Jump to content
Dogomania

Vesper

Members
  • Posts

    3622
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vesper

  1. Napisałam żeby podesłała fotki i o konieczności sterylki. Odpowiedzi jeszcze nie dostałam. Poprosiłam też właścicielkę, żeby tu zajrzała i napisała więcej o tym, jaka jest Buba... Ja jej nie znam nawet. Ale nie widzę żeby była... Kurczę pies to jest decyzja na 15 lat! Dlaczego nie wszyscy to rozumieją!
  2. Sunia jest zdrowa, napisałam dzisiaj że trzeba ją wysterylizować jak najszybciej- na razie brak odpowiedzi... Zdjęć innych też nie mam- poprosiłam o przesłanie. W ogóle mówiłam właścicielce że ma wątek i żeby coś napisała- jak widać... Szczerze nie mam pojęcia jaka ona jest do ludzi, dzieci- raczej nie jest grożna, ale wymaga zdecydowanego prowadzenia, i do tego nie szkolona... Nie lubi innych psów- tyle wiem. No i podobno jest kochana- lubi się przytulać, ładuje się do łóżka... Szkoda że taka decyzja- sama bym ją wzięła, ale mam 4 psy w 2-óch pokojach...i inne zwierzaki.
  3. Nie mogę tego znależć, ale ktoś wcześniej napisał, że zatrzymanie wydalania moczu może być wynikiem zwyrodnienia kręgosłupa. Mnie z kolei zwróciły uwagę troszkę krzywe łapeczki Perełki- więc możliwe jest że ma coś nie tak z układem kostnym (za mało witamin, krzywica). Moja Tinka -już za TM [*], umarła bo w porę nie zdiagnozowano jej obecności moczu w organizmie- też nie siusiała- tylko tam była dziwna sprawa i podejrzewamy że została kopnięta przez "panów" którzy nam remontowali dom... :(( Myślę że jeżeli organizm jest już oczyszczony może być tylko lepiej- ale koniecznie trzeba znależć przyczynę dlaczego ona nie siusia- Tina miała uraz mechaniczny- no i jak dalej ma wyglądać leczenie Perełki- cewnik, dializowanie? Może to minie? I jak długo trwa? Tyle pytań na które pewnie nikt nie zna odpowiedzi. Bardzo mocno trzymam kciuki za Perełkę- żeby już brzuszek nie bolał, żeby się nie bała... I mam szeleczki, smycz i kaganiec- tylko gdzie to wysłać?
  4. Witam, patrząc na 1-ej stronie na 2 próbki pisma, mogę powiedzieć że to pierwsze należy do kobiety, prawdopodobnie w wieku 30-50 lat. Drugie z całą pewnością to pismo starszego mężczyzny. Mogłabym opisać nawet ich charaktery w jakimś stopniu- uczyłam się analizy charakteru na podst. próbek pisma ;) . Jeżeli to jeszcze w ogóle jest ważne.
  5. Witajcie, jestem nowa u Dudzi. O co chodzi z tą Arktyką? To jest ta kobieta która psy trzymała w jakiejś stodole i brała duże pieniądze? A psy w ciasnych boksach, niewyprowadzane na wybieg... I hotelik miała chyba- to ta sama?
