-
Posts
3622 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Vesper
-
Casablanca, a pies z którym szłaś w MP- to nie seter irlandzki-bo ogon obcięty- więc jaka to rasa??? Jakiś wyżeł długowłosy?
-
Psiejska szarańcza czyli Murzynek, Tosia i Pestuszka :)
Vesper replied to tłamsik's topic in Foto Blogi
Na fotkach znad wody zauważyłam westika- chyba znajomy ten westik :D No i właśnie interesuje mnie, czy on też lata za jajem? Bo moje psy wszystkie małe- może stafficzka większa trochę.... -
... Patti jak pojechała to słuch wszelki zaginął ...:D A ja siedzę jak na szpilkach... Maluszki pewnie już ślipka otwierają :)
-
Maalwi, u weta ważne będzie to co mówisz- tzw wywiad. Czy Bibi je normalnie, jak się zachowuje, on zmierzy temperaturę- bo samemu można, ale ja np zawsze jakoś źle mierzę ;) I spokojnie- nawet jeżeli to borelioza (nie mylić z boszeliozą) to w tym stadium jest ona całkowicie wyleczalna. Jeżeli chcesz więcej poczytać nt tej choroby, tak się składa, że jest w sierpniowym "Moim Psie". Mnie jakoś nie przekonuje że to od spinki- kleszcze lubią gryżć w głowę i pyszczek, w szyję...
-
[quote name='Maalwi']Ten strup i owszem,,ale to drugie coś nie mam pojęcia z kąd jest, wczoraj jej to posmarowaliśmy wieczorem wczoraj wyglądało okropnie ale teraz już ciut lepiej, nie jest aż tak czerowne może bez weta się obejdzie.[/QUOTE] Malwinka, tylko się nie denerwuj i szybko z małą do weta-koniecznie. Nie chcę Cię martwić, ale taki tzw "rumień" pojawia się przy boreliozie :(... Cytuję z ostatniego nr-u "MP": "[I]Na początku choroby w miejscu ukąszenia pojawia się krostka. Z czasem przybiera ona kształt czerwonego pierścienia, który może się rozprzestrzeniać-to tzw. rumień wędrujący. W miejscu ukąszenia (...)może się też pojawić pseudochłonniak boreliozowy(...). Inne objawy to stany podgorączkowe, rozbicie, apatia, brak apetytu[/I]". Czy Bibi była szczepiona na boreliozę? Leczenie polega na podawanie przez kilka tygodni antybiotyków. Oby to nie było to, ale napisałam Ci to, co sama przeczytałam. Koniecznie idźcie do weta i to jak najszybciej- tutaj czas ma duże znaczenie, bo ewentualna choroba ma trzy stadia, a z tego co opisałaś i ze zdjęcia to jest pierwsze. Nieleczona choroba może odezwać nawet po 10-ciu latach i prowadzi do szeregu różnych chorób. Trzymam bardzo mocno kciuki!
-
[quote name='Arielka']Killerek a zakladasz hodowle? ja mam dwie nazwy URUKATARIS albo Celtyckie Duchy[/QUOTE] :D ha ha, to już nas są "dwie Arielki" :D... Przepraszam za OT. Ja i tak próbuję zmienić swój nick, ale Admin nie odpowiada...
-
Masz rację. Podobno kiedyś specjalnie w zagrodach z psami polującymi stała klatka z królikami- żeby wiedziały że ich się nie rusza (tylko wystawia czy coś- nie wiem dokładnie bo na myśliwskich słabo się znam). Jeżeli będziesz konsekwentna, masz "szansę na sukces"- chociaż czytałam że chyba chcesz foksa? Nie wiem, może gdybym nie przestała Paka z chomikami oswajać (robił to mój eks- nie na moje nerwy) też byłby inny... Wiem że można- tylko trzeba pracować nad psem i to cały czas (w sensie przez całe życie).
-
Okropne... Masz ochotę go udusić, ale to nic nie da...i dalej łobuza kochasz:shake:... Teraz już kiedy sprzątam klatki itd psy zamykam w pokoju- żeby nie było następnej tragedii...
-
Cieszę się :). Casablanca z forum ma sunię- śliczną Biancę- właśnie z tej hodowli :).
