Jump to content
Dogomania

Vesper

Members
  • Posts

    3622
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vesper

  1. [quote name='Bullila.nl']Witaj Arielka, Bullit i Vesper z Bullerbyn sa z hodowli Moniki a mieszkaja w Belgi;) a swoja droga ja tez uwazam ze Duud Moniki to przystojniaka:loveu:[/QUOTE] Przepraszam, w takim razie witam Was serdecznie!:p
  2. Vesper

    Zomo

    Ha ha, poczytałam sobie galerię "Royalstaff" czy jakoś tak. Niby taka reklama, super hodowla, a od czterech lat jeżdżę po wystawach i psów z tej hodowli nie spotkałam... A galeria to jedna wielka reklama hodowli- może i ja tak zrobię? Że moje najlepsze itd... Panią o której ten pan wspomina znam osobiście, wypytam co to za ludzie... A póki co mam sytuację awaryjną, nie wiem czy nie będę musiała zabierać swojego staffika (z mojej hodowli) a nie bardzo mam gdzie w tej chwili go trzymać. Pies 01.05. skończy rok, a po tym wszystkim na pewno go nie sprzedam. Prędzej chyba mieszkanie i wezmę kredyt czy co... Ech... a było tak dobrze. Tylko 90-letnia baba up********a sobie w głowie że on jest z tych grożnych i pod nieobecność właścicielki go przywiązuje do budy!!! Jadę tam dzisiaj sprawdzić i w razie czego zabieram psa- trudno, myśleć będę pózniej, nie pozwolę go skrzywdzić...
  3. Proszę Was, powiedzcie mi co zrobić- jakiś czas temu dałam psa po mojej Ariel na warunki koleżance. Pies ma dobrą opiekę, jest kochany i zadbany, jest tylko jedno ale... Stara baba (babcia męża koleżanki) która nienawidzi zwierząt. Dzisiaj dziewczyna u której jest Adi zadzwoniła i powiedziała że pies...został przywiązany łańcuchem do budy! W dodatku ona wyjeżdża na majówkę. Jestem taka zdenerwowana że nie myślę jasno, chcę jechać i zabrac go stamtąd- ale nie mam gdzie! Jak się dowiedziałam polskie cholerne prawo nie zabrania trzymania psów na łańcuchu. Boję się o niego. Wiem że właścicielka go kocha, ale mam do niej żal że nie zapewniła mu odpowiedniej opieki na czas wyjazdu do rodziców... Przecież ta starucha nie jest normalna, ludzie, co ja mam zrobić?
  4. Ja również Was witam na Dogo... :) . Staffiki z Carbonara-staff miałam przyjemność wiele razy podziwiać na wystawach- a Loluś od szczeniaka był moim ulubieńcem. Sama marzę że kiedyś będę mieć "błękitka"- póki co warunki mieszkaniowe nie pozwalają. :( A oglądając zdjęcia GIJacka z koleżanką... cóż- czyżby Loluś został Tatą? (Tak po cichu marzę właśnie o szczeniaczku po nim właśnie...). Pozdrowienia dla Was i Waszej pięknej psiej gromadki- i jeszcze więcej sukcesów na ringach (o ile to możliwe). :) A jeżeli "united colors"... Nie myślicie jeszcze o jakimś pięknym czerwonym lub złotym staffiku? Osobiście uwielbiam czerwone- takie nasycone kolorem, no i jeszcze mocne (w sensie kolorku) pręgusy, takie jak np. są w Daffodil Yellow. A zdjęcia macie cudne- ktoś ma talent po prostu- no i pięknych modeli :). Pozdrawiam ;)
  5. Vesper

    Zomo

    [quote name='Patka']Royal dokształć się maść czarna podpalana jak i tricolor też występują u staffików, młody się wystawić nie będzie, a kolorek uroczy ... a jakie fajne życie ma super !![/QUOTE] Hmmm... Po pierwsze, pies nie jest podpalany; Po drugie- wzorzec mówi że maść czarna podpalana i wątrobiana są wadliwe... Jak żyję nie widziałam podpalanego Staffika- a na zdjęciu psiak jest umorusany- skąd Wam się wzięło to podpalanie? Bo ktoś rzucił tekst wyrwany z kontekstu? No tak- widzę, na jednym zdjęciu błotko dało efekt podpalania... Ale żeby nie widzieć innych zdjęć? Nie ogarniam tego.
  6. Vesper

