-
Posts
4652 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by keakea
-
[quote name='yunona']Tez pomyślałam o torbie, no ale dziewczynki są ok , a chłopy warkolą:evil_lol:. Jak Harry nie mógł sam wejść na 7 schodków, które mam a mieszkam na parterze, troszkę warkolił ale dał się brać na ręce. Jak sam wypróbował, że może wejść za jakiś czas a ja go straszyłam mówiąc - chodź na rączki to sam wyrywa aż się kurzy i warkoli. Ale nigdy nie dziabnął . :diabloti:[/QUOTE] Nie wszystkie chłopy warkolą, Rulon uwielbia na rączkach, i po schodach, i po płaskim :D
-
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
keakea replied to rita60's topic in Już w nowym domu
:D :D :D Ja to bym chciała, żeby świat się składał z sanych wariatów takich... :loveu: -
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
keakea replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Znaczy bez problemu opanowałby prowadzenie helikoptera, bo tam się każdą kończyną robi co innego :) -
Solo, Moherek, Tula... czyli jamniki i prawie jamniki z Tomaszowa.
keakea replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Hej, Solo, ty dalej za kratami? :( R(rrr)ulon -
[quote name='natalka9860']jaki tłuszczak? czy ja o czyms nie wiem?[/QUOTE] Nie wiem, czy czytałaś cały wątek Mania od początku - Marian ma na boczku niewielki łagodny guzek, tłuszczak, który jednak może mieć tendencję do powiększania się, więc lekarze uznali, że należy go usunąć, tyle, że przy operacji łapki pominięto to na razie, bo łapka była ważniejsza.
-
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
keakea replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Teraz masz najunikalniejszy dywan i najunikalniejsze spodnie na świecie - WYCZOCHRANE Z MIŁOŚCIĄ :) -
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
keakea replied to rita60's topic in Już w nowym domu
A marchewka i jabłka? :) [quote name='obiezyswiat75']Maksiowa dieta sklada sie glownie z ryzu z dodatkiem miesa i oliwy z oliwek. To jest jego baza. Lekkostrawna, nie wymaga gryzienia, oliwa ma duzo czegos tam waznego, co dobrze wplywa na wszystko. Maksio nie narzeka, lubi. Ale lubi tez probowac nowych smakow. Niektore mu podchodza, niektore nie. Jedne dostaje czeciej, inne rzadziej, niektorych niestety nie sprobuje, chocby chcial. Do produktow zakazanych naleza zolty ser i kosci z kurczaka. Trudno, slini sie, blaga, ale nie dostanie. Dostaje, jak juz pisalam, chudy twarog, biszkopty. Dzis wysepil bulke z serkiem almette i tez lubil. Nie lubi makaronu, platkow kukurydzianych, ziemniakow ani ryby wedzonej. Smazona moze byc, ale szalu nie ma. Z ciast lubi szarlotke. Sernika nie, chociaz mase serowa przed upieczeniem to i owszem. Bulka z maslem powoduje spazmy szczescia, ale chlebek juz niekoniecznie. Kasza z sosem tez jest dobra, chociaz nie dorowna pieczonemu kurczakowi. Sucha karma moze byc pod warunkiem, ze jest to Chapi lub....Whiskas. No co ja zrobie, ze pies je kocie chrupki? Kupilam mu Royala, zaplacilam jak za zboze i se moge teraz sama to jesc. Mam dwie teorie - Maksio albo je kocie chrupki, bo sa male, albo zjada je zlosliwie, bo kot wciaz nie chce sie zaprzyjaznic. Maksio go zachodzi, merda ogonem, probuje polizac, a kot wciaz syczy ostrzegawczo. Poza tym kot ma Maksia w nosie, bo od malego z psami chowany, zna psy, nie ucieka, poza tym nie takich jak Maksio juz sobie ustawila. Sama jestem ciekawa, jak to sie skonczy. Czy ja juz pisalam, ze Maksiowi wybacza sie wszystko? Nawet cztery czarne pieczatki zostawione