Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. Miejmy nadzieję, że jeszcze przed Wielkanocą znajdzie domek...
  2. [quote name='paoiii']Melduje się z Wiki także u Moruska :D[/QUOTE] Witamy, witamy... :) Miały być dzisiaj fotki, ale nam się nie udało. Za to postaram sie jutro coś popstrykać :)
  3. U nas smakołyki są porozkładane wszędzie - po ubraniach, kieszeniach i półkach... Nasuwa się pytanie - po co? Ano po to, że w razie jak pies/kot zrobi pewne zachowanie, które mu akurat wyłapuję lub kiedy mam ochotę na szkolenie... mieć pod ręką czym nagrodzić. ;) [kliker zawsze mam ze sobą]. Jednak w saszetce też są smaczki... i to bardziej atrakcyjne, gdyż z saszetką pracujemy w większym rozproszeniach ;). Spanie w łóżku... rzecz osobnicza. Jeśli ktoś ze szczeniakiem śpi w łóżku to niech liczy się z tym, że niedługo ten maluch wyrośnie na np. 50kg bydlę, które też będzie spać w łóżku :diabloti:. Ja tam nie chcę, by pies spał ze mną - chcę się wyspać. :P Dlaczego nie śpię z psem? Już Wam odpowiadam :) Wczoraj Morus, jak co nocy zimowej spał w domu. I zawsze nie ma problemu - po zgaśnięciu światła usadawia się koło łóżka i chwilę go tam masuję... Potem idzie na swój fotel i tak przesypia noc. Jednak to, co wczoraj wyprawiał to przechodzi moje pojęcie :razz:. Był tak pobudzony, że nie mogłam go wyciszyć. Cały czas się kręcił, biegał, szalał, nie mógł znaleźć sobie miejsca. Po moim "spokój" na chwilę się położył, ale... nie mógł wyjść z trybu pracy. Kilkakrotnie wykonałam mu masaż TT oraz dałam gryzaka, by się wyciszył, ale on po chwili znowu się kręcił... :shake: Kompletnie nie wiedziałam jak mu pomóc. Ostatecznie zastosowałam ignora i odwróciwszy się do niego plecami, udawałam że śpię. Pomogło! :multi: Nie na długo. Tylko lekko ruszyłam nogą, a on... hyc! przy moim łóżku. Wkurzona już na maxa (wiecie... kawałek po północy - niby nie o tej porze człowiek się kładzie, zawsze ciut później, ale tym razem moim jedynym marzeniem było ciepłe łóżko i odpoczynek), wbrew swoim zasadom, wzięłam szarpak i się z nim poszarpałam nieco. Dlaczego wbrew moim zasadom? Ano dlatego, że szarpak stosuję jako nagrodę... a właściwie dopiero pracujemy nad tym, by nim był... a po drugie - nie bawię się z psem zaraz przed spaniem, a w szczególności w takie zabawy, które pobudzają. I o dziwo, pies mnie zaskoczył: raz, że pierwszy raz był tak nakręcony na szarpak; a drugi raz, że po raz pierwszy po tym poczuł się spokojny i poszedł spać (zawsze jest na odwrót - szarpanie powoduje, że się pobudza) :razz:. Jednak bym nie popadła w błogość (czyt. spełniła swoje marzenie o spanku) piesek się obudził i nagle poczułam jak moja zwisająca z łóżka ręka (to sygnał dla M. że jestem, nie ma czego się obawiać) jest dotykana przez psa, który umyślił sobie, że chce teraz pieszczoty :placz: Kompletnie go olałam, bo coś ostatnio się rządzić zaczyna. No, ale pies mi nadal stał nad głową, choć już nie wzdychał raz po raz :placz: Myślę sobie, że może czegoś chce, ale nie - jeść jadł, wodę ciągle ma, na siku i quu był 2h temu, a poza tym inaczej to sygnalizuje... Nosz kurde, pies zaplanował sobie dzisiaj nie dać mi spać, a tym samym doprowadzić mnie do szewskiej