-
Posts
15994 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Ty$ka
-
[quote name='Mada95']Przecież Morus jest bardzo mądry :loveu:[/QUOTE] Tsa. Tylko, że jego definicja mądrości nie pokrywa się z moją :siara: [quote name='dOgLoV'][URL]https://lh4.googleusercontent.com/-jCG_PN1eI1I/VAIra-JZu9I/AAAAAAAADgI/VOEGgrePsO4/w756-h567-no/P1180007.JPG[/URL] jaka uśmiechnięta mordka :loveu:[/QUOTE] heheh :D
-
HEKTORKU! Tak strasznie nam przykro :( na zawsze w naszej pamięci :(
Ty$ka replied to PaSja Hera's topic in Już w nowym domu
O matko... w świętokrzyskim owczarki, w lubelskim haszczaki... Masakra :( -
[quote name='(:Buńka:)']Wstawiła bym już dzisiaj ale potwornie mi się nie chce :evil_lol: wolę coś poczytać :D[/QUOTE] Też tak mam :D PeeS: dzięki za przypomnienie ;p [quote name='marta1624']Hejka Ty$ ;) Śliczne Morusiątko :loveu:[/QUOTE] Hej, dzięki :D Szkoda, że uroda nie idzie w parze z rozumem ;p
-
Cześć. ja tu po raz pierwszy, ale ni ostatni :loveu: luuuna... jeden z niewielu bc, które mi się podobają :D
-
[quote name='(:Buńka:)'][URL]https://lh4.googleusercontent.com/-jCG_PN1eI1I/VAIra-JZu9I/AAAAAAAADgI/VOEGgrePsO4/w756-h567-no/P1180007.JPG[/URL] - przeurocza mordeczka :loveu: Jutro ( o ile mi ktoś przypomni :evil_lol:) jak będę wstawiała fotki Cykorra to napiszę co i jak... powiem tylko, że przez tego psa wylałam już chyba morze łez :roll:[/QUOTE] Głooopia :p Przypomnę. Aż nie mogę się doczekać co to za zbój. I będą fotki Cykora, łał ;)
-
[quote name='(:Buńka:)']Podeślij :D Dzięki Murzynowi w najbliższej przyszłości nie mam szans na szczeniaka ani psa... jedynie suki i to z charakterkiem Leośki a takie ciężko znaleźć. Zresztą w obecnej sytuacji nawet gdybym taką znalazła to bym się nie zdecydowała. Za dużo mam z nim problemów :shake: Zazdroszczę ogarniętego Morusiątka ...;)[/QUOTE] OK, jak zapomnę to przypomnij mi ;p Też uważam, że lepiej najpierw zająć się swoim psem, dopiero potem kolejny pies. Ale że z nim aż tak źle? :( ojejku, współczuję. Chwilami jest denerwujący, np. wczoraj, ale nie mogę narzekać. [COLOR=#b22222][SIZE=3]FOTKI? TAK, NA POPRZEDNIEJ STRONIE. BEZ SZAŁU. ALE SĄ![/SIZE][/COLOR]
-
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-EUfy9W6_yU0/VAIq5d-d9rI/AAAAAAAADfs/F64nAYKxfnk/w756-h567-no/P1170993.JPG[/IMG] Hmm... ;p [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-oKZ5znNeh-8/VAIrRN-5A8I/AAAAAAAADgA/vXbWLJyWpjg/w756-h567-no/P1180006.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-I3l7pdAxvyU/VAIquxrBMvI/AAAAAAAADfw/Y8xh3Vj9cgc/w425-h567-no/P1180001.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-jCG_PN1eI1I/VAIra-JZu9I/AAAAAAAADgI/VOEGgrePsO4/w756-h567-no/P1180007.JPG[/IMG]
-
Buhahaha te u góry po prawej - pokazanie kiełek ma swoją przyczynę, go drażniłaś czy co? :lol: Tego lekko dokładniejszego nie ma :p
-
Zapisuję wątek.
