Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. [url]https://lh3.googleusercontent.com/-vxNmXM5_-F0/T9eqIfaGrcI/AAAAAAAARZw/8Ey6ddoVqNw/s640/IMG_2570.JPG[/url] - Maszencja też lubi kąpiele w wysokiej trawie? :lol: [url]https://lh6.googleusercontent.com/-4AepTQ83IpM/T9eqnHXWK3I/AAAAAAAARew/4aNLTOXnGBg/s640/IMG_2639.JPG[/url] - piłeczkowy świrus :loveu: Jakie biedactwo z Maszy w tym kagańcu... ja lubię kagańce, ale te fizjologiczne ;) [url]https://lh4.googleusercontent.com/-thD4SZivAsY/T9erFQCHJhI/AAAAAAAARkg/Vo2X2RbazfI/s512/IMG_2723.JPG[/url] - szlachcianka :lol: A łańcuszek ten nie plącze się w sierść Holi? ;) A Sol... cóż, sprawdza czy czasem jakiejś trucizny nie przemyciliście. Troszczy się o Was zupełnie jak o nas Enduś :D
  2. Daleka, ale nie nierealna :). Chciałabym wierzyć w poprawę losów psów łańcuchowych. Informuję, że od jutra nie będę mieć dostępu do internetu - jadę na biwak. Także proszę na mnie nie krzyczeć, że coś zaniedbuję dogo :lol:
  3. Zdjęcia z Brumą świetne, ale pierwsze na co zwróciłam uwagę to też były Twoje włosy. One są fenomenalne, też chcę takie :lol:
  4. Ja tam nie narzekam na swojego psa ;) Co nie znaczy, że wszystko mi się w nim podoba :D No, ale za to, że jest taki mądry i cudowny go kocham :lol: A z tą gadatliwością i wagą to sobie nasze psinki mogą łapki podać, bowiem Morus rzadko bywa cicho, zawsze musi z kimś porozmawiać, a jest tylko o kilogram cięższy od Miki. Ile cm w kłębie Twoja ma? :)
  5. Bella, życzę ci stu latek i dużo smakołyków. czochrańce dla solenizantki :loveu:
  6. Hip hip hura! :) Dołączam się do prośby o relację.
  7. Trzymamy kciuki za udane poprawianie się :)
  8. Jaka śliczna hasiorka :loveu: SOS Husky lub HA o niej wiedzą?
  9. Znalazłam darmowy transport wśród znajomych, ale dopiero na początku lipca. Szukam dalej...
  10. Może podeślij tym osobom innego haskacza? Zaproś ich na stronę [url]www.soshusky.pl[/url]
  11. [quote name='Merenwen']Też znam jednego wiejskiego psa, który mimo tego, że ma zakaz wchodzenia do pokoju (może tylko w kuchni posiedzieć i w jeszcze kilku miejscach), śpi w spiżarce z kotami, nikt go nie szkoli i nie bierze na emocjonujące spacery, nie głaszczą go zawsze, gdy tego chce, wydaje się po prostu szczęśliwy.[/QUOTE] :) Moja nadzieja dzisiaj bije jeszcze mocniej... Nadzieja, że los psów wiejskich się poprawia :) Akurat miłość do psów odziedziczyłam chyba po Dziadku, bo on zawsze znajdzie czas na pieszczoty i miłe słowo skierowane do swojego Morusa. Pamiętam jaki był dumny z psa, gdy ten nauczył się (kompletnie sam z siebie) na sygnał optyczny wskakiwać Dziadkowi na plecy :). I zawsze Morus może liczyć na to, że będzie zabrany do pracy w pole. Nawet, gdy podczas naszego pobytu upolował własną kurę, co mu się nigdy nie zdarzało przez 5lat swego życia to Dziadek krótko i ostro go skarcił krzykiem, ale tylko tyle... Nie bił (jak to co niektórzy mają w zwyczaju), nie wypominał, choć miał łzy w oczach i na