pasji :placz: Już mnie nie kocha :razz:. Olałam go po raz 20391 tego wieczora (wieczora?! co ja opowiadam, toż to już mijają 3h odkąd szłam spać... no właśnie - szłam), mając nadzieję, że w końcu da sobie spokój. Zawsze wymuszał uwagę jak był szczeniakiem, ale szybko nauczył się, że to nic nie daje i dał sobie spokój - czyżby się cofnął w rozwoju? :cool3: Nie wiedziałam. Wiedziałam jedno - pies ewidentnie zakłóca mój nocny spokój :diabloti:. Podłamana w końcu pokazałam mu na łóżko i powiedziałam - "No chodź, pókim się nie rozmyśliła.", on - nieco zdziwiony, ale wyraźnie uradowany chce się jeszcze upewnić ("Ja naprawdę mogę?" :-o), a na moje "Łóżko. Chodź na łóżko" wszedł bez wahania. I uwaga - natychmiast zasnął. Miałam spokój :multi: Spojrzawszy na mnie - "I po co ci to było? gdybyś od razu mnie wpuściła, byś sie wyspała" :diabloti:, pan Morus nie dość, że zajął całe łóżko (na czym spał? Tak! na poduszkach w poprzek łóżka) to okazało się, że nie ma dla mnie miejsca! Zostawił mi tylko kawalątek, ot przestrzeń pomiędzy ścianą a łóżkiem. I co? I ja niby mam tak spać?! W dodatku Rusiak tyłek usadowił na mojej twarzy. :evil_lol: Szczyt chamstwa, no! Jednak ja, pomrukując - "Morus, jak puścisz gazy to cię ukatrupię" już znalazłam odpowiedź dlaczego nie śpię z psem... :lol: Oczywiście po 5min takiego leżenia niedobra pańcia wygoniła zaspanego pieseczka z łóżka (ku jego zaskoczeniu - no jak ona mogła?! :angryy:), który zrezygnowany odszeł. Wzdychał raz po raz, ostatecznie postanowił strzelać focha - "Jak tak se pańcia robisz, to nie będę spał w Twoim pokoju! Nie zasługujesz na to! Dzisiaj prześpię się w kuchni!" :razz: Dzisiaj obudziłam się zmęczona (coś dziwnie krótka ta noc :P ciekawe dlaczego :P), a tu patrzę - pies nadal na mnie obrażony i na każde moje spojrzenie reagował odwrócenie się tyłkiem do mnie. Trudno, jak ja po tym strzeliłam focha... o dziwo pies nagle zmienił się w starego Morusa - przyjacielskiego, łaknącego kontaktu i nieprzeciwstawiającego się pani. ;) I jak ładnie dzisiaj pracował :p PS: No i się znów rozpisałam... a miałam napisać dwa zdania :D. Przepraszam...
  4. Pięęęękności moje :loveu::loveu::loveu: (no, OK nie moje, ale nie moja wina, że Wiki skradła me serce :lol:).
  5. Trzymam kciuki, aby nie było to nic poważnego. Czekamy na relacje z wizyty u WETa...
  6. Jaki pozytywny świr z niego :cool3: Ukradł moje serce, jest po prostu prześwietny :loveu: Trzymam kciuki, aby jak najszybciej znalazł DT, a jeszcze lepiej - DS.
  7. Dziękujemy za obecność i rozgłaszanie suni. Najpierw było przyjmowane, że ma 8miesięcy, ale dla mnie też te 10 jest podejrzane, więc zmieniam ;).
  8. [SIZE=1][/SIZE]Gabor jest naprawdę piękny. Rozumiem, że z psami się dogaduje? :)
  9. Przepiękna... Jakakolwiek fundacja hasiorowa wie o ślicznotce? :)
  10. Faktycznie niespodzianka :). Ślicznie nasza księżniczka prezentuje się na śniegu :)
  11. Zapisuję wątek.
  12. W końcu miałam czas przejrzeć cały wątek :). Cieszę się, że piesek już bezpieczny. Dziękuję Ci, Sylwia. Jesteś WIELKA. :B-fly:
  13. W końcu miałam czas przejrzeć cały wątek :). Cieszę się, że piesek już bezpieczny. Dziękuję Ci, Sylwia. Jesteś WIELKA. :D