-
Ja sama się torturuję takimi zdjęciami. Zwłaszcza, jak wraca do mnie myśl o wychuchanym szczylu z hodowli. Tak, jestem dla siebie okrutna 8) I mi go żal też, ale za duże ryzyko, by go wziąć, wykąpać i tymczasować. Mam zasadę, że nie biorę do siebie samców :(
-
Grunt to rozsądek. Zawsze możesz mu pomóc znaleźć dom, podesłać Ci go na fejsie? ;) Zawsze możesz zespamować ludziom fejsa foxem w potrzebie :p No u mnie też wygrywa rozsądek. I dlatego jakoś daję rady z DT, choć faktycznie: był moment, że chciałam zostawić sobie każdą z suczek, które u mnie były, ale zawsze była ta świadomość, że nie mam jak, bo inaczej moje tymczasowanie by się zakończyło, a dwa: że kompletnie nie chcę takiego psa. A jak są problemy z psem własnym to oczywiście, że to robi za kolejny argument na "nie", trzymam kciuki za rozwiązanie problemów z Murzynem. U mnie pies ideał, stąd wiem, że on jest gotowy na kolejnego psa pod dach, nie powinien mi go zepsuć, to nie pomaga ;p E tam, też tak gadałam. Po prostu jak znasz swój cel, czyli że ratujesz psiaka i znajdujesz domy to łatwiej jest Ci go oddać, bo wiesz, że na jego miejsce... trafią kolejne, które potrzebują Twojej pomocy ;)
-
[quote name='(:Buńka:)']Baton bierz tego ze schronu co tyś wstawiała u siebie :loveu: Cudeńko :loveu:[/QUOTE] O tego: [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t1.0-9/10425001_617043615081326_6584681272653940597_n.jpg?oh=6a8c60eea8de4d01c58bc1df94e5e5c2&oe=54652EC4&__gda__=1415743406_4a0ddda8adfdd38cdee33f07f7146b3c[/IMG] Albo: [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/64737_353965791389111_1219338119_n.jpg?oh=251ef1d730b443adf646102dd190f78b&oe=547C0B4C&__gda__=1415462304_abb59366a0282787d9c4f70e1b26b154[/IMG] Kasa zarobiona przez Joy starczyłaby Ci jeszcze na obróżki :p
-
[url]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/kalyna2007/Zdj1190cie0090_zpsbd1a0132.jpg[/url] buhahaha, genialny patent z językiem i zabawką :D Ciapulec faktycznie ma zaciesz na pysku :lol:
-
Mój też miał taki etap w swoim życiu, na szczęście przez to przebrnęliśmy, więc głowa do góry ;)
-
[quote name='marta1624']Nie potrafię patrzeć na psy w schronisku :( Dlatego też nigdy nie zdecyduję się na adopcję psa ze schronu- byłoby mi tak szkoda wszystkich, że w życiu nie wybrałabym tego jedynego. Jedyna opcja to znajda/rasowy kupiony/pies "kupiony" za 10/20zł/ pies ze schronu, ale musiałby ktoś jechać po niego :/ Wiem że taki pies byłby przeszczęśliwy, jakbym pojechała do schroniska i go wzięła, ale mnie serce by pękało na widok innych proszących :/[/QUOTE] Fakt, zawsze jest ryzyko, że jadąc po ratlerka wracasz z 90kg miniaturką :diabloti:, a tylko dlatego, że "tak patrzył". I szczerze to rozumiem, sama sobie wmawiam, że wezmę psa jak z nie z hodowli (tsa, już to widzę :eviltong:), to z DT lub z ulicy, ale nie wykluczam schronisk, bo chciałabym w przyszłości na poważniej pobawić się w DT, co wiąże się też z wyciąganiem bidul schroniskowym. I nie jest powiedziane, że sobie jakiegoś tymczasa na stałe nie zostawię. Także w tej kwestii nie planuję. I cieszę się, że na razie nie mam 18lat, bo ilekroć jestem w schronie to mam ochotę wrócić z jakimś psem, a na razie blokuje mnie brak fizycznej