Jump to content
Dogomania

keakea

Members
  • Posts

    4652
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by keakea

  1. [quote name='Isadora7']R(rrr)ulon chopie działaja, ja czytam enty raz i mi psie łzy z oczu lecą. R(rrr)ambo[/QUOTE] Rambuś, kurtka, ale one nie mają Tobie łez wyciskać, tylko bidakom Domki znajdować :D R(rrr)ulon P.S. Zamiast się mazać to pisz wreszcie te filetony dwa, co obiecałeś :P
  2. Jejuniu :( Ja się wcale nie nadymam :( Ja bym chciał tylko, żeby te moje wiersze działały :( Sfrustrowany R(rrr)ulon
  3. A gdzie Solo jest ogłaszany? Użyłaś może do ogłoszeń jego wiersza?
  4. Cinek, jak pragnę zdrowia, no! Do Domu, ale już!!! Maluję Ci megacebulowy wiersz adopcyjny - to musi zadziałać. R(rrr)ulon
  5. Sopel, siemka, powiedz Ty mi tak wiesz, jak jamnik jamnikowi, słowo daję, że Cię nie wsypię przed Selin, za co Ty tak napieprzasz Fokusowi? Nie szkoda Ci nerwów i sił na szczawia? Ja to niby jestem sam w Domu, ale jakbym miał towarzycho, to chyba tylko bym się cieszył - można by robić balangi, jak Duża z Dużym idą do pracy :) R(rrr)ulon
  6. Cześć Pajo, podobno znowu ma być tak wściekle gorąco - mam już tego dość :( Życzę Ci przyjemnego chłodku z odrobinką łagodnego słoneczka, a przede wszystkim - Domu. R(rrr)ulon
  7. Cześć Dziadek, jak było na urlopie? :)
  8. Cześć Gienek, ten wiersz adopcyjny Twój to się w ogóle przydaje??? :( R(rrr)ulon Moje imię podobno oznacza "szlachetnie urodzony", możliwe, ja się nie znam, mam jednak pytanie, czy szlachetnie urodzeni mają w ogóle jakieś Domy czy też może bezdomne z definicji :-( bywają takie psy? ... W sumie to ja niedużo potrzebuję, Twoje serce, kocyk, miseczkę i Twoje ręce do głaskania, więc powinienem zmieścić się nawet w kawalerce, niewielkie mam wymagania w temacie zamieszkania. Zresztą Eugeniusz to też jest dla mnie ciut za dużo, wołaj mnie Gienek, weź na spacer, drap i głaszcz, chyba nie jestem szlachetnie wcale urodzony, lecz Twoja miłość otuli mnie niczym królewski płaszcz. W schronisku jak w więzieniu czas cieknie mi przez łapy, nie widzę trawy, słońca, lekarz przychodzi rzadko albo wcale, przy życiu trzyma tylko mnie słabnące już marzenie, że jesteś gdzieś i wkrótce przyjdziesz mnie odnaleźć. Moje imię podobno oznacza "szlachetnie urodzony", możliwe, ja się nie znam, mam jednak pytanie, czy szlachetnie urodzeni mają w ogóle jakieś Domy i czy ten Dom mógłbyś mi dać właśnie Ty?
  9. Hop, do góry, Solo, jak poszukiwania Domku? :( R(rrr)ulon Któryś z moich przodków na pewno był jamnikiem, może prapradziadek, a może praprapra? No ale jestem przecież długi i krótkie łapy mam, a to są wyznaczniki jamnika ważne dwa. W schronisku mnie nazwali Solo, i przez to chyba ciągle trochę pecha mam, bo moi psi koledzy znajdują łatwo Domy, a ja zostaję w boksie wciąż jak palec sam. Tyle jest fajnych rzeczy w życiu do zrobienia, wykopać tunel do Giżycka, złapać kota albo dwa, obszczekać listonosza, przynieść Ci gazetę albo kapcie, zjeść furę kości... lecz solo to niewiele zrobić się, niestety, da. Czas szybko płynie, dla psa miesiąc jest jak wieczność, a tych wieczności sporo mam na koncie już w schronisku, po deszczu na wybiegu wpatruję się w kałuże i z drżeniem serca liczę siwe włosy na mym pysku. Nocami cicho marzę, że pewnego dnia otworzą boks, wejdziesz i powiesz: Nie bój się!, a ja odpowiem, że wcale się nie boję, i wskoczę Ci w ramiona wprost, obliżę twarz i uszy, i już nie będę Solo, bo nas będzie dwoje.