na swiezej, bialej poscieli? Bloto bylo i piesek sobie lapki ubrudzil, ach nic sie przeciez nie stalo. Piesek kopie w kwiatkach? Ach niech sobie pokopie, te rosliny i tak jednoroczne. Maksio kopie dol na srodku trawnika - a niech kopie, moze wykopie tego kreta? Itd, itp. Tak, kochamy Maksia bardzo i kazdego dnia mocniej. A Maksik odwdziecza sie tym samym. Kiedy wracam z pracy, wybiega na spotkanie do furtki i radosnie macha ogonem, szczeka, skacze, ociera sie. Po czym - zanim ja wejde glownym wejsciem - wraca do domu przez drzwi kuchenne, zeby mnie jeszcze raz powitac - juz w domu. Do spania wybral sobie pokoj corek. Ma tam taki kojec jakby- takie cos miekkie z niskimi sciankami, w srodku dodatkowo spiworek, bo Maksio musi sie do spania zakopac. Glowa musi byc schowana i koniec. Wieczorem, zanim polozy sie spac, podchodzi najpierw do jednego lozka, potem do drugiego i sprawdza, czy zgadzaja mu sie sztuki. Jezeli sa dwie i spia, Maksio idzie do siebie spac. Jezeli jest tyko jedna, Maksio udaje sie na poszukiwania. No i jak go nie kochac?[/QUOTE] -
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
keakea replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Dobre tarzanko to podstawa :) Maksio ma Dom i Ludzia - takie proste, a takie skomplikowane, i tak cieszy!!! :) [quote name='obiezyswiat75']Oj tak. Bardzo sie cieszę, ze wzięłam Maksia. On się naprawdę z samych zalet składa. Poza tym łechce moją kobiecą próżność, bo dla niego to ja jestem ukochaną pańcią, samcem Alfa i centrum Wszechświata :) A rozpiescilam go tak, że byle czego to Maksio już nie je. Odkrylam, ze on uwielbia biszkopty. Ślina mu cieknie na sam widok. I chudy twaróg tez lubi. I mleko. I zupę pomidorową. Dostaje tran. Tez lubi. Dziś sie postanowił wytarzac. Na szczęście w zdechlej dzdzownicy, a nie np wronie. Bardzo był szczęśliwy.[/QUOTE] -
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
keakea replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Uaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa... i zaś mam mokre oczy.... :loveu: -
Toż napisała Bożena, że jest na delegacji :) Cierpliwości, Ciotki :)
-
A kiedy wyniki?
-
[quote name='Isadora7']Na konto Kacperka pobiegło 300 zł od Fundacji SOS dla Jamników . Stało się to możliwe dzięki jednej z Fundatorek Fundacji. O Fundatorach będzie na stronie http://jamniki.eadopcje.org/ więcej już wkrótce. Po załatwieniu wszystkich formalnośc powstanie zakładka rozliczeń. Dziękuje wagens która swój ślub uznała za doskonały moment na pomocy jamnikom. I jeszcze raz serdecznie gratuluję zmiany stanu cywilnego i życzę szczęścia na nowej drodze życia. Kacperek dostanie jeszcze od Fundacji pomoc w miarę posiadanych środków i konieczności. generalnie Fundacja będzie kłaść największy nacisk na jamniczki przebywające w BDT. Tak aby środki szły w jak największej mierze na realną pomoc dla jamniczka. Aktualnie przeglądam "stan" jamniczków, aby zrobić plan dalszej pomocy. Dziękuje tym na których zawsze jamniki mogą liczyć. Prosże o potwerdzenie gdy kasa dojdzie, to rozliczenie będzie już wciągnięte w rozliczenia Fundacji. Wagens, jesteś WIELKA :loveu: A co do Waszych wątpliwości, czy "na pewno tak miało być", mam takie same - są ludzie, którzy zasługują, by cierpieć, ale zwierząt, które zasługują na cierpienie, nie znam żadnych, więc jeśli "tak miało być", to o kant d... potłuc taki "Plan". Kacper, trzymaj się, będzie dobrze, bo nie ma opcji, żeby było inaczej - Jamnicze Ciotki nie wydają pozwolenia na inne opcje :)