    Zomo

    [quote name='ROYALSTAFF SOPOT']piękna maść dobermana....[/QUOTE] Zomo, bez urazy- ja ten tekst zrozumiałam jakby to był żart a propos tego jak Twój Zomo się utaplał z błotku ;) Ale może rzeczywiście, zastanawiając się głębiej- "żart" nie na miejscu... Aluzja jakaś? Nie przejmuj się, psiak jest GIT, co z tego że bez papierów? Najważniejsze że kochasz go a on Ciebie... A hodowcy próbujący wybić się takimi komentarzami sami sobie wystawiają opinię... I jaka maść dobermana? Przecież on nie jest podpalany, to było błotko- jakby ktoś nie zauważył... Dlatego wzięłam to za żart- nie warto się przejmować.
  7. Witam Pani Moniko na wątku piękności z Bullerbyn :) . Szczególnie podobają mi się zdjęcia Duda- mojej cichej sympatii ;) Chciałabym również podziękować Pani za reakcję na atak Arielki na w-wskiej międzynarodówce w 2009 roku. Powiem szczerze- ja kompletnie zgłupiałam, zabrakło mi zimnej krwi. Gdyby Pani nie krzyknęła (a zwróciłam uwagę właśnie na Panią, bo troszkę się znałyśmy a ja kompletnie zgłupiałam), gdybym nie zabrała Ariel do łazienki i nie zaczęła chłodzić... Nawet nie chcę o tym myśleć. Ona tak żle znosi upały... JESTEM PANI NIEWYMOWNIE WDZIĘCZNA ZA URATOWANIE MOJEJ SUNI. ZAREAGOWAŁA PANI W MOMENCIE KIEDY JA STRACIŁAM GŁOWĘ- ZA CO BARDZO, BARDZO DZIĘKUJĘ. Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do naszej galerii.
  8. Witam Ciebie Stafficzko i Twoich pięknych chłopców także na Waszym wątku :) . Chłopaki ładne, oj ładne... Dasz więcej zdjęć? Bardzo mi przykro z powodu babeszjozy... Czym mogę Cię pocieszyć, to że wcześnie został zdiagnozowany- trzymam kciuki z całych sił. Jak on się czuje?
  9. Piękna sunia- o mojej ulubionej maści blue... Czy mogłybyście napisać jak potoczyły się losy suni? Moze domek znalazła?
  10. Pusto tu u nas... Widać jest jak mówiły dziewczyny- że teraz zatrzęsienie CC do adopcji. Ech...
  11. [quote name='Nikuśka']A mojej koleżance wet polecił przemywać zęby gazą nasączona sokiem z cytryny co o tym myślicie? Ja używam pasty firmy trixe o smaku miętowym Miki ją uwielbia. oto ona:[IMG]http://www.psiraj.pl/images/tmp/f/5/d/4/trixie-pasta-do-zebow-dla-psa-mietowa-100g.640x480.jpg[/IMG][/QUOTE] Ha ha, miętowy psi oddech... Muszę taką kupić. Naprawdę Twoja sunia ją lubi? Bo moje mają pastę firmy Gimborn o smaku wołowiny i nie przepadają za myciem ząbków, ale jak trzeba to trzeba... Gdzie kupiłaś tę pastę? zauważyłam że z niemieckiej linii Trixie, a te u nas ciężko dostać.
  12. [quote name='Marcelaa']Pieskom nie myje się zębów szczoteczką i pastą, to marketing :) zapytajcie każdego weterynarza, uszkodzenie dziąseł gwarantowane, sa gryzaki, karmy, usuwanie kamienia... ale szczoteczki i pasty sa dla ludzi. W Niemczech sprzedają też bezalkoholowe piwo dla psów, czy ktoś słyszał, że psom potrzebne jest do życia piwo?????[/QUOTE] I to właśnie jest marketing stosowany przez weta! Czy wspomniał o ryzyku usuwania kamienia jakim jest dla starszego psa narkoza? A koszt? Niestety, tak długo jak ludzie nie będą dbać o uzębienie swoich podopieczbnych, tak długo weterynarze będą usuwać kamień- błędne koło.
  13. Gryzaki inne gadżety mogą być uzupełnieniem , ale zęby powinno się myć! Są specjalne szczoteczki dla psów, miękkie, z dwiema końcówkami: większą i mniejszą. Są specjalne pasty redukujące powstawanie kamienia: moje psiaki mają taką o smaku wołowiny (są też o smaku kurczaka itd). Kiedyś ludzie też nie myli zębów a kąpali się dwa razy w roku:shake::diabloti:. Wraz z postępem na którym ludzkość skorzystała- dlaczego nasze psy nie mają skorzystać? Regularne mycie zębów pozwoli być może na starość uniknąć przykrego zabiegu (pod narkozą) usuwania kamienia. Oczywiście piwka dla psów nie popieram, ale jak ktoś ma taką fanaberię?:evil_lol: To wszystko, jak i arsenał ubranek zależy od właściciela... Nie można jednak porównywać tych gadżetów z tymi wynalazkami które służą zdrowiu psa (np...sucha karma):p. Osobiście zachęcam do mycia psom zębów- tylko jak ktoś napisał przede mną- trzeba uważać żeby szczoteczka była miękka (psia-i to nie każda) inaczej może się to skończyć krwawieniem z dziąseł.
  14. ha ha, a w Chihuahua- że to "cziłki" są na drugim!!! hmmm...coś mi przeskoczyło- to było a propos wypowiedzi Oli&Kajtka.
  15. Witam, chciałabym przedstawić Wam mojego westika Pakusia. Paco (jak niedawno się dowiedziałam po hiszpańsku imię to to polski Franciszek):evil_lol: ma prawie 5 lat i jest psem w pełni przekonanym o swojej wartości i ...wielkości- co czasami bywa żródłem nieporozumień z obcymi psami. Swoje dziewczyny lubi, ale pokazuje im "kto rządzi w tym domu". Paco mieszka z dwiema suczkami Chihuahua i jedną Stafficzką, jest też seniorka rasy mix Koka mieszkająca u Rodziców, gdzie często spędzamy weekendy (pieski mogą sobie pobiegać i pobrudzić się). Małego Pakusia kupiłam -no cóż- wprost z bagażnika samochodu... Nic nie wiedziałam wtedy o pseudohodowlach:shake:. Piesek był zastraszony, taka biała milcząca kuleczka. Dopiero u mnie nauczył się bawić, dostał zabawki (których do dziś pilnuje), nauczył się że może :angryy:wydawać dżwięki...:shake:. Nie wspominam nawet o "opiece zdrowotnej": 3-mczne (?) szczenię było raz odrobaczone (a pieczątka pod spodem była na 99% sfałszowana), nie miał żadnego szczepienia... Nawiasem mówiąc pózniej zadzwoniłam do hodofców którzy mieli ciekawy asortyment- yorki, grzywacze, chihuahua, buldożki-same najmodniejsze rasy... Zadzwoniłam zapytać o rodziców mojego psa- pani nawet nie kojarzyła który to, a jak jej przypomniałam, powiedziała:"a latało takie białe po podwórku, ale to syn od ruskich przywozi". :angryy::angryy::angryy: Próbowałam "zrobić śledztwo" na własną rękę, ale jak ustaliłam kilka faktów, żadne odpowiednie organy nie były zainteresowane. A państwo do dziś sprzedają psy z bagażnika pod w-wskimi Łazienkami. Patrząc na mojego Paka jak mogę żałować że go kupiłam? Kocham go całym sercem. Jest to pies ogromnie pojętny i taki, którego wszędzie mogę zabrać, nie bojąc się że cokolwiek będzie nie tak- może to efekt że za szczeniaka jeżdził ze mną do pracy. A oto sam Pan Paco: Jako szczenię: [IMG]http://i51.tinypic.com/5wgeif.jpg[/IMG] I jako dorosły Pies: [IMG]http://i55.tinypic.com/o5v0g5.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/73dppc.jpg[/IMG] [B]Chciałabym zaprosić Was również na pozostałe wątki moich psów (mam ich kilka :lol:): [COLOR="#00bfff"]chihuahua[/COLOR][/B] [B][COLOR="#8b0000"]staffordki Arielki:[/COLOR] [COLOR="purple"]Koki-seniorki wziętej ponad 10 lat temu z Palucha :):[/COLOR][/B]
  16. Witajcie wszyscy! :) A oto moja kochana potworzyca:loveu: [IMG]http://i51.tinypic.com/2jy0iq.jpg[/IMG] Zapraszam też do galerii Arielki!