twarzy widać było wyraźnie widać, że jest mu przykro i złość go dopada... Bo w końcu drób też jest jego własnością, jego okiem w głowie. No, ale Morus tylko dostał naganę słowną. I zaraz Dziadkowi złość przeszła i mimo, że do końca dnia do Morusa się nie odzywał (ciche dni za karę :cool3:) to jednak znowu jest dla niego miły :). [quote name='Merenwen']Dla porównania w tej samej wsi mieszka drugi pies. Mieszka w kojcu, bo uważają, że jest agresywny. Gdy wkładam do niego rękę przez kraty, rodzina prawie dostaje zawału. Tylko Wujek, przekochany człowiek, nie reagował paniką, kiedy weszłam do kojca, a pies ucieszony, że ktoś mu poświęcił trochę uwagi, zaczął skakać i napierać na mnie ciałem ;). Nauczył się siadać w ostatnie wakacje, w te chcę go nauczyć chodzić na smyczy i jeszcze jakiejś pociesznej sztuczki, żeby uwierzyli, że to nie morderca, tylko fajny, kochany psiak, którego po prostu rozpiera energia. A Morusy oba świetne, of course ;).[/QUOTE] Hehe... ile razy ja też podchodziłam do takich agresorów ;] Tak czy siak podziwiam za odwagę :) [quote name='Joann']Lubie czytać Twoje posty, zawsze żałowałam, że nie mam talentu pisarskiego ehehhe[/QUOTE] Dziękuję, miło mi to czytać :) Choć akurat te dwa posty nie są nawet napisane poprawnie stylistycznie, gdyż chciałam jak najszybciej zdać relacje, póki mi net się nie rozłączył, hehe :D [quote name='Joann']Ty masz lenia, a ja mam jeszcze większego ostatnio nie chce mi sie chodzić na długie super ekstra wypełnione pracą spacery. z Verą w piątek wyjeżdżamy na zawody ( do tej pory nie jest za bardzo przygotowana fizycznie) a vitka zaniedbałam psychicznie, super nie?;] hehe[/QUOTE] Mnie też się ostatnio na spacery nie chce chodzić, ale to m.in. dlatego, że nie mamy gdzie ;). Po prostu nam połowę tras odcięli. A do lasów przy naszym osiedlu tak czy siak się boję chodzić: myśliwych teraz więcej i pilnują, by znowu żaden lis ze wścieklizną nie odwiedził naszego miasteczka, no i ja sama mam jakiegoś stracha, że co będzie gdy spotkamy jakieś zwierzę ze wścieklizną... ;) Na razie pozostaje więc nam ćwiczenie w ogrodzie, a spacery to tylko na smyczy... Cóż. ;) A za zawody trzymam kciuki i czekam na obszerne relacje :). [quote name='rashelek']Oj no to faktycznie macie przekichane z tą wścieklizną, współczuję :shake: Zawsze możecie do nas wpaść, u nas nic nie panuje! :-D[/QUOTE] Bardzo się cieszę z Twojej dobroci, ale z zaproszenia dopiero skorzystam co najwyżej po wystawieniu ocen :lol: [quote name='rashelek']Psy wiejskie mają zupełnie inną psychikę niż te, z którymi łazimy na spacerki i uczymy sztuczek. Ja tego nawet nie porównuję, bo to zupełnie inne życie. Ale to nie znaczy, że wsiowy burek czy osiedlowy książę jest nieszczęśliwy ;-)[/QUOTE] Oczywiście masz rację. Zgadzam się z Tobą w zupełności... Tylko wiesz... moim marzeniem jest to, by żaden pies nie był ograniczony przez łańcuch czy kojec i byłby choć po części wolny chociażby jak Morus Dziadków :).
