Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. Cześć. Ja po raz pierwszy. Jaki fajny tervik :D Wstawiaj więcej zdjęć i relacji z życia.
  2. Ty$ka

    Frida i Ozzy

    Holly niech zostanie, pasuje jej ;) [quote name='IZMADO']Ja też marzę o drugim psie! O zrównoważonym, DOROSŁYM, osobniku spełniającym też moje wizualne zachcianki ;) Chciałabym psa "od zera" ale chyba jednak nie jestem jeszcze gotowa na szczeniaka. Na dodatek Janka nie przepada za szczylami, to dla niej za duże emocje jednak.[/QUOTE] Jakbym siebie samą czytała :p Mogłabym szczeniaka, ale nie wiem czy jestem gotowa. Mój co prawda akceptuje szczeniaki, ale jest taką totalną ciamajdą, że musiałabym ciągle pilnować, by go szczeniak nie sterroryzował. A potem z kolei swojego kundla - bo nie ma nerwów do podrostków w okresie buntowniczym.
  3. :loveu: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-wcKpK2wboIk/U_8fUew5juI/AAAAAAAADes/LjfLu4DJLEQ/w756-h567-no/P1170987.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-cXs8LfFiS0U/U_8fui308zI/AAAAAAAADe0/o8yy4JNSGTM/w756-h567-no/P1170988.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Vo-nbHhoDY0/U_8gMkYyLWI/AAAAAAAADe8/NmmE23VlCzs/w756-h567-no/P1170989.JPG[/IMG] Są genialni :D
  4. Miłość braterska :loveu: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-rk_sWQyfgBA/U_8dTk-lPUI/AAAAAAAADeE/2I6DM_nO-b0/w756-h567-no/P1170973.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-4tTIbWT5sPM/U_8dweMwpRI/AAAAAAAADeM/xRgp3BqI1nk/w756-h567-no/P1170975.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-D9f0_lHjDJI/U_8eJtYa7jI/AAAAAAAADeU/PxIYKDk-51Y/w756-h567-no/P1170979.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-zH5nNZHlYp0/U_8ekMBQCvI/AAAAAAAADec/fVrGhR-Ng90/w756-h567-no/P1170983.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-dspDlCBvyb4/U_8e-HmGaZI/AAAAAAAADek/67Hy3wyDfrk/w756-h567-no/P1170984.JPG[/IMG]
  5. [quote name='dOgLoV']Kocham rude kotełki :loveu:[/QUOTE] [quote name='Sonka95']Jak się opala na słoneczku :) [URL]https://lh5.googleusercontent.com/-Keyyy_qFfbs/U_8bUvMWJtI/AAAAAAAADdk/7D_0Sm-DDvo/w756-h567-no/P1170956.JPG[/URL][/QUOTE] [quote name='chounapa']JAAAKIEEEE RUDOŚCIIIII :iloveyou::iloveyou::iloveyou:[/QUOTE] [quote name='marta1624']Śliczny rudziaczek :loveu:[/QUOTE] Sprajt jest słodki, ale jak to rude - wredne :eviltong: Wczoraj poznałam jego starszego klona. Moja znajoma ma identycznego kota, no pręga w pręge, podpalanie w podpalanie identyko. Różnica jest jedna: jej kot jest wychowany i zna zasady, nasz robi co chce :razz: [quote name='anorektyczna.nerka']Właśnie źle robisz z takim nastawieniem ;p Ja miałam 87% z rozszerzonego angielskiego, 80% z rozszerzonego polskiego, 20% z rozszerzonej matmy i 95% z rozszerzonej filozofii i dostałam się bez problemu na każdy kierunek na który złożyłam. Jedynie z matmy jestem niezadowolona, ale na szczęście cudem się załapałam. Myślę, ze stosunek się zmienia, bo w samym Lublinie 3-4 lata temu pomysł przyprowadzenia ze sobą na stancję czterołapa był czymś egzotycznym, a obecnie można znaleźć adnotację, że psiaki mile widziane w ogłoszeniach. Znajomi jeszcze cichaczem trzymali psa w mieszkaniu i dawali go do sąsiadki jak właściciel przychodził po czynsz, ale to już przesada i brak