-
Posts
4652 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by keakea
-
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
keakea replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wpłaciłam Azirowi na styczeń 10 zł. -
Mika[*] i Inez, staruszki jamniczki... INEZ zbiera $$$ na badania i PDT
keakea replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Wpłaciłam dla Inez 10 zł na styczeń. -
Wrak jamnika, ślepy, głuchy, bezzębny-za TM[*]
keakea replied to sunia2000's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hej, wpłaciłam na styczeń dla Dyzia/Borysa 10 zł. -
[quote name='Martens']Taaa, moje rasowe psy tylko MAM - nie dzielą ze mną życia, nie kochają mnie, w ogóle żyją tylko po to, żeby wyglądać :diabloti: A co mają niby zrobić ludzie w przypadku, kiedy psów wymarzonej rasy do adopcji NIE MA? W przypadku rzadkich ras to bardzo częsta sytuacja. Np. staffiki do adopcji, to nawet teraz, kiedy rasa stała się dość popularna, no max. 10 psów w ciągu roku, z czego większość też jest raczej po prostu niedużymi mixami astów. Ty miałaś komfort, że wilk syty i owca cała, bo chciałaś jamnika, jamników w schronach jest na pęczki i adoptowałaś. A czemu nie adoptowałaś po prostu kundla? Takiego brzydkiego, starego, burego, skołtunionego? Psy w typie zawsze łatwiej i szybciej znajdują dom niż kundelki niepodobne do niczego. Czemu nie wybrałaś właśnie takiego, skoro już nawijasz nam tu o "patrzeniu sercem" i co rusz między wierszami obrażasz rozmówców? Ja mogłam adoptować ttb, a nie kupić - Ty mogłaś adoptować kundelka, a nie psa w typie rasy. I możemy się tak licytować bez końca. Może obie w ogóle nie powinnyśmy tu pisać, tylko kasę wydawaną na dostęp do internetu, komputer, przeznaczyć na pieski w potrzebie. Może w ogóle powinnyśmy klęczeć na grochu, bo np. ja jadłam na śniadanie musli i kawkę po wiedeńsku, a dzieci w Afryce zupę z piasku. Ja naprawdę nie muszę w sobie niczego dusić, bo mam samoocenę w normie, nie przepraszam że żyję i nie mam patologicznej potrzeby obwiniania się o całe zło tego świata. Mam cały czas świadomość istnienia potrzebujących psów; pomagam im też na miarę swoich chęci i możliwości - co nie znaczy, że uważam, że mam zrezygnować z marzeń dlatego, że ktoś inny jest idiotą i porzucił swojego psa. Do dobrego samopoczucia wystarcza mi fakt, że ja problemu bezdomnych psów nie generuję (nie mnożę psów bez papierów, nie wydałam nigdy do adopcji dorosłej suki bez sterylki, nie kupuję w pseudo) oraz nie żyję tylko dla siebie i w pewnym stopniu mimo wszystko bezdomnym psom pomagam. A że nie poświęcam temu całego życia i marzeń nie jest dla mnie niczym nienormalnym, ani nie świadczy dla mnie o braku serca czy sumienia. Przy takim podejściu jak Twoje, w ogóle np. nie powinnyśmy mieć dzieci, bo tyle jest ich w domach dziecka ;) Owszem, tylko z powodu mojego zakupu psa, którego nigdy nie rozmnożę, nie pojawi się te kilkadziesiąt szczeniąt, bo psy nie spadają z nieba ani nie pączkują jak drożdże - inna interpretacja jest zwyczajnym naciąganiem faktów. Zapobiega pojawianiu się szczeniaków nierozmnażanie psów - sterylizacja jest jednym ze środków do osiągnięcia tego celu. I nie - jakiś pies nie ma domu i człowieka dlatego, że jakiś nieodpowiedzialny człowiek go porzucił czy dopuścił do jego niepotrzebnego przyjścia na świat - a nie dlatego, że ktoś zupełnie inny nie chce posprzątać po tamtym człowieku jego bałaganu, czyli wziąć na siebie odpowiedzialność za psa, która moralnie leży na tym, kto dopuścił do jego narodzin lub wyrzucił. Osobie, która myśli inaczej, zalecałabym konsultację z psychologiem, bo taki przerost przyjmowania na siebie winy za wszystko wcale nie świadczy o dobrym serduszku, tylko konkretnych zaburzeniach; często występuje np. u DDA ;) Nie, nie są. Każdy pies bezdomny ma na świecie osobę, która dopuściła do jego przyjścia na świat - bo była właścicielem jego matki, albo wzięła tego psa do swojego domu, a następnie porzuciła. Jest to wina tej osoby, na pół z osobami, które obecnie są za tego