możliwości - psa mi po prostu nie wydadzą . [quote name='Sonka95']Śliczne te psiaki schroniskowe aż wszystkie chciałoby się adoptować ;)[/QUOTE] właśnie, wszystkie. Obawiam się, że na swoje 18urodziny pójdę do schronu i wrócę ze stadem "bo tak się patrzyły". :roll: Żal mi tych psów, no ale co zrobić oprócz uświadamiania ludzi? [quote name='heksa82']Schron ma to do siebie, że łamie serce. Ja po swojego upatrzonego w necie psa pojechałam do schroniska, zobaczyłam tyle bid i o mało nie wyszłam z kilkoma (dobrze, że była ze mną osoba, którą niewiele rusza). Fakt faktem, że zamiast z długowłosą rudą suką wyszłam z krótkowłosym czarnym podpalanym jamnikopodobnym (:???:) psem dzikusem. Nawet teraz jak jeżdżę do schroniska na szkolenie, to lecę na wybieg pędem nie zaglądając do kojców. Ps. Kotasy cudne :loveu:[/QUOTE] To widzę, że masz tak samo jak ja. Czasem mam ochotę wykraść ze schroniska psy i wrócić do domu. No i masz ten sam syndrom, o którym pisałam, że mi grozi: idziesz po innego, wracasz z jego przeciwnością. No i się nie dziwię, przynajmniej zmniejszasz ryzyko, że wrócisz z towarzyszem dla swojego miszcza rally'owego :eviltong: Dziękuję :loveu: [quote name='(:Buńka:)']Cholercia Tyś było pisać że agresor do psów itd ... bo teraz mam ochotę wsiąść w samochód i po niego jechać :placz: I właśnie takim sposobem nigdy nie doczekam się mojego wymarzonego, upragnionego już od kilku lat doga niemieckiego z rodo... no bo jak mam kupić psa skoro jest tyle niechcianych :-( W naszym przytulisku (prywatne) jest zatrudniona na stałe jedna osoba która codziennie karmi i sprząta... ale wszystkich psów zazwyczaj nie wyprowadza no bo jak w boksie są dwa duże psy w dodatku nie umiejące chodzić na smyczy no to jedna osoba rady nie da. Ale w sobotę i niedzielę wychodzą wszystkie bo np dzisiaj byłam ja a jutro przychodzą dwie inne dziewczyny. A jak jest więcej osób to spokojnie można wyprowadzać. No i w boksach góra 4 psy... Szkoda bardzo szkoda wszystkich ale pólnocniaków jakoś tak szczególnie ... bo to jednak psy potrzebujące ruchu a jak siedzi w boksie i nie jest wyprowadzany... ehhh :shake: Ale z drugiej strony rozumiem schron ... bo weźmie się takiego psiaka na spacer i co z tego że ma tą godzinę uciechy, że pobiega jak potem inne psy z boksu go atakują :shake: U nas też się kisi parę staruszków... chociaż kilka naprawdę "ciężkich przypadków" znalazło domy :) Gorzej z dzikuskami :roll: Na chwilę obecną mamy takich 5... jedna sunia jest u nas od szczeniaka i do tej pory istny dzikus. Co prawda daje się zapiąć na smycz ale spuszczona z niej nie podejdzie. Poprawa jest jedynie taka, że już nie gryzie. Jeden psiak wgl nie wychodzi na spacery... już kilka miesięcy :-( Teraz już nawet nie próbujemy ze smyczą... poprostu otwieramy boks żeby sam wyszedł ale nie... jak tylko zobaczy ludzi wbija się w budę i koniec. Można siedzieć godzinami u niego a on jak kamień. I właśnie tych psiaków najbardziej żałuję. Bo niektóre młodziutkie a już takiej krzywdy zaznały od ludzi że za nic nie chcą się otworzyć ....