  6. [quote name='nattis']Cała masa mądrości życiowych w jednej książce: "Gdy zakupiony pies został dostarczony pocztą lub koleją [...]" :shake: "Dzień postu w tygodniu, gdy pies otrzymuje tylko pół normalnej porcji, jest korzystny dla zdrowia zwierzęcia. Nawet gdy pies trochę dłużej głoduje, wcale mu to nie szkodzi." "Kąpać należy psa dwa razy w roku, nigdy częściej." "Smaruje się więc całego kleszcza oliwą, terpentyną albo masłem, przez co uniemożliwia mu się oddychanie." :crazyeye: "Suchy, gorący nos często jest objawem choroby psa." "Wiele psów przepada za kawą. Podajemy ją oczywiście jako lekki napar [...]" :lol: "Starszego, niewychowanego albo źle ułożonego psa można nakłonić do posłuszeństwa tylko przez zdecydowane zastosowanie przymusu. Zakładamy psy obrożę dławiącą, a jeśli trzeba kolczatkę [...]" :mad: Wszystkie kwiatki to tylko kilka stron z "400 rad dla miłośników psów". Tja, miłośników ;)[/QUOTE] Ha ha, mam tą książkę! Szczerze mówiąc jako dziecko czytałam ją bo była to jedna z łatwiej dostępnych publikacji w latach 80'tych... Ja mam taką "perełkę": "PSY" wyd. Delta, Leksykon Przyrody. Nie będę nawet cytować, no, może troszeczkę... Kompletnie się autorowi pomieszały rasy- i tak np.cairn terrier pomylił się z norwich terrierem- obrazek, z kolei westie na obrazku... sama nie wiem... może stary typ tak wyglądał. W ogóle kierując się ilustracjami w życiu nie wiadomo by było o jakiego psa chodzi. Bullterriery miniaturowe już prawie wyginęły... STAFFIK POMYLIŁ SIĘ Z AMSTAFFEM( wysokość 43-48cm, waga około 18kg- cóż, dziwne proporcje jak na Staffika...Na obrazku pies przypomina chyba dawne bullterriery- jeszcze przed wydzieleniem "białych" Hinksa. O amstaffach jakoś nie ma ani słowa, a książkę kupiłam 3 lata temu ;) Idąc dalej (wyrywkowo)- czy mops ma w kłębie aż do 35cm? Za to gryfonik już... 21-28 cm. I w ten deseń. Nie mówiąc o opisie ras polskich- jeden wielki bełkot. Swojego czasu, po zakupieniu książki, napisałam do wydawnictwa i napisałam moje uwagi, szczegółowo wytykając błędy, nieścisłości. Odpowiedzi oczywiście nie dostałam, szkoda że nie zostawiłam kopii listu. Jeszcze to: wysokość buldoga francuskiego:25-34- a więc mniejszy niż mopsik... Ale mops już lżejszy- więc wychodzi na to że jakiś długonogi :) . No i buldog francuski ma dwie odmiany-różniące się maścią. Oprócz niedopowiedzi i niesprawdzanych wiadomości jest coś takiego "pekińczyk im mniejszy-tym cenniejszy...". Mowa o czasach współczesnych. Chore propagowanie miniaturyzacji, a pózniej suki co miot to cesarka... Przecież nawet Kennel Klub zmienił wzorzec pekińczyka na "zdrowszy" chyba 2 czy 3 lata temu... Innych rzeczy nie chce mi się wypisywać- praktycznie przy każdym opisie rasy jest coś co budzi moje zastrzeżenia. Nie polecam...
  7. To jest HORROR. Co ta sunieczka przeżyła, ile bólu zniosła- nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić. Co czuję? po pierwsze cholerną wściekłość że w Polsce na wsiach pies na łańcuchu to norma, p*******a ciemnota. Czasami ręce mi już opadają- tyle psich nieszczęść. Ale one mają tylko NAS- bo ktoś, kto powinien się nimi opiekować, zawiódł na całej linii... Chwilowo nie myślę jasno, przepraszam.
  8. Alabamka- masz teraz kontakt z c.a.s.i.e. - może Ona Ci pomoże? Tylko jak ktoś wcześniej napisał- nie bierz pierwszego który będzie wolny, spokojnie sobie pooglądaj maluszki, rodziców, zapytaj się jaki charakter mają rodzice szczeniąt (dobry hodowca powinien pokazać sukę bez mrugnięcia okiem- a właściwie sam to zaproponować, co do ojca- nie zawsze jest on na miejscu, ale fotkę warto zobaczyć). Przy Twojej determinacji wierzę że będziesz miała Staffika i to niedługo! Nawiąż kontakt z ludzmi mieszkającymi w Twoich okolicach- na pewno pomogą nowej "staffomaniaczce" ;) . Zobaczysz, będzie dobrze! Szukaj w ogłoszeniach czy przez Kennel Club w Twoim mieście- no po prostu nie wierzę żeby w Anglii nie było SBT! (Kiedyś czytałam że jest to jedna z 10-ciu najbardziej popularnych ras w UK)... Trzymam kciuki!
