[/FONT] [FONT=arial]wbc nieznacznie podwyższone, swiadczyc to moze o początkach stanu zapalnego,( w jej przypadku wątroby, jelit lub macicy ), Eozynofile wzrastaja nam przy chorobach alergicznych i endo-pasozytach, monocyty przy stanie zapalnym.[/FONT] [FONT=arial]Podwyższony Aspat w połaczeniu z podniesnionym GLDH swiadczy o stanie zapalnym watroby, w obrebie komórki watrobowej.[/FONT] [FONT=arial]Reszta parametrów b.z.[/FONT] [FONT=arial]Zal: ponowne USG jamy brzusznej po ok. 2och tygodniach,, szczególnie zwracając uwage na macice i watrobe,powinno sie odrobaczyc psa i niestety zmienic diete, co wiem ze nie bedzie łatwe. [/FONT][/I][FONT=arial] Odnosząc się do zaleceń: 1. USG Bonsai, czy Ty będziesz w Kaliszu za dwa tygodnie? 2. Odrobaczenie To jest do zrobienia :) 3. Dieta A to jest nierealne dopóki przebywa w przytulisku. 4. Grzyb Mogę zadzwonić do weterynarza jutro i zapytać, jakie widzi możliwości w tych warunkach, ewentualnie do ustalenia w trakcie kolejnej wizyty. [/FONT]
  17. [quote name='Sara2011']Kochani, malutka już u mnie i to od kilku godzin ale nie psiałam wcześniej bo miałam gosci:-). (...) Tak w ogóle to założę jej nowy wątek, żeby tu nie zaśmiecać:-).[/QUOTE] Sara2011, to żadne zaśmiecanie :) Najlepsze wieści na początek roku :) Zamelduję się na wątku Milki. [quote name='Bonsai']Celowe raczej nie, przynajmniej pracowników oczyszczalni - pan Krzysztof nawet poprosił mnie, żebym z nim podeszła do Diego, to może wtedy będzie go lepiej kojarzył. Błędna interpretacja, ale pokazał tym dobrą wolę. Powiedziałam pokrótce jak ma postępować z psem, choć wydaje mi się, że to dla takich ludzi już za wiele fatygi. Nie mam natomiast pojęcia jaki stosunek do Diego ma ten pracownik gminy, który teoretycznie psami się zajmuje - ponoć to on ostrzegał innych, że Diego jest agresywny i trzeba go straszyć, bo ugryzie. Co do drugiego pytania - nie wiemy tego jeszcze, ale podejmujemy kroki, by się dowiedzieć. :)[/QUOTE] Również nie podejrzewałabym, że są to działania celowe. [quote name='Marycha35']Jeszcze takiego psiaka znalazłam na stronie Meli: Bezimienny, musimy go ochrzcić!!! [IMG]http://4.bp.blogspot.com/--GTi6R-5Ni8/Ur6fCRT5wNI/AAAAAAAAGvo/Ax8QvxwHtpo/s1600/_DSC0033-2.jpg[/IMG][/QUOTE] To jest właśnie Diego - zastraszone psisko. Tak jak pisał Wojtek7, od samego początku bał się wyjść z budy a szczucie tylko pogłębia jego nieufność i strach.
  18. Żeby umilić przerwę, kilka zdjęć Milki. taki lisek: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-p0R5q3t3Qs4/UsRJG0YJErI/AAAAAAAADjA/ID6aahkD6YA/w481-h722-no/Milka_28.12.2013.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-kwOAEzSIVm8/UsRHtXYYDqI/AAAAAAAADiQ/gsVV4nKtLuQ/w481-h722-no/Milka2_28.12.2013.JPG[/IMG] taka jest malutka: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-OG2hc9oRUBc/UsRIQGy_8oI/AAAAAAAADig/y7K5CgJUlKQ/w481-h722-no/Milka3_28.12.2013.JPG[/IMG] taka sprytna: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-cQXtMJP0h9w/UsRIW5NiamI/AAAAAAAADio/ePQkLx7v_yg/w497-h721-no/Milka5_28.12.2013.JPG[/IMG] takie smaczki: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-LAnO98P1ceI/UsRI2fe1wuI/AAAAAAAADiw/8AGui1Rh_XY/w481-h722-no/Milka6_28.12.2013.JPG[/IMG]
  19. [quote name='Panna Marple']Moja metoda jest bardzo prosta-od lat spędzam tę upojną noc w ...kiblu.:evil_lol: Razem z tymi moimi zwierzakami, które się boją[/QUOTE] Moja kolezanka za to w szafie ze swoim psiurem:) moj nie boi sie wystrzslow, w okolicy nie sa tez jakos nasilone, wiec mamy spokoj. Jutro zrobie przelew dla Oskarka, troszke go zaniedbalam w tym miesiacu. Trzymam kciuki za sensowny odzew z ogloszen!