uczciwości jak dla mnie. Myślę, ze za 400-500zl idzie znaleźć w fajnej lokalizacji pokój. Faktycznie, będę celować w pierwotniaki, za paręnaście lat Jindo i za kilka lat będę się czaić na coś od Anana Amarok, ale zależy od skojarzenia, bo chcę psa wyśrodkowanego, i do wystaw i do rekreacyjnych sportów. Najchętniej bym najpierw kupiła dobry komputer, mieszkanie i obiektywy, żeby się zająć webdesignem oraz fotografią, a dopiero później psa jak się ustatkuję, bo jakoś głupio mi prosić już na tym etapie rodziców o pieniądze, a co dopiero o pieniądze na wystawy XD W ogóle, byłam parę razy w krakowskich schronisku i wyczaiłam z przyjaciółką takiego przystojniaka: [URL]http://scontent-b.cdninstagram.com/hphotos-xaf1/t51.2885-15/10475058_519758888150368_978715078_n.jpg[/URL] No i miałam niemiłe przeżycia z jej kocurem. Chciałam go pogłaskać, dałam mu najpierw rękę do powąchania i już miałam pomiziać, a zamiast tego złapał mnie pazurami i ugryzł. Chyba nie chciał się zaprzyjaźnić. Nie wiem, czy to przez to, że taka "hodowla" czy jak, ale Sara ma jeszcze w miarę normalny zad i nie wygląda dzieki temu jak kaleka <3 Ma obecnie jakieś 10 miesięcy.[/QUOTE] W liceum jest taki przedmiot jak filozofia? :-o Łał. Ja jak zdam z matmy paroma procentami to się będę cieszyć, mówię o podstawie rzecz jasna :evil_lol: A Ty jesteś zdolna to i wyniki świetne. Ja tam może i dobrze się uczę z wiedzy bieżącej, ale marnie wychodze w różnych egzaminach. To napawa optymizmem, cieszę się, bo szczerze nie wyobrażam sobie mieszkać bez jakiegoś futrzaka, nawet na studiach. Też mam takich znajomych, co psa ukrywają - jednak tej opcji nie chcę, jestem zbyt uczciwa (skromna już nie :diabloti:). Widze, że na razie plany bez zmian. Też tak chcę, a ja choć teraz przestawiłam się na ozziki od 1,5r to jednak wiem, że znając samą siebie skończy się na przybłędzie. O, ale na anana amorki okropnie się ślinię, jedynie Adowe mioty zawsze powodują u mnie zawahanie czy czasem na pewno nie chcę haszczaka? Uwielbiam od Niej psy, no może pierwszy miot nie był taki idealny, ale teraz hmmm... nie mogę zaglądać na Jej profil na fejsie, bo nagle zaczynam wszystkim gadać o pięknych wilkach :eviltong: Ulalala, plany świetne,ktoś tu całkowicie wkręcił się w fotografię :siara: No tak, bez sensu, masz rację ;p Jaki biedaczyna, tylko te niebieskie oczy, fuuuj :diabloti:. Nie orientujesz się czy jakaś organizacja haszcza się tym psem zajęła? Co prawda teraz cięzko się w tym połapać, bo namnożyło się tych organizacji jak królików, jeszcze 2lata temu jak działałam jako haszcza ciotka adopcyjna to były w sumie dwie, no trzy, ale ta trzecia tak działała dośc słabo... a teraz jak apeluję o pomoc dla husky to ludzie odsyłają mnie do trylion organizacji... to trochę męczące, szczerze mówiąc, jednak szanuję każda z nich. O, jakbyś mówiła o Sprite. :loveu: On tak okazuje swoją miłość - drapie, atakuje, gryzie. Może kocurek Twojej znajomej też zalicza się do grona takich lovelasów :diabloti: I dobrze, że wygląda normalnie. ON mojego wujka z pseudo też ma zdrowy zad i mogę sie na niego patrzeć bez obawy, że oczy będa mnie boleć ;p. O, jaki gówniarz. W życiu nie zostawiłabym takie podrostka z rodzicami - moi nie ogarnęliby takiego żywiołu. Sara nie dokucza rudemu?