  9. [quote name='strix']Kolejna moda po amstaffach... Mieszkam w Oslo, kiedys mi jedna Polka tlumaczyla, jakie to cane corso sa popularne w Polsce. Bylam z psem w parku, ona tez tam ze swoim cane corso byla, nie zdazyla zakumac, ze ja tez jestem z PL, wiec zaczela nawijac. Jak juz sie wyprostowalo, to zaczelysmy gadac o rasie, ze fajna itp. Niestety, na wiesc o szkoleniu pani rozdziawila mordke, podobnie jak na wiesc o tym,ze CC sa praktycznie odporne na bol z wyjatkiem uszu (pani ma male dziecko). Pies mial wtedy 11 m-cy, jak na CC to dzieciak jeszcze byl. Panstwo wczesniej mieli jamniczka i zadnego doswiadczenia z duzymi psami. Mysleli,ze psimi ciastkami zalatwia sprawe wychowania psa. Teraz pies ma 20 m-cy i zostaly wystawiony do adopcji,bo sobie pani z mezem juz z nim nie radza. Wierze im, bo psa rozpuscili tak, ze na spacerze fruwaja za nim a pies goni wszystko,co sie rusza i chce zjesc. Innymi slowy, pies jest zmarnowany. Jak widac mozna zmienic kraj zamieszkania, ale mentalnosci sie nie zmieni :P[/QUOTE] O Boże, mam nadzieję że aż tak żle nie będzie...(chodzi mi że CC tyle co AST-ów). Molosy są o wiele bardziej wymagajce i trudniejsze do wychowania... Mam nadzieję że hodoffcy przestaną je rozmnażać, bo mnie się wydaje że molosy powinny być szkolone! A jak trafią na podwórka, to nie dość że połowa pójdzie do schronu (chociażby dlatego że sporo jedzą), to w ogóle nie wyobrażam sobie tego... Fakt, są piękne i gdybym miała warunki pewnie miałabym CC albo np. Filę, ale warunki pozwoliły mi na Staffika i ...chihuahua :) , no i psiaka w typie westa- z pseudo.
  10. Napisałam właścicielce żeby koniecznie wysterylizowała sunię. Odpowiedzi jeszcze nie dostałam, ale za to pisała, że jak po sprzedaży domu będzie ją stać na domek- w sensie wolnostojący- to sunia zostaje... Co jednak wydaje mi się mało realne. Aha, i mam w końcu aktualny nr telefonu do właścicielki- ale że ogłoszenie jest na mnie, to może wśród zainteresowanych to ja mogę robić wstępną selekcję- jakieś tam doświadczenie mam po sprzedaży szczeniąt z mojej hodowli i szukaniu domu suni którą miałam na DT... Ale małe to doświadczenie, wiem chociaż co odstrasza pseudo... Tylko zła jestem że Asia w sobotę napisała że taka pilna sprawa i nawet tu nie weszła... :( AŚKA- HALO, JA TU TWOJĄ BUBĘ OGŁASZAM! ODEZWIJ SIĘ I NAPISZ O NIEJ TROCHĘ!
  11. Kurczę, weszłam na AdopcjeCC- rzeczywiście zdjęcie mało wyrażne, nie mówiąc już o powiększeniu... Chyba robione komórką. Jutro-tzn dzisiaj rano skontaktuję się z Asią żeby dała inne zdjęcie, o większej rozdzielczości. No i telefon na razie niech będzie ten do mnie- bo nie mam aktualnego właścicielki. Aha- zrobiłam Bubce jeszcze wątek na Psach W Potrzebie- podpowiedziano mi żeby ją ogłaszać na Morusku,Gumtree itp... Jest tylko to ale: ze sterylką, no i żeby nie poszła do pilnowania firmy np...
  12. Ale na którego maila? Mogłabyś mi na pw przesłać adres? Mam tylko 2 zdjęcia Buby- jedno to na kanapie, a drugie jak jest z jakimś znajomym właścicielki... Wydawało mi się że przesłałam to jak leży na kanapie...