psa odpowiedzialne, a więc państwo w szerokim znaczeniu tego słowa: politycy, gminy. Obwinianie o bezdomność tego psa każdej przypadkowej osoby, która nie zdecydowała się na jego adopcję jest CHORE. I ja nie piszę tego, żeby Cię obrazić, jak Ty próbujesz obrazić w co drugim zdaniu osoby kupujące psa w hodowli, zarzucając im snobizm, posiadanie psa do chwalenia się, brak serca, sumienia, i inne miłe tekściki. I przez takie osoby jak Ty nie pomagam już psom tyle co kiedyś - szczególnie od PwP na dogomanii trzymam się już z daleka. Zwyczajnie nie mam ochoty współpracować z osobami, które mnie szufladkują i obrażają. Tracą na tym psy, o pomoc dla których te osoby proszą, ale co to je obchodzi. Dawno już zauważyłam, że te cioteczki, które najgłośniej krzyczą i oskarżają innych o brak sumienia, wcale nie dążą do realnej pomocy psom, tylko do poklasku, poprawienia sobie samopoczucia i spuszczenia sobie pary z czajnika obrażaniem innych. Dla mnie, tak jak pisałam, jest to zaburzenie. I serio, wolę sobie kupić psa w hodowli i pomóc bezdomniakom na tyle na ile mogą, niż adoptować 5 kundelków i taplać się w PwP, które jest dla mnie dużo gorszym bagnem niż całe ZKwP razem wzięte - bo hodowcy mają przynajmniej tyle honoru, że spełniając w hodowli swoje osobiste zachcianki i ambicje, nie wkładają na to płaszczyka Matki Teresy z Kalkuty.[/QUOTE] Boziuniu, aleś mnie wypunktowała. Już nie żyję :)
-
[quote name='Celina12']Aluniu,Karolinko,Berni-z całego serca dziękuję za cudne życzenia. Dziergam jak szalona aby z częścią zamówień zdążyć przed świętami a tu uszka,kapusty,kiszenie buraków.....sprzątnie,okna itp.We wtorek do szpitala-znów dzień prawie cały z grzywki. Jamniki większość dnia śpią.Pirat co drugi dzień kaszle,niestety na Vetmedinie musi być i Enarenalu.Spija niesamowite ilości wody ale też i tyle wysikuje.Linusia będzie miała znów doły we wtorek :shake: aż mi się płakać chce na myśl o tym jak przez kilka dobrych godzin będzie krążyła i mnie szukała-nie jedząc ,nie pijąc,nie reagując na nikogo.[/QUOTE] Czy Piruś dostaje i Vetmedin i Enarenal? A Furosemid też?
-
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
keakea replied to rita60's topic in Już w nowym domu
:( Maksik, tulkaj mocno dziś Ciocię Obieżyświat od nas wszystkich. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
keakea replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Podtrzymuję moją deklarację na Azira, dopóki Azir ma chęć żyć, a życzę mu, żeby miał tę chęć jak najdłużej, a także żeby poprawiło mu się jednak zdrowie, choć troszeczkę. -
Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono :)
-
[quote name='Beatrx']a czy to moja wina, że gdzieś tam w betonowym kojcu w lichej budzie czeka na człowieka pies? gdybym wyrzuciła psa z domu czy rozmnożyła sukę to i owszem, moją winą byłoby to, że są bezdomne psy. jeśli tego nie zrobiłam to nie ma w tym mojej winy i nie muszę uspokajać sumienia biorąc na siłę psa ze schronu jeśli moim marzeniem był pies konkretnej rasy.[/QUOTE] Marzyłam o jamniku i jest z nami jamnik. Nie adoptowałam go na siłę. Nie uspokajałam swojego sumienia. A bezdomne psy są winą nas wszystkich.
-
[quote name='Sybel']Uwielbiam takie manipulowanie faktami, brakuje tylko rzewnego podkładu skrzypiec. Ależ proszę bardzo :) http://www.youtube.com/watch?v=SZUcEmREZ9Y
-
"Jeśli kupisz z dobrej hodowli, a nie chcesz rozmnażać suki/psa, to dzięki kupnu nie pojawi się na świecie kilkadziesiąt kolejnych szczeniąt." - ta wypowiedź to dopiero kipi od logiki i wiary we własne racje, gratuluję. Nie ma niczego z wyjątkiem masowej sterylizacji, co mogłoby zapobiec pojawianiu się na tym świecie kolejnych szczeniąt. Jeśli nie adoptujesz psa, to jakiś pies traci szansę na Dom i Człowieka - dla mnie to proste aż do bólu, ale nikogo nie zmuszam, żeby się wysilał i rozumiał. Myślenie czasem niektórych bardzo boli, współczuję :) Pies z hodowli zawsze ma szansę na Dom i Człowieka, bo nawet, jak go nikt nie kupi, to przecież PORZĄDNY hodowca zadba o niego, nieprawdaż?