  12. Wow! Mika jest fenomanalna :loveu: Ile ja bym dała za bawiącego się psa... i do tego nakręconego na szarpanie ;)
  13. Masza złodziejka najlepsza :lol: Jej sposób kradzieży jest wprost fenomenalny!
  14. Już pytam wśród swoich znajomych :)
  15. Natomiast nas trochę dopadła monotonia. Treningi przeplatane szkoleniem i spacerami, które i tak są skracane, bo przecież Pan Morusław nie będzie wychodził na spacer w deszcz - jeszcze sobie Waćpan zmoczy futerko :diabloti:. Zdjęć jakoś nie mam, dopadł mnie straszny LEŃ i nie mam ochoty targać ze sobą aparat. Ostatnio nagrałam filmik z naszego obiedencowania, ale nie dość, że przestał się nagrywać w połowie treningu (brak pamięci) to jeszcze okazało się, że widać jedynie ogon Morusa :eviltong:. Tak więc z obiecanego filmiku nici, na chwilę obecną powiedziałam VETO i robię strajk - filmiku nie będzie :evil_lol:. Dzisiaj natomiast Morusław przeżył szok. Pomijając fakt, że nasze spacery są schrzanione, gdyż tylko na naszym osiedlu nie panuje wścieklizna i tylko tu jest pozwolenie wyprowadzania psów, to i tak psa spuścić nie mogę, bo wprowadzili zakaz spuszczania psów w mojej mieścinie i okolicy właśnie przez wściekliznę. Udaliśmy się dzisiaj więc na najnudniejszy spacer świata (kto słyszał iść nie do lasu, ale po chodniku? :crazyeye:) i nagle podbiegło do nas COŚ. Ten mały kurdupelek okazał się przeuroczym ratlerkiem, o którego trzęsłam się jak głupia :cool3:. Sama bałam się iść, bo wydawało mi się, że dla takiego chucherka każdy mój krok jest trzęsieniem ziemi, więc pozostało mi tylko chodzić na palcach baaardzo delikatnie :lol:. Drugim zagrożeniem dla maluszka był Morus. Bo musicie wiedzieć, że przy tym malcu Morus wydawał się olbrzymem! Piesek spokojnie przeszedłby pod brzuchem mojego Niuńka, a przecież M. nie należy wcale do olbrzymów :eviltong:. Gdyby Morus się postarał to by mógł zmieść tego malca jednym machnięciem ogona albo zabić walnięciem łapy... Co jak co, ale pierwszy raz widziałam tak drobnego ratlerka - nawet chihuahua wydaje się przy nim masywny :lol:. Pomijając fakt, że nasza szynszyla jest od tego psa większa :P. Z trwogą więc patrzyłam jak te małe COŚ wpychało się na Morusa i z trwogą patrzyłam na jego reakcję. Niepotrzebnie, gdyż jednak Morus umie się zachować jak dżentelmen :loveu:. Jednak widziałam, że zaraz wybuchnie, bo malec zaczął go wkurzać (no ileż można pozwalać na wąchanie sobie tyłka i skakania po łapach?), więc poszliśmy dalej. I zaczęłam sobie myśleć jak fajnie by ten maluch wyglądał przy dogu :cool3:. Jak na zjawienie nasz zaprzyjaźniony dożek był akurat u siebie i zaczął się z nami witać... I teraz odwróciła się rola - Morusław przy swoim kumplu wydawał się malutki jak pchełka (ten dog jest jednym z większych koni wśród swojej rasy). Kiedy wróciliśmy do domu, musiałam Morusowi jajka nad głową przelewać, bo nie mógł wyjść z szoku, że psy mogą być tak różnorodne :evil_lol: PS: Mam jedno zdjęcie z treningu :) Pies czeka aż zwolnię go z komendy. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/823/p1080339o.jpg/][IMG]http://img823.imageshack.us/img823/8229/p1080339o.jpg[/IMG][/URL]