  13. Alabamka- ja na moją Arielkę czekałam prawie pół roku! Najpierw miałam zamówioną w jednej hodowli, ale wydarzyła się tragedia i sunia- mama mojego niedoszłego pieska utopiła się, zaczęłam szukać od nowa... I czekałam od krycia do momentu kiedy można będzie wziąć małą do domu. Warto było! W GB masz naprawdę duuużo dobrych hodowli- znanych na całym świecie! Crossguns, Valglo, Wyrefare, Jagstaff, Denpower. Ludzie z Polski za duże pieniądze sprowadzali i sprowadzają psy z GB! Inna rzecz- nie wiem jak jest w praktyce- te najlepsze hodowle podobno nie każdemu sprzedadzą psa, człowiek najlepiej jak już jest znany w kynologicznym świecie. Ale z drugiej strony myślę że jak porozmawiasz z Hodowcą i przekonasz go że chcesz szczenię właśnie z jego hodowli to czemu nie?No i ważne czy myślisz o piesku wystawowym czy nie- w tym drugim wypadku łatwiej Ci będzie kupić malucha...no i wiadomo że najładniejsze psy hodowlane i rokujące wystawowo w dużych hodowlach najczęściej zostają. Może Zomo mógłby Ci polecić angielskie hodowle? Jeżeli rzeczywiście chcesz przyjechać do Polski po szczenię, ostatnio urodziło się kilka ciekawych miotów (i myślę że w porównaniu z GB ceny psów są u nas bardziej przystępne...). Polskie hodowle mogłabym Ci polecić- lub sama sobie obejrzyj maluszki na forum SBT.forum.pl . Kurczę, a mnie się wydawało że w Anglii jest więcej hodowli. Mam jeszcze adresy francuskich hodowli, ale niesprawdzone w praktyce- po prostu moja siostra tam mieszka i przysyła mi gazetki nt. Staffików ;) . Aha, przypomniało mi się, że żeby wwieżć na wyspy psa musi on odbyć półroczną kwarantannę- dowiedz się koniecznie jak z tym jest gdybyś zdecydowała się sprowadzać pieska. Nie zrażaj się- to że jadna hodowczyni okazała się nieuczciwa to nic nowego- wszędzie tak jest niestety... Dobrze że ją sprawdziłaś, niż pózniej miałabyś się rozczarować czy kupić pieska chorego... Maluch którego będziesz odbierać powinien być 3 razy odrobaczony i 2-3 razy zaszczepiony na nosówkę, parwo, itp-tzw. szczepionka kompleksowa- nie wiem jakie stosuje się w UK, w Polsce piesek jest w pełni odporny po 3-ciej szczepionce. I w wieku 6-ciu m-cy szczepienie na wściekliznę- z tego co wiem w Anglii są też trochę inne przepisy (np. ta półroczna kwarantanna jest właśnie z powodu żeby uchronić wyspy przed wścieklizną).
  14. [quote name='Ginna']glutaminian sodu, a ten jest dodawany do produktow miesnych i nie tylko. [url]http://www.vitalmania.pl/forum/topics/mieso-w-naszej-diecie[/url][/QUOTE] A czy robiłaś mu EKG? I jeszcze morfologię i a propos potasu itd badanie (wyleciała mi z głowy nazwa) jaki ma poziom różnych pierwiastków w organizmie? Żeby nie przedobrzyć...- upps, przepraszam, to co napisałam jest do Magia131-sorry za pomyłkę...
  15. Bardzo Ci dziękuję za odpowiedż. Z miłośnikami CC już się skontaktowałam- Furciaczek wie o Bubie. No i tak jak piszesz porobię suni ogłoszenia na Morusku, Gumtree itd - z tym, że ona :/ nie jest wysterylizowana- ale zamierzam nakłonić jej właścicielkę żeby to zrobiła i to już TERAZ- ona pisała że też się boi żeby Buba nie trafiła do rozmnażalni (nie wiem czy zna pojęcie pseudo bo kilka razy pytałam czy sunia ma metrykę i się nie dowiedziałam-a to nie wygląda dobrze, więc pewnie nie ma...). Bardzo bym Ci była wdzięczna za wstawienie tutaj zdjęcia Buby- niestety tylko to jedno mam. Nie ogarniam Imageshocka- a myślę że zdjęcie mogłoby coś dać... Kurczę, tak mnie to wkurza że ludzie nie zdają sobie sprawy że pies żyje 15 lat, w ciągu których sytuacja może się wielokrotnie zmieniać- a nie jest dodatkiem do domu... OK, nie ma co pisać...