-
[quote name='Beatrx']no tak, bo pies z hodowli nie dzieli z człowiekiem życia i nie jest wiernym przyjacielem:roll:[/QUOTE] Pies z hodowli nie spędza w betonowej klatce kilku lat albo całego życia, nie żywi się zlewkami, nie robi pod siebie, bo nie ma nikogo, z kim mógłby wyjść na spacer, nie umiera w męczarniach, bo jest wśród kilkuset innych i zabrakło kasy na weterynarza, nie płacze za ludzkim dotykiem. Pies z hodowli jest zawsze zdrowy, zawsze śliczny, spełnia wszystkie oczekiwania, nie kosztuje znów tak dużo, można z nim jeździć na wystawy i szpanować nim na lewo i prawo. Można też dzielić z nim życie i mieć w nim wiernego przyjaciela i zdusić w sobie świadomość, że gdzieś w betonowym kojcu, w lichej budzie, nad zardzewiałą miską, kolejny rok na próżno czeka na Dom i Człowieka pies, któremu nie dane było być z hodowli...
-
Alen, krótka piłka - chcesz psa, bo chcesz i możesz go mieć, czy chcesz psa, bo chcesz wiernego przyjaciela, który w Tobie znajdzie Człowieka? Jeśli to drugie, to adoptuj. Ryzyko jest zawsze, nigdy nie wiadomo, jak wielkie, i przy adopcji, i przy zakupie z hodowli, i przy zakupie z pseudo. Jeśli kupisz z hodowli, ten jeden jakiś pies w schronisku może straci jedyną szansę na dom. Jeśli kupisz z pseudo, to samo plus nabijesz pseudohodowcy kabzę i utwierdzisz go w przekonaniu, że dobrze robi. Jeśli adoptujesz, uratujesz życie, uwolnisz zwierzaka z gehenny. Są psy, które rodzą się za kratami, przeżywają tam całe życie i odchodzą bez własnego człowieka, nieraz nie jest im dane nawet wyjść przez całe życie na spacer. Nikt Cię nie zmusza, zrobisz, co chcesz, ale pomyśl - czy chcesz MIEĆ psa, czy chcesz, żeby pies DZIELIŁ z Tobą życie? Tak zrobiliśmy my, już prawie byliśmy zdecydowani, żeby kupić jamnika z hodowli, gdy dowiedzieliśmy się, ile jamników, zwłaszcza starszych, jest w schroniskach (z bardzo różnych powodów) i coś w nas pękło. Tak, jest stary - cieszymy się każdym dniem, który z nami spędza. Tak, jest chory - nikt nie jest zdrowy przez całe życie. Tak, w sumie nie jest jamnikiem, bo nie ma papierów - nieważne, wygląda jak jamnik, a my go kochamy, więc jest jamnikiem. Nigdy więcej nie pomyślimy o kupnie psa. Żaden argument nas do tego nie przekona. Dobrze widzi się tylko sercem. Wierzę, że podejmiesz dobrą decyzję.
-
Cześć Marcel, to ja Rulon. Nie wolno się załamywać zdrowotnie, bo się od tego robią trwałe zagniecenia, wyprasować się nie da. Uszy do góry - trzymam za Ciebie wszystkie łapy i ogon.
-
Pajopuszki dojechały do Pajusia :) [url]https://scontent-a.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/996041_664735183589242_1369474974_n.jpg[/url] [url]https://scontent-a.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/1463143_664735876922506_785032860_n.jpg[/url] Mam nadzieję, że będzie te zdjęcia widać, bo są wklejone na Pajusiowym wydarzeniu na facebooku, a z takimi zdjęciami to różnie bywa.
-
Dzień dobry, byłem wczoraj na kontroli u dra Rafała, ogólnie mam się dobrze, tylko mi się podobno zrobiła dziurka pomiędzy przedsionkami, bo zastawka przepuszcza i miałem za duże ciśnienie w jednym przedsionku, to się przedziurkowało do drugiego. Dr Rafał twierdzi, że to nienajgorzej, lepiej, że poszło z przedsionka do przedsionka, niż jakby miało pójść gdzie indziej. Więc uważam na siebie. Jem, śpię, łykam piguły, na spacery chodzę statecznie. Paczajcie, jak mi dobrze :) [url]https://lh3.googleusercontent.com/-kGCcZOnti0I/UjRTFEgKhoI/AAAAAAAADy4/l4Hh0A5vByA/s912/DSC09134.JPG[/url] A Duża, Ryjonku, faktycznie nabyła onegdaj plecaczek i zupełnie jej to z głowy wyleciało. Ale teraz mówi, żebyś go przeznaczyła na następny bazarek :) I wiecie co, wczoraj przyszła zima :( - znowu będzie szczypać w łapy :( - Duża coś bąka, że chce mi kupić takie gumowe butki, ale czy ja nie będę w nich wyglądał śmiesznie? Rulon rozterknięty
-
Zamówienie złożone i opłacone - 49 puszek Trovet Hepatic 400 g - DZIĘKI WAM :) , ode mnie ekstra puszka Amora Sensitive jagnięcina i ryż 800 g, a w gratisie wynikającym z wartości zamówienia sklep powinien dołożyć jeszcze przynajmniej 2 puszki Troveta, wyraźnie o to prosiłam, pisząc, dla kogo jest karma.
