-
Posts
15994 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Ty$ka
-
A tak zmieniając temat, wróciliśmy przed chwilką ze spaceru, na którym dowiedziałam się po raz kolejny, że jestem nieprzewidywalna :evil_lol:. Ja, głupia, zaplanowałam sobie dzisiaj pójść na dłuuuuugi, parogodzinny spacer z psem, połączony ze szkoleniem, zabawą oraz sesją fotograficzną. Tylko, że jak człowiek planuje to Bóg się śmieje ;). Kompletnie nie przyszło mi do głowy, że skoro mamy -32*C na dworze to zwykłe rękawiczki, jedna para spodni i jesienna kurtka (pod którą, owszem była warstwa ubrań, ale niewielka) nie wystarczą :roll:. Po półgodzinie poczułam, tfu! straciłam czucie w palcach, adidasy mi przemokły tak, że w nich mi woda chlupała, moje nogi odmawiały posłuszeństwa, a zęby zgrzytały z zimna. No, ale jak się tak ubrałam to nie będę się wracać - jakoś wytrzymam te 3h spacery, oby chociaż tyle... Oczywiście, jako rozgrzewkę zrobiłam krótką przebieżkę (galop) - pies ładnie, równo biegł, ciągle utrzymując tempo... do czasu. Nagle, niespodziewanie wyrosło nam drzewo, które on MUSIAŁ, ale to MUSIAŁ obwąchać, ale przypomniał to sobie wtedy, gdy już przy nim byliśmy. I jak się zatrzymał gwałtownie, tak ja - aby psu z dup* nie zrobić garażu musiałam go przeskoczyć, jednocześnie hamując zębami wbitymi w ziemię :diabloti: Pierwszy raz wywinął mi Morus taki numer... I naprawdę zaczynam się tak zastanawiać, co będzie za miesiąc, gdy całkiem się rozkręci :roll: Toż to któryś z kolei numer w ciągu tygodnia! Chyba ciut przesadziłam z pracą nad psią odwagą :p. Otrzepałam się i biegniemy dalej. Ja ślizgając się w swoich adidaskach, modlę się w duchu o to, by jeszcze Bóg dał mi pożyć chociaż troszkę :cool3:. Tyle dobrze, że nieraz sama biegam zimą, więc równowagę jakoś udaje mi się utrzymać, ba! robię zdjęcia :razz:. Komentarze i miny gapiów może pozostawmy okrytymi obłoczkiem tajemniczości :lol:. Z marszu przechodzimy na bieg [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/441/p1050673.jpg/][IMG]http://img441.imageshack.us/img441/9104/p1050673.jpg[/IMG][/URL] Biegniemy :loveu: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/717/p1050675j.jpg/][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/9905/p1050675j.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/11/p1050676c.jpg/][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/2707/p1050676c.jpg[/IMG][/URL]
-
Ja też się pozachwycam :D Cuuudnie aportuje :)
-
[quote name='rashelek']Oj tam ograniczenie, przyjemnie się czyta :D[/QUOTE] Naprawdę jak czasem się rozpiszę to nie ma zmiłuj... i tak staram się ograniczać :cool3: [quote name='rashelek']Co do historii z łóżkiem - sytuacja komiczna w swoim tragizmie :lol: [/QUOTE] Mnie wtedy nie było do śmiechu, acz teraz tylko mam ubaw z tej historii :lol: Jak dobrze, że są ferie... w innym wypadku chyba nie byłoby mi do śmiechu (nie wyspałabym się) ;) [quote name='rashelek']Moja śpi ze mną od początku, chociaż też różnie to bywa. Najczęściej śpię na krawędzi, albo na ścianie, żeby pieseczkowi było wygodnie i mógł się cały rozwalić na łóżku :shake: [/QUOTE] Łączę się w bólu. ;) [quote name='rashelek']Morus-kombinator, zacznij się go bać :evil_lol:[/QUOTE] Oj, tam... najwyżej przez niego będą mi się śnić koszmary :lol:
-
Rewelacyjnie się bawią :evil_lol: Mój też uwielbia uprawiać zapasy sumo z innymi psami :roll: :cool3:
-
Ja też, ale poczekamy :D
-
szczeniaczek Farcik już w swoim cudownym domku !