  16. Daria- gratuluję decyzji i bardzo się cieszę że Sunia-mamusia zostaje u Ciebie :) . Podziwiam Cię jak pomyślę co musiałaś przeżyć wioząc te chore maleństwa... Chciałabym Wam pomóc, ale finansowo teraz u mnie tragedia, mam za to psie akcesoria- szeleczki, jakieś smyczki, kocyki... Może coś z tego by Ci się przydało? A swoją drogą to teraz jest prawdziwy "wysyp" szczeniąt po zimowych cieczkach... Na FB jest wydarzenie że 18 szczylków szuka nawet tymczasów... Jak pieski się czują? Są już u Ciebie?
  17. Baron jest Bulldogiem Amerykańskim, który został okrutnie potraktowany przez los. Od kilku lat przebywa pod opieką MFOZ- a ma tych lat już 7. Baron jest biało-rudy, jego zdjęcia są w Galerii, z podpisem "psy z MFOZ". Nie toleruje innych psów i zwierząt, stąd niestety na wybiegu jest sam, nie może się też bawić z innymi fundacyjnymi psami. W nowym domu (ze względu na agresję w stosunku do psów nie nadaje się do bloku) musiałoby być wysokie ogrodzenie, gdyż jest to pies bardzo sprawny fizycznie i skoczny. W stosunku do ludzi- grzeczny, trochę uparty pieszczoch, potrzebuje zdecydowanego opiekuna i jasno wydawanych poleceń. Jestem pewna, że przy boku ukochanego człowieka Baron zmieniłby się nie do poznania- obecnie stoi smutny w swoim boksie i czeka... To pies pełen młodzieńczego wigoru, werwy, energiczny, doskonały dla ludzi aktywnych. Lubi zabawy z opiekunami- uwielbia głaskanie. Baron jest wykastrowany. Czy dasz mu szansę?
  18. Zrobiłam Bubie jeszcze wątek w "Psach w potrzebie"- mam nadzieję że moderator okaże się wyrozumiały... Jest tam napisane, że tutaj jest na jej temat więcej, żeby już nie zajmować miejsca, podałam gdzie są wiadomości nt. Buby i że ma ogłoszenie na AdopcjeCC. Furciaczku- przepraszam, podałam Ci nieaktualny nr telefonu do właścicielki Buby. Na pv prześlę nowy. Przepraszam- dopiero wczoraj mi przysłała.
  19. Witam, tak jak napisałam w tytule, 3 letnia sunia Cane Corso szuka domu. Powodem jest...no cóż, zmiana sytuacji życiowej właścicieli i w konsekwencji sprzedaż domu- a jak mówi właścicielka, nie ma czasu przyuczać suczki do życia w bloku (tym bardziej że ponoć pracuje do póznego wieczora). Zostałam poproszona o pomoc w znalezieniu domu dla Buby- i sumienie nie pozwala mi zrobić inaczej, cokolwiek bym myślała o powodach oddania psa... Więcej na temat Suni jest w GrII, Cane Corso- ale szczerze mówiąc nie wiem gdzie lepiej taki wątek założyć- dlatego proszę moderatorów o wyrozumiałość i ewentualne korekty- pierwszy raz sama zakładałam wątek. Zdjęcie Buby można zobaczyć wchodząc na stronę adopcjeCC.com.pl - w dziale do adopcji. Suczka ma czas do początku lipca żeby znależć nowy dom- wtedy to ten, w którym obecnie mieszka, zostaje sprzedany... :( :angryy:
  20. [quote name='borsaf']Dodam tu nazwe hodowli conajmniej ciekawą. Otóż, koleżanka pojechała do ZK z kartką, na której miała wypisane 3 nazwy. Pani w ZK powiedziała: tylko tyle?, Warszawa moze odrzucic i sprawa sie przeciągnie. Niech pani tu na miejscu jeszcze z pięć dopisze. Koleżanka glowiła się i w koncu te 5 napisała, a na końcu już dla smiechu dodała: "Z wonnego ogródka" Oczywiscie przyszlo zatwierdzenie nazwy tej ostatniej i zostało. U mnie też uznali ostatni przydomek, w czasie kiedy można było zgłaszać 7 propozycji- bo teraz tylko 5, jako 7-mą dopisałam "Ostentator"- no i mam teraz hodowlę Ostentator... A było tyle innych, pięknych- Superator, Rex Genesis, Rosa Carmen... :( Cóż, życie... A co do nakładniejszych przydomków- podoba mi się nazwa Superbia dla hodowli westików, All'Italica- charciki włoskie, Sirius- bulle, staffiki i inne rasy, a przydomek nawiązuje do "psiej" gwiazdy- Sirius właśnie. Lubię też te wesołe- Z Gangu Łysych dla grzywaczy, Tasiemkowa Mafia- jamniki itd...