  20. [quote name='Panna Marple']Moja metoda jest bardzo prosta-od lat spędzam tę upojną noc w ...kiblu.:evil_lol: Razem z tymi moimi zwierzakami, które się boją[/QUOTE] Moja kolezanka za to w szafie ze swoim psiurem:) moj nie boi sie wystrzslow, w okolicy nie sa tez jakos nasilone, wiec mamy spokoj. Jutro zrobie przelew dla Oskarka, troszke go zaniedbalam w tym miesiacu. Trzymam kciuki za sensowny odzew z ogloszen!
  21. Milka bedzie miala powody, aby swietowac nowy rok :) ona ma bardzo ujmujacy charakter, jest malym przytulakiem. Na spacerze zapoznala sie z Ozim i Mlodym Posokowcem - nawila sie z nimi pieknie a Mlodego ustawila, poniewaz byl natarczywy. Ja rowniez wspomoge, jesli chodzi o koszty sterylizacji i pozostalych wydatkow na weterynarza. Jutro mam otrzymac wyniki krwi Kamy, weterynarz wtedy okresli, jak mialoby wygladac dalsze leczenie w warunkach, jakie Kama ma obecnie zapewnione. Kama byla niesamowicie grzeczna w czasie jazdy samochodem, jak i podczas calej wizyty. Na koniec zasnela na podlodze i nie miala checi wychodzic. Sam wet byl pod wrazeniem. Ruch uliczny mocno ja oszolomil i zestresowal. Jest jeszcze jedna sprawa, ktora bardzo mnie zmartwila. Bonsai dowiedziala sie, ze pracownik gminy i pracownocy oczyszczalni boja sie [B]Diego[/B]. Szczuja go. A on jest i tak bardzo zastraszony (to ten, ktory nie chce wyjsc z budy). Moim zdaniem, taka sytuacja bardzo zle wrozy...
  22. We wroclawiu bede dopiero jutro, wtedy tez bede miala normalny dostep do internetu, teraz pisze z telefonu i nie jest to ani szynkie ani wygodne, dlatego wiesci w skrocie.[quote name='truskawkab']Może można jakiś adres,na który ewentualnie przesłałabym jakąś paczuszkę dla psiaków? Sama jestem wolontariuszką w schronisku i wiem,że smycze,obroże i jakieś smakołyki zawsze się przydadzą :)[/QUOTE] Witaj na watku, mam nadzidzieje, ze z nami zostaniesz:-) propnuje, zeby rzeczy wyslac do Wojtek7, on jezdzi do przytuliska najczesciej. Jak pojawi sie na watku, poda adres albo powie co o tym sadzi :) bardzo dziekuje za propozycje! [quote name='halszka']Witam po przerwie :) jeśli chodzi o ogłoszenia to najświeższe i wszystkie aktualne mają: 1.Ałtaj 2.Syriusz 3.Dexter (adoptowany?) 4.Gucio 5.Cezar (w domu:) i myślę,że już czas powolutku usuwać ogłoszenia) natomiast Milan,Rudi,Ozi i Mika mają już część ogłoszeń nieaktywnych.Po Nowym Roku postaram się znowu pomóc :)[/QUOTE]Halszko, jestes aniolem:)[quote name='Sara2011']Dziękuję. Gdyby udało się znaleźć transport do Gorzowa to mogłabym zabrać małą na DT i wtedy szukalibyśmy jej na spokojnie dobrego domku.[/QUOTE]Sara2011, Milka wazy ok 6-7 kg. Jest leciutka i mala.
×
×
  • Create New...