  10. Dobranoc, czekoladowy Kacperku, oby niedziela była dla Ciebie lepsza!
  11. Powiem, że gdyby tak Marian mógł mieć Dom u Michelle, to ja bym natenprzykład nie miała nic przeciwpołożnie :D
  12. Marian, siemka, jak Żółta Noga? Kiedy wracasz do Marianowej Czarnej Nogi? I kiedy pozbywasz się tłuszczaka?
  13. Kacper, trzymamy z Dużymi za Ciebie wszystkie łapy, DASZ RADĘ!
  14. Ja tam mierzę skuteczność moich wierszy liczbą znalezionych Domów, i nie za dużo ich na razie :( R(rrr)ulon
  15. [quote name='toyota']Może by tak dziada jednak wykastrować ? Może wtedy by odpuścił Fokusowi ? Czy za stary na taki zabieg ?[/QUOTE] Za siwy on moim zdaniem na stanie się makaronem bezjajecznym :(
  16. Patrzcie Ciotki, patrzcie i płaczcie razem ze mną i Dużymi. Jamnik sześć lat za kratami na Paluchu :( Serce pęka :( - a ja tylko mogłem mu napisać wiersza adopcyjnego, a i to nie wiem, czy coś da, dla Pajka napisałem już dwa, i nic, Pajo dalej nie ma Domu :( R(rrr)ulon [IMG]http://jamniki.eadopcje.org/galeria/687/2.jpg[/IMG] [I][FONT=verdana]Za co siedzę? Ponoć za włóczęgostwo, Panie Władzo, jak co dzień przemierzałem samotnie ten ponury świat, gdy nagle ktoś mnie złapał i wpakował do więzienia, i tak w więzieniu tym w rozpaczy gniję już sześć lat. A słowo daję, ja wcale się nie chciałem włóczyć, ja tylko szedłem szukać Domu, jak co dnia, myślałem, że jak tyle go już czasu szukam, to wreszcie tego dnia się ten mój Dom znaleźć da. Panie Władzo, ja już będę bardzo grzeczny, nie będę wcale gryzł, nie będę warczał i uciekał, czy mogę liczyć na zwolnienie warunkowe, bo chciałbym wreszcie znaleźć swój Dom i Człowieka. Ja już uczciwie odsiedziałem swoje, w zimnym betonie, wśród lasu zardzewiałych krat, czy ja bym mógł zobaczyć jeszcze słońce i poczuć wolność w końcach zesztywniałych łap? Ja jestem bardzo dzielny, te łzy to jakoś same lecą, mój pyszczek wcale nie jest siwy, to tylko kłaczek brudu, przyciskam nos do krat, wytężam wzrok, może ktoś po mnie idzie, może doczekam się po tylu latach wreszcie cudu. [B]Numer 2963/06 - sześć lat, 2190 dni, w betonie wyżłobione łzami zagłębienie, a w zagłębieniu leży chudy, stary jamnik. Szóstka już sześć lat czeka na zbawienie...[/B][/FONT][/I]
  17. Cześć Pajek, ja jestem normalnie czerwony ze wstydu, dwa wiersze adopcyjne dla Ciebie namalowałem i żaden nie działa :( :( :( :( R(rrr)ulon
  18. Przybyłam, zobaczyłam i nabyłam. Jeszcze byś Ciotka MTD dostawiła tam fotę Mariana Kozaka Żółtonogiego, to też bym nabyła.
  19. Marian Kozak :loveu: Nie mogę się już doczekać :)
  20. Będzie dużo oblizywania, myślę, jak żółta noga zrobi się z powrotem własna Mariankowa :)
  21. Może Marian nie majstruje przy żółtej nodze, bo wreszcie go przestała boleć i może się na niej oprzeć, fakt, że sztywno, ale zawsze, może uznał, że się noga naprawiła i ten opatrunek to jest część nowej nogi po prostu :)
  22. Kurde Sopel, ale jesteś osa, jak Ty to robisz, mnie się takie bułeczki zrobiły wokół brzuszka, niewielkie, ale zawsze... I laski się ze mnie trochę śmieją :( R(rrr)ulon
×
×
  • Create New...