  21. [quote name='jaskuleczka']Bardzo dziękuję :) Może jeszcze jakieś propozycje ? Chyba najbardziej podobają ma się łacińskie.[/QUOTE] Coś w tej łacinie jest- ja też mam łaciński przydomek... Podam Ci kilka- ale sprawdż sobie czy są wolne- jak ja rejestrowałam swój były, ale to było ok.3 lata temu. OK, zaczynam: -Superator- łac.zwycięzca -Maga Succinis (anagram Canis Magicus) czyli czarodziejskiego psa- a znaczy "pomocnicy czarownicy"- nie jestem pewna czy poprawnie gramatycznie; -Aurora- zorza polarna, jutrzenka; -Auri-comus- złotowłosy- w nawiązaniu do maści Yorka, możnaby połączyć ze stalowym, czyli... hmmm...-nie mam tego słowa w słowniku; -Anima Mundi- w wolnym tłumaczeniu "magiczna istota, zjawisko"- termin związany z okultyzmem; -Amicus- przyjazny, życzliwy; -Rex Genesis- pochodzący z królewskiego rodu; -Optimus- suplement "Bonus"- wyborny, znakomity, doskonały; -Vesper- gwiazda wieczorna; -Synephebus- przyjaciel młodości; -Superbus- znakomity, wzniosy- aczkolwiek w Polsce jest hodowla Superbia west highland terrierów; -Supra- najlepsza :) -Primus- pierwszy, najprzedniejszy; -Purpura Rosa- purpurowa róża; -Excelsus- wyróżniający się, znakomity, wyniosły; -Ecco- otóż to! -Elica- śmigło- cóż, sama mam teriera, więc wiem że one czasami wariują jak... śmigła(?) -Enigma -Carmen- wyrocznia, pieśń, poezja, zaklęcie czarodziejskie; -Cantamen-zaklęcie czarodziejskie; -Corona- korona; -Canto- czasownik "czarować"; -Canarius- psi, należący do psa: -Adamentus- twardy jak stal, stalowy (niestety nie wiem, czy odnosi się też do koloru...- tak możnaby połączyć Auricomus i Adamentus; -Admiratio- podziw; OK, myślę że napisałam kilka łacińskich słów, z których możnaby coś stworzyć. Uwaga -przy łączeniu są zasady których nie będę tu opisywać, gdyby komuś coś się spodobała i potrzebował rady a propos łaciny- w miarę możliwości pomogę. Pozdrawiam!
  22. [quote name='Hawanka']to możemy sobie podać rekę bo też kocham dirty dancing 2[/QUOTE] Przyszło mi do głowy- jak chcecie cosik zw. z różą- mnie się podoba ROSA CARMEN- łaciński, a po polsku po prostu: karminowa róża. A tak w ogóle to uwielbiam wymyślać imiona dla szczeniąt, mogą być i przydomki- mam taki notes ;) w którym jak najdzie mnie wena, to sobie notuję jakieś wd. mnie ciekawe czy ładne nazwy. Postaram się pomóc - szkoda że tak pózno weszłam na ten wątek...