[/QUOTE] wiesz, że wyadoptowanie go na mnie i przetrzymanie go u mnie do czasu aż nie przyjedziesz, to nie problem? Potem umowę się zmieni na Ciebie i gotowe :siara: Rozumiem Twój ból. Ja też mówię, że będę mieć ozzika, mam nawet upatrzone hodowle, typ (veeersik :loveu:), możliwych rodziców, ale co z tego skoro i tak pozostanę przy bezdomniakach? Dog niemiecki, kocham te konisie, ale te zaplute ściany i sufity, lepiej wziąc konisia, ale nieplującego. Ze schrona :diabloti: A tak poważnie - kurcze, ciężko mieć miękkie serce, naprawdę. Nie rozumiem ludzi, którzy podjeżdżając pod schron, mają jeszcze serce oddawać swojego. A hitem jest, że i tak większość ląduje pod schronem, bo sobie życzy prawie 2tys zł (informacja od pierwszej ręki, od właścicielka który pozbył się swojego psa :shake:) za przyjęcie psa od właściciela. Rozumiem, że to zmuszać może do przemyslenia sprawy, ale z drugiej strony i tak większość psów jak nie kończy w lesie... to pod schronem, na ulicy czy gdzieś. Z placówkami prywatnymi jest jednak inaczej. Nie ma tylu psów, jest lepsza opieka. Przynajmniej tak jest w większości. Ja rozumiem sens, że lepiej psa nie narażać potem, no ale smutek mnie ogarnia jak sobie pomyślę, że siedzą tam psy od wielu lat, bez spacerów, bez człowieka, w stadzie psów :(. Eh... Jest jeden plus: ludzie w końcu zrozumieli, że zajmuję się bezdomnymi psami i nie jestem tylko od informacji, że gdzieś tam błąka się pies, że tam ktoś się nad psem znęca albo chce oddać... ale działam też w drugą stronę. W tym tygodniu kontaktowały się ze mną dwie osoby w sprawie poszukiwania dla siebie piesków. Jednemu znalazłam parę kandydatów i zaraz podeślę. O drugim wiem od rodziców, dzisiaj po spacerze mi o nich powiedzieli. Ktoś chce psa podobnego do Morusa rozmiarowo, charakterologicznie i tak samo futrzastego, bo nie może marznąć. Nie wiem czy konkretnie psa o takich wymaganiach znajdę, ale rozejrzę się :p
-
:lol: Buhahahahaha, przepraszam Angi, ale kocham Twój wątek - co wejdę to sikam ze śmiechu :lol:
-
Hmm... a nie dałyby radę spacery socjalizacyjne równoległe? Swego czasu pracowałam z agresywnym, starym, rozpuszczonym belgiem, który pieski zjadał w całości, a ludzi obcych gryzł. I na początku zaznajomienie go ze mną i psem (byliśmy obcy: ja i mój kundel) polegało na tym, że chodziliśmy z właścicielką na spacery, tylko że po dwóch stronach ulicy, z czasem ta odległość była zmniejszana, aż z czasem nie bałam się spuścić swojego obok belga. Po prostu włączył nas w swoje stado. W efekcie mój sobie go ustawił, belg go tolerował, a moja praca z nim spowodowała, że zdobyłam w nim autorytet. Potem wystarczyło trochę nad nim popracować, bo fajnie generalizował... i na koniec jego życia ludzi nie atakował bez ostrzeżenia, a psy ignorował.
-
Matko, w życiu nie pozwoliłabym na takie obskakiwanie i darcie ryja. Ale... haszczaki zaprzyzjaźnione ze mną też się ze mną tak witają - łułułuuuuu i to jest miłe, no ale te psy nie są moje, więc na co dzień z tym się nie zmagam :D
-
I super, że TŻ Cię poparł, może i teściowa z czasem zauważy problem. Widzę, że się fajnie włóczycie, świetna miejscówa.
-
E apsuje Arnikowi taki Jupik :lol: [url]https://lh6.googleusercontent.com/-Tgh7cs0pZfI/VAH06hg4ZiI/AAAAAAAAc4A/zmX8VbxfmXk/w640-h427-no/IMG_0182.jpg[/url] jaki psychol :loveu: Buhahaha, genialny gość :evil_lol::evil_lol::evil_lol: