Jump to content
Dogomania

Vesper

Members
  • Posts

    3622
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vesper

  1. [quote name='Dzika_Figa']Jasny gwint... mogę tylko trzymać kciuki, żeby się ktoś taki znalazł... A wetkę... do uśpienia![/QUOTE] zgadzam się z tym na całej linii że tak powiem, idiotka jedna... myślałam że już się skończyły skończyły te problemy z wetami (jeden-tak się składa że z Wawra właśnie-załatwił mi sunię moją,nie poznał mechanicznego urazu nerek-zdiagnozował przeziębienie-a w nocy kiedy pojechałyśmy na pogotowie organizm Tinki był już tak zatruty moczem że nie do uratowania... kilka godzin wcześniej i psinka by żyła :( wracając do tematu nie jestem w stanie pomóc-w Wawrze mam rodziców, ale to starsi ludzie i nie daliby sobie rady z psiakiem... ale może popytają sąsiadów... pozdrawiam
  2. [quote name='Andzike']Cudna dziewczynka :) widziałam na FB piękne zdjęcia - już nie wypłoszka ;)[/QUOTE] Andzike-o co chodzi z dogomaniakami z Wawra? Mam tam rodzinę... Możesz na pw napisać o co chodzi? A wracając do naszej Nutki- jest dobrze. Była już nawet na wycieczce ze swoją nową Panią. A mnie, kiedy 2 tyg. po jej adopcji byłam z wizytą (i dowieżć książeczkę zdrowia) nie poznała :/ W Panią Elę wpatrzona jak w obrazek, nie mogła lepiej trafić. Pani Elu-jeżeli Pani to czyta- jeszcze raz DZIĘKUJĘ!
  3. Nutka była pierwszym psem jakiego miałam na "tymczasie"- i raczej nie ostatnim ;-) Patrzyłam jak z dnia na dzień się zmienia, jak z wypłoszka wychodzi radosna Sunia... Próbowałam coś jeszcze dopisać ale nie umiem wyrazić tego co się czuje kiedy taka "bidulka" wychodzi na psa....
  4. Mam dla wszystkich nową, bardzo dobrą wiadomość: wczoraj Nutka pojechała do Pani Eli, do swojego nowego Domku:-)) Już 2 razy rozmawiałam z Panią Elą i wczoraj Nutka wszystko obserwowała, zwiedziła mieszkanie(i zrobiła kupę na przywitanie), pobuszowała na kanapie ale podejść za bardzo nie chciała... Dzisiaj-jak sama Pani Ela powiedziała:"jest różnica jak między nocą a dniem"- pupa chodzi za merdającym ogonkiem, jest "Nutkowy" uśmiech, czyli wszystko dobrze- sunia jeszcze trochę ostrożna ale nowa Pani jest cierpliwa. Pani Elu-bardzo dziękuję za danie szansy Nutce-już niedługo sama Pani zobaczy że to wyjątkowa Suczka-pojawi się ten blask w oczach który wynagradza wszystkie trudy... Pojutrze poproszę Panią Elę żeby sama napisała jak miewa się nasza niunia. Ja utwierdziłam się jeszcze bardziej w tym że warto pomagać!
  5. OK, rozmawiałam z Pawłem i ustaliliśmy że w poniedziałek powie mi dokładnie kiedy i jak finansowana będzie sterylka-w tej chwili pani weterynarz jest na zwolnieniu... w poniedziałek napiszę co dalej... a ja w tej chwili choruję i z psami tylko przed blok bo mam leżeć-biedne psiaki.
  6. Akrum-co do zdjęć nie dam rady sama zrobić takich dobrych jakościowo-w aparacie pękł mi wyświetlacz i dysponuję tylko komórką... zaraz będę dzwonić do Magdy lub Pawła i napiszę co ustaliliśmy...
  7. Sliczna dziewczynka-i rzeczywiście podobna do Nutki-tylko większa chyba... jakbyście mieli kogoś kto interesuje się adopcją Tiny ale potrzebuje suni która lubi inne psy-proszę,dawajcie Nutkę! wątek:Nutka-wypłoszek z Nowego Tomyśla
  8. Nutka jest u mnie w DT-mogę udzielić więcej informacji zainteresowanym. Sunia jest nieduża,waży 6kg, brązowo-czarna,śliczna-i ma swój własny wątek. Odkąd jest u mnie-od 16.01.-zrobiła ogromne postępy-załtwia się na dworku, jest grzeczna, cicha, przyjazna w stosunku do innych psów , trochę nieśmiała w stosunku do ludzi-niestety nie miałam okazji sprawdzić jak ona reaguje na dzieci. Pieszczocha,ale nie zazdrosna-u mnie mieszka z 4-ema innymi psami. pozdrawiam-Beata
  9. cóż... zdaję sobie sprawę że moment rozstania z Nutką musi nadejść... co do przyzwyczajenia,to już się przyzwyczaiłyśmy do siebie... PRAGNĘ ŻEBY NUTKA BYŁA SZCZĘŚLIWA to jest najważniejsze-ona najbardziej potrzebuje miłości!!! w tej chwili właściwie to już normalna sunia-trochę strachliwa. dzisiaj był pierwszy bliski kontakt z obcym człowiekiem (m0ją Mamą)-ostrożnie,ale dała się pogłaskać. Rodzice mają swoją staruszkę schroniskową,nie dam rady ich namówić na Nutkę-próbowałam...
  10. ta cziłka to właśnie Chicca-ta, która tak Nutkę obszczekiwała na początku... a teraz-jak widać-psiapsiółki;))
  11. Nutka jest CAŁKIEM INNa-cieszy się na spacerki, siusia już na dworze, tylko boi się innych ludzi... przyszły właściciel będzie musiał z nią troszkę popracować-ale chyba po tym jak przyzwyczaiła się do mnie i jest we mnie wpatrzona jak w obraz ja mam pewność że adopcja Nutki to dobra decyzja-sama bym niunię zostawiła ale... już pisałam kilka razy-5 psów, hodowla,ślub niedługo... w każdym razie Nutka to SUPER SUNIA bez zawichrowań takich w stylu że nie wiadomo co jej strzeli do głowy-spokojna, pieszczocha(cały czas chce być miziana)-trochę panikara jak nie zna sytuacji ale zero agresji jest w niej-postawa pasywna (to zauważyłam w pierwszych dniach kiedy bała się mnie-nie chciała ugryżć,tylko cała sztywniała ze strachu jak ją brałam na ręce-jakby paraliżował ją strach...:(. w Galerii na Dogo... założyłam Nutce album-w rasie "mix do 20cm"- tam są też fotki Nutki.....
  12. Co powiecie na bazarek na sterylkę nutki? Mam kilka(....) rzeczy ciuchów, psich, książek, płyt i in.- więc rzeczy by były jakieś-potrzebuję pomocy od strony formalnej-tzn.jak to działa... Gdzie wpłacane są pieniądze itd. Napiszcie co myślicie o tym pomyśle (oczywiście nie tylko nutkę możnaby wesprzeć w ten sposób)
  13. cóż, w większości kajów Unii są już chipy,a nasze tatuaże ZAWSZE poprzedza litera-inna dla każdego oddziału ZK. ale tatuaże po latach mogą być mało czytelne-proszę sprawdzcie czy to na 100% jest 5 cyfr? i w jakim miejscu ciała jest tatuaż?
  14. Akrum-jeszcze prośba do Ciebie-mogłabyś mi na komórkę przesłać dane do faktury potrzebnej żeby zaszczepić Nutkę?
  15. dzisiaj wstawiłam zdjęcia Nutki do Galerii na Dogo... w rasie "mix do 20cm"-zdjęcia są podpisane. no i rzeczywiście wychodzi na to że Nutka jednak nie jest takim całkiem dzikuskiem-grzecznie czekała na wieczorny spacerek żeby zrobić siusiu! tylko jeszcze boi się schodów-muszę ją wnosić/znosić z 4-tego piętra- ale jak dalej będzie robiła takie postępy to i tego się nauczy... kolejna rzecz-nie chciała jeść w mojej obecności-musiałam wychodzić z pokoju-teraz już mnie się nie boi, ale przy innych psach nie zje-dlatego jada osobno. Sunia była bardzo wycofana,ale już wraca...
  16. Marteczka- jest jedna metoda na rozdzielenie walczących psów-tylko do tego potrzebne są 2 osoby: każda łapie swojego za tylnie nogi i odciąga... niby brzmi banalnie-ale w praktyce to jest najbezpieczniejsze-n-i lepsze niż wkładanie rąk pomiędzzy gryżące się psy. jak nie ma drugiego człowieka też można w ten sposób próbować rozdzielić psy-ale jest to ryzykowne. w każdym razie działa-nawet rottkę rodziców kiedyś tak odciągnęłam od menela który ją drażnił zza płotu
  17. proszę-oświećcie mnie-jak mam dodać najnowsze fotki Nutki? wstyd się przyznać ale mam z tym problem (chyba że poproszę Akrum żeby poprzesyłała z FB?...) U nas wszystko dobrze-Nutka szczęśliwa,powoli przestaje bać się spacerów- wczoraj nawet osiągnęłyśmy wiele w temacie "czystości"- było siusiu na dworku... Ona musi znać takie zachowania-wieczorem,kiedy znów jej się zachciało, wskoczyła na stolik pod oknem i węszyła przez uchylone okno- ale ja gapa nie wiedziałam czego chce i zdjęłam ją (bo stolik jest wysokości parapetu...jak tam się wdrapała-nie wiem- poodsuwałam stołek itd i już nie ma zagrożenia-ale to niezła akrobatka;-)) no i ponieważ już zasypiałam-to było ok.1-ej w nocy-Nutka zrobiła siku na swoje stałe miejsce. teraz zastanawiam się-czy wczoraj chciała mi coś zasygnalizować,czy po prostu usłyszała albo poczuła coś ciekawego. Ta sunia co dnia zaskakuje mnie czymś nowym-w pozytywnym sensie. Noce spędza wtulona noskiem w moje plecy :) Teraz -prawdopodobnie w tym tygodniu-będą szczepienia-dziękujemy za pieniążki-no i rozglądamy się za tanim weterynarzem który przeprowadzi sterylizację. Jeśli macie jakiegoś weta a W-wie-proszę,dajcie nam znać-warunkiem adopcji Nutki jest to,że ona musi być wcześniej wysterylizowana-więc jest to pilna sprawa. Jak już będziemy wiedzieć jaki jest koszt sterylki,pomyślimy,skąd wziąć pieniądze.... Dzisiaj na spacerze spotkałam kilku znajomych "psiarzy"-pokazałam im Nutkę i powiedziałam że szuka domku- parę osób powiedziało,że jak będą mieli kogoś kto byłby niunią zainteresowany dadzą mi znać. Magda podobno namawia Sąsiadów ;)) Porobiłam też ogłoszenia z zeskanowanym zdjęciem Nutki i jutro będę roznosić je po lecznicach i sklepach zoo. Do tego internet-i może będzie w końcu ten wymarzony Domek o którym Sunia marzy-ona ma wielkie serce-chce kochać i być kochana... To właśnie tkwiło cały czas w tym małym "wypłoszku"...
  18. dobry pomysł-może Fundacja AST nagłośniłaby sprawe? ja deklaruję 20zxł-więcej nie mam- mam 5 psów-w tym jedną tymczasowiczkę:shake:
  19. Actina- własnie się zastanawiałam czy to może dotyczyć psów z gr.I i II-psów obronnych. Jeżeli więc w gr.I-ej tego nie ma,to nie rozumiem po co tak utrudniać ludziom życie... wiadomo,że jeżli ktoś wyrabia rodowód-będzie tego psa wystawiał-tak poprzestałby na metryce-więc pies będzie oceniany. Ja hoduję psy z grup: III i IX-mój oddział to Warszawa, nie ma obowiązku odbierania rodowodu z psem. W poszczególne dni tygodnia każda z grup ma zebranie sekcji-jeśli chce się "przedstawić " nowego szczeniaka można przywieżć go na zebranie Sekcji-kynolodzy chętnie oglądają każde nowe "dziecko" i udzielają bezcennych rad ;)
  20. Iwax-zgadzam się że dobre jest to,że oddział chce wiedzieć jakie psy ma w swoim rejonie,ale autor napisał że oni tylko zerkają na psa-nie ma żadnego oglądania ,pewnie tym bardziej żadnych rad... Kiedyś słyszałam że u niektórych ras robi się jakąś próbę charakteru-ale to pewnie przy okazji przeglądu hodowlanego (nie znam się na rasach stróżująco-obronnych-hoduję chihuahua i staffiki). przeczytałam że pies może być doprowadzony na życzenie Kierownika Sekcji-ale żeby było to warunkiem wydania rodowodu? bardzo "gorliwy" oddział to musi być-oby było to z korzyścią dla psów...
  21. hmmm... dziwne. przypomina to jakiś przegląd hodowlany-a przecież nawet kiedy jedzie się po wbicie pieczątki pies-reproduktor/suka hodowlana nie trzeba brać ze sobą psa tylko karty z ocenami z wystaw. z drugiej strony ja zawsze zabieram nowego szczeniaka,żeby Kierownik Sekcji sobie go obejrzał i powiedział na jego temat kilka słów-taka "ocena" jak psiak rokuje, u nas jeszcze dodatkowo Pani Elżbieta Chwalibóg daje bezcenne rady (jestem z Warszawy). ale żeby po odbiór rodowodu zgłaszać się z psem? to bezsens- czy ktoś go w tym czasie ogląda? zresztą szczenię ciągle rośnie i nie można oceniać psa po tym jak wygląda w wiweku kilku m-cy... Do jakiego oddziału Pan należy?
  22. O Boże te zdjęcia z podróży-te oczka, ta poza jakby chciała zasłonić swoje maleństwo... łza się w oku kręci. Nutka to mała sunia o wieeelkim serduszku.
  23. cieszę się że Papi ma domek :-))- tylko dobrze że po drugiej stronie wisły,bo Nutka jako mamusia podobno jest bardzo pomysłowa (te jej ucieczki ze szczylkami...)
  24. po pierwsze-cudownie że założyłyście Nutce wątek-ja nie umiem tego zrobić-dziękujemy za pomoc,:-) . Nuteczka w domu to już prawie normalny pies-prawie-bo czasami boi się troszkę nieznanych dżwięków, ona lubi spokój raczej. ale też bawi się jak szczeniak-np.szmatką-co sprawia że zastanawiam się czy ona ma te 2 lata-bo może mniej. Załatwia się na podkłady0zdarzają się wpadki,ale dopiero wczoraj mała zaczęła normalnie chodzić na spacerkach!!! :-)) była z moimi 2-ma psami-Pakiem i Arielką,i to może pomogło niuni się przełamać. Normalnie chodziła w szeleczkach na smyczce i interesowała się innymi psami,zapachami, odgłosami... jestem pewna że będzie dobrze. oczywiście przyszły Właściciel będzie musiał mieć dfużo cierpliwości i zachęcać Nutkę łagodnie-pokazywać jej na nowo,że świat nie jest taki straszny...* "Wypłoszek" przebył milową drogę w 2 tygodnie-tyle jest u mnie-zaufała,otworzyła się-teraz uczymy się poznawać świat za oknem,sterylka i dziewczynka będzie gotowa do adopcji... niestety,nie mogę jej zatrzymać-reszta rodziny jest przeciwna,zresztą sama zdaję sobie sprawę że nie dam rady z 5-ma psami w bloku,z planami powiększenia rodziny. ale tak długo jak trzeba mała królewna ma u mnie ciepły kącik i dom-boję się tylko żeby ona pózniej nie tęskniła za mną-śpimy razem,liże mnie po twarzy i piszczy... myślę że mała wie że ja jej nie skrzywdzę-dlatego domek MUSI BYĆ JAK NAJLEPSZY_A NAJWAŻNIEJSZE JEST ŻEBY BYŁA KOCHANA. teraz,jak to piszę,słodko śpi na kanapie-ona ma zupełnie inny wyraz pysia niż miała kiedy przyjechała do mnie!!! teraz cały czas cieszy się CAŁĄ SOBĄ... dziewczyny-czy ktoś interesował się adopcją Nutki? zastanawiam się nad ogłoszeniem w jwkiejś psiej gazecie-ale nie wiem co Wy na to-proszę,napiszcie. jednym słowem-wszystko u nas dobrze. mam pytanie:jak wygląda sprawa sterylizacji Nutki? widziałam że niunia dostała jakieś pieniążki-chyba 90zł (DZIĘKUJEMY!!!)-a jaki jest koszt sterylki i kiedy by to było? na szczepienia chyba narazie będę musiała założyć od siebie-chociaż szczerze mówiąc różowo nie jest u mnie teraz z finansami. takie rzeczy jak odrobaczanie,badanie krwi opłaciłam,założyłam Nutce książeczke-ale to narazie wszystko co mogę w tej chwili sfinansować. jeszcze raz pozdrawiamy, Beata&Nutka
  25. a która z moich dziewczynek tak Ci się spodobała? to cziłki-maluszki-nowe koleżanki Nutki
×
×
  • Create New...