Ty$ka replied to diana79's topic in Już w nowym domu
No to wykasuj tę część ze świerzbem, tą końcówkę, że mały miała jeszcze inne DT, czyli wyglądałoby to tak: [I]Miałem dom, rodzinę i miłość. Przynajmniej tak mi mówili - nie wiem czy domem można nazwać miejsce, gdzie wszyscy mylą mnie z zabawką bez potrzeb? Od bardzo dawna nie wiedziałem co to znaczy być najedzonym, szczęśliwym i zdrowym. Było mi zimno, wszystko mnie bolało i swędziało, strasznie dokuczał mi głód. Czułem się niekochany, zapomniany i niepotrzebny. Moi właściciele nie widzieli, że jestem chory, głodny, i że cierpię... Moim największym marzeniem było umrzeć, gdyż ból i głód dokuczały mi coraz bardziej. Aż nagle moja mekka się skończyła. Moim oczom ukazała się osoba pełna miłości. Zabrała mnie na spacer, hura! w końcu się ktoś mną zainteresował! Nie wróciłem do domu. Byłem w nowym miejscu. I właśnie tam zaczęło się moje lepsze życie, choć nadal tęsknię za Swoim Człowiekiem. Takim na zawsze. [/I] Fart to niespełna 4miesięczny szczeniak, który zapowiada się na psa średniej wielkości. Jako pies zabiedzony został wyciągnięty z rodziny patologicznej i aktualnie mieszka w Domu Tymczasowym. Jak to szczeniak, Fart jest niezwykle wszędobylski, ciekawski i odważny. Wszędzie musi zajrzeć, wszystkiego musi dotknąć, obwąchać, obejrzeć, niczego się nie boi. Niezwykle żywiołowy, pomysłowy i łobuzerski, ciągle jest w ruchu, tylko zabawy mu w głowie. Chciałby się ciągle bawić, szaleć i skakać. Wobec ludzi jest przyjacielski, dogaduje się także z kotką, a ze względu na swój wiek może się do wszystkiego przyzwyczaić. Jak przystało na szczeniaka, Fart lubi sobie pomemłać i pogryźć, dlatego też cenne rzeczy należy pochować, a w zamian dać mu zabawki i gryzaki. Fart zapowiada się na wesołego, energicznego, przyjacielskiego i zrównoważonego pieska. Fart szuka domu, który zna psie potrzeby, ustali zasady i wychowa go na zrównoważonego psa. Zastrzegamy sobie prawo do wyboru najodpowiedniejszego domku dla pieska. -
Przeuroczy jest :loveu::loveu::loveu:
-
Ivor - znalazł odpowiedni DS, ma już swojego człowieka :)
Ty$ka replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Też mam nadzieję, że niedługo ktoś go wypatrzy ;) -
E, tam... daję jej nie więcej niż 10kg :D Za to będzie wyższa niż mój chłopak (Morus znaczy się :D)
-
szczeniaczek Farcik już w swoim cudownym domku !
Ty$ka replied to diana79's topic in Już w nowym domu
[quote name='diana79']jakiś tekst do ogłoszeń[/QUOTE] Przecież mu napisałam ;). Cofnij się podajże o jedną stronę. Fajnie by było, gdybyś ten tekst wstawiła w pierwszym poście, byłoby wszystko widoczne ;). -
Dobrze, że M. ją nie widzi, bo jeszcze by się w niej zakochał jak ja teraz :D
-
[quote name='Jean']My chcemy fotki! My chcemy fotki ! :D [/QUOTE] Będą, będą. Właśnie zaraz zmykam z psem na spacer :) [quote name='Jean']Historia o nocy Waszej - uśmiałam się do łez :)[/QUOTE] [quote name='Istar19']Tyska pisz pisz :-D super się czyta ![/QUOTE] [quote name='Patik']Świetna historyjka :) też się uśmiałam czytając ją[/QUOTE] :oops::oops::oops: Dziękuję. Pisać bardzo lubię, choć średnio mi to wychodzi ; ). [quote name='Jean']Morus jest przeuroczy - wnioskuje po opowieści.