  16. U nas tak wiele się dzieje, że nie mam czasu siąść i Wam wszystko opisać. :) Dzisiaj więc zacznę. W niedzielę byliśmy na uroczystości rodzinnej, ot Dziadkowie przeżywali okrągłą rocznicę razem - 40 lat... coś niesamowitego. Zleciała się prawie cała rodzinka, więc niestety tym razem wypad na wieś musiała odbyć się bez kundliszona. Tym bardziej, że u Dziadków mieszka sobie taki terierowaty mix co nie lubi innych samców na swoim terenie. Ostatnim razem Morus musiał być z nami w domu, a owy rezydent (nota bene też Morus - imiona są przypadkowe :eviltong:) przebywał na dworze... Morusy się akceptowały i szalały ze sobą, ale poza podwórzem, więc tym razem nie mieliśmy możliwości pilnowania psów, pomijając już sam fakt, że dla Rusiaka taka wyprawa wśród dzieci sama w sobie byłaby męcząca ;). Tak czy siak (powracając już do wątku mego postu) na widok naszego samochodu, Rezydent Morus zaczął merdać ogonem jak oszalały i biegać blisko naszego samochodu. Nie pozwolił mi nawet wyjść z auta i od razu cały zabłocony wpadł na moje jasne spodnie :loveu:. Oczywiście jak zwykle mieliśmy chwilę dla siebie, trochę się z nim pobawiłam i pobiegałam, ale niestety nie znalazłam czasu na szkolenie piesia. Cóż, następnym razem ;). Ilekroć szłam na pola z dziećmi, tak za każdym razem towarzyszył nam Morus. Kocham tego psa :loveu:. Nie tylko dlatego, że imiennik mojego, ale również dlatego, iż jest kompletnym świrusem, kochającym szaleństwa po polach. :loveu: I zawsze jak patrzę na tego psa stwierdzam, że co jak co, ale on... kurde no... jest szczęśliwym psem. Kochanym, wesołym i wolnym. Żaden łańcuch go nie ogranicza, jego Pan bardzo się o niego troszczy i pomimo tego, że Morus nie ma spacerów (chociaż? Przecież jeździ traktorem w pola z Dziadkiem) ani nie dostaje przyzwoitej karmy czy też nie mieszka w domu... ale tak czy siak nazywam go szczęściarzem. Bo niewiele wiejskich psów wiedzie takie życie jak on.... Zresztą sami sobie popatrzcie i odpowiedzcie na pytanie czy on nie jest farciarzem? [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/402/p1080386p.jpg/][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/473/p1080386p.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/401/p1080382h.jpg/][IMG]http://img401.imageshack.us/img401/7917/p1080382h.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/135/p1080373r.jpg/][IMG]http://img135.imageshack.us/img135/5826/p1080373r.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/809/p1080374b.jpg/][IMG]http://img809.imageshack.us/img809/5928/p1080374b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/265/p1080379w.jpg/][IMG]http://img265.imageshack.us/img265/8939/p1080379w.jpg[/IMG][/URL]
  17. W takim razie kciukujemy bardzo mocno :)
  18. [quote name='Istar19']jakie słodkie maleństwo :D jej siostrzyczce też się poszczęści![/QUOTE] Obyś miała rację =) A pamiętacie Puszka? Za parę dni jedzie do DS :) [quote name='anorektyczna.nerka']U nas też była późna czereśnia, ale takie dziwne owoce były, takie jakby wysuszone i mizerne takie.[/QUOTE] No właśnie zależy na jaką się trafi... U nas było podobnie z gruszą: owoce marne, małe i w bardzo małej ilości... Z roku na rok owoce były coraz gorsze ;)
  19. [url]https://lh5.googleusercontent.com/-5vPU5gpF468/T9JOo_-fs5I/AAAAAAAARZI/OBnMfcCl9wY/s512/IMG_2527.JPG[/url] - jaka uchachana mordka :)
  20. Hurrrra :D Niech mu się powodzi =)
  21. Ale jak ucieka to na niego nie krzycz, bo skojarzy sobie, że u Ciebie jest beee i tym bardziej nie przyjdzie ;)
  22. Wow, super wieści :) Kiedy Puszek jedzie do DS? Anula, bardzo Ci dziękujemy za ten kontakt :loveu:
  23. Jaxowi do pyszczka w tych szelach :lol: Już widzę reakcję przechodniów na jego widok :D
×
×
  • Create New...