-
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
keakea replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
10 zł dziś na grudzień wpłacone dla Azira. -
Wrak jamnika, ślepy, głuchy, bezzębny-za TM[*]
keakea replied to sunia2000's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
18,73 zł za listopad i 23,31 zł (dziś wpłacam ulv) za grudzień. Mogę wpłacać dalej od stycznia pieniążki do ulv - ale niestety mniej, 10 zł miesięcznie - na Dyzia/Borysa zamiast Dziadzia. Dziś dołączyłam do jego wydarzenia na fb. Co Wy na to? -
Mika[*] i Inez, staruszki jamniczki... INEZ zbiera $$$ na badania i PDT
keakea replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
10 zł na grudzień dla Inez wpłacone. -
[B]Kochani, zbiórka deklaracji na puszki-Pajuszki na dzień dzisiejszy (29.11) przedstawia się następująco: Erinaceus Europaeus (FB) - 9 puszek (wpłacone) K. Smólczyńska (FB) - 4 puszki (wpłacone) A. Wiśniewska (FB) - 3 puszki (wpłacone) A. Kasprzyk (FB) - 5 puszek (wpłacone) Fundacja SOS Dla Jamników - 10 puszek (wpłacone) D. Gorczyca-Woźniak (FB) - 4 puszki (wpłacone) werenn (dogo) - 3 puszki (wpłacone) M. Dębowska (FB) - 3 puszki (wpłacone) M. Zywicka (FB) - 4 puszki (wpłacone) Wer O Ni Ka (FB) - 2 puszki (wpłacone) B. Ossowicka (FB) - 1 puszka (wpłacone) RAZEM: 48 puszek Zamawiać będę tam gdzie poprzednio. Tylko namotałam!!!! I nikt mnie nie poprawił!!! Podałam link i cenę puszek Royal Canin, a Pajo zawsze dostawał puszki Troveta. Puszki Troveta są troszkę mniejsze i odrobinę tańsze, ale nie zmieniałabym ich na RC, bo jeśli do tej pory Pajo dobrze tolerował Troveta, to szkoda eksperymentować na jego biednej wątróbce. Puszki Trovet Hepatic są w pakietach po 6 sztuk = 59 zł, czyli 1 puszka = 9,84 zł. [URL]http://www.keko.pl/trovet-hld-hepatic-dog-puszka.html[/URL] Mamy uzbierane deklaracji na na 48 puszek = czyli w tym przypadku 8 pełnych pakietów. Proponuję jednak, aby każdy z nas wpłacił zadeklarowaną liczbę puszek x 10 zł - do wytworzonej w ten sposób nadwyżki 8 zł dopłacę jeszcze 2 zł i będzie za to jedna dodatkowa puszeczka. Zaraz rozsyłam wszystkim namiar do wpłat. Jak tylko wpłaty spłyną, zamawiam puszki-pajuszki. Przypominam też, że jeśli ktoś ma stare czyste koce, ręczniki, swetry, ogólnie ciepłe tkaniny, to Pajuszek będzie za nie wdzięczny również, bo ma nimi wyścielany kenel, w którym śpi.[/B]
-
Ale namotałam!!!! :( I nikt mnie nie poprawił!!! :( Podałam link i cenę puszek Royal Canin, a Pajo zawsze dostawał puszki Trovet. Puszki Troveta są troszkę mniejsze i odrobinę tańsze, ale nie zmieniałabym ich na RC, bo jeśli do tej pory Pajo dobrze tolerował Troveta, to szkoda eksperymentować na jego biednej wątróbce. Puszki Trovet Hepatic są w pakietach po 6 sztuk = 59 zł, czyli 1 puszka = 9,84 zł. [url]http://www.keko.pl/trovet-hld-hepatic-dog-puszka.html[/url] Mamy uzbierane deklaracji na na 48 puszek = 8 pełnych pakietów. Proponuję jednak, aby każdy z nas wpłacił zadeklarowaną liczbę puszek x 10 zł - do wytworzonej w ten sposób nadwyżki 8 zł dopłacę jeszcze 2 zł i będzie za to jedna dodatkowa puszeczka. Zaraz rozsyłam wszystkim namiar do wpłat. Jak tylko wpłaty spłyną, zamawiam puszki-pajuszki :)