[/QUOTE] A przede wszystkim zaczyna kombinować :razz: [quote name='Jean']Wiesz, u nas nie jest tak, że Luna śpi z nami. Od 22 do 6 rano śpi u siebie na kocyku, albo łóżku w przedpokoju. Potem o 7 (ostatnio o 6 kupsko ją goni :/) idzie na dwór, chwilę się pokręci i albo zasypia u siebie dalej, albo pani się łamie i bierze ją na 3h do siebie, jak chce dospać do 9 w spokoju :) W ciągu dnia przebywa ze mną na kanapie w salonie. Nie jest duża, nie rozpycha się - śpi mi na przedramieniu.. Więc niech korzysta póki cieczki nie miewa ;)[/QUOTE] Rozumiem. U nas to też nie jest tak, że pies ma całkowity zakaz wchodzenia na łóżko. Ma zakaz, kiedy jest ono pościelone, jeśli nie - może wejść, ale na komendę ma bez wahania zejść :). Ma także własny fotel. Także to nie jest tak, że psa katuję :razz: [quote name='Istar19']a ja z kolei nie wyobrażam sobie spać bez dwóch psów w łóżku :roll: i kota czasem na dodatek ...jak mieszkałam z rodziną to spałam zazwyczaj z dwoma psami i dwoma kotami :-D[/QUOTE] Gdyby M. był nieco mniejszy lub chociaż ciutkę lżejszy to by mi w pościeli nie przeszkadzał, ale tak... ;) Koty zawsze ze mną śpią, tfu! wróć! zawsze na mnie śpią :evil_lol: Jeden na głowie, drugi na brzuchu, trzeci na nogach, a czwarty się nie mieścił... więc zajmował miejsce obok mnie :diabloti: Czasem stado kotów było większe, do 8 kotów dochodziło to nie muszę mówić jaki ścisk był w łóżku ;). Teraz, gdy stado jest mniejsze - ot, trzy duuże kocury to jakoś się wysypiam. Morus widocznie uważa się za kota, więc wielkim nieporozumieniem według niego jest to, że on - pan tygrys musi spać na podłodze, gdy w tym samym czasie koty delektują się spaniem pod kołderką :placz: Bo gdzie ta sprawiedliwość? :placz: Dlatego też wziął sprawy w swoje łapki i dopiął swego... w ten sposób, bym się nie spostrzegła, że inicjatywa spania w łóżku wyszła od niego, lecz ode mnie. Kocham tego psa - coś czuję, że odkąd coraz bardziej sam myśli i kombinuje to nieraz mnie jeszcze zaskoczy :loveu::lol: I znowu miałam napisać dwa zdania, i znowu wyszło wypracowanie - trzeba mi jakieś ograniczenie założyć albo coś :evil_lol: Lecę na spacer.
-
Dołączam się do prośby ;). A Tobie zdrowia życzę :)
-
Gabi - DONka już kochana i niezapomiana - ma DS :)
Ty$ka replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
[B]diana79[/B], jesteś wielka. Nawet nie wiesz ile robisz dla psów - po prostu podziwiam. -
Tego się obawiałam :(
-
szczeniaczek Farcik już w swoim cudownym domku !
Ty$ka replied to diana79's topic in Już w nowym domu
OK. Dzięki wielkie. Może uda mi się skołować go za mniejszą cenę... -
Muszka - spokojna, łagodna... w końcu doczekała się HAPPY ENDU :)
Ty$ka replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
Muszka, pokazuj się :) -
szczeniaczek Farcik już w swoim cudownym domku !
Ty$ka replied to diana79's topic in Już w nowym domu
To jest szampon leczniczy? Do kupienia u weterynarza? -
[quote name='Javena']Jesli uwazają ,ze to ich własnosć,powinni mieć ksiazeczkę zdrowia i szczepienia przeciw wsciekliznie. Zastrzyki ,chyba sami nie dają ,tylko weterynarz ,wiec musi być wpis do ksiązeczki.[/QUOTE] I w gminie zapłacony podatek za psa... ;)
-
Ivor - znalazł odpowiedni DS, ma już swojego człowieka :)
Ty$ka replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Podnoszę Ivorka... Oby przed świętami Wielkiej Nocy znalazł jeszcze dom, bo na to zasługuje :) -
Gabi - DONka już kochana i niezapomiana - ma DS :)
Ty$ka replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
A tym czasem podnoszę sunię - niech więcej ludzi ją pozna :)