  23. Wersja humorystyczna Zomo... :) hmmm... no cóż- nie powstała bez podstaw... Sama się wczoraj złapałam że strasznie wrzeszczę na ciągnącą Arielkę- nie mówiąc o spaniu, kiedy ona wchodzi, układa się, schodzi, piszczy żeby jej odchylić kołdrę- po czym wyłazi i uwala się najlepiej pomiędzy mną a Narzeczonym- bo jest Pani i Pan... Potrafi tak kilka razy. Ale przyzwyczaicie się- one mają coś takiego w sobie, że nawet te ich dziwactwa są kochane ;)
  24. [quote name='zomo']Z mojego skromnego doswiadczenia kup narazie średniego rozmiaru legowisko bo ja też sobie wmawialem ze mój nie bedzie miał wstępu na łóżko a okazało się że pierwszego dnia jak przywieźliśmy go i była pora spania to wytrzymałem 1 godz i pękłem ( usprawiedliwiam się tym że z tego co czytam to staffiki w większości wygrywają tą "nie równą walkę") ). Teraz śpi w nim tylko jak jest ciepła noc lub jak jest zmęczony bardzo a ja siedzę przy komputerze. W razie jak wytrzymasz lub zniszczy to kupisz mu większe i lepsze. Widzę, że mamy identyczne przeżycia a propos spania naszych Stafficzków :) Moja nie umie po prostu zasnąć beze mnie- musi chociaż mnie widzieć- no i mieć świadomość że w każdej chwili może sobie wejść na łóżko... Alabamka- co do posłania, to myślę że Zomo dobrze napisał- wszystko i tak wyjdzie jak już piesek będzie u Was- ile czasu spędza w legowisku itd. Miski zaproponowałabym Ci takie na stojaku, podwójne- pies nie musi się schylać co jest zdrowsze dla niego, a wysokość sama regulujesz, więc może je mieć od szczeniaka. Firmy Ci nie podam- zwyczajnie nie pamiętam, ale w prawie każdym sklepie zoo są takie. Cena- około 100PLN, czyli to by było ok.20-25 EURO. Co do kwiatów- że draceny są trujące nie wiedziałam, ale na 100% psiak może wygrzebywać ziemię z doniczek, przewracać kwiatki- a jak duża dracena to lepiej może przestawić na początek. Chociaż ja teraz już (Ariel ma ponad 3 lata i do tego jeszcze 3 inne psy) mam stojąc kwiaty i jest OK- ostatnio jakiegoś fikusa mi przewróciły i tyle. Ale liści nie gryzą- chociaż z trującymi lepiej nie ryzykować (Staffiki mają duuużo różnych pomysłów) ;) . Fajnie że masz ogródek- maluch szybko załapie że siusia się na zewnątrz- ja mieszkam na 4-tym piętrze bez windy- no i kilka razy mała nie wytrzymała i był wypadek na schodach... Ale ucz go też chodzenia na smyczy- piesek koleżanki też mieszka na posesji i nie lubi chodzić na smyczy, bo nie był przyzwyczajany. No i obróżka na początek- nie szelki- czytałam że od szelek coś się nie tak dzieje z łapami w fazie wzrostu- niestety nie pamiętam szczegółów, a nie chcę pisać co mi się wydaje... Powiem tyle- wygląda na to, że super jesteś przygotowana na przyjęcie do domu maluszka. :)) Ja też czekałam na Arielę i co dwa dni dzwoniłam do hodowcy czy już mogę ją odebrać- dobrze to rozumiem. Małe staffiki są... po prostu przesłodkie- i może dlatego tak łatwo im ulegamy- a psiaczki sobie zapamiętują... Musisz być konsekwentna przede wszystkim. Życzę wszystkiego dobrego i z niecierpliwością czekam na fotki Twojego przyszłego "dziecka". Pozdrawiam. .
  25. Mnie przyszło na myśl że mogło coś maluszka przestraszyć na spacerze (chociażby duży pies) i sobie to negatywnie skojarzył... Ale dobrze że problem został zażegnany. A na przyszłość- jak szczenię -szczególnie młodziutkie- nie je, jest ryzyko odwodnienia. Wtedy najlepiej nie zwlekać i iść do weterynarza- jeżeli będzie potrzeba, da zastrzyk z glukozy na wzmocnienie. Pozdrawiam. P.S. A tak w ogóle- przepiękny pieseczek!
×
×
  • Create New...