-
[quote name='Fauka']To lhs ssp tylko że przebarwiona ;) ssp lubią cię przebarwiać z różnych powodów, również z powodu temperatury. Miałam takie cudo, mimo mocnego koloru uzyskała Best Lh junior :)[/QUOTE] No i jesteśmy w domu :) Też to podejrzewałam. A że się przebarwia- co dodatkowo potęguje "satyna"- widać nawet na dwóch różnych zdjęciach ;) Motyleqq- to że Etna goni Leona to naturalny instynkt pogoni-ciężko to ujarzmić:roll:. Jeżeli masz pomysł i cierpliwość+nerwy- próbuj, ja już zaprzestałam oswajania Paka z innymi zwierzętami... Nie na moje nerwy. Z resztą- był oswojony do chomików dżungarskich- bo kiedyś miałam kilka, a syryjskiego już zabił, myszoskoczka też:shake:
-
[quote name='xxxx52']ostatnio widzialam akcje ratowania 200 yorkow z hodwli .To co zobaczylym to byl prawdziwy koszmar ,i jeszcze upewnil we mnie wieksza nienwisc do tych rozmnazaczy.Ponoc bedzie wiecej takich niezapowiedzianych akcji.Szkoda ,ze nie moge przekazac tych reportazy. Cieszy mnie jednak ,ze moze jak beda pkazywac ten horor zwierzat ,ktore maja o wiele gorzej niz zwierzeta schroniskowe ,to zaczna sie bac ci przestepcy.[/QUOTE] A gdzie to widziałaś?
-
Co to jest? Kleszcz? Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze..
-
Psiejska szarańcza czyli Murzynek, Tosia i Pestuszka :)
Vesper replied to tłamsik's topic in Foto Blogi
Słyszałam już o tym jaju- psiaki podobno je uwielbiają, i przymierzam się do zakupu- ale nie wiem czy są mniejsze rozmiary? -
Ale chyba nie wyda schronisko psa komuś podejrzanemu? (Zawsze istnieje możliwość podstawienia kogoś...)- nie wiem jakie u Was są warunki adopcji bullowatych... Budrysku- za duży rozmiar wrzuciłaś ;)
-
[url]http://img27.imageshack.us/img27/4686/dscf2062hy.jpg[/url] mnie się to zdjęcie podoba :) Pełen relaks ;) A to są fotki z obozu? Bo w końcu nie wiem czy pojechałaś...
-
Cztery Gremlinki i ich mały/wielki świat.. <3 ... ;)
Vesper replied to ChiqDeeWikiXenia's topic in Galeria
Za ponad 1000 to byś kupiła w hodowli jakby komuś zależało na szybkiej sprzedaży szczeniąt- wstrętne babsko, łase na kasę, szkoda że do TOZ-u nie zadzwoniłaś- wtedy i yorczkę możnaby zabrać... Przepraszam że tak piszę, łatwo pisać a inaczej to jest "na emocjach"- byle zabrać psinkę i w nogi... Dobrze że Dee miała w sobie tyle siły żeby się "poskładać"- nie wszystkie psinki mają. Tutaj na pewno pomogła miłość Pańci :) Biedna malutka- tak patrzę teraz na moje kruszyny, na zdjęcia Deedee, nie wyobrażam sobie jak można tak małego pieska (i jakiegokolwiek) skrzywdzić...:( Jaga, będziemy w kontakcie, kiedy zdecyduję czy zgłaszam Chiccę czy nie- co do dojazdu to zorientuję się wcześniej- ja pomyślałam, że może ktoś z W-wy by jechał autem i mógł zabrać dwie osoby (nas) i dwa małe pieski... -
A ja myślałam że Paco tylko taki niedobry :D Niestety- instynkt to instynkt...