  14. Zwalczacie swoje problemy pod okiem behawiorysty?
  15. [U]Opis dla Farta:[/U] Miałem dom, rodzinę i miłość. Przynajmniej tak mi mówili - nie wiem czy domem można nazwać miejsce, gdzie wszyscy mylą mnie z zabawką bez potrzeb? Od bardzo dawna nie wiedziałem co to znaczy być najedzonym, szczęśliwym i zdrowym. Było mi zimno, wszystko mnie bolało i swędziało, strasznie dokuczał mi głód. Czułem się niekochany, zapomniany i niepotrzebny. Moi właściciele nie widzieli, że jestem chory, głodny, i że cierpię... Moim największym marzeniem było umrzeć, gdyż ból i głód dokuczały mi coraz bardziej. Aż nagle moja mekka się skończyła. Moim oczom ukazała się osoba pełna miłości. Zabrała mnie na spacer, hura! w końcu się ktoś mną zainteresował! Nie wróciłem do domu. Byłem w nowym miejscu. Nie mogłem narzekać: dostawałem pić, jeść i miłość... ale nadal mieszkałem w budzie. Nowi ludzie się mnie bali, a raczej mojej choroby. A przecież świerzb był częścią mnie. Czułem się źle - było coraz zimniej i zimniej - ludzie na to wołają zima. Nie wiem co to słowo znaczy, jedynie to, że wtedy jest strasznie zimno i śnieżnie. Pewnego dnia przyszła Kobieta o Wielkim Sercu. I wtedy zaczęło się moje lepsze życie, choć nadal tęsknię za Swoim Człowiekiem. Takim na zawsze. Fart to niespełna 4miesięczny szczeniak, który zapowiada się na psa średniej wielkości. Jako pies zabiedzony i ze świerzbem został wyciągnięty z rodziny patologicznej i aktualnie mieszka w Domu Tymczasowym, gdzie jest pod opieką lekarską. Jak to szczeniak, Fart jest niezwykle wszędobylski, ciekawski i odważny. Wszędzie musi zajrzeć, wszystkiego musi dotknąć, obwąchać, obejrzeć, niczego się nie boi. Niezwykle żywiołowy, pomysłowy i łobuzerski, ciągle jest w ruchu, tylko zabawy mu w głowie. Chciałby się ciągle bawić, szaleć i skakać. Wobec ludzi jest przyjacielski, dogaduje się także z kotką, a ze względu na swój wiek może się do wszystkiego przyzwyczaić. Jak przystało na szczeniaka, Fart lubi sobie pomemłać i pogryźć, dlatego też cenne rzeczy należy pochować, a w zamian dać mu zabawki i gryzaki. Fart zapowiada się na wesołego, energicznego, przyjacielskiego i zrównoważonego pieska. Fart szuka domu, który zna psie potrzeby, ustali zasady i wychowa go na zrównoważonego psa. Zastrzegamy sobie prawo do wyboru najodpowiedniejszego domku dla pieska.
  16. Nie pomogę finansowo :(. Sama mam kilka psów pod opieką - jeśli jeden z nich znajdzie domek to Was wesprę, na pewno :). A Gabor jest przecudowny, trzymam za niego kciuki...
  17. Jeśli ktoś będzie szukał pieska aktywnego, będę go promowała.... Bo na to zasługuje...
  18. Dora, a może niech jakaś cioteczka podjedzie tam i dopyta się co chcą z suką zrobić i wymyśli bajeczkę o tym, że np. mieli podobną, ale właśnie umarła no i dzieci płaczą, bo chcą taką samą... Niech całą tą rozmowę ktoś sfilmuje, nagra z ukrycia lub ta cioteczka co podjęła się tego, sama to nagra dyktafonem gdzieś ukrytym... I będziecie mieć dowód na policji... Kurczę, sama nie wiem... Trzeba szukać dowodów, jakąś małą od nich zabrać. Nie ma żadnych odznak zaniedbań? Suczka ma budę? Jeść? Pić? Nie jest agresywna? Nie mieszka na łańcuchu? A może jak będzie mieć szczeniaki wtargniecie tam z policją? Albo zainteresujecie jakieś organizacje prozwierzęce historią suczki... sama nie wiem... :( Tak tylko gdybam, bo żal mi suczyńki...
  19. [quote name='rencia42']Cudna sunia i młodziak trzymam kciuki za cudowny domek dla niej.[/QUOTE] Oby kciuki coś pomogły :). [quote name='wapiszon']I nic nie jestem wstanie zrobić :( Ani kasy, ani możliwości opieki.[/QUOTE] Wielką pomocą będzie wsparcie duchowe, podnoszenie wątku i rozsyłanie go ;). Dziękujemy cioteczki za przybycie :loveu:
  20. [quote name='beka']bedzie sterylizowana przed adopcją?[/QUOTE] Przed albo po - to jest warunek adopcji ;)
  21. Przepiękne :). Nikt się o nie nie pyta?
×
×
  • Create New...