  17. Pewnie że to najważniejsze! :) Moja z kolei jest "nisko zawieszona"- całe 35cm wzrostu przy wadze 13kg. Jak ją wystawiałam to zawsze była najmniejszą suczką na ringu:evil_lol: Ale 2 CWC cudem zdobyła;) A tak w ogóle, nie licząc gabarytów, to nasze sunie rzeczywiście są podobne! Te białe znaczenia dookoła pysia...(Ariel ma mniej). Pozdrawiamy i więcej fotek prosimy!
  18. Dziękujemy- Twoja Cassie też jest śliczną dziewczynką:loveu:
  19. Czy sterydy zaczynają działać? I czy ona... nie cierpi za bardzo? Strasznie, ogromnie mi jej szkoda- ten czas który dostała powinna spędzić w miejscu- domu, gdzie będzie otoczona miłością i b. dobrą opieką... Trzymam za Sunieczkę kciuki! A i macie rację że tego kto doprowadził Norkę do stanu skrajnego wyczerpania i nie zapewnił opieki to powinna spotkać KARA której nie zapomni (osobiście w takich momentach pierwotne odruchy się we mnie odzywają i bym zlinczowała) - jakiś bezwzględny wyrok, a więżniowie też nie wszyscy lubią sadystów i tam mogłoby go kuku spotkać... Bydlak j~~~~y
  20. Ta sunia od głupiej baby (bo nie wiem jak to napisać) na 100% ma dom?
  21. Kurczę tak czytam te ogłoszenia o westikach w potrzebie i szlag mnie trafia... Ta moda zbiera swoje żniwo, Ja pierwszy raz West Highland White Terriera zobaczyłam w wieku lat 10-ciu. Wówczas- były to lata 80'te, taki piesek kosztował 10.000zł, a więc bardzo dużo- nie tyle, ile z Mamą przeznaczyłyśmy na psa. Kupiłyśmy jamniczkę z hodowli za 2.000zł. Zmierzam do tego, że wspominacie o charakterze westie, trymowaniu, a najważniejsze jest zdrowie!!! Westy to wbrew pozorom pieski które mają skłonność do wielu chorób, np skórnych, pokarmowych, wzroku. Ostatnio razem z moim Paco braliśmy udział w badaniu wzroku u westów (darmowe badanie, mające pokazać, jaki jest stan zdrowia- w tym wypadku oczu- u polskich westów). Facet-wet, pisał na ten temat pracę doktorską- jak widać problem istnieje... A propos Westów i psów w typie (zarośniętego czasami i wprawne oko nie pozna) to kilka widziałam na w-wskim Paluchu... A najgorsze, że przy braku pielęgnacji sierści psy te przestają być atrakcyjne dla przeciętnego człowieka, że siedzą w schronisku miesiącami-albo i dłużej, aż tabliczka z "terrier" zmiania się na "mix" bo już nikt w piesku nie widzi teriera. "Trochę" oburzyła mnie wypowiedz dziewczyny na stronie 2-giej tematu, która napisała, że nie popiera pseudo- ale hodowli też nie popiera... To jeśli lubi tę rasę skąd mają się brać psiaki? W kapuście nie znajdzie... Totalna głupota, najlepiej wszystko negować. Mój Paco nie ma papierów- kupiłam go kiedy jeszcze nie rozumiałam problemu pseudo i niestety ma to swoje skutki. Jako szczeniak pierwszy raz szczeknął w wieku pół roku (za to teraz nadrabia z nadwiązką), boi się wejść np do transportera, nie mówiąc o kjcu który był rozłożony jak moja stafficzka miała szczeniaki... Ma chuyba klaustrofobię. Nienawidzi jak przez sen się go dotyka gdziekolwiek z wyjątku głowy. I inne nawyki których nauczył się...gdzie? Nie mam pojęcia. Ludzie którzy mi go sprzedali, jak się pózniej dowiedziałam jeżdżą za wschodnią granicę po szczeniaki-nie wiadomo ile przeżywa taką podróż, Zawsze mają "najmodniejsze" rasy, po dwa szczeniaki. Handlują pod Łazienkami, są z Kazimierza. Dzwoniłam w tej sprawie do Straży dla Zwierząt, ale zero odzewu. Pako ma ponad 5 lat, a oni ciągle sprzedają psy... Macie pomysły?