-
W moim bloku mieszka z kolei rodzina z tych "lepszych"- bo bogatszych niż reszta ;) Nie mówią "Dzień dobry", a mieszkają-z tego co mama mi mówi- od 30-stu lat... Mają whippeta i jacka russella. Ich spacery z psem wyglądają tak- jedno z nich wychodzi przed klatkę, zapala papierosa, i puszcza psy dookoła podwórka zaadaptowanego na placyk zabaw dla dzieci. Psy biegają dookoła aż pan/i skończy palić. Problem w tym, że w bloku nie mieszkają sami, a ich psy przyjazne nie są... Ostatnio wieczorem wychodziłam z całą moją czwórką- dwie chihuahua, westik, stafficzka. Trzy na smyczach, mała Chicca-jako że chodzi przy nodze, luzem (smycz w kieszeni na wszelki wypadek). No i niestety zza zakrętu prosto na nas wypadł whippet- mocno przestraszył "małe", Chicca zaczęła szczekać. Sciągnęłam Ariel, czekając, żeby pani zabrała pieska. Niestety- pani do mnie z pretensjami, że musi się ruszyć po psa:crazyeye:, bo podbiegł do moich. Podchodząc próbowała "rozsunąć" moje chihuahua nogą- czego po prostu nienawidzę- i wdałyśmy się w sprzeczkę. W końcu powiedziałam, że proszę ją, żeby psy wyprowadzała na smyczy (biedny jack stał 50m dalej i bał się podejść) bo nie mieszka sama itd. Niestety, wiem że to nic nie da- tak jak parking "jest ich" (postawili tam dwa duże samochody-OK, a do tego- przyczepę do przewozu koni:cool3:) to najwidoczniej roszczą sobie pretensje do podwórka... Szkoda mi tych psiaków...
-
Super, nowe fotki! :) Aqua rzeczywiście jest przepiękna- a jak śmiga w tunelu :D Jeżeli właściciele planują karierę agility to myślę że jest baaardzo obiecująca. Twoje maleństwa rosną w oczach... Obydwoje piękni- ja tylko czekam, aż Amy urośnie długi włos na uszkach, ale czytałam że to dopiero jak Phalene mają 2 lata, więc jeszcze trochę ;) Zjawiskowa sunia. Będziecie na wystawie we Wrocławiu? Coraz więcej osób mnie namawia żeby jechać, ale decyzja jeszcze nie zapadła.
-
Wybieracie się w tym roku jeszcze gdzieś na wystawy? Oprócz Białegostoku, oczywiście :lol:
-
[quote name='Unbelievable']najlepiej próbować oswajać psa z szynszylą jak ci ktoś tego psa przytrzyma. Np. ktoś trzyma psa, ty puszczasz szynszylę po łóżku, ona sobie chodzi, a psa nagradzasz za spokojne zachowanie. Później coraz bliżej psa z szynszylą podchodzisz. Można też na początku wyjmować szynszylę, trzymać ją na rękach, kazać psu zrobić siad i nagradzać jeżeli będzie spokojny, oczywiście o ile ekscytuje ją już samo wyciągnięcie zwierza z klatki ;) generalnie sposobów jest mnóstwo[/QUOTE] Nie wiem czy to taki dobry sposób- bo szylki są ciekawskie i mogą podejść do psa- moje przez pręty klatki wąchają się z moim Pakiem, który zabił mi chomika i myszoskoczka- chomik uciekł z klatki, myszoskoczek podczas sprzątania się wymnął :(. Zrobił to pomimo tego, że od szczeniaka jest wychowywany z gryzoniami- nawet chomik po głowie mu chodził (dosłownie) , jak Paco był mały. Teraz w życiu nie zaryzykowałabym konfrontacji z żadnym żywym zwierzęciem poza psem czy kotem... Chociaż- jak piszesz- zależy, jak bardzo jest nakręcony- mój nakręca się jak tylko podejdę do klatki nakarmić jakieś gryzonie...