  6. Rybki są fuuuj :p chyba że do jedzenia :lol: A pajęczaki są mega, mój znajomy ma. No ale nie chcieli to nie. To samo było ze szczurami. Teraz mi przeszło :(
  7. [quote name='3 x']a można głosowac na kilka ?[/QUOTE] Nie można :( Aga, zagłosowałam :p
  8. Właśnie, właśnie, ja też protestuję! najpierw nas rozpuściłaś codziennymi relacjami, a teraz co? :D Jesteśmy głodne niusów z życia Sonii i jej rodzinki :p
  9. [quote name='maryg22']Siostra :loveu:[/QUOTE] :loveu: Peace and love :loveu: Tak czy inaczej kiedyś chciałam pajęczaka, ale nikt w domu nie podzielał tego pomysłu :(
  10. [quote name='Agata_Roki']Myślałam,że to pomyłka :D A ja wraz Cię pocieszę, bo na naprawdę jakieś 15 ofert mieszkań w Wawie, do których dzwoniliśmy tylko 2 nie zgodziły się na psa (bo była wykładzina zamiast normalnej podłogi :eviltong: ), naprawdę nie było tragedii, ja raczej kierowałam się standartem i zieloną okolicą,żeby było gdzie z psem wyjść - czy na szybkie siku czy na dłuższy spacer i nie musieć tłuc się przez miasto, znalazłam właścicielkę totalną psiarę i przy podpisywaniu umowy więcej czasu zeszło nam na gadaniu o psach niż o doszukiwaniu się felerów w mieszkaniu :evil_lol:[/QUOTE] Nie, już jestem świadoma tego, co piszę, nie biorę już tych leków co utrudniają mi myslenie ;p O, to zależy jak się trafi. Słyszałam, że w Lublinie większych problemów nie ma, jeśli się od razu zaznaczy, że pies jest ubezpieczony od wszelkich zniszczeń, że za to zapłacimy i jeśli się doda, że pies jest klatkowany na czas naszej nieobecności. Oczywiście trzeba się troche naszukać, ale generalnie aż takiej nędzy nie ma. I choć wydaje mi się, że np. kundel większych problemów z klatką mieć nie będzie, bo kocha takie norki (najwyżej wezmę go z budą :p), to jednak nie mam jak go wcześniej z nią oswajać, rodzinka nie współpracuje, ale będę jeszcze suszyć im głowę. Powiedziałam im zresztą, że jak chcą by pies z nimi został, to musi mieć na dworze do towarzystwa drugiego psa, bo się zanudzi jak mops. Od tamtej chwili widzę, że mama machnęła ręką (rób sobie co chcesz), tylko tato nie wierzy, że mi się uda z psem pojechać na studia i mówi, że go mi nie odda. To samo babcia, ale przestała teraz gadać odkąd ma swoje koty. :p Szczerze i tak olewam zdanie rodzinki, mogą gadać co chcą, tu tylko liczy się wola kundla i wola właściciela mieszkania. Ufff, ale o czym ja tu myślę, będe się martwić jak zdam maturę ;). Jak zawsze za bardzo wybiegam w przyszłość, za bardzo się martwię :p Przepraszam, jeśli ktoś przez to cierpi, wchodząc na ten wątek :p
  11. Weźcie tylko koniecznie aparat :P
  12. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-pZ1rwVBezpE/U_8a5ifUWsI/AAAAAAAADdc/h-jqqCrRfpc/w756-h567-no/P1170954.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Keyyy_qFfbs/U_8bUvMWJtI/AAAAAAAADdk/7D_0Sm-DDvo/w756-h567-no/P1170956.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-bg2KT98U2IA/U_8bzwGXTmI/AAAAAAAADds/1wYsEsQqAKQ/w425-h567-no/P1170964.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-trw6j1wqHt4/U_8cQijVZNI/AAAAAAAADd0/k9QWMbCvGzw/w425-h567-no/P1170966.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-a6xrSiJRT4o/U_8cv8aHsgI/AAAAAAAADd8/DvTKD_OuMZk/w756-h567-no/P1170970.JPG[/IMG] Tyle.
  13. Taki jestem mONdry [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-J7f5GwBM_Hk/U_8ZVwG01HI/AAAAAAAADc8/8OjfTu5xUJs/w756-h567-no/P1170945.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-V31jgjiZNNA/U_8ZujXTNgI/AAAAAAAADdE/fw2IOgAbfk8/w425-h567-no/P1170949.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ghSEEArdhT4/U_8aI8o2j0I/AAAAAAAADdM/aZOu12qzkiI/w425-h567-no/P1170951.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-_kAWmxoKplQ/U_8afVJ1RMI/AAAAAAAADdU/8bY6Vrnrxho/w756-h567-no/P1170952.JPG[/IMG]
  14. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-b57knGQCzLE/U_8Wl5ryKbI/AAAAAAAADcM/cOPkqrZcvbY/w756-h567-no/P1170931.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ntLqJlgz9TU/U_8XMkqgXrI/AAAAAAAADcU/y5FZnazvd3Q/w756-h567-no/P1170933.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Hb8h1MDAhj8/U_8Xqc4lgNI/AAAAAAAADcc/CI12YbKstT4/w756-h567-no/P1170936.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-irNlQV3soEk/U_8YkmXtr7I/AAAAAAAADcs/L29KCzfLwrU/w425-h567-no/P1170940.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/--DdMpP_encI/U_8Y9jhSjyI/AAAAAAAADc0/TyAXXa0QwB4/w425-h567-no/P1170943.JPG[/IMG]
  15. Macie nudne fotki zaspanego Sprajta: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-dyBqsuOHyZ4/U_8VYYmZWOI/AAAAAAAADbk/g5shjkYtUkY/w756-h567-no/P1170926.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-6hNxUOvZHW8/U_8VeivqQHI/AAAAAAAADbs/QxkqXvh0sL8/w756-h567-no/P1170927.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-y74pl5jGQvQ/U_8Vg5CQw0I/AAAAAAAADb0/GWggETCcWgQ/w756-h567-no/P1170924.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-22U-kUY27jk/U_8Vw5S8C3I/AAAAAAAADb8/RVIVd0tHgj4/w756-h567-no/P1170928.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-d4OCXFzbW88/U_8V-LSMl7I/AAAAAAAADcE/6NQlGygQbL8/w756-h567-no/P1170929.JPG[/IMG]
  16. [quote name='anorektyczna.nerka']No żyję, rzadko się udzielam na dogo, bo gdybym chciała każde forum odwiedzić, to by mi dnia nie starczyło. Znajomy taty prowadzi albo prowadził hodowlę zrzeszoną w jednym z tych pseudostowarzyszeń i zostały mu dwie suczki, których nikt nie chciał, więc nam oddał za darmo. I w taki oto sposób dzisiaj jestem posiadaczką Sary. W sumie rodzice. To jest pies stanowiący dokładne przeciwieństwo pożądanego przeze mnie zwierzęcia. Ona jest karna i bardzo wpatrzona w człowieka, ale przy tym brakuje jej haszczego sprytu. Przykładowo zamknęłam przed nią taką metrową furtkę i zaczęła szczekać, B. by przez to przeskoczył w jednej sekundzie. Jeśli chcesz studiować w Lublinie i wynajmować mieszkanie za jakąś niewygórowaną cenę z psem, to może być ciężko. Ja wynajmuję spore 3 pokojowe za 1800zł i to jest naprawdę nieduża kwota biorąc pod uwagę metraż, z tym, ze ja to mieszkanie mam po znajomościach. Pokoje jednoosobowe z możliwością trzymania zwierząt w ludzkiej lokalizacji kosztują i 900zł. Przymierzam się do kupna za pare lat, bo można spłacać ratę za nieduże mieszkanie zamiast stancjować (: Studia w Krakowie. Wahałam się między japonistyką, koreanistyką i ekonomią, ale ostatecznie ekonomia, a za dwa lata wezmę drugi kierunek. Jest i Sara, z zimy jeszcze: [URL]http://i.imgur.com/vbtVyrQ.jpg[/URL][/QUOTE] W sumie Cię rozumiem, ja tylko w tej chwili odwiedzam tylko dwa fora. Ozzikowe i dogo właśnie. :eviltong: A widzisz... taka historia, w sumie suczka z odzysku. Wiesz może co stało się z drugą suczką? Hehehe, no tak, Ty jednak celujesz w pierwotniaki, mnie w tej chwili charakter Sary by odpowiadał w zupełności. Aczkolwiek denerwują mnie psy niekombinujące samodzielnie, mój długo nie wiedział do czego ma mózg i dośc sporo czasu mnie pochłonęło nauczenie go, że własna inicjatywa jest mile widziana. Jednak coś za coś: albo chcę psa wpatrzonego w człowieka jak w bóstwo, albo mającego na siebie lepsze pomysły od moich. Ile teraz Sara ma? Jak na DONa jest cudowna, podoba mi się :loveu: Choć rzadko się zdarza, by mnie niemce zachwycali :loveu: Aj, nie napawasz mnie optymizmem. Moim marzeniem jest UJ, ale szczerze nawet się nie nastawiam, że tam się dostanę, więc pewnie pozostanie Warszawa, no i Lublin. Cicho licze na to, że jednak przez te 2lata nastawienie ludzi do wynajmowania mieszkań studentom z psami się zmieni na lepsze. Hmm, cięzko mi się ustosonkować do ceny, mój brat płaci 700zł, metraż spory, 3pokoje, dwa 2osobowe i jeden jedno, więc mają mieszkanie pięcioosobowe, no ale on idzie do Wrocka. Trzymam kciuki za plany. A kierunek życiowy. Moja znajoma jest teraz na japonistyce, mówi że mega ciężko, ale ją to w sumie jara, więc nie żałuje wyboru.
  17. [quote name='Agata_Roki']ciekawe :diabloti:[/QUOTE] Ej, wcale to nie jest dziwne. Miałam kota, który szczekał, tzn. wydawał dźwięki podobne do szczeku zepsutego chi, ale nadal mnie zastanawia skąd mu się to wzięło... może dlatego, że był osierocony i wychowywała go nasza suczka, no ale nie wiem, był śmieszny. Ten szczek to taka reakcja kotów na potencjalne ofiary. Takie zgrzytanie zębami, ale potocznie (przynajmniej u nas) mówi się na to szczek - pokazywałam kiedyś filmik jak Milka przez 6min siedziała i szczekała na ptaka, który był za oknem :p Może kiedyś nagram Ci Filipka, przyznasz że to taki zepsuty szczek zepsutego psa :p
  18. [quote name='maryg22']To ja jestem dziwniejsza, bo lubie wszystko to co napisałaś, włącznie z wężami... a pająki uwielbiam :loveu:[/QUOTE] Ja też, ja też! :D yeah, nie jestem sama w dziwaczności.
  19. Hehehe... mój kiedyś nienawidził papisi, wkurzała go ich infantylność. Teraz mu przeszło, tzn. jest idealnym wujkiem. Tylko... takim do rozpieszczania. Żadnej suczce, a zwłaszcza szczeniakowi nie umie powiedzieć "Nie", brzydkiej płci już czasem potrafi wyznaczyć granicę, ale i tak zazwyczaj jest ciamajdą i sama musze pilnować, by maluch go nie zamęczył. Ostatnio na spacerze spotkaliśmy dwie, ok 4msc suczki owczarkowate. I tak mi było kundla żal, one takie były upierdliwe, a ten stał i się patrzył z miną "zabierz mnie od NICH". Potem sam wspiął mi się na ręce, od zdesperowany zrobi wszystko :lol: Tak czy inaczej - ja zawsze podziwiam ludzi, którzy decydują się na dwa szczeniaki w jednym czasie. Toż to mega wyzwanie jest, ja nie wyobrażam sobie ogarnąć wychowywanie dwóch gówniarzy i jeszcze znaleźć czas dla najstarszego, ale ja to ja, wolę skupić się na jednym i dopiero za jakieś 1,5r-2lata myśleć o kolejnym kudłaczu. Co by nie było - jaką decyzję podejmiesz, taka będzie najlepsza:)
  20. Genialne szele ! :D
  21. Wszystkiego najlepszego dla Joy :loveu:
  22. [quote name='anorektyczna.nerka']Zazdroszczę zwierzyńca : o U mnie na stanie obecnie haszczak na emeryturze i młoda ONka, oba w sumie rodziców teraz, bo wybywam na studia i nie wyobrażam sobie brania psiska do mieszkania, który wcześniej mieszkał na zewnątrz przez niemal 10 lat. Współczuję z powodu Endyego i Milki, moja Stefania w podobny sposób zakończyła swój koci żywot (wyszłe ten jeden jedyny raz na dwór), a wydaje mi się, ze właściciel ma nieprzychylny stosunek do zwierząt w sowim mieszkaniu, więc jak wszystko pójdzie dobrze, to za 3 lata będę na swoim i tam będę zakładać zwierzyniec.[/QUOTE] Ty żyjesz :O ONek? O prosze, jak się u Ciebie zmieniło. Pies planowany czy jakaś przybłęda? No tak, B. od zawsze był podwórzowy. I szczerze mówiąc sama nie wiem jak to będzie z Morusem. Mocno chcę, by mieszkał ze mną, ale nie wiem czy 8letni pies będzie miał takie same zdanie. Moja rodzina jest nastawiona do tego anty, mówi że za duża zmiana dla psiego seniora, ba! że nie znajdę mieszkania z psem, ale sama wolałabym mieć kundla na oku, zwłaszcza że bym dopilnowała regularnych badań, które uważam w takim wieku normą. Tak czy inaczej nie wiem jak to będzie, na razie jestem dobrej myśli. Ojej, współczuję z powodu Stefani. U mnie zwierzyniec jest nieplanowany. Tzn. naprawde myślałam, że po stracie dwóch kotów zostanie nam na stanie pies i szynszyla, ale okazało się, że babcia ma inne pany, i te wcieliła w życie. Daleko wybywasz na studia?
  23. [quote name='dOgLoV']Wydaje mi się że jak sa od maleńkości razem to nie powinno być większych problemów :shake: nasze przyszły do nas osobno więc pewnie dlatego się tak leją :roll:[/QUOTE] A ja się obawiam, że dwa pełnojajeczne koty wejdą w tym samym czasie w okres buntu, a dwa: że mogą się lać jak jakaś kotka będzie mieć ruję. Od razu mówię, że kastracja nie wchodzi w grę, to nie jest zależne ode mnie, jak babcia nie wykastrowała Demona czy Szamana to wątpię, by to zrobiła w przypadku tych kotów. Zwłaszcza, że nawet moje prośby i groźby o odrobaczeniu mruczków nie zdały egzaminów, uważa że nie ma potrzeby... :roll: to co tu mówić o pozbycie kotów jajek. No, ale nie martwię się na zapas, może będzie zgoda na zawsze. [quote name='Mada95']Ty masz dwa zupłenie nowe koty!:crazyeye: Gdzie Milka i Endy? :mad:[/QUOTE] Widać, że jesteś na bieżąco ;p. Koty nie sa moje, a babci, ja tylko z nimi mieszkam i się nie wtrącam do tego całego cyrku. Babcia je wzięła wbrew woli pozostałych domowników no i cóż. Milka jak wiesz, zaginęła w kwietniu. W sumie wystraszyła się mojego wujka (nienawidziła gości) i nikt nie zauważył, że było otwarte okno... nie znalazła się do dzisiaj. Za to 2dni od zagubienia i moich poszukiwań, ogłoszeń dostałam info, że sąsiedzi takiego kota pochowali u siebie, bo był rozjechany obok ich domu. Niestety, Milka w panice mogła wbiec na ulicę i... :( No a Endy też zginął w podobny niemal sposób. Tzn. poszedł za instynktem no i nie wrócił. Wtedy w okolicy zniknęło dużo kotów, jestem pewna, że pewien ktoś ich załatwił. Dlatego nie chciałam kolejnego mruczka, u nas za szybko giną koty... no ale jak już są, to co ja poradzę?
×
×
  • Create New...