  22. Próbuję dogadzać chudzince jak mogę, dzisiaj np. był schabik oprócz normalnego jedzenia, ale mała jest cwana- jak dostaje same frykasy, przestaje mi jeść suchą:shake: i muszę dodać tam trochę mięska... Kupiłam dzisiaj Acanę którą mi poleciła koleżanka z forum (:oops:bardzo przepraszam, ale w tej chwili wyleciało mi z głowy imię/nick), do tego mięsko-wołowinkę z ryżem np, dzisiaj był schab który mama zrobiła na święta- oczywiście bez przypraw- zrobiła kawałek dla maluchów bo też martwi się o Chiccę. No i teraz wiosna, a więc więcej ruchu, co powinno rozwinąć masę mięśniową i zaostrzyć apetyt- wczoraj na cały dzień zabrałam ją do znajomych, najpierw bałam się że w metrze mi zawału dostanie tak się bała, ale pózniej było lepiej- a mała ma braki w socjalizacji, bo w zimie b. mało wychodziła, siusiu robiła do kuwetki. W ten weekend jedziemy pod W-wę do rodziców- a tam psy biegają ile chcą, więc się wyhasa mój mały dzikusek. Mam nadzieję że nabierze tego ciałka. Coco pamiętam, rzeczywiście podobne, ale Chicca jest do tego wysoka- sporo wyższa od Milki. Gdyby tak nabrała ciałka, to budowę mogłaby mieć ładną...chociaż też ciężko tak gdybać. W każduym razie taki chuderlak nie wygląda zdrowo:shake:. Babcia mówi żebym jej dawała żółtko jaja-biegunki chyba nie dostanie? A tutaj zdjęcie śpiących Arielki i Milki:diabloti: [IMG]http://i52.tinypic.com/2u6jrt2.jpg[/IMG] Pozdrawiamy!!!
  23. I jeszcze kilka fotek mojej królewny "Fiony" ;) : Tutaj drzemka z Pakusiem ;) [IMG]http://i52.tinypic.com/2572c6c.jpg[/IMG] A tu drzemka z Milusią :lol: [IMG]http://i52.tinypic.com/2u6jrt2.jpg[/IMG] A tutaj też drzemka...samotnie:diabloti: [IMG]http://i52.tinypic.com/dmtzir.jpg[/IMG]
  24. Tutaj Ariel w roli mamusi ze swoim synkiem Adim (ADI ADONIS Ostentator) [IMG]http://i54.tinypic.com/17fig2.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/9iwg7b.jpg[/IMG] A tutaj sama, na słońcu: [IMG]http://i52.tinypic.com/2hxvp21.jpg[/IMG]
  25. Jeszcze tylko dodam coś a propos piesków schroniskowych i "podgryzania". Miałam taką tymczasowiczkę Nutkę i ona też mnie PODGRYZAŁA- tylko jest różnica pomiędzy podgryzaniem a ugryzieniem... Nutka nie znała za bardzo relacji pies- człowiek, i wszystkiego uczyła się u mnie w wieku ok. 2-óch lat. Wystarczyły 2 tygodnie a była psem który ufa że go nie skrzywdzę, kolejne dwa- zupełnie normalny pies. W tej chwili jest w domku stałym, ma swoją Panią która bardzo Ją kocha i sunia jest nie do poznania- ma nawet wątek na Dogo- "Nutka-wypłoszek z Tomyśla Wlkp". A chodzi o to, że przeciętny człowiek, biorąc psa ze schroniska, chce żeby on od razu był..."normalny". Nie rozumie, że pies wiele przeszedł, nie ma podstaw żeby zaufać- i to od właściciela zależy jak szybko pies dojdzie do siebie. Dlatego może zareagować agresją np na widok machnięcia ręki w jego stronę czy jakiegoś innego gestu który psu kojarzy się negatywnie. Z dnia na dzień cudu nie będzie... Powinno się bardziej uświadamiać ludzi jak pomóc psu zaaklimatyzować się w nowych warunków- a korzyści byłyby dla dwóch stron. Nic na siłę, spokój, czas na oswojenie się z nową sytuacją- nie dziwi mnie że ktoś po kilku dniach oddaje psa z powrotem bo ten nie spełnia jego oczekiwań. Tylko czy człowiek spełnił oczekiwania psa? Dał mu czas?
×
×
  • Create New...