-
[quote name='NightQueen']To faktycznie młodziutkie, ale zdarza się tak czasami że nawet młode myszki nie przeżywają i nie koniecznie musi być to wina hodowcy, bo być może miały chorobę genetyczną, która nie została przez hodowcę wykryta. Przypomnij mi jakiej były odmiany? bo są odmiany myszek np. cappety które ogólnie cechują się słabą pulą genów jeśli chodzi o zdrowie i często wieku późnego nie dożywają, zwłaszcza samce, często odchodzą w pierwszych miesiącach, ale o tym powinien cię upewnić hodowca. jeśli chodzi o Elle to himi na pewno nie jest, bo jest za ciemna, himalayan ma jasny włos, wręcz biały (aczkolwiek nie jestem pewna czy pod krem mogą podchodzić też czy nie). Kurcze faktycznie ma nietypowy kolor, niby taka troszkę ssp bo pointy ma ciemne, ale nie do końca. Splashed ma nieregularne znaczenia np [URL="http://www.oyla.de/userdaten/681/77903/bilder/I2_03.jpg"]KLIK, [/URL]a ona ma tylko pointy na pyszczku, ale ma tam gdzie nigdzie przebarwienie więc może być to szczątkowy splashed, trzeba by było sprawdzić w rodowodzie czy któryś z przodków niósł gen Spl. Czasami się trafiają takie trudne do określenia myszy, moja Zafira w rodowodzie była cappedem a w rzeczywistości mało kto mógł się dopatrzyć okularów bo były tak jasne i miała je tylko na jednym oku. Ja sądzę że jest to ssp z szczątkowym splashedem, ale nie typowy splashed. Miałabyś coś przeciwko gdybym pożyła sobie zdjęcia i podyskutowała ze swoją hodowczynią o tym? :cool3: bo mnie to gnębi ;)[/QUOTE] Prawda że nietypowe umaszczenie? Fotki oczywiście do Twojej dyspozycji, też jestem ciekawa opinii... :) Ella jest w ogóle b. ładna- duża, zgrabna, miałam też jej brata miotowego o umaszczeniu lhsatin colorpoint beige- ale słabiutko wybarwiony- mogę też podesłać fotki :) W rodowodzie mają myszki splashed- ale też sbp i cpb- w drugim pokoleniu, w pierwszym- rodziców- blue splashed i splashed. Chociaż nie wiem z czego to splash się wzięło- bo już w trzecim pok. nie ma ani jednej myszy o takim umaszczeniu (za to dużo cpb, sbp, ssp). Miałam też typowe splashedy- i tu w rodo zawsze "od pokoleń" są myszy o tej maści- ale nie w tym skojarzeniu. Ostatnio zauważyłam , że hodowcy, nie wiedząc co wpisać często piszą "splashed"- zawsze najłatwiej wybrnąć :D Oprócz wspomnianego rodzeństwa miałam jeszcze 2 samczyki : splashed i splashed fox i 3 samiczki: pew, blue splashed, himalayan (ale tylko w rodowodzie- była cała jasno-beżowa) no i Ellę. Pozdrowionka dla ogonków :)
-
Jeżeli mogę się wtrącić- polecam skontaktować się na Facebooku z "AnnaNowak" lub "Mikropsy do adopcji"- to dziewczyna która organizuje adopcje niedużych piesków- bo nie piszesz, że to musi być chihuahua/w typie chihuahua ;). W razie czego powołaj się na mnie (Beata od Nutki).
-
W Trójmieście jest hodowla "Caletto" p.Wilczka- psy naprawdę na bardzo wysokim poziomie, bazujące na "materiale" amerykańskim. Bardzo ładne. W Szczecinie- "Z Wyspy Uznam"- znajdziesz w Google'u. I Chyba jeszcze jest hodowla Biały Oleander- nie jestem pewna gdzie. Życzę powodzenia :). Spis hodowli chihuahua jest tu na forum- wystarczy poszukać ;).
-
Westie w potrzebie/znalezione/zaginione
Vesper replied to Magda's topic in West Highland White Terrier
Tylko że tutaj nie możesz myśleć że ci ludzie będą tęsknić za swoim psem- skoro zdecydowali się go oddać (nie oceniam, bo różne są sytuacje), to pewnie chcą żeby miał jak najlepiej. Tak czy inaczej go oddadzą... Powinnaś na to wszystko patrzeć pod kątem Froda... Ja mam Paka-westika, i trzy suczki innych ras. Mogłabym mieć tych suczek i więcej, za to psa żadnego w domu nie zniesie- ostatnio miałam z nim spory problem, bo dziewczyna która miała synka mojej Ariel oddała mi go- no i była awantura- a Adi to stafford- Pako do czasu znalezienia Adiemu domu był u moich rodziców... Ja połowę włosów straciłam przez te dwa tygodnie, a druga mi osiwiała...;) Na szczęście wszystko się ułożyło.